Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kariod

Moderator I
  • Content count

    1286
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Trochę to pozytywistyczne stwierdzenie w stylu praca u podstaw... ale w zasadzie do tego sprowadza się w moim odczuciu obecna sytuacja.
  2. Wszystko zależy od tego czego ktoś oczekuje od tego hobby. Jedni wolą milsimy i imprezy w stylu reko, jeszcze inni larpy z el. ASG a inni po prostu sobie postrzelać. Nie można i nie powinno się ze sobą zestawiać tych rodzajów rozrywek, bo to zupełnie inne światy. Już dawno wytworzyło się przekonanie, że jedni są bardziej "zajebiaszczy" od drugich bo bardziej udają wojsko a to zła droga. Dla jednego samochód służy po prostu do jeżdżenia, inny ma przyjemność z jazdy, innego kręcą prędkości a innego offroad. Zapomnijcie o dyskusjach czy lepszy jest milsim czy niedzielna "jebanka" bo takie dyskusje tylko dzielą środowisko. Przykładowo ja po prostu lubię postrzelać, jadę na strzelanke zrelaksować się w gronie znajomych i przyjaciół, mam to szczęście, że nasze lokalne środowisko jest niezwykle małe (20 do 50 osób na grze) ale już dawno wyleczyłem się z konieczności udziału w dużych imprezach. Czy ASG podupada bo tego w zasadzie dotyczy pytanie. Patrząc na wmasg.pl można odnieść takie wrażenie. Nie wiem jak wygląda sytuacja poza opolskim, bowiem zwyczajnie nie mam czasu jeździć poza swój region, jednak u nas można powiedzieć jest konstans a nawet do przodu. Owszem pojawia się dużo młodych i bardzo dobrze, bowiem jak pisali przedmówcy wiele osób odpadło z powodu rodzin, dzieci, braku czasu staramy się własnie tych młodych przyciągać i namawiać by organizowali się w grupy. Owszem jest spadek uczestników (kiedyś było to 50-70 osób na grę), niestety odpadły też większe tereny pod ASG w naszej okolicy, coraz trudniej o opuszczone miejsca gdzie można bezpiecznie postrzelać. Niemniej jednak udało nam się zorganizować dla naszego środowiska dwa prywatne tereny, które wciąż rozwijamy. Dzięki współpracy z lokalna firma ci co chcą zacząć mogą niedrogo wypożyczyć niezbędny sprzęt, jak złapią bakcyla to kupują sobie replikę i zwykle nie najtańszą bowiem spotkali już innych maniaków ASG, którzy mogli im doradzić. Początkujący nie jest zostawiony samemu sobie i nie jest traktowany na grach jak tarcza. Taka osoba chętniej przyjedzie znowu. Moim zdaniem zmorą ASG mogą być dwie rzeczy: 1. zamykanie się doświadczonych graczy na nowych 2. rozwój technologiczny a wraz z nim wzrost FPS Każdy z nas kiedyś zaczynał i wielu z nas mogło się uczyć od starszych i doświadczonych graczy, było łatwiej tez gdy 500 FPS to był szał! Początkujący teraz maja trudniej, mało kto z nich słyszał o wmasg gdzie mogliby coś poczytać na początek. To akurat z jednej strony "wina" FB, który jak słusznie zauważył Reg stał się dla młodych całym internetem. ja dodam jeszcze YT i CS czyli niemrawe poradniki w formie filmików i doświadczenia z gier komputerowych. Niestety wmasg wciąż nie działa znakomicie i potrzeba czasu by na nowo zaczął być tym czym był dla nas kilka lat temu. Z drugiej strony to też wina młodych, którzy nie potrafią (bo nie są nauczeni szukać) w gąszczu informacji znaleźć tych najważniejszych rzeczy. Niestety to już jest obecnie rola bardziej doświadczonych graczy, trzeba się tymi młodymi po prostu zająć bo jak wpadną na pierwszą strzelanke i zostaną wyśmiani po czym rozstrzelani to więcej ich nie zobaczymy. Niestety problem z FPS jest znacznie większy, każdy kto zaczyna i kupi sobie nawet wypasione 450 dalej nie ma szans na terenie otwartym z 500 czy 600 ką, Kilka razy dostanie solidne bęcki i stanie przed wyborem - tuning za ponad 1000 zł lub inne hobby (np CS). To jednak temat rzeka od siebie mogę tylko dodać, że u siebie rozwiązaliśmy go limitami (400 FPS teren zurbanizowany / 500 dla AEG teren otwarty / 550 snajperki) oraz wyłącznie ogień pojedynczy (nie dotyczy replik karabinów wsparcia). Nie jest to idealne rozwiązanie ale u nas się sprawdza. Wiem, że w małym środowisku jest to wszystko znacznie łatwiej ogarnąć, ale może w ten sposób to trzeba robić? Organizować małe lokalne społeczności, ustanawiać w nich jednolite zasady i pamiętać, że to hobby
×