Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Uwaga Bo Szczelam

Broń wsparcia w ASG.

Recommended Posts

No tego to się domyślam, tylko skoro używa maga od emki, to z jakiej paki liczy pojemność dużego boxa?

RtrsOmL.jpg

Takie łobuziaki o pojemności 200bb. Uznajemy, że używam ich jako dużego boxa. Magi są lekko przerobione aby pasowały tylko do mojej repliki.

Skoro 90% boxów od m249 na milsimach nie ma nawet 1/3 wagi załadowanego taśmą oryginału, to już chyba nie ma co się przyczepiać o symboliczne używanie w jego roli hicapa... mocno dociążona minimi którą noszę dostatecznie rekompensuje te nierealistyczne magi, przynajmniej wagowo.

Edited by Dustok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie czepiałbym się, gdybyś chociaż nosił w opo równoważniki objętościowe (już kij z wagą) tych 5 dużych boxów - wiadomo, droga zabawa, nie każdego stać.

Hipotetyczny uczciwy koleś z drużyny przeciwnej musi jakoś targać te 5 boxów, bawić się w wymianę i męczyć z niewygodnym klockiem pod repliką. Ale ty sobie nosisz krótkich 5 hajkapów zajmujących i ważących sumatycznie porównywalnie do małego boxa, nie zawadzających w ogóle po podpięciu do repliki i uważasz, że wszystko jest ok.

 

Wkurwia mnie po prostu takie powszechne łamanie zasad rozgrywki. Gdzie nie pojadę, to zawsze trafi się spora część osób, która zwyczajnie ma je w dupie - a najgorsze, że jeszcze bez żadnego skrępowania się tym publicznie chwalą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Gdzie nie pojadę, to zawsze trafi się spora część osób, która zwyczajnie ma je w dupie".

Gdzie nie napiszę, to zawsze trafi się przynajmniej jeden facet który świat wyobraża sobie inaczej.

 

Ale dobra, odpowiem po twojemu, może cię to zadowoli.

Jeśli regulamin imprezy wymaga stosowania równoważników objętościowych to owszem, łamałbym pewne zasady i można by mnie za to nawet wywalić. W innym wypadku.. no cóż, przecież ten hipotetyczny koleś też mógłby te swoje boxy zostawić, za łamanie niepisanych zasad głowy nie ucinają.

 

Poza tym, skoro już wymieniamy się pretensjami to może mieć znaczenie, że zawsze noszę tą wielką ładownicę do boxów ze zdjęcia (reko). Nie martw się, praktycznie nie przenoszę w niej przydatnych przedmiotów tylko jakieś araszmatki, żeby się nie wginała. Zawadza i zajmuje miejsca tyle co załadowana :icon_cry:

A co do wagi, to załadowane airsoftowe minimi waży pewnie około 7Kg

lekko odchudzona, do 4600 bez zasypanego boxa.

ostre z taśmą 10. Ja jestem o dobre dwa kilo "uczciwszy" i noszę 9. A boxy i "równoważniki objętościowe" zacznę dociążać jak szturmani dociążą swoje realcapy :icon_wink: Edited by Dustok

Share this post


Link to post
Share on other sites

A wiesz co, mi tam realizm wagowy zwisa. I powiem wiecej: jestem mega zadowolony, ze mam lekkiego Sawa, mniej sie zmecze, wiecej podzialam. Dla mnie tylko plus. Realizm robie sobie w ilosci magazynkow i pierd... sie z ich wymiana za drzewem podczas ostrzalu :icon_smile: Oraz ogolnym taktycznym wykorzystaniu sawa.

Te hajkapy to nieglupie, jezeli jednoczesnie masz podpiety dla realizmu tylko box. Chyba ze sie nie da naraz, nigdy nie probowalem.

 

Duatok, tu nie chodzi o to, ze airsoftowe boxy nie maja wagi. Tu biega o to, ze hajkapa wymienisz w 7 sekund, a boxa sie wymienia z pol minuty, albo i lepiej. A jak jes\zcze masz jak ja dodatkowe kable w magazynkach, to sie schodzi.

Edited by Katana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopie temat i sie wypowiem ;p Mam m60e4 ladnych kilka lat, bez "zajebiaszczych" osiagow, bo po co? Troche wazy. Fajnie jest sie tym pobawic, i tak, u czesci mlodszych "graczy" wzbudza cos ala respekt. Nie czesto sie widzi KMy. Wszyscy biegaja ze szturmowkami.

Co do wagi:

na kilkugodzinnych strzelaniach, waga nie robi roznicy, dopoty nie jest sie masochista i nie lazi sie caly dzien.

 

Bylem na NSRach, po szkolce przy wyborze specjalizacji na rotacyjne wpisalem sobie jak kretyn "celowniczy KM'a" jednostka Miedzyrzecz (piechota). Fajnie jest z tym pochodzic kilka godzin, przy calodziennych zajeciach, z karabinem w dloni lub na ramieniu czlowiek marzy tylko o tym aby zdjac to g... z plecow. Najpiekniejszy moment, dnia gdy moglem w koncu na jednostce oddac toto (UKM2000) do magazynu.

Waga robi swoje, na jebance tego sie nie odczuje. Przy dluzszym uzytkowaniu plecy/ramiona dostaja strasznie po dupie. Aczkolwiek pozostraje choc satysfakcja ze strzelan (ukm do 1,5km).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×