Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Lotnictwo w Airsofcie


Recommended Posts

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Deszcz w takim scenariuszu oznacza gniew bogów i wszyscy idą na respawn. Proste. Nie graliście w HOMM3?

 

A poważnie, po co od razu wykorzystywać lotnictwo jako wsparcie? Dla klimatu wystarczy jako dostawca (spadochron i skrzynka, ale lepiej z dala od ludzi to rzucać ;) ) albo jako rozpoznanie. Helikopter to jeszcze jako transport (ale cena nie jest mała za godzinę lotu) albo platforma dla snajpera lub RKMu (choć nie wierzę, żeby podmuch z wirników nie wpływał istotnie na balistykę kulki).

 

Samolot krążący nad miejscem operacji nie jest nawet synonimem współczesnego wsparcia lotniczego (ostatnia to chyba była Pucara w takim klimacie). Jeśli nie można go zestrzelić w jakiś sensowny sposób, to niech raczej robi za ciekawe tło lub środek transportu.

 

Pozdrawiam

 

Kret

Link to post
Share on other sites
A może zamiast robić "loty bojowe" można urealnić np zrzut ? Mam na myśli scenariusz gdzie dwie ekipy musza podjąć zrzut materiałów typu skrzynia z ammo lub coś w tym guście ( Kuba doskonale wie o co chodzi bo przerabiałem takie zdarzenie na Pasterniku ).
Lepiej - ja na allegro kupiłem za 30zł spadochron hamujący od Miga...

A Ty myślisz, że my co mieliśmy? :lol:

 

AD rem - Panowie, wszystko jest kwestią umowności. Póki zaplątujemy się w abstrakcję... :|

Link to post
Share on other sites

sorry ale jak to czytam to mi sie jakos smiac chce...

takie fajne pomysly ale wszystkie sie wydaja byc powoli nie realne i ironiczne... bez obrazy oczywiscie...

 

jedyny pomysl jaki wpadl mi w oko to lotnictwo jako transport.

Ewentualnie sterowane gadzety ktore moga udzwignac np. 3 kg obciazenia i one np. zrobia zrzut jakiegos czegos w lesie i wszyscy na poszukiwania...

 

ogolnie proponuje zeby gdzies w polsce znalesc jakies stare opuszczone miasteczko i sie nim zainteresowac, poscic tam kilka jeep'ow, czolg i kilka transportowcow... w sklepach z petardami zakupic bazooke i sie pobawic w miasteczku, gdzie ruiny i zabezpieczony ogien (np w beczkach) dodaja klimatu jakiego pozazdrosci nam moze jakis inny kraj... jak na chwile obecna z tego co widzialem to anglia i usa sa gora jesli chodzi o takie strzelanki.

Chinczyki tylko biegaja przewaznie po lasach ale ich giwery strzelaja dalej niz oni widza (wysokosc czlowieka, jego oczu i kula ziemska, ci co sie uczyli to wiedza o co chodzi).

 

Niebem zajmiemy sie moze poprostu pozniej.

Link to post
Share on other sites
Zaraz, a to nie podpada pod lądowanie w terenie przygodnym.
Tak, ale ostatnio się zmieniły przepisy i można ladować w terenie przygodnym w sytuacji awaryjnej oraz w ramach szkolenia... Kto mu zabroni się tam szkolić? ;)
Link to post
Share on other sites

Skoro granaty poterdowo-kulkowe sa tak rozpowrzechnione to moze by zrzucac takie z samolotu, np w takich pakietach po 10 sztuk i bylby bomby CBU albo cos na styl MLRS :D Jeszcze moznaby uzywac flar sygnalizacyjnych do naprowadzania samolotu.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Ja mam taki pomysł:

bierzemy jakiś ciężarek. przywiązujemy do niego białą tasiemkę (lub coś podobnego, w zimie może to być pomarańczowy kolor) o długości np. 2-5 metrów. Ciężarek owijamy jakimś materiałem. Pakujemy do naszego "aeroplanu" i zrzucamy w ilośći np. 20 :twisted:

kto znalazł się w odległości np. 5 m od tasiemki nie żyje. Z czego tasiemki nie będą zrzucone jednym "pchcięciem", lecz w przeciągu kilku sekund. Ciężarek jest zabezpieczony czymś miękkim więc jak już ktoś dostanie (a nie powinien, bo jak słyszy samolot to raczej patrzy co z niego leci nie?), to nie powinno zrobić mu to krzywdy.

Mąka.. kasza.. itp. za lekkie, nie ma mowy o precyzji (no chyba że lecimy na 5m :lol: )

 

Co do samolotów zdalnie sterowanych:

a) nauka pilotażu to jednak trochę czasu (sam latam na szybowcach)

B) taki samolot ważyłby dobre 10kg. ułamek sekundy, błąd pilota i można kogoś zabić (zdarza się to w modelarstwie)

c) koszt rozbicia, to nie kilkadziesiąt, a kilkaset (a myślę, że przynajmniej 1000) złotych w plecy.

 

Pozdrawiam

Świr

(jak moja ksywa mówi, mogę mieć głupie pomysły ;) )

 

[ Dodano: Sob 16 Wrz, 2006 ]

nikt nie pisze :cry:

 

pewnie wszyscy już się zabrali do roboty :lol: :lol:

Link to post
Share on other sites

No właśnie ;) jak słyszy samolot to patrzy co z niego leci i ustawi się tak żeby ciężarek z tasiemką był na pewno dalej niż 5 metrów od niego :P

 

Ogólnie eliminowanie z samolotów ludzi byłoby raczej kłopotliwe, jeśli wogóle wykonalne przy zachowaniu zdrowego rozsądku :) ale już niszczenie większych obiektów jak obozy, mosty itp. byłoby możliwe. Powiedzmy balon z wodą i jakimś barwnikiem spożywczym zrzucony na most :) zostawia plamę na jakiś czas (zapewne do pierwszego deszczu)... automatycznie wszyscy wiedzą, że tego mostu już nie ma i trzeba się dołem przeprawiać ;)

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...