Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
thor_

Miejsce i zadania snajpera w dzisjeszym ASG

Recommended Posts

Proszę bardzo trzymać się tematu. jeżeli ktoś ma ochotę napisać coś o zasięgu i jego roli w snajperstwie ostrzegam poleci w kosmos post. Jeżeli napisze o zasięgu tylko sygnalizując zastoswanie w konkretnych sytuacjach to OK.

 

I proszę unikać ferowania opini czy wyroków na podstawie udziału w jakiejś tam pojedyńczej imprezie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg. mnie zadanie Airsoftowego snajpera jest podobne do zadań US Navy Scout Sniper. Zadaniem tego pana jest jakoby zdejmowanie danego celu po cichu, z dużej odległości ale przede wszystkim zbieranie informacji o wrogu. Snajperstwo w ASG może przynieść nam dużo satysfakcji gdy z odległości 50 m trafiamy przeciwnika w hełm, ale myslę że warto spełniać rolę za ktorą się zabieramy. To czyni naszą funkcję potrzebną, bo wg. mnie zwykły szturman z repliką 450 fps może czasem zdziałac więcej, a my poza byciem myśliwym musimy przydać się drużynie! Sam staram się odwzorowywać US NSS, w internecie są dostępne "bezpłatne" materiały szkoleniowe. Google i wszystko jest jak na dłoni.

 

spakowany i gotowy- jeszcze ciepły dopiero wrzucony na rapid :)

 

http://rapidshare.com/files/69265762/porad...s_army.rar.html

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem bycie strzelcem wyborowym to przede wszystkim klimat.

 

Jak ktoś nie czuje tej "klimy", to powinien siedzieć cicho, a nie udowadniać wszystkim, że snajper w asg to pomyłka, że szturmowiec więcej zdziała.

 

JA CI POWIEM JEDNO, NIE MA WIĘKSZEJ SATYSFAKCJI NIŻ ZDJĄĆ GOśCIA TAK żEBY NIE WIEDZIAŁ SKąD I OD KOGO DOSTAł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim na zabawę w snajpera jest potrzebny czas. I nie mam na myśłi czasu poświęconego na przygotwanie repliki, oporządzenia, kamuflażu, szkolenie strzeleckie itp.

 

Potrzebny jest CZAS w czasie samej rozgrywki/gry. Jeżeli impreza trwa kilka godzin (zwykłe weekendowe strzelanki) to choćby chciał to nie ma jak i gdzie. W 90% przypadków tego typu gry w bardziej lub mniej wierny sposób oddają "klimat" zabawy "my tu Wy tam i na przód". W takim wypadku snajper może sobie usiąść z boku i postrzelać do "butelek po piwie".

 

Albo w takim wypadku kilku godzinna gra musi powtarzam MUSI być ustawiona pod snajpera/snajperów. Albo jedynym sensownym rozwiązaniem chcąc precyzyjnie postrzelać jest zabawa w strzelca wyborowego.

 

Jeżeli faktycznie ktoś ma ochotę pobawić się w "prawdziwego" snajpera to niestety minimum czasu żeby "zaistnieć" to gra trwająca 24H (piszę o zielonej taktyce, bo w grach oddających realia "policyjne" snajper może i w ciągu 2 godzin znaleźć dla siebie zajęcie)

 

Snajper powinien być kimś kto ma za zadanie wyeliminowac konkretny cel, przeprowadzić rozpoznanie... w zasadzie nie rozpoznanie ale zająć jakiś konkretny punkt i z niego prowadzic obserwację na rzecz swojej strony. Taki OP z reguły w realu znajduje się na terenie wroga bądź w strefie walk więc samo dotarcie do takiego miejsca wymaga czasu.

 

Tak więc wg. mnie (to tylko moje subiektywne zdanie) zabawa w snajpera ma sens tylko na imprezach trwających minimum dobę a najlepiej sprawdza się na grach kilku dniowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Barbie wierz lub nie. Jestem airosftowym snajperem i zgadzam się z Tobą, mało tego uzywam czterotaktu (Tanaki AICS) a nie karabinu samopowtarzalnego (właśnie ze względów klimatycznych). Ale uważam że poza czystym strzelaniem powinismy wykorzystać kamuflaż, umiejętności, do likwidowania poszczególnych celów i podawania informacji o wrogu. thor_ masz rację. Snajper nie ma szans na wykorzystanie broni, oraz wypełnienie zadania (patrząc na klimat:D) w 20 minut. Potrzeba czasu, który umozliwi lokalizację celu, punktu z którego oddamy strzał no i cierpliwego czekania na cel :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak więc wg. mnie (to tylko moje subiektywne zdanie) zabawa w snajpera ma sens tylko na imprezach trwających minimum dobę a najlepiej sprawdza się na grach kilku dniowych.

 

No ale czy w rzeczywistości to wygląda tak kolorowo jak to opisał Thor ze siedzimy dobę lub dwie w krzaczorach i czekamy na ten jeden jedyny strzał??

Bo tak naprawdę mi sie wydaje ze snajper w asg jest najbardziej "okrojoną" funkcją w stosunku do innych. Pewnych rzeczy nie da sie odwzorować. Moje zdanie jest takie ze być takim True snajperem w ASG może być tylko naprawdę zwariowany na tym punkcie świrus (w pozytywnym znaczeniu) który przedkłada 100-krotnie formę nad treść i wczuwa sie w w/w klimat. Stwarza sobie sam pewne problemy których pokonywanie daje mu satysfakcje. Bo nie można się z tym kłócić ze snajper w asg nie jest najbardziej efektywną jednostką w przeciwieństwie do prawdziwej wojny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej Hegemon masz rację. Przede wszystkim SNAJPER w ASG to ktoś kto ma 10 razy większego "hopla" niż każdy przeciętny gracz ersoftowy. :mrgreen:

 

Dlatego ja osobiście zrezygnowałem z "roli" snajpera mimo że sprzęt parametrami chcę "dobić" do prawdziwie snajperskiego. Dużo "łatwiejszą" fuchą jest rola strzelca wyborowego który działa razem z własnym oddziałem.

 

Ale... mam nadzieję że w mojej ekipie te kilka osób które mają/będą miały sprzęt (repliki) o parametrach karabinków wyborowych/snajperskich raz na jakiś czas dadzą się namówić na działania czysto snajperskie wymagające właśnie takiego kilkunastogodzinnego bawienia się w terenie.

W zasadzie tylko tak widzę rolę snajperów. Raz na jakiś czas na grach które na to pozwalają. W innych przypadkach praktycznie bycie snajperem nie ma sensu.

 

Ktoś kto ma na sobie ghille i porządną replikę a w trakcie gry jest zmuszony do poruszania się "w normalny" sposób chodząc między drzewami czy po ścieżkach bo nie ma czasu na czołganie się nonstop i zatrzymywanie się na 10-20 minut w miejscu nie jest snajperem tylko karykaturą snajpera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się całkowicie, że odgrywanie snajpera ma sens tylko wtedy, gdy scenario na to pozwala. Gra jednakże nie musi być wg. mnie 24 - 48 godzinna aby się to udało. Wszystko zależy od prowadzących rozgrywkę. Wystarczy trochę inwencji w postaci osobnych celów, rozkazów dla teamu snajperskeigo/snajpera aby ubarwić graczowi zabawę. Fabularnie można uzasadnić każdą sytuację w grze - nawet tą najbardziej idiotyczną. Odpowiednie wczucie się w klimat pozwoli graczowi odszukać i wyeliminować celnym strzałem nawet kartkę papieru powieszoną na drzewie. Wystarczy oznaczyć miejsce, z którego ma strzelać na terenie rozgrywki jakąś tasiemką i wyznaczyć mu na oddanie strzału konkretny czas ( co do minuty ). Takich "karteczek" - celów może być kilka - każdy w innym miejscu, każdy do "ustrzelenia" w innym czasie i zaznaczeniem, że do dyspozycji mamy jeden/dwa strzały. Uzasadnienie fabularne ? - można wymyślić w kilka minut. Kartki mogą symbolizować cokolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle że działanie snajpera na zasadzie "w 2 godziny oskoczyć 10 celi na obszarze 2 km kwadratowych" ma się nijak do działań snajperskich. Samo strzelanie nie jest czyms co czyni snajpera. Dlatego na grach trwających 3-4 godziny kompletnie nie widzę miejsca dla snajpera (w zielonej taktyce)

Przykład który powinien zobrazować pewien sposób postrzegania przez mnie pewnych aspektów gier ersoftowych:

 

Oddział ma przeprowadzić zwykły patrol z punktu A do B. Odległość między tymi dwoma punktami to 1km. teren powiedzmy 60% las reszta to jakieś łąki i krzaki.

Pytanie ile czasu zajmie taki patrol oddziałowi składającemu się powiedzmy z 6 ludzi???

 

Z ludźmi z którymi się bawię zrobilibyśmy ten patrol najszybciej w około 45 minut do godziny licząc się z obecnością wroga na tym terenie. W ekstremalnym przypadku mogłoby to trwać do 1,5 godziny.

 

Ten sam teren, ta sama odległość inne zadanie: Snajper ma się dostać do punktu B i tam zlikwidować cel.

 

Ja potrzebowałbym na to około 4-5 godzin. I jak to "zmieścić" w grze trwającej 3-4 godziny ???

 

Bieganie od celu do celu i strzelanie z odległości 60-70 metrów jest OK na grach krótszych niż 24 godziny ale to bardziej fucha dla strzelca wyborowego niż dla snajpera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko rozbija się o pewne umowności. Czy milsim, czy LARP czy jebanka itd. Im mniej czasu, im bardziej niezgrana ekipa, mniejsza ochota na realizm itp, tym bardziej umowność musi wzrosnąć aby zabawa była dobra. Poza tym poziom symulacji pola walki nie wpływa na "snajperskie poczucie" pozytywnie zakręconego maniaka, który skrada się nawet jeśli idzie się odlać :D

Już od dłuższego czasu funkcjonuje podział na jebanki i na milsimy, ( stwierdzenie banalne ) ale hmm, bawić się dobrze należy umieć w każdych warunkach.

 

Baa - dodam, że jeśli już wczułem w rolę snajpera, ładnie ubrałem i umalowałem ( :D ) to będę się starał nawet na najgorszej jebance poprawnie odgrywać swoją postać ( jak w rpg'u) nawet jeśli się to kłóci z ogólnie przyjętym obliczem jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego.

 

Masa luda wzoruje się bardziej na postaciach z filmów ( nie tylko nowi i dzieciaki ) niż na rzeczywistych funkcjach wojskowych. Ja chyba wolę szybszą akcję, "filmowe" momenty i to coś - emocje, które zapamiętam z zabawy. Dyskusja może doprowadzić do tego, że w spotkaniach typu jebanka, w lżejszych formach zabawy nie ma miejsca dla snajpera a w długich grach typu milsim, jest. Może się mylę ale w milsimie airsoft jest tylko narzędziem. Dyskusja chyba robi się jałowa i zahacza o walkę z terminologią.

 

Może thor spróbowałbyś wymyślić jakieś swoje sposoby na "zabawę w snajpera" w lżejszej grze - kilkugodzinnej. Przecież tło fabularne typu - odział ze snajperem leciał sobie helikopterem i bum, spadli w środek innej bitki... nie mogą zacząć swojej przypisanej misji... muszą dołączyć do reszty chopaków spod własnej flagi i przydać się na "coś" - czy to coś musi trwać 48 godzin, żeby było fajnie ? czy jeśli to coś trwa 3-4 godziny, to gość odgrywający snajpera nagle staje się strzelcem wyborowym ( chyba tak... )

Edited by Kubaforge

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam swój sposób na snajperski klimat. Biegam ze SCARem w rękach a karabinek wyborowy mam w drag bag'u. Gdy uda mi sie dojść do właściewego momentu zmieniam broń i zaczynam podchody do celu żeby oddać te nejważniejsze strzały. To jest mój typ zabawy i w asg całkiem nieźle się sprawdza :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety tak już jest Kuba że pewne "profesje" wiążą się nierozerwalnie z pewnymi "schematami" zachowań i działań. Jak napisałeś w przykłądzie w takim przypadku snajper niestety mimo ze jest snajeprem to musi działać jak strzelec wyborowy. I na tym to polega. Nie broń i kamuflaż robią z kogoś snajpera ale szkolenie, sposób działania, zadania jakie wykonuje. I tak czasem snajper nie ma wyjścia i musi "robic" za strzelca wyborowego, a kiedy indziej strzelec wyborowy musi robić za snajpera.

 

Dlatego dobrze byłoby umieć rozdzielić role snajpera od roli strzelca wyborowego.

 

Podam przykład z "życia"

 

Siedze sobie z ludźmi ze swojej ekipy "na perymterze" wokól tymczasowej bazy. w teren wysłane są patrole które mają rozpoznać okolice, znaleźć miejsce na stałą bazę. W pewnym momencie widze jakieś 100-150 metrów od naszych pozycji ruch między drzewami. Koncentruję się na nim (niestety niemiałem ze sobą wtedy karabinu snajperskiego i nie mogłem skorzystać z lunety) i widze jak między drzewami przesuwają się dwie sylwetki... Po chwili szybka decyzja to są "snajperzy" ruszamy ich zlikwidować. Dwóch "snajperów" w ghillie suitach idzie sobie drogą... robią jakieś 15-20 metrów i zatrzymują sie na kilka sekund i ruszają dalej.... Efekt?

 

Cztery osoby, podzielone na dwie dwójki w ciągu jakichś 5-8 minut dość dynamicznego przemieszczania się podchodzą od tyłu do "snajperów" i w ciągu 5 sekund "likwidują" ich.

 

Gra trwała 24 godziny. Incydent ze "snajperami" miał miejsce w ciągu pierwszych 2-3 godzin gry. Dla mnie to byli zwykli "żołnierze" tyle, że ze sprzętem snajperskim. Będąc tak przygotowanym sprzętowo w takiej sytuacji raczej byłbym w stanie zlikwidować minimum ścigających mnie ludzi, a w zasadzie nie dopuściłbym do sytuacji w której by mnie ścigali. Ci dwaj ludzie mogli nas tam roznieść. Ale nie byli w stanie tego zrobić. Dlaczego? Bo SNAJPER nie chodzi na terenie wroga w pozycji wyprostowanej, nie przemieszcza siez prędkością 20 metrów na 30 sekund. To jest właśnie zachowanie wynikające z błędnego pojęcia roli snajpera w realu a tym bardziej w Airsofcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację thor, tyle, że nie każdy tak serio traktuje tą zabawę. Ja chyba nazwałnbym "snajperów" z twojej opowieści - badziewnymi snajperami z jakiejś partyzantki niż żołnierzami uzbrojonymi w snajperskie oporządzenie :). Ja chyba po prostu traktuję Airsoft jako LARPA i przełknę gościa, który odgrywa rosyjskiego generała, mimo, że ma niemiecki mundur i tacha minimi a po rosyjsku potrafi powiedzieć tylko Żopa ( nie mam pojęcia jak się to pisze ). Bo czy można nazwać kogoś dowódcą, kto zgubił swój własny oddział w lesie ( znam takie przypadki ) ? Myślę, że możne, tyle, że to dowódca na miarę naszego airsowtowego podwórka :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Elo

Thor widze że jesteś z Gdańska czyżby ten incydent ze snajperami na 24h strzelance wystąpił na poligonie w pile ??:D Little war ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewnej strzelance miałem małe rozpoznanie do zrobienia z kumplem. Idziemy obaj w ghillu oczywiście. Mieliśmy niepostrzeżenie dotrzeć do (lub w bezpośrednie pobliże) obozu przeciwnika i zebrać a następnie przekazać swoim jak najwięcej informacji. Mieliśmy do pokonania około 1200m. O ile przejście pierwszych 600-700m odbyło się bez wiekszych problemów (40-50 minut) to slalom pomiędzy wartownikami i ostatnie kilkaset metrów zajęło nam ze 2 razy tyle. Dystans niejednokrotnie wynosił jakieś 15m od npl patrolu. W trakcie tej rozgrywki oddałem pewnie z 10 strzałów i to dopiero w następnym zadaniu. Własnie to postrzegam jako snajperstwo. Gdybym miał możliwość zdjęcia dowódcy (lub np. machinegunnera) to po skonsultowaniu się z bazą nie mielibyśmy z tym problemu. Ale nie było takiej okazji i nie wydaje mi sie aby przez to rozgrywka była mniej udana...

 

 

Skradanie, obserwacja i ewentualne (ale nie konieczne) ściaganie pojedyńczych osób to dla mnie to co najbardziej lubię w snajperstwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skradanie, obserwacja i ewentualne (ale nie konieczne) ściaganie pojedyńczych osób to dla mnie to co najbardziej lubię w snajperstwie.

Ja nazywam to zwiadem... Snajpier mimo wszystko cechuje się głownie umiejętnością celnego strzelania, fajnie jak ma okazje ją wykorzystać.

Edited by Legileg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Częściej w dzisiejszym ASG wole wysłać 2-3 chłopaków z radiem na zwiad, a snajperów zakładając że mają broń z dwukrotnie większym zasięgniem niż znakomita większość AEG rozstawić w strategicznych punktach, aby pilnowali pozycji. Wole, żeby przy odrobinie szczęścia wykosili ze 100 metrów paro osobowy zespól, niż marnowali się na zwiadzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poniekąd się przychylę do zdania Legilega. Zwiad to jedno, a wysłanie snajpera żeby znalazł/rozpoznał cel i go zlikwidował to co innego. Przy okazji działania czysto "snajperskiego" można przeprowadzić zwiad. Dlatego tez idelanie jest działać w dwu osobowych teamach snajperskich. Albo dwóch snajperów albo snajper i spotter bo to daje możliwość wykonania właśnie kilku zadań w czasie jednej misji.

 

Snajper powinien byc wykorzystywany w taki sposób żeby był "straszakiem" na podchodzących przeciwników. Albo żeby był "postrachem" na ich własnym terenie. Co uda się przy okazji to już tzw. bonus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego masz wysyłac na zwiad osoby które "za zwyczaj szturmują" ?? Ja tam wysłałbym zwiadowców/pointmenów którzy wiedza co robić na zwiadzie i nie zbyt często "szturmują" W zasadzie w mojej ekipie chyba nie ma kogoś kto "za zwyczaj szturmuje" ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

Wtrącając się do tej ciekawej wymiany poglądów zaczne od wyrażenia swojej opini na temat snajperstwa w ASG. Moim zdaniem osoba, która jest zafascynowana snajperstwem militarnym w żadnym wypadku nie będzie w pełni ustatysfakcjonowana w środowisku ASG. Nie oznacza to, że snajperzy w ASG nie są przydatni. Wręcz przeciwnie. Sam zaczynając swoją przygodę z air softem nie widziałem się w innej roli jak snajper. Ale nie ględząc spróbuje przedstawic mój pogląd na możliwości wykorzystania snajpera na polu walki ASG. Oczami dowódcy :D

Po pierwsze, snajpera najlepiej wykorzystac w obronie (wiem, Ameryki nie odkryłem ;) ). Osobiście mając za zadanie bronic danego obiektu (wzgórza, odcinka terenu, itp.) snajpera ustawiłbym w miejscu gdzie miałby on najlepszą widocznośc na najbardziej zagrożonym kierunku natarcia przeciwnika. Jeżeli byłaby możliwośc to stanowisko zająłby jeszcze przed rozpoczęciem gry, a jeżeli nie to kolejny plus dla prawdziwych maniaków snajperstwa zajmowac stanowisko w ferworze walki :) Koniecznie musiałby posiadac radio. Teraz wyobraźcie sobie korzyści:

- mając optykę przy broni dużo wcześniej mógłby informowac dowódce o ruchach wojsk przeciwnika,

- w razie podejścia pojedynczych osób na odpowiednią odległośc istnieje możliwośc likwidacji (a może się przybłąka jakiś nieudolny dowódca albo celowniczy karabinu maszynowego :D),

- w razie natarcia przeciwnika na kierunku może z ukrycia prowadzic ogień do najważniejszych celów.

To tylko niektóre z korzyści odpowiedniego wykorzystania snajpera podczas prowadzenia obrony. Oczywiście w innych działaniach także można zwiększyc skutecznośc swojej drużyny poprzez umiejętne wykorzystanie takiegoż strzelca. Powiedzmy, że prowadzone jest właśnie natarcie na obiekt przeciwnika. Osobiście snajperowi postawiłbym zadanie np. poruszanie się 20-30m za drużyną i likwidowanie ważnych celów (uwzględniając oczywiście takie czynniki jak ukształtowanie terenu, pokrycie terenu, aktywnośc przeciwnika, sprzęt, jakim dysponuje snajper, jego doświadczenie, umiejętności, itd., itp.). W takim wypadku nie musiałby on byc nawet niewidoczny (o co z resztą trudno przy takich działaniach). Większośc replik AEG i tak nie dorównuje zasięgiem broni snajperskiej więc miałby on wystarczający komfort działania a zamęt jaki wprowadziłby w ugrupowaniu przeciwnika na pewno ułatwiłby reszcie drużyny zajęcie obiektu/zlikwidowanie przeciwnika.

Kończąc chciałbym zaapelowac do umiejętnego wykorzystywaniu snajperów na polu walki ASG! Dowódca, który odpowiednio umieści w swoim planie działania snajpera może na prawde dużo zyskac, a przy tym dac maniakowi szanse spełnienia się jako snajper (przy najmniej w jakimś stopniu). Należy tylko przy tym uwzględnic jego doświadczenie, umiejętności, posiadany sprzęt, oporządzenie, rodzaj zadania, itd. Trochę głupio byłoby umieścic podczas natarcia młodego, niedoświadczonego snajpera w tyle ugrupowania a potem ginąc od jego strzałów w plecy :język2:

 

Także myślcie, bo możliwości jest naprawdę wiele!!! A można przy okazji chłopakom dac szansę na wykorzystanie swoich umiejętności i dobrą zabawę :D

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim snajperom :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Osobiście snajperowi postawiłbym zadanie np. poruszanie się 20-30m za drużyną i likwidowanie ważnych celów

 

Bez sensu. Dlaczego? A bo w takiej sytuacji cel wchodzi w zasięg snajpera/strzelca wyborowego w momencie kiedy "drużyna" juz jest w zasięgu celu i sam cel w zasięgu drużyny. Więc po co mi taki strzelec ??

 

Większośc replik AEG i tak nie dorównuje zasięgiem broni snajperskiej

 

Hmm a mi się wydaje że jeszcze na chwilę obecną nie ma zbyt wielu prawdziwych replik snajperskich które miażdżyłyby przewagą zasięgu podkręcone powszechnie karabinki. W tej chwili karabin snajperski ASG mający powiedzmy te 500 fpsów wcale nie ma znaczącej przewagi w zasięgu skutecznego "ognia" w stosunku do takich np potworków M16/4 które mają często po 400-450 fpsów. Przekłada się to na jakieś 10-15 metrów max różnicy w zasięgu a to nie daje aż tak znacznej przewagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bez sensu. Dlaczego? A bo w takiej sytuacji cel wchodzi w zasięg snajpera/strzelca wyborowego w momencie kiedy "drużyna" juz jest w zasięgu celu i sam cel w zasięgu drużyny. Więc po co mi taki strzelec ??

 

Chodziło mi głównie o to, że rola snajpera podczas natarcie zdecydowanie maleje, a mając przewagę zasięgu (nawet te 10-15m) może zawsze nie narażając zbyt bardzo bezsensownie siebie pomóc swojej drużynie w osiągnięciu zamierzonego celu. Bo po co miałby iśc razem z drużyną i wchodzic w pole rażenia przeciwnika mając przewagę zasięgu, zwłaszcza nie mając ognia ciągłego do ewentualnej osłony? Poza tym mówimy tutaj ogólnikami i wiadome jest że każdy dostosuje działanie snajpera do danej sytuacji. Podałem przykład z głowy nie mając na myśli konkretnego terenu czy zadania. Wiadomo że wszystko zależy od warunków, w jakich działamy.

 

Hmm a mi się wydaje że jeszcze na chwilę obecną nie ma zbyt wielu prawdziwych replik snajperskich które miażdżyłyby przewagą zasięgu podkręcone powszechnie karabinki. W tej chwili karabin snajperski ASG mający powiedzmy te 500 fpsów wcale nie ma znaczącej przewagi w zasięgu skutecznego "ognia" w stosunku do takich np potworków M16/4 które mają często po 400-450 fpsów. Przekłada się to na jakieś 10-15 metrów max różnicy w zasięgu a to nie daje aż tak znacznej przewagi.

 

Oczywiście masz racje. Problem polega głównie w tym że snajper w ASG nigdy nie będzie tym czym jest w realnych działaniach militarnych z powodu niewystarczającej różnicy w zasięgu broni. Ale wiem, że dobry snajper w ASG z odpowiednio ustawioną lunetą i umiejętnościami zarówno strzeleckimi jak i potrafiący cicho poruszac się po polu walki oraz dobrze maskowac zrobi dobry użytek nawet z tych 10-15m :D A są też tacy, którzy ze swoich "snajperek" wyciągają ponad 600fps, co daje już całkiem niezły rezultat. No i tu teraz należałoby wspomniec o względach bezpieczeństwa, ograniczeniach mocy replik na strzelankach itd. ale nie miejsce na to.

 

Chciałem dodac że mamy to co mamy i należy wykorzystywac to jak tylko się da a chłopakom-maniakom snajperstwa dac szansę i możliwości się wykazac w boju :D Jestem pewien, że warto snajperom poświęcic miejsce w swoich planach działania bo mogą byc w niektórych sytuacjach bardzo przydatni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×