Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Marketing i promocja gier ASH i LARP


Recommended Posts

Na portalu FB obecnie trwa dyskusja która odgrzewa kotleta. Przy okazji niesiony emocjami z Kryształu Szczęścia wkładam kij w mrowisko.

Wstawiam tutaj, bo łatwiej mi tu uporządkować chaotyczną myśl i jest bardziej czytelne.

 

Moje subiektywne wnioski:

 

ASH jest niszowe.

Ludzie potrafią zebrać kasę 2000zł+ na zbroję, kolczugę, gumiate miecze i tak dalej na imprezy fantasy. Żeby móc walić się po garnkach na polach bitew i LARPić się w między czasie w wioskach i miastach w których jest(!) osobne życie.

Moim zdaniem jest popyt w narodzie na zabawę. Bo to jest kolorowe i łatwo się rozchodzą zdjęcia. Filmiki pro i amatorskie siedzą na YT i można do nich sięgnąć. Na fanpages LARP Poland cyklicznie pojawiają się hasła i reklamy o rekrutacji do klanów Nieumarłych, Łuczników, Rycerzy różnych klanów etc. Jest ruch, jest chęć w ludziach do zabawy. O nas mało się wie, bo ASH jest niszowe. I nie wiadomo co z tym zrobić.


Zachęca się tam ludzi przez wideo, foto i gorącą zupę i obietnice dobrej zabawy w doborowym towarzystwie.


Tutaj tego nie widzę.

Potrzebujemy człowieka od marketingu. Nasze filmiki i zdjęcia do tej pory krążą tylko w zamkniętym kręgu. Podejrzewam że nie każdy chce swoją gębę w stylizacji shwabskiej mieć poza kontrolą w internetowym bigosie.

Imprez stricte LARPowych jest w każdym miesiącu od 1-4. W najróżniejszych stylizacjach i epokach.

Ludzie tam jadą się dobrze bawić, dopuszczając większe i mniejsze odchyły. Przy czym wydarzenia tam się odbywające przypominają nasze imprezy jak Allo Allo, Orzeł Wylądowął itp. Przypominają, bo mam wrażenie że największym grzechem naszego środowiska jest fakt że nawet jak jedziemy na naszego LARPa to z przeświadczeniem że strzelanie do siebie jest zawsze meritum takiej imprezy i w sumie o to w niej chodzi. No właśnie że nie. Trzeba o tym pamiętać

Środowisko krzywo na nas patrzy. W krótkim podsumowaniu dlaczego:

Pozwolę sobie na własne nazewnictwo dla łatwiejszego uporządkowania definicji: reko - wiadomo. ASG i ASH też. LARP według mnie są dwie kategorie. SoftLARP gdzie ekipa ludzi dopuszcza różne odchyły i stawia na dobrą zabawę ponad odgrywanie historii i scenariusza; czyli coś jak Allo Allo i Orzeł Wylądował. Oraz HardLARP gdzie ludzie stawiają na reko, na pełną immersję postaci w grze i teatr. H-LARP odrzucają okularki, bo jakim cudem plastik w okresie drugiej wojny (przed i po niej). Po za tym repliki nie mają prawdziwego wyglądu, prawdziwego dźwięku, strzelają plastikową kulką która może zrobić krzywdę. No i użycie broni przez bohatera musi stanowić najwyższy wymiar emocjonalny. Nie można tak po prostu kogoś zabić. Czy ta postać na prawdę by to zrobiła? To najczęściej decydujący, kulminacyjny moment historii. Zabita postać traci życie, nie ma jej. 

Bo wy nie robicie ani REKO ani LARP. Jesteście tylko niedzielnymi jebaczami w innych ubraniach od typowego ASG. 

Dlatego jeżeli sie ogłosimy od tak po prostu jest Strzelanka dwudniowa, zapraszamy. To spotkamy się z ostracyzmem.

ALE

Jest S-LARP, imprezy typu Stalker, Fallout, Dziki Zachód itp. Tam ludzie przyjeżdżają i hurtem(!) zgłaszają się na przeżycie przygody. Takie imprezy jak Allo Allo, Orzeł Wylądował miały by wzięcie. Tylko zorganizowanie jej i moderowanie to jest droga krzyżowa.

Moim zdaniem, najłatwiej jest się zareklamować przez materiały na YT. Nie z jebanek - bo te są zwyczajnie nudne. Tylko właśnie z okołoLARPów gdzie jest przygoda, akcja, emocje i historia. Pal licho że zewnętrzne środowiska krzywo patrzą; da się ich prędzej czy później przyzwyczaić że istnieje taka "alternatywa" od biegania w zbroi płytowej i krzyczeniem że fantasy jest lepsze. 

Z takich imprez jak Allo Allo (ja mam) ma się najwięcej wspomnień i relacji z innymi graczami. To w związku z przygodą, treścią gry, relacjami wynikającymi z rozmów i zadań do wykonania. To relacje z takich zabaw przyciągają innych którzy może chcieliby spróbować ASH.

I to jest ten najważniejszy element przyciągający nowych ludzi do środowiska.

Idąc dalej, problem jest w nas :)

Nie profil na FB bo żeby go znaleźć trzeba coś wpisać o białych kulkach. Nie forum WMASG gdzie trzeba mieć fart żeby odpowiedni scrolować w dół żeby trafić na temat II Wojna Światowa i wcześniej.

Realizowanie gier-zabaw z motywem historii, wydarzeń, emocji, zadań i relacji między graczami przyciąga nowych ludzi. I dlatego na imprezy typu Stalker (i inne) jest pełno chętnych(!). Ludzie idą za przygodą.

Potrzebujemy człowieka od marketingu. Nasze filmiki i zdjęcia do tej pory krążą tylko w zamkniętym kręgu. Podejrzewam że nie każdy chce swoją gębę w stylizacji shwabskiej mieć poza kontrolą w internetowym bigosie.

Brakuje dobrych realizacji.

Sam zakupiłem GoPro i od Normandii chce zacząć tworzyć realizacje, ale to kropla.

Do tego dochodzi do sporów wewnątrz naszego środowiska. (Reko czy stylizacja, gra terenowa czy strzelanki, STG czy 4takt, ale z lunetami bo fajnie, czy bez BO TAK itp.)

Podsumowując:

Jestem z wami chyba od 2017r. W temacie promocji nie dzieje się nic. Uważam że zabetonowaliśmy się w swoim sosie. Chętnie się spotkać razem, te same twarze i historie.

Brakuje promocji. Był pomysł na film; przy czym to trudne do zrealizowania.

Brakuje gier S-LAPR, ale tworzenie takich projektów i moderowanie ich to trudne zadanie.

Strzelanki są wyparte przez współczesny sprzęt.

 

Co działamy?

 

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 95
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Święte słowa Drogi Kolego.

Pozwól, że dorzucę parę groszy z mojego dość archaicznego doświadczenia organizatorskiego.

Byłem przy narodzinach ASH w formie przypominającej poczynającej obecnie panującego ducha. Organizowali je starzy LARPowcy i rekonstruktorzy (z tych co to gros szpeju robią samodzielnie- nie było jeszcze Allegro, że nie wspomnę o jEbaju) którzy traktowali ASG jako inną formę swojego hobby z użyciem latających pestek i prawdziwej adrenalinki. Poziom ubioru był rozstrzelony do niemożliwości (z jednej strony rekosie, z drugiej 'szmaciarze' z lumpeksu) natomiast nieodmiennie rządził klimat. Klimat, który jest podobnie trudny do uchwycenia w paluchy jak definicja słowa 'charyzma'.

Klimat budowany przez mieszankę akcji, ról fabularnych i odtworzenia warunków pola bitwy WW2. Obowiązkowo wejście w rolę i doza wyobraźni. Nie było FB, ale i tak całe lokalne środowisko przyłaziło na grę, bo po prostu była dobra- miała dobry, grywalny i nieliniowy scenariusz. Nie chodziło o to kto wygra, choć wielu liczyło sobie killsy i trzeba było uspokajać konflikty (z różnym skutkiem). Duża część uczestników równolegle bawiła się w MilSimy z prawdziwego zdarzenia, była poorganizowana w fireteamy, miała łańcuch dowodzenia (a nawet stopnie) co ułatwiało budowę scenara i organizację w ogóle. Co więcej- scenar niemal obowiązkowo ujmował frakcję partyzancką, bo tak najłatwiej doprosić nowicjuszy (pamiętam doskonale, jak koledzy rekonstruktorzy przywozili zawsze na grę bagażniki pełne szpeju dla ludzi którzy chcieli wypożyczyć na rozgrywkę i zawsze zadziwiająco wiele zostawało niewykorzystane. Ludzie chcą mieć swoje i ch... :) ). 

Minęło wiele lat i dziś mamy sto sklepów ze wszystkim, giełdy szpeju i demobile. Fejsbunia do ogaru komunikacji itede. Zgadzam się z Tobą, że jest również tkanka ludzka do zabawy w ASH, tylko że brak PRu to problem ważny, ale nie pierwszy. Obserwując pilnie przebieg ASH za granicą (Czechy, Bałkany, Szwecja,USA) lub analogicznych (LARPy itede) za granicą i w kraju, widzę że nieodłączną cechą tych gier są finanse. Budżet, który tradycyjnie u ersoftowców zawsze był kłopotem (o ASH nie wspomnę, bo tu dla nuworysza dochodzi koszt szpeju i wysiłku adaptacyjnego) i budżet, którego nie podreperują raczej sponsorzy (bo nasze gry nie są pokazowe jak reko, a 'cywil' łatwo może stracić oko lub zęby. 

Dlaczego budżet? Żeby zapuścić nowemu bakcyla efektem WOW. Najlepiej, żeby pojechał czołg/transporter. Jeśli nie, to chociaż musi się chwilę poczuć jak na polu walki WW2. Sam widok dwudziestu typów w szpeju z epoki tego nie zrobi. Trzeba ruin, plakatów, napisów i najlepiej ton dedykowanej/adaptowanej pirotechniki tak wpisanej w scenario żeby nikt nie przegapił. Z wpisowego 50-60pln można coś myśleć od mniej więcej 70-80 a najlepiej stu zapisanych i opłaconych uczestników. Przy takiej frekwencji bez problemu będzie można przy każdym wejściu z respu zorganizować szturm, wyjście z barki desantowej itede wsparty ogniem moździerzowym czy katiuszami. Doliczmy tego koszty ubezpieczeń, herbatki i grochówki, ratowników medycznych, tojtoja itede. Setek godzin pracy nad klejeniem rakiet, granatów, pakowaniem racji, zakopywaniem min, budowaniem umocnień nie wspomnę.

Ale przy takiej frekwencji w samej grze trzeba mieć sztab min.8-10 ludzi (współczynnik ok. 1-10 sprawdzający się od wojska, przez edukację  a skończywszy na biznesie ;)) pewnych, sprawdzonych, ogranych oraz skomunikowanych radiowo we własnym sztabie organizacyjnym. Nastawić się na to, że gospodarz sobie nie pogra, za to się narobi jak wół i jedyną gratyfikacją będzie zadowolenie uczestników. Świętych Franciszków z Asyżu znaczy ;)

No i nie ma co się szarpać na pół-dniowe gry. Dwudniówka (przynajmniej kawałek jednej nocy i jedna 7-8h rozgrywka dzienna) żeby ludziom z głębi kraju i zagranicy opłacało się dojechać. 

Nam nie udało się przekroczyć magicznej setki, rekord osiągnęliśmy z 82 uczestnikami na 'Neretwie- w pogoni za Tito', jakoś ok70 było również na Powstaniu 44' czy 'Holenderskim Gambicie'- niestety z racji frekwencyjnych właśnie nie zapięła się jesienią 2014 Operacja 'Avalanche' która obliczona była wstępnie na ok100 opłaconych uczestników (czyli ponad 120 uczestników wliczając obsługę czołgów/innych pojazdów, NPCów, ratowników i orgów). Wiem natomiast, że cyfra jest zdecydowanie do zrobienia, bo nawet w niszy nisz, jaką jest ASH znajdzie się na start 50-60 żeby zrobić jedną lub dwie imprezy rozpędowe i roczny rozbieg, który wspomniany przez Ciebie spindoctor będzie ogrywał umiejętnie na społecznościówkach i stronkach netowych. Poniesienie nakładu gry i kosztów (bo trzeba wyłożyć 'na zaś') i wysiłek promocyjny mają sens, gdy produkt będzie pływalny. Inaczej klapa i kółko wzajemnej adoracji podziwiające piąty zestaw mundurowy kolegi z siódmym zestawem naszywek. Jak w reko :P ;)

Nie wiem, jacy dzisiaj są ersoftowcy, ale z tego co czytam tu, czy na innych portalach natura ludzka się nie zmieniła. Świat się za to zmienił i to chyba na lepsze, bo zabawek wokół w opór a ich ceny nie porażają, jak naście lat temu prosty pistolet ersoftowy Cyberguna. No z tą różnicą, że dziś wszystko musi być ładniutkie- najlepiej z metką. Co ciekawe wysoki poziom stylizacji u gros starych ASHowców (czy właściwie już rekonstrukcji niemalże) nie wpływa dobrze na żółtodzioba, który pomimo starań i nakładu pracy w domu czuje się przy 'obkupionych' kolegach jak szmaciarz. Z tego miejsca głęboki ukłon memu duchowemu bratu Cortesowi i wszystkim innym , którzy zawsze celowali we wszelkiej maści samoróbstwach, zmotach i adaptacjach tanich i łatwo dostępnych gotowców. Wciąż uważam, że daje to ogromnie wiele frajdy, otwiera drzwi do zabawy mniej zasobnym i młodszym kolegom, jak i dodaje charakteru naszym rozgrywkom (PAK 'Ulrike' naszego Promanta, czy uszkodzony Panzer II lub Carrier poznaniaków w Luboszu należą do moich najmilszych wspomnień. Dla wszystkich wtajemniczonych ze smutkiem potwierdzam absolutne zagospodarowanie Legana- terenu walk wielu lat ASH i miejsca początku. Będą kolejne domki. Oryginalnych transzei z 1945 nie będzie, tak jak dawno już nie ma śladu po ruinach przedwojennej leśniczówki. Lajf. Na otarcie łez kilka starych fotek- tyle nam zostało :) )

Wybacz przydługi wywód- jakoś podrapałeś mnie w miejscu gdzie swędziało. Mam nadzieję, że cośkolwiek z powyższego ma walor użytkowy.

Serdeczne Howgh,

G.

DSC_0256.jpg

DSC00238.JPG

DSC02203.JPG

DSC08817.JPG

gdansk_relaks_0143.jpg

IMG_3100.jpg

IMG_7049.jpg

PICT0092.JPG

12611il.jpg

aIMG_8369.jpg

aIMG_9523.jpg

Link to post
Share on other sites

Zaczynając od końca, ten podlinkowany filmik całkiem spoko, chociaż widać od razu, że pomysł skopiowany z reklamy WODY MINERALNEJ VYTAUTAS!!!

Ad meritum, to nie sposób się nie zgodzić, że ASH reklamę ma kiepską - w zasadzie to jedyna reklama to chyba poczta pantoflowa. Gdzieś po YT parę filmików krąży, gdzieś kiedyś tutaj na portalu artykuł o ASH był (swoją drogą bardzo dobry), ale w sumie to niewiele tego. Jak to trafnie zauważył ktoś na grupce na FB, skoro WMASG daje na głównej stronie nawet trzylinijkowe newsy o różowych replikach czy pistolecie "Dżona Łika", to czemu by nie spróbować natworzyć więcej małych newsów o ASH? Żeby nie było, że rzucam tylko pomysł w przestrzeń, a sam nie biorę się za realizację - jeżeli "Alternatywa Pattona" dojdzie do skutku, to chętnie mogę napisać relację z punktu widzenia mojej strony konfliktu i podesłać "władzom WMASG", żeby wrzucili na portal. Myślę, że zgodziliby się bez problemu.

Co do materiałów reklamowych, o dobry filmik jest ciężko. Reżyserowany wymaga sporo pracy, a nagrywanie czystej rozgrywki z GoPro jest o tyle niewdzięczne, że często te najlepsze momenty nas omijają (przykładowo, na Stalingradzie w zeszłym roku miałem ze sobą kamerkę i wyszło z 2h nagrań, ale nadających się do czegokolwiek może ze dwie minuty - to co najciekawsze odpadło, bo akurat pod słońce i kiepsko widać, a to z kolei coś krzywo, a to akurat bateria padła itp. itd.). Zatem w mojej opinii wszelkie filmiki z GoPro świetnie nadają się jako wspominkowe, szczególnie dla tych, którzy byli na danej imprezie. Zaś walory reklamowe są... mocno przeciętne. No, chyba że mamy wśród nas jakiegoś wirtuoza kamery, który ładnie coś nagra i poskłada, że po wrzuceniu na YT przebije popularnością Nowricza, Desert Foxa i innych. :D

Znacznie lepiej będzie w mojej opinii wykorzystać zdjęcia - tych mamy przecież sporo i z łatwością można wybrać kilka reklamowych.

 

Tyle o reklamowaniu się, teraz słówko o "sporach". Jakie strzelanki są lepsze? Na to pytanie nigdy nie będzie dobrej odpowiedzi, bo każdy woli co innego. Dla jednych kwintesencją jest ostre napier....nie, dla innych milsim i szeroko pojęte symulacje, a dla jeszcze innych ASH z elementami Larpa. Myślę, że nie ma sensu dowodzić wyższości jednych nad drugimi, tylko lepiej zostawić organizatorom wolną rękę - niech robią to, w czym czują się najlepiej. Robota orga i tak jest trudna, więc nie ma co wywoływać większego nacisku "bo my chcemy tak i tak".

W zasadzie to im większa różnorodność wśród imprez ASH, tym lepiej. Po pierwsze każdy znajdzie coś dla siebie, a po drugiej jak czegoś jest dużo, to łatwiej wciągnąć nowych. Bądźmy szczerzy, jeżeli w ciągu roku są np. trzy imprezy, z czego zawsze jedna-dwie może komuś nie podpaść, bo termin, to jak chcecie namówić znajomych na wydanie XXX pieniędzy na mundur i replikę, której użyją raz do roku? Jasne, jasne, są stylizacje partyzanckie - i chwała, że są, bo dobra furtka dla nowych. Aha, zdaję sobie sprawę, że łatwo mi mówić "potrzeba więcej imprez" - znacznie trudniej jest faktycznie to wykonać. Na moim lokalnym "ersoftowym podwórku" organizowałem lub współorganizowałem parę imprez, wiem że to niełatwa sprawa.

 

PS: Zgadzam się z przedmówcą - KLIMAT jest bardzo ważny.

Link to post
Share on other sites

Urodziło się jeszcze jedno zagadnienie.

Skoro było dobrze. To co się wydarzyło że jest stan obecny?

Z czego wynika odpływ graczy / nie pozostanie / zrażenie się nowych?

 

PS: absolutnie zakochałem się w tym czołgu. Co to za podwozie? Jak zbudowana obudowa?

Edited by Dr Klauss
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Dr Klauss napisał:

Co to za podwozie? Jak zbudowana obudowa

Styrodur, sintra, sklejka. Carrier trochę więcej metalu z racji podwozia mobilnego na kołach. Panzer jak powyżej zilustrował Dominik- niemobilny, za to wieża ruchoma. Bardzo fajny template na bardziej żywotną zabawkę (np.stary Golf orurowany i oprawiony płytami) 

W kwestii odpływu sprawa jest prosta: jak z każdą pasją ludzie przychodzą i odchodzą. Konieczne jest zbudowanie masy krytycznej która zapewnia orgów że nie będą musieli odwoływać imprezy obliczonej na ok50 osób bo nie zebrało się nawet 30. Mądry napływ nowych kiedyś polegał na dodawaniu narybku do istniejących ekip. Z czasem stało się to trudniejsze, bo młodzi i starzy ciężko się 'żelują' w środowisku hobbystycznym. Jeśli chcesz organizować musisz mieć minimum pięć zdolnych, chętnych i dyspozycyjnych osób. Podobnie z uczęszczaniem na gry- pewnie że można podjechać we dwóch, ale regularnie jeździ się tylko gdy jedzie ferajna.

Miałem swoisty zaszczyt pomacać każdy przejaw ASG i większość z nich organizować lub wspierać organizacyjnie. Zgodzę się, że orgowie powinni mieć dowolność w nadawaniu 'odcienia' grze. Ale właśnie z powodu małej ich ilości w ciągu roku docelowo KAŻDY powinien mieć radochę z takiej imprezy- czy woli polarpować, czy też musi siać z kaemu (albo rozwalać Panzerschreckiem bunkry i pojazdy).

Patrząc w stare zapiski: w latach 2002-2011 każdego roku organizowaliśmy w okolicach Trójmiasta minimum 2-3 gry historyczne, od 2007 z rygorem stylizacji (na dostępnym wówczas poziomie np. Flecktarn oblatał za SS. O tempora, o moris.). W latach 2011-2014 pod naszą batutą wyszło 10 gier, z czego tylko trzy jednodniowe. Żadna nie zeszła poniżej 50 aktywnych graczy (Naturalnie należy liczyć ok10-20% partyzantów. Nawet parę razy był i leśniczy.) Przesuwając wzrokiem po liście aktywnych dawniej lokalnie kolegów i koleżanek, to widzę zmianę hobby na broń o większych fpsach, motocykle, reko- wieszakowanie,bohurt rycersko- wikinskie, dzieci, biznesy. Lub kilka na raz.

Jak wszędzie sprawdza się hasło, że najlepsze nawet wagony nie pojadą bez mocnej lokomotywy. Najlepiej takiej która ma dom z dużym garażem/szopą i podwórkiem do trzymania gadżetów których użyje się kilka razy do roku (lub w ogóle tylko kilka razy). Ech, jakże miło byłoby umożliwić dowóz plastikowego Panzera na co drugą rozgrywkę aż po paru latach by się styrał i spokojnie (zamortyzowany tak kosztowo jak i w nakładzie prac) mógł odejść na wieczną wachtę przez wysadzenie...

 

PS: Nie Dominik. To stary dziad co zjadł Gora i podgląda to forum regularnie :D Ale nie wyprzedał szpeju historycznego jeszcze... 

Edited by Gor
Link to post
Share on other sites

Widzę że kolega I (...)  odleciał tak samo jak na grupie na Fb a więc spunktujmy.

Twoje wnioski? Trywialne i oczywiste. Nie trzeba Einsteina żeby stwierdzić że ASH jest niszowe ;)

Cytat

Podejrzewam że nie każdy chce swoją gębę w stylizacji shwabskiej mieć poza kontrolą w internetowym bigosie.

Tak jak wyjaśniłem już na FB ten pogląd to jest niezłe XD I powtórzę to co tam napisałem: nie nie jest nam wstyd, ba, na niedzielnych casualowych strzelankach da sie odczuć że jest więcej atencji i pozytywnego odbioru do sylwetek niemieckich - lansowane przez hollywood bohaterskie wojska aliantów po prostu gawiedzi nie dość że zbrzydły, to spowszedniały a przy tym przeciętny człowiek mało co kojarzy z niemieckiego szpeju. Więc nie, nie musisz sobie podbijać ego tymi dziwnymi zabiegami dzielenia na gorszych i lepszych. Wojna się już dawno skończyla przypominam.

Śmieszny jest również sam fakt z tego że tą niszową dziedzine ASH chcesz promować przez Larpy na które jest jeszcze mniej chętnych niż na zwykłe ASH. Myślenie życzeniowe często weryfikowane w praktyce - obecność na Krysztale a na np. Market Garden notabene zdjęciu profilowym FB mówi sama za siebie kto co lubi. Wydaje się że kolejno masz jakieś urazy do graczy którzy nie podpadają pod Twoją definicję "porządnego" gracza. I pytasz co od nas odstrasza ludzi? xD

Skoro nie ma jeńców to lecimy dalej. Do ludzi ASH najlepiej zdobywa się ludzi przykładem, pokazaniem, dobrą radą. My jesteśmy bardzo często na MŁ na casualowych strzelankach zawsze w historycznym szpeju. Zawsze ktoś podejdzie zagada zapyta. Promujemy nasze stylizacje, doradzamy jak zacząć (sam zaczynałem ze szpejem o łącznej wartości 300ziko, szwedzka bluza, spodnie, bundeswehra buty i pas się w tym elegancko dopinają). Z góry mówimy że nie ma żadnego potępienia, przynajmniej wśród młodszej części ASH bo już nie raz na tym forum widziałem utyskiwania na stylizacje. Sam jestem w sumie takim rekrutem właśnie z MŁ dzięki Meistrowi. I w ten sposób po trochu wciągamy parę osób. 

WMASG jak już zostało na FB napisane ma tragiczne SEO, dlatego to miejsce jest ostatnim do promowania ASH. Facebook jest niesamowicie medialny, nawet jakbyśmy wstawili strzelankę link do wydarzenia swojego u Rawskiego to by były o wiele większe zasięgi. No ale co ja tam wiem ;) 

Może jeszcze koledzy się wypowiedzą dalej ale np. na zadane pytanie 

Cytat

Z czego wynika odpływ graczy / nie pozostanie / zrażenie się nowych?

Z bądź co bądź wysokiego progu wejścia, krytyki na forum nowych szukających pomocy (przez co sam przeszedłem), małej promocji  tak w realu (na MŁ jesteśmy, ale jednak mało osób) i martwicy na FB. ASH trzeba lubić, a ludziom trzeba pokazać że da się tanio i że można. Pokutuje o nas opinia turbo-rekomanów, wśród pospolitych graczy 'jak masz pasek nie w tę stronę to nie podchodź). I to jest prawda, ostatnio nawet my się spotkaliśmy z jakimś cudakiem rekomanem który w naszych sylwetkach pultał się o to że saperki bundeswehry a nie kopie z nestofa, no parodia. Do rekomanów to ja nawet słów nie mam ale obyście byli świadomi jaką szkodę czynią naszej grupie.

A i na zachętę świetne były odznaki Marka, w formie małych krzyży żelaznych, no ale nawet ten świeży i bardzo fajny pomysł został tutaj na forum zjechany na rzecz śmiesznego systemu baretkowego który dla mnie wydaje się być conajmniej z kosmosu. Zaczynając ASH i dostając taki krzyż pamiątkowy to naprawdę super motywacja, no ale znowuż, co ja tam wiem, niektórzy niczym beton PRL wiedzą lepiej.

Link to post
Share on other sites

Klauss...nie...

ASH po pierwsze jest niszowe tylko ze względu na kiepską reklamę, po drugie Airsoft polega głównie na strzelaniu, nie na wcielaniu się w rolę bez strzelania. Ja rozumiem, że takie larpy i gry wyobraźni to fajna zabawa, samemu w tego typu wydarzeniach (ofc fantastyka) miałem okazję uczestniczyć, ale ludzie większość ludzi nie przychodzi na ASH po to, żeby wcielić się w detektywa i szukać poszlak/ spacerować sobie i nawiązywać głębokie relacje między swoimi postaciami tylko żeby poczuć klimat zmagań poszczególnych konfliktów, głównie tej drugiej ze światowych wojen. 

I klimat ten niekoniecznie musi się wiązać z larpem i odgrywaniem postaci. Bo dla mnie tym klimatem było przykładowo przytulanie się do ziemi pod ciężkim ostrzałem sowietów i łażenie po omacku korytarzami w zupełnej ciemności na "Przełęczy Użockiej", powtarzające się beznadziejne próby ataku Arnhem na "O jeden most za daleko", zorganizowanie zasadzki na wycofujących się Niemców na "Orzeł wylądował", a przede wszystkim człapanie po ciasnych pomieszczeniach w akompaniamencie nieustannych eksplozji i wrzasków zarówno towarzyszy broni jak i przeciwników (oraz muzyki) podczas "Getreidesilo". I to ta ostatnia gra, którą zapewne określiłbyś jako " tylko niedzielne jebanie w innych ubraniach od typowego ASG" ( bo zero tam było jakiegokolwiek larpa) była absolutnym mistrzostwem jeśli chodzi o klimat i w moich oczach raczej nic prędko tejże gry nie przebije.

Strzelanie, bród, wybuchy, strzelanie, cierpienie ( ofc symulowane, bez przesady), braterstwo broni, przeżywanie załamań morale w sytuacji beznadziejnej i wyrywanie się z takowych, ostrzał przeciwnika, strzelanie, krzyki plus pewna archaiczność w wyposażeniu - takie rzeczy robią klimat drugiej wojny światowej i dla takich rzeczy ja bawię się w ASH. I uważam że jest to BARDZO dobra zabawa.


Jedne i drugie gry są potrzebne, zarówno normalne jebanki ash mają swoich zwolenników jak i larpy. Ale sugerowałbym raczej robić ASH z ELEMENTAMI LARP'u, niż  LARP bez elementów asg. Od odgrywania roli jest rekonstrukcja. W takiej sytuacji kto chce ten larpuje, kto nie chce - nie larpuje, ale jest też strzelanie i też jest ważne. Najlepszym przekładem tego, że się da był "Orzeł wylądował".

Co do propagowania ash na zewnątrz, to moje wypociny na ten temat możecie przeczytać na Fejsie, mi się nie chce drugi raz tego przepisywać. Ewentualnie jak ktoś będzie potrzebował to mogę przekleić. Zaznaczę tylko, że filmiki moim zdaniem nie będą jakimś cudownym rozwiązaniem. Wydarzenia na FB i udostępnianie na zewnętrznych grupach, nic lepszego zrobić się nie da.

A imprezy z fallouta czy stalkera mają dużą popularność przede wszystkim przez lubiane uniwersa i tematykę postapo, też skądinąd bardzo popularną. No i pod fallouta czy stalkera możesz zrobić sobie stylówkę za grosze.

 Gor, niestety nie miałem okazji poznać ani poznać tych "starszych" strzelanek ash, ale po tym co tu piszesz pozostaje mi tylko żałować. 

Pojazdy i armaty rewelacyjne, mam nadzieję, że ktoś podejmie się wskrzeszenia takich pomysłów :D.

Link to post
Share on other sites

@Dr Klauss Ziomuś. Gdzie 2wś, a gdzie Stalker etc etc? Strzelanki bazujące na bitwach historycznych, a 'przygoda', w której repliki asg są ciekawym dodatkiem to (obviously) kompletnie dwie różne rzeczy. Nie wiem jak inni, ale ja wkręcając się w środowisko zwane AIRSOFTEM Historycznym, liczyłem po prostu na troszkę bardziej rozbudowane strzelanki w klimacie 2wś z lepszą organizacją oddziałową.  Natomiast jeśli twoją wizją wydarzeń byłoby zamienić generic role jak dowódca, saper, medyk czy snajper na jakieś głębsze postacie, przy których ktoś chcący mógłby sobie polarpować. Do tego jakieś bardziej złożone zadania, a nie cisnąć do woli przez las, żeby zdobyć flagę czy budynek. Pod tym się mogę podpisać. Aczkolwiek każde zbyt duże odchylenie od tego czynnika airsoftu jak widać kończy się kilkukrotnie mniejszą frekwencją.

 

Link to post
Share on other sites

Również żałuję- widzę po tym co napisałeś, że pogląd mamy wyciosany z tego samego pieńka :)

A i nieco ostrzału haubicznego by się znalazło dla Ciebie. Chyba że wolisz wysadzić most lub piec hutniczy :D Ostatecznie przeprawa pontonem przez rzekę pod ostrzałem. A dla chętnych zawsze powinna znaleźć się rólka fabularna,przesłuchanko czy też działania w systemie skradanym (vide nocna rozgrywka na Powstanie 44' gdzie z racji limitów ammo powstańcy łuskali pestki z magazynków poległym kolegom w drodze do zdobycia magazynu amunicji- nawet na wszelkich milsimach czy Bergetach nie widziałem tak pozytywnego zakręcenia. Inna sprawa, że jednak limit 20 pestek na lufę był niedoważony :D)

Mam nieustającą nadzieję, że jeszcze okazja będzie. 

G.

DSC00104.JPG

IMG_1028.JPG

IMG_4272.JPG

IMG_4444.JPG

IMG_4591.JPG

DSC_0757.JPG

aIMG_1138.jpg

Edited by Gor
Link to post
Share on other sites

Oj, łezka się kręci patrząc na te zdjęcia (choć część z nich sam mam)... Ale przy forsowaniu rzeki to ludzi nieco poniosło, mało pontonu nie zatopiliśmy; takie natężenie ognia rzadko się widzi na imprezach - kilkudziesięciu ludzi jednocześnie strzelało usiłując - co prawda - nie trafić w ponton ;-)

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Kolba_DK napisał:

Oj, łezka się kręci patrząc na te zdjęcia (choć część z nich sam mam)... Ale przy forsowaniu rzeki to ludzi nieco poniosło, mało pontonu nie zatopiliśmy; takie natężenie ognia rzadko się widzi na imprezach - kilkudziesięciu ludzi jednocześnie strzelało usiłując - co prawda - nie trafić w ponton ;-)

Umowa była taka, że Orloś i jego chłopaki mają mieć wspomnienia do końca życia- to mieli :) Jednak uważałem, że któryś ponton jednak pęknie 'przypadkiem' i będzie kąpiel.

Szpital i cmentarz powstańczy do dziś budzą u mnie ciarki, podobnie jak użycie pancerzownic w walkach miejskich- duże rakiety sylwestrowe rykoszetujące pomiędzy budynkami Papierni i barykadami były tyleż spektakularne, co ryzykowne. Jedna z gier, na których mieliśmy największe wsparcie organizatorskie ze strony przyjezdnych- kupa ludzi pomagała kończyć umocnienia, wystrój itede. Przemiłe!

Link to post
Share on other sites

To ja króciutko w temacie. Niestety klimaty II WŚ  są coraz bardziej  obce  młodym graczom ASG. Dla młodych  liczy się  " wyszalnia " czyli sianie kompozytu i wybieganie. Nawet klimat milsima nie wszystkim odpowiada  bo jest zdecydowanie za trudny. Trzeba się podporządkować wykonać rozkazy siedzieć 3 godziny w lesie bez żadnego strzału gdzie nic  się nie dzieje a  kilka akcji kończy grę. To była kiedyś przyczyna  upadku milsima  i przejście do gier semimilsimowych z jakimiś tam respami  zadaniami ale nadal w realiach SF czy Specnaz. Długie  nudne milsimy upadły, upadły karty ran  typu CCS, jakoś działa  Red System, ale to grupuje raczej graczy doświadczonych o ustalonym kierunku gry.  Do tego dochodzi jeszcze technologia w grach nocnych  NV i Termowizja coraz tańsza ale przeciętny gracz o tym marzy.  Gra na latarkach w nocy to znowu sporo ćwiczeń ale gdy przeciwnik ma  Termo czy NV  i umie jeszcze grać z latarkami ma kolosalną przewagę. Nawet duże gr,y  gromadzące setki graczy są raczej  strzleankami z elementami milsima. Z kolei implementowanie LARPA do ASH  jes ttrudne ze względu na idee LARPA i tych ludzi tworzących swoją postać. To inne interreakcje i niezawsze to zagra. Oczywiścioe  w drugąstrone  jest podobnie.

I ostatnie  Jakoś pokolenie wychowane na  " Czterech pancernych " a nawet   " kompanii Braci " się zestarzało. Do nowych to raczej nie przemawia .       

Link to post
Share on other sites

DOŚĆ!

Temat nosi tytuł "Marketing i promocja ASH i LARP". Co przez to rozumiemy? Marketing, promocję, reklamę, media, PR, etc. Tu proszę omawiać wyłącznie sprawy związane z tym jak promować ruch ASH. W różnych mediach, za pomocą różnych metod, przez różne osoby. Opowieści mchu i paproci, wspominki, że "Kurła panie, kiedyś to byli czasy" i dyskusję o wyższości LARP-a nad strzelanką i vice versa proszę kontynuować w dedykowanych tematach:

Sprawy bieżące ASH: https://wmasg.com/pl/forum/topic/165658-sprawy-bieżące-ash-dyskusja-uwagi-wątpliwości-komentarze

LARP ASH - dyskusja: https://wmasg.com/pl/forum/topic/167481-larp-ash-dyskusja

Nie mam możliwości przenoszenia postów, ale przekleję treść postów Lopera, Meistera i Wade'a do pierwszego z ww. tematów i tam się do nich odniosę. Post Gora zostaje, bo zdjęcia z imprez są formą promocji. Każdy kolejny post, który pojawi się w tym wątku - a nie będzie na temat - bezpardonowo wytnę.

Link to post
Share on other sites

To postawmy pytanie prosto.  Do jakiej grupy najłatwiej na m dotrzeć ? Drugie  jaka droga będzie najlepsza.  Strona internetowa jest tylko informacją i działa bardzo słabo a do tego kosztuje i wymaga ciągłej aktualizacji. Na niej możemy co najwyżej składować kolejne filmy i zdjęcia opisy. Fora typu WMASG  lub WW2 są czytane poprzez coraz mniejszą liczbę osób ale dają nam możliwość organizacji i informowania.  Pozostaje nam jedynie FB i promocja imprez w postaci wydarzeń. Filmy, te byłyby najlepsze, YT też spełnia zadanie. Tylko potrzebni są sensowni filmowcy. Robiąc dużą  ( jak na nasze oczywiście możliwości) imprezę warto przygotować materiał na min 1-2 mies przed  imprezą.  I sprawa ostatnia. Teren i jego możliwości pod kątem samej gry.  Moim zdaniem sami musimy zadbać o więcej ciekawych gadżetów w grze.   Kto może je przetrzymać u siebie,  niech to robi i udostępnia na następną innym.  Przykładowo moje V2  jest do dyspozycji, ale czy jeszcze żyje ? Pewnie trzeba by go podreperować. Stoi na Woli Wodyńskiej.  

Do kogo  docierać ?  Najlepiej do zorganizowanych teamów ASG. Zam takich co pewnie by przyjechali ale muszą mieć stylizację, trzeba ich zachęcać i tutaj film i fotki pomogą. Oni mają możliwości finansowe i umiejętności.  Dal nich wydanie 1000 zł  niestanowi problemu ale najważniejsza jest zachęta.  Sam nieraz o tym z nimi  rozmawiam zachęcając do udziału.             

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem FB i YT w roli promocji. Każda popularna osoba/grupa w świecie airsoftu ma swój kanał na youtube i fanpage facebookowy. Duży zasięg. Szansa istnieje, że komuś nasza grupka, wydarzenie lub filmik się pojawi w polecanych, bo algorytmy lubią czasem podrzucić niszowe rzeczy. Natomiast z FB można przesyłać odnośnikiem na Wmasg, na którym będą głównie (zaznaczam! głównie, a nie wyłącznie) poradniki wybierania i kompletowania stylizacji, lub poradnik wyboru i dostosowania repliki. Takie poradniki, napisane przez pryzmat naszych gier, z uwzględnieniem różnych pułapów budżetu, a omijające fanaberie rekonstrukcji, też mogą ułatwić nowym graczom wejście w nasze sfery i zachęcić do dalszego uczestniczenia. Najważniejsze, że pokaże im, iż szpej z 2wś nie rozbija banku przesadnie. Aby nie było słów rzucanych na wiatr, to z chęcią mogę się podjąć napisania takiego poradnika dla Fallschirmów.

Poza tym to nie pozostaje nic innego jak chodzić na weekendowe jebanki w szpeju historycznym i liczyć na to, że ktoś się zainteresuje. W taki sposób mnie znajomy przekonał do zmiany szpeju i tak ja przekonałem parę innych osób.

@Vlad Z tymi teamami to ostrożnie. Sporo 'pro' teamów to tzw. 'tryhardy', które mają mentalność wygrania za wszelką cenę, więc trzeba im uprzednio wmówić, że żadnego wyścigu zbrojeń, nokto, termowizji i innych pierdół nie ma i nie będzie. Ale jeśli znasz jakichś sensowych kolesi to jest to bardzo dobry pomysł. Niestety teamy z mojej okolicy wolą biegać w multicamie i składać 10-tą eMkę snajperską niż zrobić coś ambitniejszego. Oby to się jednak zmieniło.

Link to post
Share on other sites

Ja bym chciał się odnieść do FB. Gdzieś ktoś mądrze napisał, że osobom postronnym ciężko znaleźć grupę "Historyczna wymiana białych kulek", po samej nazwie, bo do niczego to nie podobne i słusznie. Nie ma wątpliwości, że teraz najwięcej nowych i młodych osób ze środowiska ASG siedzi na Facebooku i tam szuka imprez. Kocham forum, ale taka jest prawda, że jest bardziej dla osób które zaczynały już dawno, lub naprawdę wciągniętych w temat, a nam zależy, by ludzi dopiero wciągnąć. 

Zatem pierwszą rzecz, to proponuje by zmienić nazwę tej grupy na fb na bardziej rzeczową. Czyli np. ASG Historyczne Polska (ASH) albo Airsoft Historyczny Polska. Wydaje mi się, że ten dopisek Polska, jest ważny bo od razu wskazuje, że nie jest to grupka regionalna. Ludzie wpisując w wyszukiwanie ASG lub Airsoft może na nas trafią, a na "historyczną wymianę białych kulek" nie. 

Druga sprawa, to można założyć na FB fanpage ASH, gdzie będziemy wrzucać te fotki, filmiki, wydarzenia, artykuły jakieś, porady i odsyłać ludzi do wmasga czy na zamkniętą grupę na fb. Ta już nasza obecna grupa na FB nie rozreklamuje ASH tak dobrze, jak fanpage, ponieważ jest zamknięta (i chyba ma pytania zabezpieczające?), co może zniechęcić część ludzi. Poza tym już nawet tam przewija się sporo najróżniejszych tematów w których już można się pogubić (taka natura FB), a na fanpage byłyby tylko materiały nastawione na promocję i nikt nie zaśmiecałby go niepotrzebnymi tematami. Ja sam mogę się zająć tym fanpagem i może nawet go wieczorem założę. Jak się przyjmie to fajnie, jak nie to trudno. 

Trzecia sprawa, też już poruszona, to stosunek starych wyjadaczy, do nowych osób, które zadają jakieś pytania na FB i każą przeglądać wmasga. Oczywiście, w przypadku jeśli w krótkim czasie kolejna osoba zadaje to samo pytanie na fb i nie sprawdza czy to było, to to jest godne potępienia. Ale jeśli mowa o normalnym i rzeczowym pytaniu, nawet jeśli były poruszane na wmasgu, to nie powinno się takiej osoby besztać i zniechęcać. Więc proponuję taką zasadę (uwaga, będzie bardzo przełomowa) NIE CHCESZ POMÓC TO NIC NIE PISZ. CHCESZ POMÓC TO NAPISZ LUB DAJ LINKA DO WMASGA. Wiem, że to było dyskutowane parę razy, ale warto powtórzyć jeszcze raz :) 

14 godzin temu, Loperenco napisał:

A i na zachętę świetne były odznaki Marka, w formie małych krzyży żelaznych, no ale nawet ten świeży i bardzo fajny pomysł został tutaj na forum zjechany na rzecz śmiesznego systemu baretkowego który dla mnie wydaje się być conajmniej z kosmosu. Zaczynając ASH i dostając taki krzyż pamiątkowy to naprawdę super motywacja, no ale znowuż, co ja tam wiem, niektórzy niczym beton PRL wiedzą lepiej.

Medale pamiątkowe i system baretkowy, też można uznać za promocję ASH więc się do tego odniosę. 

Cieszę się, że breloczki pamiątkowe tak bardzo się podobają i słyszałem to od wielu osób, ale muszę nadmienić, że na grach organizowanych przeze mnie są one rozdawane tylko i wyłącznie dzięki chęci i uprzejmości @ostry_19d z mojej grupy, który sam wpadł na ich pomysł, a potem na każdą grę projektował i wykonywał (nawet jak nie mógł wziąć udziału w grze). W związku z tym, nie obciążały one budżetu gry. Rozumiem i nie ma co się przyczepiać do innych organizatorów, że czegoś takiego nie rozdają. Wolą zainwestować czas i środki w inne rzeczy budujące klimat w czasie gry, a nie będące drobną pamiątką po grze. Tutaj rodzi się pytanie, czy ludzie woleli by więcej takich pamiątek kosztem lepszego klimatu? 

System baretkowy był super w założeniach na starym forum i przyznam, że na nowym stracił niestety dużo sensu :( Ale nadal dla wielu graczy może stanowić dobrą zachętę do wzięcia udziału w grze z serii. 

Link to post
Share on other sites

Zorganizowane grupy często mają tak wysokie mniemanie o swojej skuteczności, że są znane z terminatorki, bo przecież nie mógł go ustrzelić jakiś świeżak. Ja się wolę bawić w małym kulturalnym towarzystwie a nie z bandą terminatorów.

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, mareq napisał:

Zorganizowane grupy często mają tak wysokie mniemanie o swojej skuteczności, że są znane z terminatorki, bo przecież nie mógł go ustrzelić jakiś świeżak. Ja się wolę bawić w małym kulturalnym towarzystwie a nie z bandą terminatorów.

Tak macie koledzy  nieco racji.  Nie powinniśmy zapraszać  ludzi od tak  raczej po przeprowadzeniu większych rozmów na temacie. Tutaj potrzeba selekcji.  Samo mniemanie to jeszcze nie problem bo i u nas chce się  wygrywać. Najważniejsze by były przestrzegane zasady.  Aby jednak mogli oni brać udział w grze muszą spełnić te zasady dotyczące replik i ich mocy.  Dlatego nie chcemy zarówno emek jak i kałaszy bo tzw " szybki palec  rządzi.  inna zaś sprawa teamów ASG to ich zgranie i dowodzenie. Zawsze  są osoby prowadzące i z nimi należy gadać. Tutaj  przykładem może być team  znany w  światku  "6 th " .   Oni oprócz moderny robią Wietnam jako US y. Są dobrze zgrani  ale zasad potrafią przestrzegać.   Kilu z nich w ASH by sięznalazło bez trudu. Ja mam swoje zdanie,  po organizacji 7 imprez SANFU, gdzie wiemy kogo zapraszamy a kogo nie. Względy wiadome.

 

Co do Funpage'u  FB  pomysł dobry ale do obgadania. Poprzedni nasz profil został zamknięty ze względu na mundury Niemieckie  po pozorami  .... wiadomymi. Czy nowy nie byłby podobnie za jakiś czas potraktowany? 

Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Vlad napisał:

Co do Funpage'u  FB  pomysł dobry ale do obgadania. Poprzedni nasz profil został zamknięty ze względu na mundury Niemieckie  po pozorami  .... wiadomymi. Czy nowy nie byłby podobnie za jakiś czas potraktowany? 

Z tego co mi wiadomo to zakazane są tylko niepożądane symbole takie jak swasta czy runy SS. A ostatnia grupka padła głównie też przez handel replikami, który został zakazany na portalu. Natomiast na różnych giełdach przedmioty niemieckie są sprzedawane czy po prostu pokazywane normalnie. Jedynie trzeba widoczne 'symbole' pozakrywać używając MS Paint. Jeśli się będziemy do tego stosować to nie powinno być problemu.

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Vlad napisał:

Co do Funpage'u  FB  pomysł dobry ale do obgadania. Poprzedni nasz profil został zamknięty ze względu na mundury Niemieckie  po pozorami  .... wiadomymi. Czy nowy nie byłby podobnie za jakiś czas potraktowany? 

Tak jak Meister napisał. Same mundury niemieckie nie są niczym złym. Bany są za swastyki, zdjęcia Adolfa czy handel replikami. Tak to by masa fanpageów czy grup dla rekonstruktorów pospadała. 

Link to post
Share on other sites


Zgadzam się w stu procentach z Markiem. Poza tym strona Fb poświęcona Ash to super pomysł. Sam się nad tym od jakiegoś czasu zastanawiałem. W razie czego jestem gotowy pomóc w prowadzeniu tejże.

 

@XrayPl GETREIDESILO posiadało zarówno odznaki jak i tony klimatu, także jedno nie wyklucza drugiego ;). 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...