Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Modlin 1915 - 6 listopada 2021 r., Błogosławie k. Modlina (ASH)


Recommended Posts

4 minuty temu, ostry_19d napisał:

A ja przyjadę, a co! Mam Colta i miecz piankowy. Chyba że ktoś ma do pożyczenia czterotakt spełniający limity, bo z tanaką mnie nie wpuszczą... :P

 

Jest duża szansa że będę miał, potwierdzę w  przyszłym tygodniu.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Gra już za tydzień dlatego czas na kilka informacji ;) 

Mamy niestety pierwsze straty przedbitewne pod stronie państw centralnych. Na ten moment Caracy mają przewagę 8 do 7. Dobrze by było, by to atakujący mieli przewagę liczebną, jeśliby różnica bardziej się pogłębiła, to rozważę przeniesienie prusaków do obrony. Ale to dam o tym wcześniej znać. 

Gra będzie w formacie Instant Drill (za wyjątkiem jednego punktu), czyli obrońcy po śmierci cofają się na kolejny wyznaczony punkt i tam czekają na atakujących, którzy najpierw muszę oczyścić poprzedni ze wszystkich przeciwników. Jako, że praktycznie będziemy w ciągłym ruchu to proszę by nie brać niepotrzebnych rzeczy i raczej wszystko nosić przy sobie, by niepotrzebnie nie opóźniać przebiegu gry. Odległości między punktami będą nie większe jak 100 metrów. 

Jak już dojedziecie do fortu, trzeba zjechać z drogi, na polną ścieżkę i po jakichś 100 metrach będzie w miarę płaska polanka, na której można zaparkować auta. 

sadad.thumb.png.d6e84fdd8ca3638e5bb18035d24a4366.png

Odprawa dla wszystkich na parkingu odbędzie się o 9:30. O tej godzinie wszyscy są już gotowi i wyszpejowani. Po niej, natychmiast udajemy się na miejsce rozpoczęcia gry (lewy górny róg mapy).

Obrońców proszę by byli tak o 8:30-8:40. Przejdziemy się chwilę po forcie i pokaże pozycje obronne. Nie muszą być wtedy umundurowani. Atakujący natomiast, po przyjeździe na parking mają ZAKAZ udawania się do fortu przed rozpoczęciem gry. 

Wpisowe, płatne na miejscu wynosi 20zł.

U Prusaków ciągle brakuje Dowódcy a u Caraków sanitariusza. Zachęcam do zgłoszeń. W ostateczności wybierzemy na miejscu. 

Dla ciekawych historii fortu zapraszam do krótkiej lektury ;) - https://www.forty.waw.pl/index.php/modlin/zewnetrzny-pierscien-fortow/336-fort-xiii-blogoslawie

Edited by XrayPl
Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Domin007 napisał:

Marku czy gramy w tunelach? Brać latarkę czy będzie jakieś światło? Jeżeli tak, to czy latarka stylizowana czy każda?

Tak, będziemy w nich grać. Ogólnie to już mam świeczki i lampki by oświetlić pomieszczenia, ale jeśli komuś latarka nie zawadzi, to można zabrać ;)

Link to post
Share on other sites

Możliwe, że wprowadzę nowego kompana, szykującego się konkretnie na ASH WW1, co by zasilić jedną słuszną stronę niemiecką. Sprawa jest tylko tego typu, że o ile kolega będzie miał niebanalne umundurowanie i oporządzenie to problem będzie z repliką. Mausera mam jednego, a w moim P08 cos zamek odbija w kratkę. Może macie czymś poratować ?

Ps: Ostry nie wpisałeś się Pan

Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Bartoromeo67 said:

Ja mam taką małą prośbę do osób jadących na oblężenie fortu, czy ktoś nie będzie miał na zbyciu jakiegoś niemieckiego nakrycia głowy (np. "beretu" M10, picklehauby lub czegoś innego) do pożyczenia na czas gry? Najlepiej w rozmiarze 58 lub 59.

Mam do sprzedania takową czapeczkę. 

Link to post
Share on other sites

Gra już jutro, dlatego ostatni komunikat.

Widzimy się tak jak wcześniej pisałem o 8:30-8:40 z Carakami na krótkim obejściu po forcie (strój dowolny, ale radzę już jakieś lepsze buty zabrać - nie wykluczam, że może być błoto). Następnie ze wszystkimi wyszpejowanymi o 9:30 odprawa na parkingu i wymarsz na pozycje.

Na ten moment mamy przewagę Państwa Centralnych 11 do 7. W związku z tym, zgodnie z początkowymi założeniami, prusacy będą stroną atakującą podczas jutrzejszej gry.

Jeśli ktoś chce zrezygnować lub się dopisać to proszę o informację. Oczywiście jeśli ktoś się jutro zjawi bez zapowiedzi, to też będzie dopuszczony do gry, ale prosiłbym by tego unikać.

Na terenie będę najpóźniej o 8:00 i kontakt ze mną będzie telefoniczny - 502 594 723

 

Link to post
Share on other sites

Fajna gra. Doskonała atmosfera dzięki graczom i terenowi gry.

Po raz kolejny sprawdza się użycie tylko broni powtarzalnej. Pierwszy raz zobaczyłem, na grze airsoftowej,  frontalny tak przez otwarte pole, który nie został zduszony w ogniu broni automatycznej. Utwierdziło to moje przekonanie, że w grach 1wojennych nie powinniśmy wprowadzać broni maszynowej. Było dużo starć na broń białą, nie tylko w ciasnocie wnętrza twierdzy, ale i w polu. Przy okazji stwierdziłem po raz kolejny, że moje bagnety (do SMLE i nowy do "Mosina") są "zbyt bezpieczne" i pchnięcia nimi nie są odczuwalne przez przeciwników, a do tego wyginają się przy pierwszym pchnięciu (co prowadziło do małych sporów). Z drugiej strony uderzenie pałką w karabin, jeśli nie zmieni kierunku pchniecia, nie powoduje żadnego efektu, a o to też były spory.

Niesamowity teren. Gra na historycznym terenie zawsze wprowadza pewien dreszczyk emocji.

Byłem zaskoczony tym, że fort, oprócz dwóch miejsc na przeciwskarpie między kaponierami, nie był zaśmiecony. W korytarzach nie było śmieci, tylko gruz. Marek dobrze oznakował i oświetlił niebezpieczne miejsca. 

Można mieć zastrzeżenia do ilości punktów gry i przerw między akcjami na poszczególnych punktach, ale to chyba omówiliśmy po grze.

Dziękuję organizatorowi i jego pomocnikom i oby tak dalej.

Cortes

Link to post
Share on other sites

Również chciałbym podziękować za grę. To był mój pierwszy raz na pierwszowojennej imprezie i byłem zaskoczony dynamicznością gry, a starcia z bronią białą kupiły mnie na 100%. Klimat walki w fortyfikacjach 10/10. Na następną grę postaram się już być trochę bardziej wystylizowany niż czapeczka CK ;)

Link to post
Share on other sites

Dzięki chłopaki za grę! szczególnie dziękuje mojej drużynie prusko-austro-węgierskiej, którą miałem zaszczyt dowodzić. Gra była dynamiczna, morale uczestników na stabilnym poziomie, a to wszystko zagwarantowała specyfika gry 4-taktowej i klimat walk rodem z Wielkiej Wojny. Frontalny atak przez otwarte pola, o tak! nie zapomniane wrażenia i skuteczność, o czym cały czas uświadamiał nas Ostry. Zgadzam się z Cortesem o nie wprowadzaniu broni maszynowej przynajmniej, nie przy takiej liczbie chętnych na klimat WW1. Nieprzyjemnych akcji z mojej strony nie było, no może małe, ale takie rzeczy wyjaśnia się na miejscu z uśmiechem, dlatego z tego miejsca pozdrawiam Domina :D Uważam, że gra była bardzo udana, może bym trochę zwolnił tempa miejscami i zmniejszył ilość punktów, ale wielkie podziękowania dla Marka. Odczytywane rozkazy, możliwość tworzenia pól minowych  i scenariusz wspomagający dynamikę gry. Kolejny raz pokazał nam jak bezpiecznie i profesjonalnie przygotować pole gry, a przy okazji jak się odprawia policję! 

Nie wiem czy kolega Grzegorz się tu wypowie (taki z brodą). Była to jego pierwsza strzelanka w ASG i w ASH i był zachwycony, pomimo parujących gogli. Tu też podziękowania dla kolegów, bo słyszałem dużo porad i wypowiedzi zachęcających do kolejnych gier w stronę nowego kompana. Utwierdza to tylko w przekonaniu jakie fajne tworzymy środowisko.

Do organizatorów! Poproszę o więcej imprez w klimatach WW1, a tymczasem ubogacam sylwetkę soldata z jedynie słusznej armii pruskiej. 

Link to post
Share on other sites

Ja też rozmawiałem z policjantami. Na przywitanie zasalutowałem do carskiej czapki. Byli bardzo sympatyczni. Powiedzieli, że nie było skarg, tylko zgłoszenie od okolicznych mieszkańców, że na forcie coś się dzieje. Pytali, czy impreza się udała. Zdziwieni byli, że gramy od 10tej bez przerwy na jedzenie (pewnie i picie :-) ). Zapewniłem, że nie było problemów, wypadków itp., petard używaliśmy tylko wewnątrz fortu, żeby nie robić hałasu. Myślę, że na ich postawę wpłynął też widok wiekowego człowieka w idiotycznym przebraniu :-) .

Cortes

Link to post
Share on other sites

Również dziękuję za grę. Marka zachęcam do ponownego orgowania w takim klimacie, albo też jakąś grubszą kolaborację z Pazurem :D . Walki w bunkrze 20/10 moim zdaniem.
Podzielam uwagi Cortesa w paru kwestiach. Mój bagnet również był zbyt bezpieczny. Na tyle bezpieczny, że w pewnym momencie uznałem, że go zdejmę, bo nic nie zdziałał i tym samym ułamałem sobie atrapę wyciora. Ze strony Centralnej, pomyślimy w parę osób jak zrobić usztywniony, ale nadal bezpieczny bagnet, który da się założyć na dedykowany montaż repliki. Również co do broni automatycznej. Nie bawmy się w PMy. Raczej stawiałbym na jedną sekcję CKM, gdy regularnie będzie minimum po 20 graczy na stronę. 

Na bonus, wstawiam moją jedyną fotkę z gry. 
252630010_856059261727262_4004328093046717545_n.jpg.19dd1470a078d654abff38c4e514af38.jpg

Link to post
Share on other sites

 

 Z punktu widzenia obserwatora/reportera strzelanka suuuper :) (coraz intensywniej myślę o uzupełnieniu moich stylizacji żeby pobiegać również w tym klimacie :) ). Mam nadzieję że mój amatorska fotorelacja z miejsca wydarzeń odda ich klimat.

https://drive.google.com/drive/folders/1jO51wmZAWWFXD8g5nzmDBlmosIgi2B0p?usp=sharing

Zamieszam wszystko co udało mi się zarejestrować. Bierzcie i używajcie do woli :)

 

Link to post
Share on other sites

Też dziękuję wszystkim, a szczególnie, tak jak już wspomniał Michał, za rady i pomoc w ogarnięciu to różnych problemów co wystąpiły, jako że to była moja pierwsza tego typu gra w ogóle. Mimo, że momentami dynamika akcji wraz z niektórymi trudnościami bywała trochę przytłaczająca dla takiego nowicjusza jak ja, to było naprawdę fajnie i czekam na następne pierwszowojenne imprezy :)

Link to post
Share on other sites

Ja też stwierdzę, że zabawa była przednia, a rozgrywka na przełamania kolejnych linii dobrze się tu sprawdziła, a bieganie od rannego do rannego też były niczego sobie. Będę miło to wspominać. 

Chciałbym również najmocniej przeprosić członków państw Ententy za założenie zbyt dużej ilości warstw odzieży, gdyż dochodziło do sytuacji, że nie czułem kulek, które mnie trafiały. Pomyślę nad rozwiązaniem na przyszłość, żeby do takich sytuacji nie dochodziło.

Link to post
Share on other sites

Też wrzucę podziękowania.
Ekstra klimat i miejscówka. Mam teraz wielką ochotę by dopracować szpej i jeszcze większą na więcej I. wojennych imprez. Dodatkowo (nie wiem na ile było to odczuwalne dla drugiej strony) sznurek-drut kolczasty potrafił napsuć sporo krwi. Szczególnie przy pierwszym bunkrze, gdzie zginąłem co najmniej dwa razy zanim udało mi się oczyścić drogę dla swoich i w ogóle można było zacząć mówić o ataku na umocnienia.

Nie pamiętam z kim miałem kuriozalną sytuację, przy drugim bunkrze, gdzie z bliskiej odległości żołnierz ententy nie był w stanie mnie trafić i to kilka razy.
- Mam nadzieję, że nie potraktowałeś tego w jakiś niefajny sposób. Uznałem, że kill Ci się należał, ale chciałem zejść kiedy faktycznie mnie trafisz, a nie "na zaś" - z łaski. Koledze - doceniam chwalebną szarżę. Szkoda, że zatrzymała się na drucie - tak jak pisałem, potrafił napsuć krwi.

Cortes - walczę, żeby się wyrwać z pracy na "Ucieczkę", ale jeszcze nie mogę niczego nie mogę obiecać :(

Link to post
Share on other sites

I ode mnie słowa uznania i podziękowania dla Marka et consortes za bardzo udaną grę. Pomysł by wykorzystać wszystkie węzłowe punkty fortu sprawił, że oprócz samej strzelanki mieliśmy możliwość zwiedzić ten ciekawy zabytek. Klimat był gęsty jak zarośla na przeciwskarpie (wyrazy podziwu dla naszych CK-przebierańców i Niemców, którzy z uporem godnym lepszej sprawy usiłowali niepostrzeżenie je sforsować) dało się poczuć atmosferę oblężenia. Szczególnie podczas walk w tunelach.

Podstawowym problemem było natomiast to, że wszyscy byli grubo opatuleni w wełnę i często nawet jak ktoś dostał to nie czuł/nie słyszał, że został trafiony, nawet bagnetem. Najważniejsze jednak, że wszystkie tego typu sprawy były wyjaśniane natychmiast, na miejscu i w duchu wzajemnego szacunku. Nikt nikogo nie próbował oszukać, nikt nie miał złej woli, nikt z nikim nie dyskutował. O ile gry drugowojenne zwykle są grzeczne, to imprezy w klimatach I Wojny Światowej to jest Wersal.

Co moim zdaniem można by ulepszyć:

1. Nieco za dużo etapów.

Wydaje mi się, że część jaką rozegraliśmy w zagajniku - na początku - była najmniej interesująca. Podobnie walki między jedną, a druga kaponierą. Mogliśmy od razu zacząć na dachu I kaponiery, potem przejść do II, a następnie w fosie i wzdłuż skarpy fortecznej do samych koszar. Dzięki temu moglibyśmy pełniej wykorzystać każdą z lokacji.

2. Nieco za duże tempo.

Przez grę w systemie ciągłym nie było nawet kiedy czegoś zjeść (ja pierwszą kanapkę zjadłem dopiero po grze - na parkingu). W przerwach między poszczególnymi punktami też nie zawsze był czas na doładowanie się i choćby łyk wody, nie mówiąc już o jakimś sensownym przygotowaniu obrony (rozpoznanie terenu, zaplanowanie działań, zadrutowanie pozycji).

3. Granaty "na słowo".

W większości wypadków granaty nie były skuteczne, bo gracze chowali się za ścianami. Ale z drugiej strony widziałem parę razy sytuację kiedy granat eksplodował i otwartym pozostaje pytanie czy było to 3 czy 6 m. Niezależnie od tego gracze powinni byli oznaczyć się co najmniej jako ranni, a tym czasem nic takiego się nie stało - po prostu nie szło zweryfikować odległości, zwłaszcza po ciemku. Inna sprawa, że granaty "grochowe" mogłyby również nie odnieść skutku - per analogiam do trafień z karabinów i bagnetów - bo grube płaszcze i kurtki oraz hałas walki w tunelach zapewne utrudniłyby weryfikację trafień.

4. Skomplikowane respy.

Uważam, że zasada "instant drill" nie do końca się sprawdziła, vide pkt 2. Nie do końca było wiadomo gdzie mamy wracać do gry, kiedy, czemu służy nasza flaga, etc. Ja zrozumiałem o co chodzi dopiero po wykładzie Mękara. A to oznacza, że były trudności ze stosowaniem zasad. De facto im nas mniej na grze tym zasady powinny być prostsze (no chyba, że robimy coś a la mil-sim), bo dla większości graczy clou obecności na imprezie to wciąż strzelanie.

5. Sanitariusze.

Niestety ale po raz kolejny musieliśmy mieć medyka z łapanki, a to prowadzi do wniosku, że jeżeli nie ma chętnych "etatowych" do obsadzenia tej funkcji to nie ma po co jej wprowadzać. Powinniśmy wyraźnie premiować korzystanie z pomocy łapiducha (typu dostałeś i bezwzględnie czekasz w polu 5-10 minut, niezależnie od tego czy masz medyka czy nie), by ta funkcja miała sens.

Chyba tyle wniosków z mojej strony. Jeszcze raz wielkie dzięki za kawał dobrej roboty i wyborną rozgrywkę. Liczę na kolejne oblężenia, bo atmosfera walk na fortach jest nie do podrobienia. Może jakiś cykl "forteczny" z Przemyślem, Osowcem, Kownem - "Wielkie Oblężenia Frontu Wschodniego"? @Pazur88 pomyśl z kolei o Verdun w jakiejś twierdzy. I dlaczego tak nas mało było jako Rosjan? Przecież towarzystwo ma gdzieś pokitrane gimnastiorki, stylówka jest dziecinnie prosta, a na allegro carska czapka to 150 PLN, ech... WINCYJ CARAKÓW!

Link to post
Share on other sites

Teraz moja kolej: dzięki za grę. To była jedna z najlepszych ash na jakich byłem. Bardzo cieszę się że mechanika była bardziej "arpadowa" niż "pazurowa"- nie to że pazurowe nie fajne- fajnie, że gry ww1 różnią się od siebie w ramach tych samych zasad pierwszowojennych. Czyli tak, mieliśmy walkę w górach u Pazura, szturm twierdzy u Marka, czas na okopy.

Argumenty Domina z tą niby za duża ilością punktów są słabe. Musiało być dużo punktów, bo nie dalibyśmy utrzymać 3-4 punktów przez tyle czasu. Na pewno nie bez CKM-u. Same 4-takty zwiększają dynamikę srogo i jeżeli chcemy zrobić bardziej statyczną grę, np walkę w okopach, to bez CKM-u się nie obejdziemy. Przeciwnik z własnej woli nie legnie na ziemi. Jestem zwolennikiem jednego CKM-u na stronę:

-szybkosztrzelnosc oryginalna czyli duża

-"taśmy" historycznie czyli relatywnie mało przy dużej szybkostrzelności

-chlodnica zalana pod kurek szczochami 

-podstawy historyczne czyli kołowe albo nóżkowe 

-zeby ważyło, żeby była potrzebna sekcja ludzi do obsługi, przenoszenie było możliwe ale uciążliwe, żeby było dobrym narzędziem dla dowódcy i wyzwaniem dla przeciwnika. Im CKM będzie większym wyzwaniem tym udany szturm na bagnety tym bardziej będzie satysfakcjonujący.

No i granaty, zależy to od miejsca, ale w razie możliwości to musi być standard.

No, jedziemy z caraków, Rosjanie walczyli i na froncie zachodnim więc ja już zostaje w tej stylowie na wszystkie ash ww1.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Mekar napisał:

Argumenty Domina z tą niby za duża ilością punktów są słabe. Musiało być dużo punktów, bo nie dalibyśmy utrzymać 3-4 punktów przez tyle czasu.

Ejejejejej! Panie! Co Pan! ;) Jeżeli mielibyśmy możliwość skorzystania z respów - jak atakujący - to wg mnie wytrzymalibyśmy zarówno w kaponierach jak też w wąwozach. Natarcia Centralnych szły dobrze, np. w zagajniku bo chłopaki mieli właściwie nieuszczuplone siły, a my niestety tak. Gdybyśmy otrzymywali posiłki to uważam, że spokojnie w koszarach moglibyśmy się bronić dużo dłużej. Tak samo w wąwozach - bo nie szło nas tam obejść. Zgodzę się natomiast, że to zasada "instant drill" implikowała dużą liczbę etapów, bo w tym wypadku grę moglibyśmy zakończyć 2h wcześniej.

2 godziny temu, Mekar napisał:

bez CKM-u się nie obejdziemy

Ja z kolei jestem przeciwnikiem pistoletów maszynowych i - przynajmniej na tym etapie - CKM-ów. Sianie kulkami mamy na grach drugowojennych. Gaz, zasieki i artyleria już są - to póki co powinno wystarczyć. Na "Neuve Chapelle 1915" mieliśmy przecież atak brytyjski, który załamał się pod ogniem artylerii. Zważmy na liczebność stron: sekcja CKM to jest min. 3 ludzi, co przy oddziałach po ca. 9 osób oznacza oddelegowanie 30% składu do zabawy z pulomiotem. Do tego dodajmy jeszcze sanitariusza i dowódcę i nagle się okazuje, że w walce efektywnie może wziąć udział 50% składu oddziału. Ponadto gdybyśmy ustawili CKM w kaponierach albo koszarach, to Centralni by nie przeszli. Podbijmy jeszcze liczebność oddziałów i może wtedy spróbujmy z karabinami maszynowymi.

2 godziny temu, Mekar napisał:

No, jedziemy z caraków, Rosjanie walczyli i na froncie zachodnim więc ja już zostaje w tej stylowie na wszystkie ash ww1.

I to mi się podoba, o to chodzi! Ja bym jednak naciskał aby na froncie wschodnim towarzystwo wskakiwało w rubachy. Róbmy klimat.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...