Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

"Waco down! / Chance vom Himmel" - Skrzydlna 27-28 Październik 2023r


Recommended Posts

Witam wszystkich dzień po naszej grze :) 

Na początku w imieniu ASH Małopolska chiałbym jeszcze raz podziękować wszystkim którzy do nas dotarli, zarówno w piątek wieczór, jak i w sobotę rano.
Bardzo ubolewamy nad tym że gra nocna się nie odbyła, ale myśląc o tym na spokojnie, warunki całkowicie to uniemożliwiały. Scenariusz zostaje niewykorzystany i można będzie go rozegrać w przyszłości.
Co do soboty, wielkie brawa dla Was za punktualność i zdyscyplinowanie. Klasyczne w naszym środowisku opóźnienie odprawy wynikało tylko i wyłączynie z naszego „drobnego” poślizgu z papierologią. 
Sama gra odbyła się wg schematu, z kulturą i bez wiekszych nieporozumień, co znów potwierdza nam że mieliśmy do czynienia z graczami na poziomie!

Pierwsze spostrzeżenia i uwagi pokrywają się z naszymi obserwacjami, ale przed raportem organizacyjnym damy sobie trochę czasu na Wasze komentarze. 
Jeśli chodzi o rezultat to sytuacja wygląda następująco:
Tablice: Po 3 pkt dla Niemców i Aliantów kazdy palik był warty 2 pkt. (ktoś kreatywnie umieścił na jednym z palików dwie tabliczki na raz, z czym jako arbiter nie będę polemizował i podzieliłem punkty ;) )
Zniszczenie/obrona mostu: 1 punkt dla Aliantów (choć organizacyjnie Niemcy mieli faktycznie zbyt mało czasu na dobre podejście do tego zadania, za co przepraszam)
Zdobycie dokumentacji przeciwnika:
Po 1 punkcie dla Niemców i Aliantów
Tajny transport: 1 pkt dla Niemców za odebranie, 2 pkty dla Aliantów za przechwycenie i przekazanie do HQ.

Reasumując, 5 pkt. dla Rzeszy do 7 pkt. dla Jankesów i Brytyjczyków
Biorąc pod uwagę mniejszą liczebność strony niemieckiej wynikającą ze strat przedbitewnych, wynik bardzo przyzwoity dla jednych i drugich.
Wygrali oczywiście wszyscy Ci którzy przyjechali i dobrze się bawili! 

Czekamy na Wasze uwagi i krytykę ;)

Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, Basil napisał:

Medyk dostaje na grę: opaskę medyka, kość d6 w słoiczku do losowania ran, bandaże, butelkę jakiegoś łatwo zmywalnego i najlepiej białego/żółtawego proszku, pustą i tępą strzykawkę (jakąś tanią plastikową małego rozmiaru), do strzykawki może być pusty słoiczek, oraz opcjonalnie torba na szpej (ale może pomieści się w kieszeniach).
Medyk, podchodząc do rannego gracza, losuje d6 ranę, a następnie wykonuje wedle losu kilka czynności i opatrunek w okolicy miejsca trafienia.
Powód? Od razu angażuje to rannego i medyka do akcji, bo najpewniej będą musieli zagrać w twistera albo przeciągnąć pacjenta, żeby sanitariusz mógł w ogóle dostać się do rany, dodatkowo tworzy to ciekawsze opatrunki - na WG widziałem ludzi z opatrzonymi dłońmi i związanymi palcami, a jeden oficer miał opatrunek założony tak, że zasłaniał mu połowę twarzy (w tym jedno oko!). Same losy odpowiadałyby natomiast:
1 - należy jedynie założyć opatrunek z bandaża
2 - należy zasypać ranę proszkiem (lub, jeżeli pacjent boi się o mundur, sypnąć parę razy na ziemię obok), a następnie założyć opatrunek
3 - należy nabrać od pół do pełnej strzykawki ze słoiczka, zrobić pacjentowi zastrzyk w okolicy rany (wystarczy na tej samej kończynie), a następnie zrobić opatrunek
4 - należy zrobić zastrzyk z pełnej strzykawki, zasypać ranę proszkiem i dopiero zrobić opatrunek
5 - należy zrobić pełen zastrzyk, zasypać, a dodatkowo tak opatrzeć ranę, by była niewygodna dla pacjenta - np. związać palce, zrobić temblak (usztywniając w ten sposób łokieć), zasłonić oko/ucho/nos (co wymaga zdjęcia hełmu, dodatkowo zużywając czas), a w przypadku trafienia w nogę uziemić pacjenta lub zobowiązać kogoś (bądź siebie) do odprowadzenia go kilkanaście metrów w tył (do najbliższego bezpiecznego miejsca), skąd może poruszać się o własnych siłach.
6 - należy stwierdzić śmiertelność trafienia (zmyślić coś pacjentowi), zrobić pełen zastrzyk, obmacać symbolicznie pacjenta po klatce lub kieszeniach (szukając nieśmiertelnika czy dokumentów) i odesłać na respa.

Basil, żeby nie wyważać otwartych drzwi, to do tej pory na naszych grach funkcjonowały dwa systemy medyczne:

A - uproszczony, wykorzystujący kostkę, której wynik rzutu determinował rodzaj rany i sposób postępowania z nią:
1-3 - rana lekka, wymaga jedynie założenia bandaża w miejscu trafienia,
4-5 - rana ciężka, wymaga podania morfiny, zdezynfekowania rany zasypką i założenia opatrunku w miejscu trafienia,
6 - zgon, trafiony udaje się do punktu powrotu do gry.
Takie rozwiązanie symulowało prawdopodobieństwo zgonu z powodu postrzału z broni palnej (stosunkowo niskie, gros strat piechoty wynikał z ostrzału moździerzowego).

B - zaawansowany (do tej pory stosowany jedynie na niektórych grach z frontu wschodniego), wykorzystujący tabelę trafień w którą wyposażony był sanitariusz.
Miejsce trafienia determinowało rodzaj rany, pierwsze trafienie było raną lekką, drugie wymagało operacji (tamowanie krwawienia stazą, podłączanie kroplówki, rozwieranie i dezynfekcja rany, wyciąganie pocisku, zszywanie i opatrywanie rany), po której nie można korzystać z ręki (bo była na temblaku), nogi (bo była usztywniona szyną) albo z oka (bo było przesłonięte bandażem).

W obu systemach apteczki z wyposażeniem (w przypadku systemu A: opaska medyka, strzykawka, butelki z morfiną i zasypką, bandaże. W przypadku systemu B: opaska medyka, staza, rozwierak, pinceta, butelki z morfiną i zasypką, strzykawka, kroplówka z wężykiem, gaza, bandaże) dostarczała organizacja.

Jak słusznie zauważyłeś, kluczem do dobrej zabawy dla sanitariuszy jest podejście graczy. Jeżeli ktoś decyduje się zagrać jako medyk, to robi to po to by podnieść klimat i zapewnić frajdę reszcie kolegów, dlatego - tu apel do wszystkich graczy - warto jest odczekać to 5 minut i dać sanitariuszowi szansę na wykazanie się odwagą i umiejętnościami.

Czekam na AAR-y i gratuluję dobrej zabawy, zaś ASH Małopolska kolejnej udanej gry.

Link to post
Share on other sites

Podziękowania dla organizatorów za chęci i diabelnie dobry efekt ich starań. Jak zawsze, warto było przejechać te kilkaset kilometrów dla dobrej zabawy w doborowym towarzystwie, wliczając w to ciemną stronę mocy.

Nigdy nie piszę opinii dotyczących scenariuszy czy mechaniki gry wychodząc z założenia, że jestem prostym szeregowym i wykonuję rozkazy zastając teren gry, scenariusz czy możliwości dowódcze/przywódcze takimi jakimi są. Jednakże w pewnym momencie gry, kiedy zmieniałem kolor flagi na właściwy, dotarło do mnie, że narażam swoje "życie" na daremno, bo zmiana flag w trakcie gry nie dawała żadnej przewagi Aliantom - nie było zegara. Można było zaatakować na 5 min. przed końcem gry, utrzymać flagę do końca i mieć punkt zwycięstwa... tak to rozumiem.

W oczekiwaniu na więcej takich gier pozostaję do dyspozycji.

Link to post
Share on other sites
On 10/29/2023 at 7:17 PM, Domin007 said:

Basil, żeby nie wyważać otwartych drzwi, to do tej pory na naszych grach funkcjonowały dwa systemy medyczne (...)

I to brzmi fajnie, ale przede wszystkim jest ciekawsze od zwykłego czekania; znałem część tego systemu i na jego podstawie właśnie coś nazmyślałem.
Zgadzam się również z resztą wypowiedzi; medyk, który zwykle jest skazywany na pełzanie na tyłach, raczej nie dorobi się frajdy na strzelaniu; więc warto zadbać by chociaż jakoś inaczej mógłby się wykazać. Więcej nie trzeba pisać, bo raczej jesteśmy zgodni, a nie chcę także zapełniać chłopakom komentarzy dygresjami  :)

Podobną sugestię miałem co do saperów, a dokładnie 'ładunków wybuchowych', żeby zamiast arbitralną ilość czasu udawać robienie czegoś, to dać im ładunek do złożenia; czyli pojedyncze laski dynamitu, do tego jakiś sznurek i najtańsza taśma malarska (a co gdyby jeszcze musiały być transportowane w skrzynce i dopiero na miejscu lub obok wyjęte do złożenia?), a potem niech chłop w terenie to sklei, ew. doklei do wysadzanego obiektu, i cyk.
Zabawa może i zajmie krócej niż trzy minuty, ale na pewno będzie ciekawiej ;)

Oczywiście jeżeli w scenariuszu jest potrzebna dynamiczna akcja, to ładunek może być i razem, albo w częściach w kieszeni; nie twierdzę że to mają być twarde, nieplastyczne zasady i wyłącznie tak jak powiem. Można by też np. pochować poszczególne elementy ładunku w kilku skrzyniach, które trzeba odnaleźć.

Chciałbym na koniec dodać, że źródłem tych dyskusji nie jest to, że było źle - wręcz przeciwnie, właśnie dlatego żeście się postarali, zrobili fajne rzeczy jak właśnie ten dynamit z czasownikiem, to pobudza człowieka do myślenia i kreatywności, jakby to jeszcze inaczej i fajniej wykorzystać.

P.S. Dzięki za zdjęcia

Link to post
Share on other sites

Chciałbym na początku podziękować ASH Małopolska za trud i starania w przygotowanie gry. Szkoda że w nocy sobie nie postrzegaliśmy ale piwo (oczywiście bezalkoholowe...) i ciekawe rozmowy też były warte przyjechania dzień wcześniej. Aż żal mi było potem do Was strzelać:)

Co do medyka to się zgadzam z leśnikiem. Według mechaniki zastosowanej na grze to funkcja ta jest po prostu nudna. Wolałbym zagrać według schematu z proszkiem bandażem i strzykawka podanym powyżej. Materiały wybuchowe do samodzielnego montażu też byłyby ciekawe.

Uwaga co do punktów do zdobycia(flagi). Ten sposób jest kiepski gdy liczy się kto na końcu ma przejęty punkt. W takiej grze lepiej byłoby aby był przy punkcie zegar(jak od szachów) albo npc który by liczył która strona przez większość gry posiadała punkt. To byłoby bardziej sprawiedliwe.

Jestem też za tym aby zadania były bardziej moderowane przez organizatorów. Np 11-12sta atak na pkt 2. 12-13sta obrona linii kolejowej. 13-14sta wysadzamy dany obiekt. Inaczej gracze rozchodzą się po polu bitwy i trochę taka samowolka a nie walka oddziałami. Więcej dyscypliny Panowie:) to takie moje krytyczne uwagi. Za to na plus stylizacja rozbitego samolotu oraz bus terenowy. Więcej takich smaczków proszę:) pozdrawiam. Wszystkich graczy.

Ps. To że ktoś ma bandaż na głowie nie oznacza że nie się domysle że nie żyje. Bandaż to oznaka rannego a nie trupa. Trupszmata to podstawa. Nie ściągacie jej zanim dojdziecie do respa i nie zastepujcie jej bandażami. 

Link to post
Share on other sites

Ok, odnieśmy się do tego co już mamy. 
Ubogacenie/rozwinięcie mechaniki medyka uważam za dobry pomysł. Zastosowaliśmy najprostrzą metodę, gdyż docelowo miały odbyć się dwa segmenty gry z dużą ilością innych mechanik, i pisząc scenariusz nie chciałem już komplikować. Natomiast ciesze się że w narodzie są chęci do ambitniejszego podejścia :)

Co do składanych ładunków, to jest plan na przyszłość. Dajcie nam trochę więcej czasu, a na pewno coś takiego się pojawi.

Odnośnie braku zegarów przy tablicach: odpowiem że właśnie celowo ich nie implementowałem po to, aby nie wiązać oddziałów, a żeby dowódcy mieli gdzieś z tyłu głowy że punkty trzeba będzie zlokalizować, i wypracować dominacje w odpowiednim momencie. Chciałem aby wolne moce skierować do innych zadań i na zwiad. I było to jasno określone w karcie rozkazu. Ale chyba zadziałało przyzwyczajenie i instynktowna chęć kontrolowania punktów wzorem poprzednich gier.
Może też za słabo to zaakcentowałem, bo innych zadań nie brakowało. Ale otrzymałem podobne info z pierwszej ręki od dowódców, i na przyszłość faktycznie podejdziemy do tego bardziej klasycznie.

Dzięki wielkie za dotychczasowe uwagi i czekam na kolejne :)

Link to post
Share on other sites
14 hours ago, Szakal19890302 said:

Ps. To że ktoś ma bandaż na głowie nie oznacza że nie się domysle że nie żyje. Bandaż to oznaka rannego a nie trupa. Trupszmata to podstawa. Nie ściągacie jej zanim dojdziecie do respa i nie zastepujcie jej bandażami. 

Apropos, i na tej grze było kilku gargameli którzy w ogóle trupszmat nie mieli :P

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...