Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Dwa fronty i patrol SF trzeciej strony


Recommended Posts

Do glowy przyszla mi pewna wariacja, ale mocno odchodzaca od pierwotnego pomyslu. Dwie strony konfilktu, skladajace sie z graczy w przewazajacej czesci chetnych na zwykla strzleanke-jebanke, jednak ich dzialania bylyby koordynowane przez dowodztwo (*).

 

*A co tam, skoro pomysl, to go podaje, dwoch graczy nie strzela sie, lecz ma mape terenu, zetony reperezentujace pododdzialy i poruszaja nimi - dopuszczam nawet sytuacje, gdy obaj widza dokladnie co sie dzieje i pelnia po trosze role Mistrzow Gry, koordynuja dzialania poddoddzialow przez radio

 

I jest strona trzecia, oddzial specjalny, ktory wykonal jakas tam misje i musi sie wycofac, lecz niespodziewanie podczas misji front dzialan pozostalych oddzialow przesunal sie w rejon ich operacji (AO) no i teraz musza opuscic teren, dojsc do jednej z LZ i oslonic ja przez kilkanascie minut, w oczekiwaniu na ekstrakcje.

 

Co wiecej, zolnierze obu frontow moga byc nieswiadomi obecnosci sily trzeciej. Przypuscmy ze nawet przed strzelanka sie nie spotykaja, SF przyjezdza na strzelanke, kampuje sie gdzies w lesie i czeka na sygnal do zaczecia gry.

 

Na pierwszym planie tocza sie walki dosc typowe w ASG wsbogacone o strategiczne ruchy Mistrzow Gry / Dowodcow, ktorzy 'knuja' jak tu sprawic, by cos ciekawego sie dzialo (wymyslaja sub misje, typu zabezieczcie to skrzyzowanie, przygotujcie zasadzke, w tym samym czsie droga posylaja oddzial przeciwnikow itp.). Sama woja dwufrontowa bylaby ciekawa, a w miedzyczasie patrol SF przekradalby sie przez teren unikajac wykrycia. Gdyby zas zostali wykryci i rozpoznani (jacys goscie, na pewno nie nasi!) MG zaczeliby organizowac rownolegle polowanie.

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Fajny scenariusz, ten pierwszy też bomba (moim zdaniem :) )

Takie małe spostrzeżenie : wydaje mi się, że obie siły naparzające się ze sobą powinny wiedzieć tylko tyle, ile to konieczne czyli :

 

- powinni wiedzieć, że będzie ktoś trzeci

- brak wiedzy nt. zamiarów i strony trzeciego oddziału - czy to przyjaciel, czy wróg

- brak wiedzy nt. zadania tych trzecich

- sami muszą podjąć decyzje, co z nimi zrobić (strzelać do nich, brać jeńców, podążać za nimi, zaprosić na kawę itd ;) )

 

Powinni wiedzieć, dlatego, że jak się pojawi jakiś niezidentyfikowany oddział, to cholera wie kto to, potem pojawi się np. (już na serio) Policja, ktoś zacznie strzelać i tragedia gotowa - także moim skromnym zdaniem powinni wiedzieć niezbędne minimum.

 

A ogólnie Grey ciekawe pomysły co do scenariuszy masz :)

Link to post
Share on other sites
- powinni wiedzieć, że będzie ktoś trzeci

 

Jak takie założenie zrobisz to zepsujesz cały zamysł i "smak" gry.

 

Obie strony powinny być "oznaczone" jakimiś wyraźnymi opaskami/chustami itp po to żeby spotykając SF nie oznakowany mieli dylemat kto to i po co. Jak nie wprowadzi się takiego oznaczenia to po kontakcie z SF natychmiast rozpęta się nawalanka bo każdy kto nie jest w "naszym" umundurowaniu to wróg. A tak wprowadzasz element wymuszający rozpoznanie przeciwnika.

 

Tyle odemnie ;)

Link to post
Share on other sites

Chusty i opaski to rozwiązanie budżetowe.

 

Jeśli SF ma zostać natychmiast rozpoznane jako siła trzecia, to faktycznie, trzeba wszystkich pooznaczać (najlepiej jeszcze siłę trzecią na żółto ;) ).

 

Ale jeśli to ma być w miarę oddające burdel frontowy, to nikt nie powinien być oznaczony, a przydział powinien być na podstawie mundurów i ewentualnie uproszczonych insygniów (ale NIE widocznych z daleka tak, "żebyśmy wiedzieli, do kogo szczelać"). Obie strony wiedzą jakie siły walczą na tym odcinku frontu, a jak nie wiedzą, to już ich problem.

 

Paradoksalnie na tego SFa nikt polować nie musi. Zwłaszcza, jeśli nie będzie odpowiadał ogniem.

Link to post
Share on other sites
Powinni wiedzieć, dlatego, że jak się pojawi jakiś niezidentyfikowany oddział, to cholera wie kto to, potem pojawi się np. (już na serio) Policja, ktoś zacznie strzelać i tragedia gotowa
Na prawdę nie potrzafisz rozpoznać airsofciarza w jeansach z M16, albo w pełnym MARPATcie od umundurowanego policjanta?
Link to post
Share on other sites

Oj, zapomnialem juz o tym :) Fajnie ze przypomniales Harry. Od czerwca moja wiedza o ASG mocno sie poszerzyla (choc na palcach jednej reki moge zliczyc strzelanki) no i powyzsze myslenie ciut sie zmodyfikowalo / w sensie mysle postepu /. Za jakis czas pewnie powiem wiecej...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...