Jump to content

REMOV

Użytkownik
  • Posts

    1,510
  • Joined

  • Last visited

REMOV's Achievements

  1. ..i nie potrafiłeś odpowiedzieć z sensem i na temat. I to dobrze widać. W zamian za to poszukujesz ucieczki od tematu, którego nie zrozumiałeś, napisałeś coś bez ładu i składu, a teraz w dodatku - ośmieszony przeze mnie - pyskujesz. Czy Tobie się dziecko wydaje, że jesteś jedyny na tej planecie, który przeczytał daną książkę? Czy Tobie się wydaje, że jesteś jedyny, który z danej pozycji czegoś się dowiedział? Czy Ty naprawdę sądzisz, że Twój brak przeczytania ze zrozumieniem o co chodzi w mojej wypowiedzi jest niezauważalny? Nie wiem, jakie trzeba mieć IQ, aby z dyskusji o nazewnictwie komandosów z lat 1990. w Polsce przeskoczyć do genezy słowa "an operator" w zupełnie innym państwie, z zupełnie innych powodów, w bardzo specyficznej formacji? Forresta Gumpa? Jeszcze mniejszą? I te Twoje błyśnięcie ile to Ty rzekomo wiesz i skąd to wiesz (już nawet nie chciałem tego ośmieszać bardziej, podając stronę i ISBN Twojej wiedzy, bo ile można kopać leżącego). Dla mnie, dziecko, jest to szczególnie zabawne, bo bazujesz tylko na jednym źródle, bez znajomości innych i chcesz pozować na znawcę przy niewielkim poziomie wiedzy i jeszcze mniejszej umiejętności czytania ze zrozumieniem. No, a teraz pokrzycz i potup sobie jeszcze, pobełkocz sobie urażony do żywego na mój temat i tak dalej. Bo - jak doskonale wiesz - niczego sensownego w tym wątku, niczego na temat, nie potrafisz napisać. I to doskonale widać. A teraz spadaj, nie zawracaj głowy i udawaj najmądrzejszego na świecie w innym wątku, gdzie może ktoś da się na to nabrać ;) PS. Uwielbiam przebijać baloniki nadętego ego niektórych. Tak cudownie się złoszczą ;)
  2. W Polsce? Owszem, pochodzi. Ktoś Ci jakichś bredni naopowiadał i po nim to powtarzasz (podejrzewam, że wnioski zostały wyciągnięte z lektury w obcym języku jakieś książeczki, którą w pijanym widzie uznałeś za Najważniejszą na Świecie Dostarczającą Jedynie Rzetelnych Informacji, a obecnie świecisz blaskiem odbitym, bo rzekomo czegoś się z niej dowiedziałeś). Zresztą widać to po nieumiejętności uzasadnienia swoich tez, czyli braku argumentacji powyżej. Następnym razem siedź cicho i nie wychylaj się, gdy nie masz o sprawie bladego pojęcia. I bazuj na różnych źródłach, drogie dziecko. Skądinąd, już tak zupełnie z innej beczki. Jestem ciekawe, jak przeprowadzisz logiczny wywód myślowy od Delty (różnic definicyjnych między "operative" a "operator" i tak dalej) do dzisiejszego JW Komandosów, aby uzasadnić kuriozalną nazwę. W dodatku w danym kontekście wypowiedzi, czyli polskiej jednostki specjalnej (a ten fakt Ci chyba w fascynacji amerykańską jednostką umknął, albo po prostu nie umiałeś przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem). Musiałbyś stanąć na głowie i zacząć klaskać uszami, aby udało Ci się coś takiego udowodnić, niemniej życzę powodzenia. Jak każdemu, kto chce udowodnić, że Ziemia jest płaska ;) Nie Ty, nie osoba, która udzieliła błędnej odpowiedzi, nawet nie gość, który wyskoczył od czapy z tekstem o butach, ale banda matołków piszących od rzeczy i zaśmiecających to forum. Zastanawiałeś się może czasami, dlaczego żaden z nich nie potrafił wykrztusić z siebie niczego merytorycznego na temat, zamiast popiskiwać w stylu tego gówniarza powyżej? Naprawdę ustawianie ich do pionu jest sporą rozrywką. Cóż, lubię dawać po uszach napompowanym dzieciom Neostrady i robię to z prawdziwą przyjemnością ;)
  3. REMOV

    Wz.96 Beryl

    W instrukcji jest to karabinek wz. 96C. Generalnie są trzy odmiany wz. 96A bez dodatków, wz. 96B z stałym chwytem przednim i powiększonymi manipulatorami oraz wz. 96C z zmianami, opisanymi przez Ciebie wyżej. Beryl Commando to zupełnie inny model, z krótszą 406-mm lufą. Niech go sobie nazywają jak chcą, z tym się nie da walczyć. Natomiast w fabrycznej instrukcji jest nazwany wz. 96C. Nie ma czegoś takiego. A to na zdjęciu to jest propozycja FB, z komercyjnymi elementami. Tak naprawdę do uzbrojenia przyjęto inną odmianę. A tak nawiasem mówiąc, to do 2012 w WP powinno być już ok. 50 tysięcy Beryli. Trochę tych zakupów w 2010 i 2011 było.
  4. Data ważności jest na każdym opakowaniu, bo taki jest przepis. Formalnie to jest kilka lat (choć często jest amunicja, która może być używana tylko do 2 lat), w praktyce w zależności od sposobu przechowywania (w zamkniętym pudełku), temperatury i innych czynników, takie naboje będą użyteczne nawet po dekadzie czy dwóch.
  5. Ty Ty widzisz w tym wątku, jakieś "źle podpisane zdjęcia"? Czy mogę zapytać, co Ty bredzisz?
  6. Proszę bardzo. Cieszę się, że mogłem pomóc, mimo zalewu nastoletnich trolli znaczących zwyczajowym bełkotem swoją obecność w tym wątku. Szkoda, że nie masz zdjęcia w wyższej rozdzielczości, bo wówczas łatwiej byłoby rozstrzygnąć, co jest na lufie tego HK416D.
  7. Nie mając niczego sensownego do napisania, jak widzę czepiasz się literówek, jak również miejsca pracy osoby publicznej (bo akurat moje dane są znane, a Ty jesteś jedynie anonimowym, a przez to jak Ci się wydaje "bezpiecznym" użytkownikiem tego forum), choć piszemy o czymś zupełnie innym i to robię to prywatnie? No tak, faktycznie wystawia to świadectwo Twojej niezwykle wysokiej kulturze, jak i próbom pouczania kogokolwiek. Resztę bełkotu nie na temat litościwie wytnę, pozwolisz? Jeszcze ktoś? A może jakiś klakier, jak ten chłopczyk powyżej, co przyszedł błysnął, a teraz może się miziać z kolegą? A wątek owszem, można zamknąć, bo podałem poprawną odpowiedź na pytanie, poprawiając błędy innych.
  8. A bylejakość kończy się w Smoleńsku katastrofą. No i co, będziemy sobie wypisywali coraz głupsze slogany, bo będziesz chciał coś sobie udowodnić? ;)
  9. Ale mnie w cale nie obrażasz. Doskonale zdaje sobie sprawę z poziomu analfabetyzmu funkcjonalnego w Polsce, obecnej jakości systemu edukacyjnego, jak również olewania wszystkiego i wszystkich przez moich rodaków. Pozwolisz jednak, że będę kontynuował moją walkę z bylejakością i głupotą, choćby na tym forum i, wbrew Twoim zachętom, nie wrzucę sobie na luz? Będę trzymał wysokie standardy, mimo, że są Ci tak bardzo wstrętne ;)
  10. A to jest dział poświęcony butom? Czy dałbyś radę przeczytać tematykę ze zrozumieniem, czy wymagam od Ciebie za dużo? Jeżeli poradzisz sobie z tym niezwykle trudnym zagadnieniem, to przenieś zdjęcie do odpowiedniego tematu w odpowiednim wątku i tam zadaj pytanie.
  11. Nie ma czegoś takiego, jak "szczytne" założenia. Założenia taktyczno-techniczne miały spełniać konstrukcje zgłaszane do rywalizacji, jeżeli jeden z producentów z arogancji stwierdził, że ma to gdzieś, to skończył, jak skończył. I nie ma znaczenia co się Twoim zdaniem, czy zdaniem kogokolwiek innego wydaje. Albo spełniasz założenia i przechodzisz dalej, albo nie spełniasz i nie przechodzisz, system jest zero-jedynkowy. Albo ponownie nie czytasz ze zrozumieniem, albo zrozumieć nie chcesz. Oficjalna odpowiedź ministerstwa brzmi, że MON chce zastąpić nową konstrukcją starsze modele do amunicji 9 mm x 18, a nie pw wz. 1994. A co z tym będzie w armii naprawdę, to inna sprawa. Znowu przeskakujesz z tematu na temat w absurdalny sposób. Co mają procedury wyboru (co do których faktycznie są zastrzeżenia, ale na zupełnie innym poziomie, zdaje się, że nawet cały czas prowadzone jest śledztwo w tej sprawie) od zapisów założeń taktyczno-technicznych? Czy w Twoim mózgu w jakiś absurdalny sposób jedno połączyło Ci się z drugim? ZTT to jedno, coś zupełnie odrębnego od testów broni. I owszem, za błędy państwa płacimy wszyscy, tak samo, jak za autostrady, zasiłki dla bezrobotnych, działania w Afganistanie i tak dalej. Dzisiaj uświadomiłeś sobie co to są podatki? ;) Co ma procedura wyboru broni do założeń taktyczno-technicznych? One są tworzone zanim zgłasza się do rywalizacji broń. Jeżeli w Twojej głowie pojawiła się zaś jakaś spiskowa wersja dziejów, w którym wygrywa z jakichś powodów ktoś, kto nie powinien, to jako praworządny obywatel, podpierając się dowodami, a nie wyssanym z palca widzimisię, możesz to zgłosić do prokuratury. Ponieważ obaj wiemy, że tego nie zrobisz, a Twoje pojęcie o całej kwestii wyboru jest na poziomie niemal zerowym, to może daruj sobie podobne, iście głupawe wstawki. Synku, jak Ty - pardon my French - pieprzysz bez sensu, powtarzając jakieś zasłyszane slogany. ZTT napisane w latach 1990. nadal dosyć dobrze oddaje charakterystyki nowoczesnej broni. I nie trzeba tutaj słuchać jakichś Twoich bohaterów, dla których pistolet to jest - jak twierdzisz w tym głupawym wywodzie powyżej - "codzienne narzędzie". Wybory się skończyły, możesz przestać chlapać na prawo i lewo takimi hasełkami. Ty nie masz pojęcia co to są ZTT, do czego służą i uroiłeś sobie w tym, co nazywasz dumnie mózgiem, że one jakoś skazywały na niepowodzenie MAG-a, promując WIST-a. Tymczasem prawda jest odwrotna. Ówczesny Łucznik, arogancki producent miał od początku do końca w dupie jakieś założenia, będąc przekonanym, że skoro wojsko przez pół wieku broń kupowało w Radomiu, to nie ma innego wyjścia. Tyle tylko, że przegapił nadejście nowych czasów, a wkrótce po tym (w 2000) zbankrutował. I tak się ta historia skończyła. Powtórzę i niech to się w końcu przebije przez Twoje kości czaszki - założenia taktyczno-techniczne z połowy lat 1990. są na tyle aktualne, że i dzisiaj mogłyby być stosowane. Skądinąd są, bo ich poprawiona wersja to ZTT na nowy pistolet. I żaden stosujący broń jako "codzienne narzędzie", a nawet dureń, który takie slogany powtarza nie będzie miał do nich żadnych zastrzeżeń. Myśl się przebiła, czy nadal nie? W przypadku WIST-a papier z niczym, szastający sloganami, nie wygrał. Wbrew Twoim urojeniom. ZTT to są warunki wstępne, które nijak nie promują danej konstrukcji (choć oczywiście przy ustawionym przetargu mogą, ale tutaj nie miało to miejsca). W przypadku WIST-a broń przeszła badania wojskowe, ale - i tutaj pojawiają się wątpliwości - badający pistolet byli z tego samego miejsca, w którym powstał. I to rodzi konflikt interesów. WIST pozornie wydawał się konstrukcją bardziej nowoczesną, niż MAG, zresztą nadal tak wygląda, natomiast diabeł tkwi w szczegółach, w tym w procesach technologicznych (tj. dostosowania do produkcji masowej). A ja jestem skłonny założyć, że gdyby nie arogancja Łucznika, olanie założeń, to MAG mógłby spokojnie być rozwiązaniem problemów. Zwłaszcza, że ta broń w procesie rozwoju też byłaby modernizowana. Ale ówczesne władze miały to w dupie i skazały tym samym broń na niebyt. I to nie są błędy procedur, założeń czy czegokolwiek innego, ale producenta. O czym najwyraźniej nie wiesz, albo nikt Ci do tej pory nie powiedział. Bosz, jak mnie drażnią skrajni ignoranci.
  12. To by było kuriozum, bo tak się dziwnie składa, że producent nie ma i nigdy nie miał w ofercie karabinka HK416D z lufą długości 406 mm (ja tam jestem mieszkańcem państwa, w którym obowiązuje system metryczny SI, w Polsce nie miar nie podaje się w calach, to robią jedynie mieszkańcy Birmy, Liberii i Stanów Zjednoczonych). Gdybyś sprawdzał poziom swojej wiedzy i zadał sobie trudu sprawdzenia na stronie producenta podstawowych danych, być może nie wprowadziłbyś rozmówcy w błąd, który pewnie będzie teraz po Tobie powtarzał. I tak rozprzestrzenia się fałszywa informacja. Tak naprawdę występują cztery odmiany HK416D: HK416D10RS z lufą długości 264 mm (10.39"), HK416D145RS z lufą 368 mm (14.49"), HK416D165RS z lufą długości 419 mm (16.5") i HK416D20RS z lufą długości 505 mm (19.88"). Specjalnie dla Ciebie dane w nie tylko w systemie metrycznym (za oficjalną stroną producenta) i calowe (za stroną amerykańskiego dystrybutora), nie chcąc urazić Liberyjczyka czy mieszkańca Birmy, który zaglądnął na to forum. Na zdjęciu widać żołnierzy z lublinieckiej JW Komandosów z karabinkami HK416D165RS z 419-mm lufami (długość luf H&K podaje bez długości urządzenia wylotowego), choć ciekawostką jest "coś" na lufie broni żołnierza z lewej. Na zdjęciu tej jakości trudno to zidentyfikować, wygląda nieco jak zaczep do bagnetu z odmiany HK416D20RS. Jak już udowodniłem wyżej, nie istnieje odmiana HK416D z lufą długości 406 mm. Natomiast w przypadku lufy karabinka HK416D145RS, to każdy, kto ma choć blade pojęcie o broni wie, że jest ona pod względem profilu skopiowana z M4/M4A1. A to czyni ją wyjątkowo charakterystyczną i niemal od razu rozpoznawalną, ze względu na przetoczenia do mocowania granatnika M203. Trudno jej nie rozróżnić od innych modeli. Wygląda tak, jak na zdjęciu poniżej. Na zdjęciu nie widać również żadnego "operatora", tak samo, jak nie ma tam koparki czy podobnego sprzętu, którym "operator" tradycyjnie operuje. Ja tam widzę żołnierzy lub komandosów, ale skoro dostrzegasz karabinki z nieistniejącymi lufami, to może również i "operatorów". Wyjaśniając. To określenie jest z żargonu nowomowy końca PRL-u. Tak "dumnie" nazywali się funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej, służący w specjalnych pododdziałach, aby odróżnić się od reszty. Przy formowaniu GROM-u w strukturach MSW dużo z ex-milicjantów nich tworzyło "twardy rdzeń" jednostki i przenieśli do niej to swoje "dumne" miano, aby pokazać, że nie są ani tacy, ani wojskowi, ale właśnie jeszcze specjalniejsi. Niemniej od 1999 GROM jest jednostką wojskową (przeniesioną z MSW do MON), funkcjonariuszy zastąpili żołnierze, a "operatorów" komandosi. Przyznaję, że w niektórych mediach to określenie jest stosowane, ale warto pamiętać jego pochodzenie. Nie jest wcale nowoczesne, a wręcz przeciwnie ;)
  13. W przypadku przetargów w cywilizowanym świecie? Owszem, jest. Nie spełniasz założeń, a zatem Twoja oferta odpada. I tyle. Ja rozumiem, że możesz kierować się afrykańskim systemem myślenia, wierzyć, że jakoś się można dogadać i tak dalej, natomiast w praktyce zapisy są święte. Często kończy się przetarg brakiem rozstrzygnięcia i rozpisuje nowe, w międzyczasie zmieniając zapisy, bo w trakcie nie można. To jest dosyć elementarna wiedza. MAG odpadł przede wszystkim ze względu na przekroczone wymiary i masę, a nie akurat wskaźnik obecności naboju w komorze. I znowu dziecko to samo. Przenosisz swoje osobiste odczucia na resztę świata i wydaje Ci się, że jak coś Ci pasuje, to światu musi też pasować. Nie ma znaczenia czy ja, czy setka żołnierzy, czy może nawet tak nieznacząca istotka jak Ty "spędziła czas z MAG-iem" (cokolwiek miałoby to znaczyć), liczy się czy na wstępie przy ocenie broni, konstrukcja spełniła ZTT na nowy pistolet dla armii. Nie spełniła? To do widzenia. I tyle. Witaj w cywilizowanym świecie. Potrafisz pojąć, jaki jest sens przestrzegania procedur? Lekcja smoleńska niczego nie nauczyła, dalej w główce siedzi "jakoś to będzie" i "olać przepisy, bo mnie się wydaje, że"? Jeżeli w zapisach jest, to producent ma dostarczyć broń, która jest w wskaźnik załadowania wyposażona. I tyle. Inaczej z przetargu wyleci. Choćby się setkom dzieci na strzelnicy podobała inna. Czy jest sens wprowadzać do każdej broni taki wskaźnik to może być kwestia dyskusyjna, niemniej w katalogu cech, które współczesna broń palna ma posiadać jasno zapisano, że jest wymagany. I tyle.
  14. Czy ja już Ci raz nie pisałem czegoś o Twoich milczących założeniach? Nie jestem telepatą, a nawet gdybym był, to nie chciałoby mi się przedzierać przez Twoje kiełbie we łbie, stąd odnoszę się jedynie do tego co napisałeś, a nie tego co - rzekomo - sobie myślałeś. Czy ta informacja się w końcu przebije do Twojego rozumku? Medium kontaktu jest słowo pisane, a nie coś co sobie pomyślałeś. To jakim prawem, skoro Twoja wiedza na ten temat jest tak znikoma, zaczynasz coś bełkotać o tym, czy dany element jest potrzebny, czy też nie? Ot, po prostu arogancja gówniarza, który raz sobie postrzelał i nagle poczuł się "miszczem"? I owszem, Glock zaczyna coraz bardziej odstawać od nowoczesnych pistoletów, niezależnie od tego czy się go powierzchownie odświeży. Nadal jest to dobra broń na dzisiaj i na jutro, ale pistolety dla służb kupujemy na 20-30 lat. I z tego punktu widzenia, "miszczu" należy analizować zjawiska. Pojąłeś? Jeżeli kontekst wypowiedzi, funkcjonalny analfabeto, mówi o nowej broni i założeniach dla nowego pistoletu, to wytłumacz mi, jakim cudem uroiłeś sobie, że rozmawiamy o konstrukcjach z lat 1980.? Czy Ty w ogóle rozumiesz tekst pisany? Czy Ty w ogóle działasz w trybie: "coś tam sobie napisze, co mi się pomyślało, zupełnie bez ładu i składu, a tak naprawdę chciałem się pochwalić i błysnąć, że kiedyś z broni strzelałem; prawdziwej!"?
  15. Cóż, w dzisiejszych czasach 11-letni samochód to niemal jeżdżący złom, podobnie rzecz się ma z wystrzelanym pistoletem na strzelnicy. Na strzelnicy komercyjnej sporo broni jest do zabawy i do imprez integracyjnych, służą do ogólnego strzelania w kierunku tarczy. Synku, tutaj nie chodzi o cycek i to, gdzie Ty sobie zamierzasz jeździć i po co, ale o Twoją elementarną wiedzę na temat wymagań dotyczących nowoczesnej broni krótkiej. A ta jest, jak dowodzi Twoje zdziwienie i święte oburzenie, dosyć niewielka. Naprawdę rozumiem, że chciałbyś rozmowę sprowadzić do siebie, później pewnie miałbym zapłakać rzewnymi łzami ile zarabiasz i ile rodzice dają na strzelanie, ale nie tędy droga. Jasne. A zmuszasz mnie do kopania leżącego, bo to po prostu lubisz, tak? ;)
×
×
  • Create New...