Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

REMOV

Użytkownik
  • Content Count

    1510
  • Joined

  • Last visited

  1. Źle rozumiesz. Nie chodzi o sam tekst, ale o coś nieco innego - autor artykułu naruszył pewne ustalenia, o których była mowa podczas pokazu. A jego motywacje były zupełnie, wręcz skrajnie odmienne od tych, które mu przypisałeś. Stąd rozbawiła mnie Twoja uwaga. Wiesz, pomysł, żeby akurat na pokazie J. tak strzelał jest mój, bo pokazywał mi to kilka razy i zawsze robi wrażenie. Dlatego zaproponowałem na miejscu, aby pozował w ten sposób. I jak widzę, po Twojej reakcji, miałem w tym rację. Natomiast pomysł, żeby tak robić jest jego. Czy jest godny naśladowania tego nie wiem, ale na pokazie dla mediów akurat miał sens. Druga rzecz, S.T.A.G. Arms już nie istnieje (nazwa została zmieniona), natomiast od początku było to przedsiębiorstwo z Polski. A nie ze Stanów, jak to sobie wymyśliłeś. Amerykański STAG Arms (skądinąd założony przez Amerykanina polskiego pochodzenia, miałem okazję z nim porozmawiać na SHOT Show) i polski S.T.A.G. (co jest skrótem od STrategy Arms Group) Arms to dwa zupełnie inne podmioty, nie mające ze sobą niczego wspólnego. I owszem, Twoja wpadka. Po raz kolejny wynikająca z niewiedzy i wymyślania sobie historyjek. A masz w obowiązku zmyślać i tworzyć sobie pocieszne historyjki dla naiwnych na podstawie obrazków? Wiesz, gdy ja się na czymś kompletnie, całkowicie nie znam, to siedzę cicho, a nie dodaję dwa do dwóch i upieram się, że to siedem. A każdy, kto się ze mną nie zgadza to agresywny drań. A Ty nadal radośnie zmyślasz. To ja już wolę uchodzić za "agresywnego", niż za mitomana. A nie przyszło Ci do głowy, że ja mam to kompletnie gdzieś? I to od początku mojej obecności tutaj? I wręcz wszystkie moje działania tutaj i gdzieś indziej jest tego potwierdzeniem? Ideą, którą powtarzam tutaj od lat nie jest jakiś mityczny "szacunek dla rozmówcy" (bo za co?), ale debatowanie z tym, co dana osoba napisze. W oderwaniu od tego, kim jest, bo to nie ma znaczenia. I ta myśl się nie może do prymitywnych osób przebić (w innym wątku mam przypadek, kiedy skrajnie bezsilny z braku argumentów młodzian przyczepił się do złego podpisu do zdjęcia w magazynie, bo inaczej po prostu nie mógł się odciąć; za tego rodzaju naruszenie zasad kultury dyskusji dostałby w poważnym towarzystwie dożywotniego bana, a tutaj "walczy ze złem", koledzy go klepią po wątłych ramionkach, tak nisko upadła umiejętność retoryki). I ma znaczenia, kim jest. Jeżeli napisze głupoty, czy wręcz brednie, jak w Twoim przypadku, to niezależnie czy to Matka Teresa, Bill Gates, czy ktokolwiek inny ma dostać po uszach. Łącznie ze mną. No a teraz wracając do merytoryki. Masz coś w końcu sensownego do napisania (Twoja pierwsza wypowiedź również nie była specjalnie sensowna)? Jeżeli nie, to - aby nie zaśmiecać kolejnego wątku w walce z kolejnym sfrustrowanym młodzieńcem - daruję sobie odpowiedź. Niezależnie od tego, co sobie pobełkoczesz w powyższym stylu, żeby mieć "ostatnie słowo" ;) PS. A jak uważasz się za małą biedną, zakompleksioną myszkę, co to niczego nie wie, "trampkarza", czy coś w tym stylu, to nie wbijaj się między mnie, a jedzenie, jak mawiał Garfield ;)
  2. W ramach "pilnej potrzeby" raczej nie rozważa się zakupu kilku tysięcy karabinków, ale co najwyżej kilkaset i nie angażuje do tego rodzimego producenta, ale przedsiębiorstwo handlujące bronią ;)
  3. Potrzeba wprowadzenia 5,56-mm karabinka maszynowego zasilanego z taśmy przyszła od strony wojska i jest, a raczej będzie, elementem programu żołnierza przyszłości Tytan. Bez żartów, ani Grupa Bumar, ani Fabryka Broni nie angażują się w takie zabawy bez większej czy mniejszej szansy sprzedaży produktu.
  4. Tyle tylko, że osoba na zdjęciu to Polak, osoba nie mająca nic wspólnego z Izraelczykami, która sama to wymyśliła. IWI tego rodzaju chwytów reklamowych nie robi i nigdy nie robiło. To tak w ramach informacji z realnego, a nie wymyślonego świata. Mocno rozbawiła mnie również uwaga o tym, "także czego" (w sensie: kultury dyskusji) mielibyśmy się uczyć od Izraelczyków, napisania najwyraźniej przez kogoś, kto nigdy w całym swoim życiu nie odwiedzał jednego z najpopularniejszych serwisów wojskowych w języku hebrajskim (już nawet nie mówię o wizycie na miejscu i rozmowie z tubylcami, bo to wyższa szkoła jazdy). No, ale w końcu, aby sobie radośnie zmyślać nie trzeba mieć żadnych dowodów, bo w końcu obserwacja hebrajskojęzycznego forum dyskusyjnego (za pomocą Google Translatora) jest w XXI wieku niemożliwa, prawda? A już najbardziej zabawny jest ten fragment o braku "niepotrzebnej agresji" w cytowanym tekście, do którego podałeś przekierowanie. Wiedząc, jaka jest reakcja na artykuł w rzeczywistości, dlaczego powstał i jak się dla autora skończy (co w środowisku jest tajemnicą poliszynela) można - czytając Twój wywód - dostać ataku śmiechu. Podsumowując, polecałbym na przyszłość mniej zmyślać i nauczyć się panować nad swoją wyobraźnią, która podpowiada Ci różne obrazki, niekoniecznie zgodne ze stanem faktycznym. Bo tak się dziwnie składa, że jest na tym forum kilku ludzi, którzy na opisanych imprezach bywają. PS. Przepraszam za OT, ale trudno się powstrzymać czytając takie bajki, zresztą widać, że autor też bez żadnej "niepotrzebnej agresji" starał się przyczepić, jak tylko mógł ;)
  5. ..i nie potrafiłeś odpowiedzieć z sensem i na temat. I to dobrze widać. W zamian za to poszukujesz ucieczki od tematu, którego nie zrozumiałeś, napisałeś coś bez ładu i składu, a teraz w dodatku - ośmieszony przeze mnie - pyskujesz. Czy Tobie się dziecko wydaje, że jesteś jedyny na tej planecie, który przeczytał daną książkę? Czy Tobie się wydaje, że jesteś jedyny, który z danej pozycji czegoś się dowiedział? Czy Ty naprawdę sądzisz, że Twój brak przeczytania ze zrozumieniem o co chodzi w mojej wypowiedzi jest niezauważalny? Nie wiem, jakie trzeba mieć IQ, aby z dyskusji o nazewnictwie komandosów z lat 1990. w Polsce przeskoczyć do genezy słowa "an operator" w zupełnie innym państwie, z zupełnie innych powodów, w bardzo specyficznej formacji? Forresta Gumpa? Jeszcze mniejszą? I te Twoje błyśnięcie ile to Ty rzekomo wiesz i skąd to wiesz (już nawet nie chciałem tego ośmieszać bardziej, podając stronę i ISBN Twojej wiedzy, bo ile można kopać leżącego). Dla mnie, dziecko, jest to szczególnie zabawne, bo bazujesz tylko na jednym źródle, bez znajomości innych i chcesz pozować na znawcę przy niewielkim poziomie wiedzy i jeszcze mniejszej umiejętności czytania ze zrozumieniem. No, a teraz pokrzycz i potup sobie jeszcze, pobełkocz sobie urażony do żywego na mój temat i tak dalej. Bo - jak doskonale wiesz - niczego sensownego w tym wątku, niczego na temat, nie potrafisz napisać. I to doskonale widać. A teraz spadaj, nie zawracaj głowy i udawaj najmądrzejszego na świecie w innym wątku, gdzie może ktoś da się na to nabrać ;) PS. Uwielbiam przebijać baloniki nadętego ego niektórych. Tak cudownie się złoszczą ;)
  6. W Polsce? Owszem, pochodzi. Ktoś Ci jakichś bredni naopowiadał i po nim to powtarzasz (podejrzewam, że wnioski zostały wyciągnięte z lektury w obcym języku jakieś książeczki, którą w pijanym widzie uznałeś za Najważniejszą na Świecie Dostarczającą Jedynie Rzetelnych Informacji, a obecnie świecisz blaskiem odbitym, bo rzekomo czegoś się z niej dowiedziałeś). Zresztą widać to po nieumiejętności uzasadnienia swoich tez, czyli braku argumentacji powyżej. Następnym razem siedź cicho i nie wychylaj się, gdy nie masz o sprawie bladego pojęcia. I bazuj na różnych źródłach, drogie dziecko. Skądinąd, już tak zupełnie z innej beczki. Jestem ciekawe, jak przeprowadzisz logiczny wywód myślowy od Delty (różnic definicyjnych między "operative" a "operator" i tak dalej) do dzisiejszego JW Komandosów, aby uzasadnić kuriozalną nazwę. W dodatku w danym kontekście wypowiedzi, czyli polskiej jednostki specjalnej (a ten fakt Ci chyba w fascynacji amerykańską jednostką umknął, albo po prostu nie umiałeś przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem). Musiałbyś stanąć na głowie i zacząć klaskać uszami, aby udało Ci się coś takiego udowodnić, niemniej życzę powodzenia. Jak każdemu, kto chce udowodnić, że Ziemia jest płaska ;) Nie Ty, nie osoba, która udzieliła błędnej odpowiedzi, nawet nie gość, który wyskoczył od czapy z tekstem o butach, ale banda matołków piszących od rzeczy i zaśmiecających to forum. Zastanawiałeś się może czasami, dlaczego żaden z nich nie potrafił wykrztusić z siebie niczego merytorycznego na temat, zamiast popiskiwać w stylu tego gówniarza powyżej? Naprawdę ustawianie ich do pionu jest sporą rozrywką. Cóż, lubię dawać po uszach napompowanym dzieciom Neostrady i robię to z prawdziwą przyjemnością ;)
  7. REMOV

    Wz.96 Beryl

    W instrukcji jest to karabinek wz. 96C. Generalnie są trzy odmiany wz. 96A bez dodatków, wz. 96B z stałym chwytem przednim i powiększonymi manipulatorami oraz wz. 96C z zmianami, opisanymi przez Ciebie wyżej. Beryl Commando to zupełnie inny model, z krótszą 406-mm lufą. Niech go sobie nazywają jak chcą, z tym się nie da walczyć. Natomiast w fabrycznej instrukcji jest nazwany wz. 96C. Nie ma czegoś takiego. A to na zdjęciu to jest propozycja FB, z komercyjnymi elementami. Tak naprawdę do uzbrojenia przyjęto inną odmianę. A tak nawiasem mówiąc, to do 2012 w WP powinno być już ok. 50 tysięcy Beryli. Trochę tych zakupów w 2010 i 2011 było.
  8. Data ważności jest na każdym opakowaniu, bo taki jest przepis. Formalnie to jest kilka lat (choć często jest amunicja, która może być używana tylko do 2 lat), w praktyce w zależności od sposobu przechowywania (w zamkniętym pudełku), temperatury i innych czynników, takie naboje będą użyteczne nawet po dekadzie czy dwóch.
  9. Ty Ty widzisz w tym wątku, jakieś "źle podpisane zdjęcia"? Czy mogę zapytać, co Ty bredzisz?
  10. Proszę bardzo. Cieszę się, że mogłem pomóc, mimo zalewu nastoletnich trolli znaczących zwyczajowym bełkotem swoją obecność w tym wątku. Szkoda, że nie masz zdjęcia w wyższej rozdzielczości, bo wówczas łatwiej byłoby rozstrzygnąć, co jest na lufie tego HK416D.
  11. Nie mając niczego sensownego do napisania, jak widzę czepiasz się literówek, jak również miejsca pracy osoby publicznej (bo akurat moje dane są znane, a Ty jesteś jedynie anonimowym, a przez to jak Ci się wydaje "bezpiecznym" użytkownikiem tego forum), choć piszemy o czymś zupełnie innym i to robię to prywatnie? No tak, faktycznie wystawia to świadectwo Twojej niezwykle wysokiej kulturze, jak i próbom pouczania kogokolwiek. Resztę bełkotu nie na temat litościwie wytnę, pozwolisz? Jeszcze ktoś? A może jakiś klakier, jak ten chłopczyk powyżej, co przyszedł błysnął, a teraz może się miziać z kolegą? A wątek owszem, można zamknąć, bo podałem poprawną odpowiedź na pytanie, poprawiając błędy innych.
  12. A bylejakość kończy się w Smoleńsku katastrofą. No i co, będziemy sobie wypisywali coraz głupsze slogany, bo będziesz chciał coś sobie udowodnić? ;)
  13. Ale mnie w cale nie obrażasz. Doskonale zdaje sobie sprawę z poziomu analfabetyzmu funkcjonalnego w Polsce, obecnej jakości systemu edukacyjnego, jak również olewania wszystkiego i wszystkich przez moich rodaków. Pozwolisz jednak, że będę kontynuował moją walkę z bylejakością i głupotą, choćby na tym forum i, wbrew Twoim zachętom, nie wrzucę sobie na luz? Będę trzymał wysokie standardy, mimo, że są Ci tak bardzo wstrętne ;)
  14. A to jest dział poświęcony butom? Czy dałbyś radę przeczytać tematykę ze zrozumieniem, czy wymagam od Ciebie za dużo? Jeżeli poradzisz sobie z tym niezwykle trudnym zagadnieniem, to przenieś zdjęcie do odpowiedniego tematu w odpowiednim wątku i tam zadaj pytanie.
  15. Nie ma czegoś takiego, jak "szczytne" założenia. Założenia taktyczno-techniczne miały spełniać konstrukcje zgłaszane do rywalizacji, jeżeli jeden z producentów z arogancji stwierdził, że ma to gdzieś, to skończył, jak skończył. I nie ma znaczenia co się Twoim zdaniem, czy zdaniem kogokolwiek innego wydaje. Albo spełniasz założenia i przechodzisz dalej, albo nie spełniasz i nie przechodzisz, system jest zero-jedynkowy. Albo ponownie nie czytasz ze zrozumieniem, albo zrozumieć nie chcesz. Oficjalna odpowiedź ministerstwa brzmi, że MON chce zastąpić nową konstrukcją starsze modele do amunicji 9 mm x 18, a nie pw wz. 1994. A co z tym będzie w armii naprawdę, to inna sprawa. Znowu przeskakujesz z tematu na temat w absurdalny sposób. Co mają procedury wyboru (co do których faktycznie są zastrzeżenia, ale na zupełnie innym poziomie, zdaje się, że nawet cały czas prowadzone jest śledztwo w tej sprawie) od zapisów założeń taktyczno-technicznych? Czy w Twoim mózgu w jakiś absurdalny sposób jedno połączyło Ci się z drugim? ZTT to jedno, coś zupełnie odrębnego od testów broni. I owszem, za błędy państwa płacimy wszyscy, tak samo, jak za autostrady, zasiłki dla bezrobotnych, działania w Afganistanie i tak dalej. Dzisiaj uświadomiłeś sobie co to są podatki? ;) Co ma procedura wyboru broni do założeń taktyczno-technicznych? One są tworzone zanim zgłasza się do rywalizacji broń. Jeżeli w Twojej głowie pojawiła się zaś jakaś spiskowa wersja dziejów, w którym wygrywa z jakichś powodów ktoś, kto nie powinien, to jako praworządny obywatel, podpierając się dowodami, a nie wyssanym z palca widzimisię, możesz to zgłosić do prokuratury. Ponieważ obaj wiemy, że tego nie zrobisz, a Twoje pojęcie o całej kwestii wyboru jest na poziomie niemal zerowym, to może daruj sobie podobne, iście głupawe wstawki. Synku, jak Ty - pardon my French - pieprzysz bez sensu, powtarzając jakieś zasłyszane slogany. ZTT napisane w latach 1990. nadal dosyć dobrze oddaje charakterystyki nowoczesnej broni. I nie trzeba tutaj słuchać jakichś Twoich bohaterów, dla których pistolet to jest - jak twierdzisz w tym głupawym wywodzie powyżej - "codzienne narzędzie". Wybory się skończyły, możesz przestać chlapać na prawo i lewo takimi hasełkami. Ty nie masz pojęcia co to są ZTT, do czego służą i uroiłeś sobie w tym, co nazywasz dumnie mózgiem, że one jakoś skazywały na niepowodzenie MAG-a, promując WIST-a. Tymczasem prawda jest odwrotna. Ówczesny Łucznik, arogancki producent miał od początku do końca w dupie jakieś założenia, będąc przekonanym, że skoro wojsko przez pół wieku broń kupowało w Radomiu, to nie ma innego wyjścia. Tyle tylko, że przegapił nadejście nowych czasów, a wkrótce po tym (w 2000) zbankrutował. I tak się ta historia skończyła. Powtórzę i niech to się w końcu przebije przez Twoje kości czaszki - założenia taktyczno-techniczne z połowy lat 1990. są na tyle aktualne, że i dzisiaj mogłyby być stosowane. Skądinąd są, bo ich poprawiona wersja to ZTT na nowy pistolet. I żaden stosujący broń jako "codzienne narzędzie", a nawet dureń, który takie slogany powtarza nie będzie miał do nich żadnych zastrzeżeń. Myśl się przebiła, czy nadal nie? W przypadku WIST-a papier z niczym, szastający sloganami, nie wygrał. Wbrew Twoim urojeniom. ZTT to są warunki wstępne, które nijak nie promują danej konstrukcji (choć oczywiście przy ustawionym przetargu mogą, ale tutaj nie miało to miejsca). W przypadku WIST-a broń przeszła badania wojskowe, ale - i tutaj pojawiają się wątpliwości - badający pistolet byli z tego samego miejsca, w którym powstał. I to rodzi konflikt interesów. WIST pozornie wydawał się konstrukcją bardziej nowoczesną, niż MAG, zresztą nadal tak wygląda, natomiast diabeł tkwi w szczegółach, w tym w procesach technologicznych (tj. dostosowania do produkcji masowej). A ja jestem skłonny założyć, że gdyby nie arogancja Łucznika, olanie założeń, to MAG mógłby spokojnie być rozwiązaniem problemów. Zwłaszcza, że ta broń w procesie rozwoju też byłaby modernizowana. Ale ówczesne władze miały to w dupie i skazały tym samym broń na niebyt. I to nie są błędy procedur, założeń czy czegokolwiek innego, ale producenta. O czym najwyraźniej nie wiesz, albo nikt Ci do tej pory nie powiedział. Bosz, jak mnie drażnią skrajni ignoranci.
×
×
  • Create New...