Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

FschPzAbw

Użytkownik
  • Content Count

    81
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

4,280 profile views
  1. Tak sobie czytam i muszę przyznać rację obu stronom. Szmerglu wiem o co chodzi z tym uśmieszkiem kiedy ktoś mówi o specjalsach, kiedy się jest "zwykłym bojówkarzem". Powstało zylion firm oferujących specjalsów robiących z dzieci komandosów. Coraz trudniej wyczuć ich specjalsową specjalistykę i poziom "ujebania w gównie". Drobne info typu Legionista, Szturmowiec z Lublińca itp. wystarczyły by zapewne do ostudzenia emocji. Eliminowanie "czarnych punktów" może nie jest chwalebne, ale stopień przeszkolenia jak najbardziej. Z drugiej strony, to smutne, że po odsłużeniu swego życie zmusza wielu We
  2. Szkoda. To może za rok, jak dojdzie do kolejnej edycji. Trochę do Was daleko. Gdyby 48H jeszcze działało, spotkalibyśmy się w połowie drogi. Jak potrzebujecie jakieś fanty. USP, G36, Czesta kontrakt BW, Buty Haix P9 jak nowe rozmiar 275/105. Menażka, niezbędnik, Handschutz KSK, itp. to na PW. Widzę, że Wasz Hans nosi naszywkę Jednostki spadochronowej 261. Wie Pech und Schwefel. Niech ją nosi z dumą i pokorą. 261, 313, i 272 byli i są dobrzy w swoim fachu. A te 200 to w sumie, a nie w kawałku. Wkońcu ASGej to nie znaczy że ciota... Pozdr i może do zobaczenia kiedyś. Hans TD
  3. Wygląda ciekawie, tylko czy nie pokrywa się z innymi imprezami! Się sprawdzi... A może wybierzecie się w kwietniu na ASGARD na poligon Wędrzyński. Zasilicie mniej popularną stronę germańskich wojów. Co do oznaczeń na Waszej stronie. 20 km dla Fallschirmspringerabzeichen to profanacja! Na beret zapierdalasz 3 miesiące, kolejne trzy na dopuszczenie do kursu spadochronowego. Sam kurs podstawowy, to 3 tygodnie harówki, potu, krwi, rzygów, nudnych teorii, a na zakończenie trzy skoki z zasobnikiem, z czego jeden nocny . Szkolenie w wolnym spadaniu HALO / HAHO po zaliczeniu EK1 to kolejny
  4. Nooooo..... ale taki ból, to nie ból. Dychnąć od Starej...bezcenne!
  5. To masz się dobrze...jak będzie ujowo to pyk wajchą i obiad już w domu... No to do ewentualnego zobaczenia.
  6. Atakować zawsze fajniej...jak walą po oknach, to można szybko mleczaki pogubić. Trzeba będzie dużo piro. Wszystko zależy od dowódcy strony, jego pomysłowości i kunsztu. Czy będzie to MILSIM i czy nie przerodzi się w SZCZELANKĘ. No i pytanie która część muru będzie w grze. Nie wszystkie budynki mają fajne piwnice i tunele. Zielona w ASG jest zawsze fajniejsza od czarnej. Jedziesz z jakąś ekipą czy jesteś wolnym strzelcem? Im więcej tym lepiej. Nawet jak jest be, to w grupie raźniej. Zresztą z GW masz rzut beretem na mur.
  7. Kto jeszcze z 3Sity się wybiera? Masz Knochensack XXL? Ja mam, ale współczesny. Sprawdzę jak z wolnym czasem. Zielonym Diabłem jeszcze nie byłem. ....kurde nie doczytałem...zero współczesności! Niestety mam współczesny szpej od Fallschirmjager i nie raczej nie będę latać po górkach w ubraniu z koca. Będę niedaleko w chatce na Gibasach, to może i tak się przespaceruję w cywilkach na watrę i wurszta. Gluck Ab!
  8. Też mamy, ale się wybieramy. 2 do 5 osób ERIMOR...wiem, mamy przechlapane, ale wolimy od razu, niż nagle zostać przegrupowani. Będziemy sojusznikami?
  9. Kriss88 Puszczaj czasem jakieś dokładniejsze info o tym koszmarze. Nie chce mi się logować na ich portalu, a jako ewentualny frajer uczestnik, wolę wiedzieć, czy na grę wziąć replikę czy od razu atomówkę dla wyrównania szans :icon_biggrin: . Ale z tego co pisano wynika, że sama rozgrywka jest jedynie efektem ubocznym imprezy integracyjnej dla prezesów i obcokrajowców. Liczy się kasa, kasa i jak największa liczba frajerów z kasą i sponsorów strategicznych oczywiście też.
  10. Wacol Nie zakładam z góry, że będzie źle. Wręcz mam nadzieję, że wypali. Sam zapewne jako "zwiadowca" wiesz jak często wyglądają imprezy komercyjne z ludźmi z łapanki. Mało motywacji i dyscypliny bojowej. Wiele osób jedzie właśnie "służbowo" przede wszystkim spotkać się z kumplami i odpocząć od starej i rodzinki... Na Falkenie byłem i bardzo miło wspominam. Zgrana ekipa, ciekawy teren, sporo kontaktów i ciekawych akcji. Wszystko zależy od chęci i podejścia do tematu. Nie mów nigdy! MRE to przecież jest kupa, tylko w woreczku...smacznego :icon_biggrin:. Kriss88 która ze stron jest
  11. NOWA odsłona ASGARDa na Wędrzynie. Kolejna całkowicie komercyjna impreza. Czy wypali, zobaczymy. GHOST WAR poległ. Orgowie pewnie liczą na ekipy zza Odry, bo na poprzedniej edycji frekwencja nie dopisała lub jest to równoległy klonik poprzedniej imprezy? Tym razem ceny biletów rosnące od 220 do 280. Podobno ma to zmotywować do szybszego zakupu biletu... TERMINY ZAPISÓW: do 31 grudnia 2016 = 220 zł (limit 200 miejsc) do 28 lutego 2017 = 250 zł do 9 kwietnia 2017 = 280 zł W cenie biletu: - 3 dni przygody - 28 godzin intensywnej rozgrywki, - pobyt w dobrze wyposażonej bazie wojskow
  12. Może nie tyle zdenerwowanie co smutek z faktu zanikania milsimów. Ma to jedynie jeden mały plusik. Zaczęliśmy odkrywać mniejsze lokalne imprezy i muszę przyznać, że jest dobrze! Summer Games, Choszczno III...jest trochę siepania i magi szybko schodzą, ale są zachowane klimaty milsimu. Imprezy są takie dobre jak ekipy biorące w nich udział. Nawet na Falkenhorście mieliśmy sporo dobrej zabawy. Zadania zawsze możecie rozdać. Są tacy co lubią recon inni wolą beton inni godzinami zalegać w krzakach. Jak będą pojazdy, to można poćwiczyć przejazd kolumny zabezpieczonej przez teren zurbanizowany? Ty
  13. Czas wakacyjny, dużo obietnic, mało bieżących informacji i znikoma aktywność Orgów nie są dobrą promocją. Po słynnym Falkenhorście wiele osób podchodzi ostrożniej do tematu. Windujące wpisowe niczym na Borderze, podanie PESELu... i ogólny zarys typu: my robimy szkolenia, wam udostępniamy Mur, piro, a wybijanie sobie ząbków moderujecie już sobie sami. To może się udać, ale ze sprawdzonymi ekipami, a nie ludźmi z łapanki. Sam Mur to już skromna atrakcja. Jeżdżą tam klasy mundurowe, szkolne wycieczki, Harcerze, Strzelcy, OT, Farbierze. Sam teren poligonu dość paściasty. Imprezom 24H, 48H, Kas
  14. Teraz już rozumiem co mieliście na myśli kiedy siedzieliśmy z Wolfem pod daszkiem. Po waszym komentarzu " gdybyście wiedzieli to przeszła by wam ochota do dalszej gry..." miałem was za agentów, dezerterów NATO, najemników pana P...a to zwykły babol był :icon_mrgreen: ech życie panie.
  15. Czołem. Na Falkenhorście bawiłem się wyśmienicie. I tym razem było dobrze. Jestem maso? NIE! Obszar stosunkowo mały, ale zróżnicowany terenowo i z potencjałem. Nasze ulubione zadanie typu daleki zwiad raczej nie miało by racji bytu, ale wszystko inne jak najbardziej. Końcowy szturm na GAJ prosto pod lufy okopanych szturmówek i (wiecznie pełnej) świnki, był w 100% rozwałką na własne życzenie. Myślę jednak, że obie strony miały sporo satysfakcji i dobrej zabawy, a o to przede wszystkim chodziło. Dopełnianie wrogiej świnki resztkami z magów zabitych i rannych było zagraniem z realu wziętym...i
×
×
  • Create New...