Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

woysky

Użytkownik
  • Content Count

    93
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

2,068 profile views
  1. No to może dorzucę swoje 3 grosze, bo zdarzało mi się organizować eventy dla "nieświadomych cywili". Może moje uwagi Ci trochę pomogą. 1/Sprzęt a)Replika-Tak jak radzili- najlepszą repliką do tego celu jest g36. Ja używałem wersji z GFC (lepiej spasowane i lepsze akumulatory w zestawie). Zapomnij o kałaszach - miałem i we wszystkich połamali mi na "dzień dobry" zaczepy magazynka. b) Ochrona oczu i twarzy. To jest BARDZO ważna sprawa, gdyż ona zwykle sprawia, że co niektórzy chcieliby spróbować zabawy, ale boją się co będzie jak dostaną w twarz. Rozwiązałem problem w ten sposób, że prócz o
  2. Ok Pany - muszę przyznać się, że dałem d... :icon_confused3: ( zakopuję się łyżką z niezbędnika w betonie ze wstydu ) - skupiłem się na pierwszym poście ze strony 3, a nie doczytałem pierwszych dwóch, które oczywiście zawierają dużo prawdy. Skupiłem się na definicjach, oraz też na tym, że znam i bywałem na obiektach kompleksu hal które miały po 80-100m. Także w takich warunkach wykorzystanie snajpera ( którego pojęcie jest bardzo szerokie) jest możliwe . Tak to jest jak forum czyta się na telefonie w tramwaju... idę sobie strzeli w jaja za karę :icon_evil:.
  3. spoko :) Lambert ...aaa... hehe ... aby była jasność naturalnie chodziło mi o marksmana (maxman). Zauważył ktoś błąd ? :). Jeśli zamierzasz mi wyjaśniać różnicę między snajperem, a strzelcem wyborowym to już mówię abyś sobie darował :) . Różnica jest oczywista. póki co pozdrawiam
  4. No jeśli dla Was snajper to koleś z mocną repliką przebrany za krzaka to oczywiście szkoda dalej prowadzić tę dysputę :-) Każdy bawi się jak lubi :) Asg jest symulacją pola walki w różnym wydaniu. Fajnie by było jednak aby nie wrzucać własnych pseudodefiicji, tyko dlatego, że tak nam się wydaje. KTOŚ to czyta :) . Jakby nie było forum WMASG jest dla niektórych opiniotwórcze. Za chwilę flankowanie będzie równoważne z okrążeniem ( bo przecież obchodzili go po prawej...).
  5. ehh... Panowie z całym szacunkiem, ale jaka kwestia definicji ? CQB techniki opanowania przestrzeni zamkniętych . Mout (teren zurbanizowany) to inaczej walka w mieście . I różnica jest znacząca. W Moucie możesz wykorzystać np.pojazdy, a snajper ukryty na dachu będzie zabezpieczał podejście grupy szturmowej pod budynek. I będzie to snajper ,nie maxman ( bo maxman to szturman z bardziej precyzyjną bronią od reszty szturmanów). Druga kwestia Lambert mam wrażenie, że uważasz, że skoro jesteś snajperem to rozkazy Cię nie dotyczą i jak samotny wilk idziesz gdzie Ci się żywnie podoba :icon_
  6. ... ten na dole to wersja późniejsza z lat 80-tych stosowana miedzy innymi w lotnictwie i rakietówce. Przynajmniej tak wygląda. Nosiłem taki jak byłem w MON-ie. Michał G- Moro "nie rozbija" całości sylwetki, co nie znaczy, że kiepsko maskuje. Zwłaszcza wersja "zielona" świetnie sobie radzi w naszych lasach.
  7. Panowie Marcin D ma niestety rację. Pamiętajcie że snajper jest przede wszystkim żołnierzem :icon_biggrin: Snajperem staje się w chwili podjęcia działań snajperskich. Podobnie z resztą jak saper czy medyk...to tylko funkcje. Cqb różni się (momentami znacząco) od walki w terenie zabudowanym zwanym przez amerykanów MOUT. Taktyki bardzo podobne, ale nie ma między nimi znaku równości. Cqb - to techniki policyjno-antyterrorystyczne, a MOUT taktyczno-wojskowe. Kto nie widzi różnicy ... niech trochę poszpera. Snajper w cqb może być wykorzystywany - przecież ma strzelać celnie, nie koniecznie z
  8. Jak chcesz leżeć i czekać ... najlepsza pelerynka z trokami na naturę.
  9. no cóż...Indywidualisto dla zdjęć fajne... ale w śniegu się w tym nie poczołgasz :) skąd wiem ? ... to samo testowałem - zbiera śnieg pod brzuchem ... ale kombinuj trzymam kciuki za fajne rozwiązania.
  10. hmm... w sumie zapomniałem, że są jeszcze strzelanki typu idziesz i strzelasz. Bez jakiejś zorganizowanej taktyki :) Mea Culpa :)
  11. Też takich znam :). Jeszcze mają pretensje, że nie wołasz, że "swój" idzie :D
  12. Spoko Lambert :) - nie przeczę,że nie można być samotnym wilkiem. Przyczepiłem się trochę do "cele ustanawiam sobie sam" i ogólnie pojmowanego "indywidualizmu" - czyli robię co chcę, nie strzelam tylko do swoich :). To nie w porządku do innych uczestników organizowanych imprez (no chyba,że strzelasz się tylko w gronie znajomych, którzy to akceptują).
  13. B3Lf - Nie obraź się, ale Twoja ostatnia wypowiedź mnie rozwaliła :). Oznacza, że ważniejsze dla Ciebie jest samo rozwalanie przeciwnika, niż drużynowe wykonanie zadania. Jak wg Ciebie ma się to do miejsca i realizacji zadania przez snajpera ? Indywidualizm jest ważny, ale współpraca w grupie chyba ważniejsza.Przynajmniej w mojej ocenie. Kto miał okazję dowodzić, ten wie, że przez tak własnie pojmowany indywidualizm przegrywa się "wojny". Potem słyszy się tylko o tym, że dowódca był do d..y lub u przciwnika byli sami terminatorzy. Nie chcę Cię oceniać, bo nigdy razem nie strzelaliśmy, ale może
  14. Lambert :) W Asg jest tylko jedna definicja snajpera - To 550pfs+ :)i głównie do nich skierowany był mój post. Koleś z klamką o którym pisałem najpierw się wycofał,a potem bezczelnie się podczołgał strzelając w plecy "snajperowi", gdy ten przeszukiwał teren gdzie tamten był poprzednio - upsss. Co do scenariuszy - jeśli w teorii widzisz, że raczej nie masz szans- to w w rzeczywistości nie masz ich na pewno. W teamie wdrażamy prostą regułę - walczysz głową, nie repliką. I myślę, że to właświa puenta dla rozważań typu snajper kontra km-ista :)
  15. hahaha:) Myślę, że przeceniamy trochę rolę snajperów :) Zwłasza tych ze sprężyną. Teraz tak na na serio. Poproście kolegę z aegiem aby oddalił się od Was na 100m. Po czym spróbujcie go trafić. Zakładam,że za pierwszym razem może się nie udać. Jak kolega ruszy na Was (trzeba mu powiedzieć, że ma takie zadanie jak padnie strzał) spróbujcie strzelić ponownie do skutku aż traficie lub sami dostaniecie. Kolega ma oczywiście unikać waszego ognia ( zmiany kierunku biegu, korzystanie z osłon itp), więc atak czerwonoarmisty nie wchodzi to w rachubę. Policzcie za którym razem (o ile się uda) trafiliscie
×
×
  • Create New...