Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

ParQs

Użytkownik
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

  1. Dobra reklama to taka za którą Ci jeszcze płacą :icon_wink: Ponad 400 polubień, 30 000 obejrzeń stron MA (po programie). Jest ryzyko jest zabawa, kwasu nie było :icon_smile: Dzięki za opinię Jubei. Dostaliśmy już potwierdzenie Twoich słów w ankiecie pozlotowej MA2015. Na 380 odpowiadających tylko 2 osoby miały zastrzeżenia do organizatorów, świadczy to o dobrej pracy jaką wykonaliśmy. Dodatkowo tylko kilka osób z MA2015 (około 16) nie wypełniło zgłoszenia rejestracyjnego na MA2016 :icon_smile: Samych zgłoszeń mieliśmy 1500 po kilku minutach od rozpoczęcia rejestracji i finalnie około 2400, co daje przy końcowym stanie uczestników 3,5 osoby na miejsce....
  2. Zarejestrowałeś się 2 stycznia, nie byłeś na wcześniejszych edycjach, czego oczekiwałeś? Wiadomości dotyczące rejestracji na bieżąco pojawiały się na facebooku i forum, wystarczyło się zapoznać. Chcesz żeby wokół Ciebie skakano, byś tylko wpłacił kasę - polecamy konkurencję.
  3. Niestety ale po zajrzeniu na stronę MONu (http://dgrsz.mon.gov...12/Plan2015.pdf) znajdujemy informację, że wnioskodawcą jest Związek Strzelecki „Strzelec” Warszawa. Lp. 3310 Nazwa przedsięwzięcia Szkolenie Combat Alert 2015 z zakresu przysposobienia obronnego: zajęcia z taktyki działania jednostek w terenie otwartym. Przewidziana liczba uczestników – około 1000 osób. Data i miejsce realizacji 06-08.02. 13-15.02. 01-05.07. OSPWL Orzysz Szczegółowy zakres oczekiwanej pomocy OSPWL Bemowo Piskie (06-08.02 i 13-15.02): udostępnienie: pomieszczeń do zakwaterowanie na terenie obiektów koszarowych (umowa z RZI), trenażera ŚNIEŻNIK. Stanowisko promocyjne. Przewidziana liczba uczestników na obu turnusach – około 60 osób. 15.BZ Orzysz (06-08.02 i 13-15.02): wydzielenie 2 instruktorów z wyposażeniem do zajęć: pokaz statyczny sprzętu wojskowego: BWP – 1 szt., czołg T–72 - 1 szt., BRDM – 1 szt., indywidualne wyposażenie żołnierzy. OSPWL Bemowo Piskie (01-05.07): udostępnienie terenu poligonu, trenażera ŚNIEŻNIK, stworzenie dwóch niezależnych stanowisk promocyjnych NSR. 24 WOG: Przygotowanie grochówki i bigosu na 2 kuchniach polowych z powierzonych produktów, zapewnienie przedmiotów służby mundurowej typu: koce, poduszki. Umożliwienie odpłatnego wyżywienia na stołówce. 15.BZ Orzysz (01-05.07): Stworzenie dwóch niezależnych stanowisk promocyjnych, ze statycznym pokazem sprzętu wojskowego: BWP - 1 szt., czołg T–72 - 1 szt., BRDM - 1 szt., indywidualne wyposażenie żołnierzy. Pokaz dynamiczny: BWP – 2 szt., czołg T–72 – szt. 2. Wydzielenie: pojazd wysokiej mobilności – 6 szt. (z kierowcami do transportu uczestników po poligonie). Jednostka wojskowa planowana do udzielenia pomocy OSPWL Orzysz Jednostka wojskowa wspierająca przedsięwzięcie 15 GBZ 24 WOG Wnioskodawca Związek Strzelecki „Strzelec” Warszawa
  4. Organizatorów imprez z cyklu "Basra" znajdziecie na MA w jednej z wsi :) , tak samo jak organizatorów jeszcze kilku lubianych imprez robionych przez graczy dla graczy. Jeśli wyznacznikiem dobrej imprezy jest ilość graczy to MA nie wpisuje się w schemat, odrzucając około 200 - 250 graczy w zapisach na tegoroczny zlot. By było ciekawiej to ilość graczy z 600 zostanie zmniejszona do 500 w przyszłym roku by jeszcze lepiej skoncentrować się na pojedynczych osobach i zapełnić im więcej fanu. Nie aspirujemy do bycia największą imprezą w kraju, bo nie jest to równoznaczne z określeniem "najlepsza". Nie ma nigdzie imprez asg zadowalających wszystkich graczy i nie będzie takowych. Zbyt różni ludzie na nie przyjeżdżają. Możemy jedynie dążyć do poprawienia błędów zgłoszonych i zauważonych. Jeśli organizatorzy zlewają opinie i prośby o zmiany, to znaczy, że impreza nie jest pod uczestników a tylko dla "satysfakcji" organizujących. Czy jest sens sztucznie podtrzymywać takie imprezy? Może na ich miejsce powstanie coś znacznie ciekawszego.
  5. Rezerwacja odpada, bo z imprezy na 500 uczestników zrobiłoby mi się 700 :/ W ISAF miejsca się skończą max 10 minut po wrzuceniu linku. Jedyna opcja to zapisanie się do Talibów, bo tam (ze względu na stylizację) zapisy trwają dłużej (poprzednio dobę). Talibowie będą rozrzuceni we wsiach / obozowiskach po całym terenie by utrudnić ISAF kontrolę. Gra po tej stronie jest sto razy ciekawsza niż w ISAF, ale o dziwo, dużo mniej jest chętnych. Talibowie mniej będą mieć zadań zleconych przez GMa a bardziej będziemy się opierać na "inwencji twórczej" graczy. Oczywiście w pewnych ramach regulaminowych ;)
  6. Ne zgodzę się z Tobą. Łatwo ocenić, po podłączeniu kardiomonitora i podaniu leków przez zespół PR. Jeżeli RKO przeprowadzone było prawidłowo serducho niemal od razu nadaje się do defibrylacji lub wskakuje rytm zaraz po podaniu leków. Nawet jeśli Reanimacja jest nie skuteczna nie ma co się smucić. Ja przez kilka lat przeprowadziłem sporo reanimacji, i za udane uważam tylko 2. Spotykam tych ludzi na mieście. Nie liczę sztucznego podtrzymywania po "udanych" reanimacjach przez długie tygodnie na oddziałach szpitalnych. Jeżeli ktoś ma mnie kiedyś ratować to wolałbym żeby znał podstawy, niż zabierał się za działania o których ma nikłe pojęcie. Byłem już w trudnej sytuacji i wiem że największym przeciwnikiem jest lęk u osób które mogłyby pomóc.
  7. Ja pisałem o podstawach, które są konieczne do ratowania życia. Tych podstaw uczę w szkołach, i wszędzie gdzie mnie poproszą. Jeżeli grupa jest kumata, z mniejszą liczebnością i chętna to zgłębiania wiedzy, zabieram się wtedy za rozwinięcie tematu. Jestem ratownikiem m. już dobrych parę lat, skończyłem studia, masę kursów i kilkakrotnie miałem przyjemność znaleźć się wśród najlepszych na zawodach regionalnych czy też Ogólnopolskich Mistrzostwach RM. Nie chwalę się, tylko staram się Wam uświadomić jedno: im prościej tym lepiej, i łatwiej do zapamiętania. W Polsce są tgz. trzy szkoły ratownictwa medycznego (Warszawska, Białostocka i Krakowska), niby uczą na podstawie zaleceń PRR ale każda trochę inaczej. (na zawodach trzeba wiedzieć było z której są sędziowie :) ). W stanach jeszcze inaczej to wszystko wygląda. Każdy szpital również ma swoje przyzwyczajenia, to samo dotyczy WSPRów, i innych jednostek ratunkowych. Zasady ulegają zmianom kosmetycznym co pięć lat. Dr. Jakubaszko powiedział mi kiedyś, że "zasady są wskazówką a nie wyznacznikiem działania". Każdy pacjent jest inny, i to do niego dopasowujemy zasady, a nie odwrotnie.
  8. Temat mnie zaciekawił, a niektóre opisy przeraziły. Pozwolę sobie wypowiedzieć się na ten temat. Podstawowym zadaniem każdego człowieka w sytuacji napotkania osoby leżącej np. na chodniku powinno być: 1) Podejść 2) Umieć sprawdzić czy ktoś jest przytomny 3) Znać numer na pogotowie 3) Sprawdzić czy osoba oddycha 4) Jeżeli nie, przeprowadzić prawidłowy masaż serca To wszystko jeżeli chodzi o resuscytację... Nauczcie się robić dwie rzeczy -----> rozpoznać czy ktoś oddycha czy nie -----> prawidłowo masować Pozwoli to zwiększyć szanse osobie z zatrzymaniem krążenia. Nie ma sensu by laikom utrudniać zapamiętanie działań poprzez zwiększenie ich ilości. Wystarczy tylko tyle a zarazem "aż tyle" by zespół karetki nawet po 15 min miał spore szanse ruszyć serducho. Zaraz ktoś powie: a gdzie oddech? odpowiadam: uciskając klatkę nabijamy ciśnienie dzięki czemu serce jest lepiej uciśnięte. po uciśnięciu klatki zasysanych jest około 30% potrzebnego tlenu, na tych kilka minut wystarczy. Wielu ludzi rezygnuje z resuscytacji bo: - boi się coś spie.....ć - boi się robic usta-usta np. przez wymioty i brak np. maseczki z filtrem (kto to nosi?) - ogólnie się boi Na kursach mówię zawsze coś takiego: Będziesz robić aż nauczysz się podstaw bez zająknięcia, wywołany nawet ze snu. Dzisiaj to ktoś obcy, jutro może być ktoś kogo kochasz. Ratownictwo bierzemy na logikę, a stanie się bardzo proste: - krwawienie?: opatrunek uciskowy np. gaza dociśnieta do rany - rana ręki: podnosimy wyżej niż serce - rana nogi: to co wyżej (kładziemy na podłogę na płasko noga wyżej) - omdlenie: kładziemy płasko - kończyny podnosimy (podnosi się ciśnienie krwi w głowie) - zawał: ból w klatce nie zwiększa sie przy uciśnięciu klatki, ani nie zmniejsza jest jednostajny. Mały wysiłek - duże zmęczenie. - itd.. itp.. W obsłudze AED musimy wyczaić z przodu urządzenia taki wielki przycisk "start" wszystko pozostałe powie nam miły elektroniczny głos ;) Karetkę wzywamy przy stanach zagrożenia życia. Nie do kataru lub nacięcia naskórka. Jeżeli ktoś będzie chciał jakieś materiały dotyczące ratownictwa, chętnie udostępnię (mam coś koło 50GB)
×
×
  • Create New...