Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

fazaa

Użytkownik
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. w czechach bez problemu mozna kupic czesci do gbb we, sam wczoraj kupilem ratechowska przednia dysze do m4 z npasem. wiem ze jeszcze maja to na stanie jakby co. w razie pytan linka podesle na rzadanie na pw zeby nie bylo ze kryptoreklame robie czy cos.
  2. fazaa

    M4 [KA]

    Nie jestem pewien czy dobry wątek, a moim zdaniem nie ma potrzeby zakładania nowego. Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem M16A3 KA - wiec myśle że moge pisać tutaj, bo przeciez to tylko różnica w długości lufy i frontgripu. Replike zakupiłem w zbrojowni i poprosiłem od razu o wymianę okablowania na niskooporowe i montaż najprostszego mosfetu ( preferuje ogien podeyńczy, a nie mam ochoty wymieniać styków, poza tym mniejsze opory) oraz wymianę gumki na czarną systema energy. Tak więc można powiedzieć ze replika jest prawie stock. Wrażenia estetyczne Przez moje ręce troche replik przewinęło, nigdy zresztą nie byłem specjalnie zwolennikiem platformy AR ale o tym później. Jeśli chodzi o spasowanie, kolorystykę, wykończenie itd. misrzostwo świata. Kolorystyka trudna do opisania - wydaje się że to własnie ta jedyna i własciwa (nie czarna, nie szara, taki ultra ciemny brąz z odrobiną oliwki - brzmi idiotycznie, ale trzeba zobaczyć na własne oczy, to jest to). ponad to elementy oryginalnie stalowe maja inny odcien od tych oryginalnie plastikowych czy stopu z ktorego wykonany jest lower i upper reciver. Spasowanie idealne, nie ma żadnych prześwitów, nic sie nie telepie - no tutaj może jedno małe ale, pierścien który z przodu spina chwyt przedni ma leciutki luz, nie ma możliwości wyregulowania tego w zaden sposób, ale luz jest tylko zauwazalny jak zacznie sie tym elementem ruszać, sam z siebie raczej siedzi w jednej pozycji, nie dzwoni ani nie telepie sie. Plastiki - chwyt pistoletowy - nigdy mi chwyt tych karabinów specjalnie nie leżał w ręce (osłona spustu jakoś nienaturalnie wyprowadzona) ale faktura tworzywa przyjemna, twardy ale nie kruchy, matowy - szkoda że to AEG gdyby miał grubość tak jak GBB abo palny pierwowzór mógł by być całkiem wygodny. Chwyt przedni - w środku atrapy osłon termicznych z informacją "do not remove" ładnie spasowane, nieregularności w jego odcieniu wyglądają całkiem naturalnie tak jak wydaje się że powinny wyglądać, jednak tu się pojawia drugie małe ale - ścianki mogły by być odrobinę grubsze, założony chwyt można minimalnie skręcić (ledwie zauważalne, ale jednak) z drugiej strony moze to kwestia tworzywa jest twarde, ale nie kruche, wiec raczej nie pęknie, ale jednak się poddaje. kwestia gustu, dla mnie zaniedbywalne. Kolba - pokryta szarym gumowaniem, rewelacyjna sprawa szkoda tylko ze to gumowanie szybko sie wytrze (już pojawiły się przetarcia), sama kolba z tego samego tworzywa co reszta plastików całkiem spoko. Detale - oznaczenia grawerowane, bardzo eleganckie, nie żadna ordynarna biała farba tylko elegancke tłoczenie w tym wypadku COLT wersja A4 ma już oznaczenia FN z tego co wiem. Selektor - chodzi z przyjemnym kliknięciem jednak chciało by się zeby bardziej przystawał do body - mimo to nie ma opcji żeby przekręcić go poza ograniczniki. spust chodzi całkiem przyjemnie. Wisienka na torcie - przyżądy celownicze, szczerbinka typu BUIS - rewelacyjna w obsłudze - prosta nastawa na odległość i standardowa na wiatr. Szkoda tylko ze nikt nie wymyslił żeby była w tym szczerbinka szeroka i wąska (jest tylko wąska). jednak sprawiłem sobie standardowy chwyt transportowy - do asg wystarcza szeroka szczerbinka, poza tym czasem wygodniej jest nieść replike za ten chwyt. Bolt catch - działa i wygląda na to że jeszcze troche podziała (wydaje się że troche lepszej jakość niż chińszczyzna - troche już tym pomachałem i jeszcze działa) odgłos wydaje trochę lepszy niż niektóre znane mi wersje, jednak do gbb daleko mu, ale mimo wszystko taki smaczek cieszy. Działanie nigdy nie byłem zwolennikiem gb v2 moze z racji tego ze miałem manie pogoni z fpsami (v3 po prostu nie pęka)- jednak w pewnym momencie mi przeszło (po zbudowaniu kilko potworów z których sam bałem sie strzelać do kolegów). Tutaj mam prawie stock i nie planuje nic w nim grzebać. zbrojownia i gunfire podaje 380fps - mam chrono, ale nie mam potrzeby sprawdzac ani nawet nie chec mi sie zerowac hu i szukac kulek 0.2. strzały są powtarzalne i celne na ponad 50m (nie wiem czy 60 czy 70), przy okazji strzelanek mój stock minimalnie odstępywał ubertuningom pod wzgledem zasiegu i celności, podkreślam minimalnie - właściciele dzid laserowych byli w szoku że stock prawie ich dogania a kosztował połowe albo nawet 1/3 tego co oni musieli wydac na swój ubertuning, podejżewam że zmiana lufy na jakiegoś promyka albo pdi całkiem zniwelowała by różnicę bez ingerencji w gb(choć przy takich fpsach można pokusić się o tanio koba). Jeśli chodzi o rof - nie znam się, mi wystarcza, strzela ogniem ciągłym jak trzeba, reakcja na spoust przyzwoita. i tutaj moim zdaniem jest kolejne małe ale - replika działa cacy, ale silnik wydaje się być niezbyt mocny - lipo 7.4 1400 mah bez zarzutu, ale już nimh 8.4 to tak ledwie ledwie ciągnie. jeśli ktoś by chciał mocniejszą sprężynę wsadzać to musiał by się liczyć ze zmianą silnika albo korzystaniem z mocniejszych pakietów. Dla mnie w zupełności wystarcza. Magazynki - z racji tego ze wcześniej byłem posiadaczem repliki sig556 ka posiadałem midcapy ka plastikowe wiec nie mam problemu z podawaniem, midcapy aresa plastikowe wygladaja identycznie i rowniez podaja, sprawdzalem jakies pmagi tez podawały (midy) i lowcapy boyia też, hicapów nie sprawdzałem, nawet tego fabrycznego, po prostu nie używam. Ergonomia - przyznam sie że bardzo długo byłem przeciwny platformie AR dlatego że większość replik tego typu z jaka miałem do czynienia była tak taktyczna ze rece opadaja - środek cieżkości lądował kilometr od ciała i bieganie z tym stanowiło jakąś udręke, a karabin miał komando wygląd i mierzył 80cm (albo mniej) - a przez te ozdoby to czasami m249 wydawało się lżejsze. aż pewnego razu biegałem z porzyczoną repliką typu M (ciezko powiedzieć jaką dokładnie, a może to było HK) na pewno stała kolba i ris z przodu - ale pusty i bez zadnych uber pro kolimatorów z magnifierami ani acogów, leupoldów czy latarek, laserów i bóg wie co tam ludzie jeszcze wieszają. Stwierdziłem ta kolba ma idealną długość i to jest nawet całkiem dobrze wyważone, i stwierdziłem że warto zaryzykować, no i teraz moge powiedzieć ze dobrze zrobiłem, replika troche dłuższa ale wyważona idealnie, całkiem wygodna w obsłudze, osiągi conajmniej zadowalające i estetyka oraz solidność wykonania po rpostu zwala z nóg. Podsumowanie +jakość zewnetrznego wykonania, spasowania i kolorystyka +osiągi bez ingerencji we "flaki" (wymiany gumki hu i kabli z mosfetem nie uznaje za ingerencje) + wyważenie +detale (bolt catch, oznaczenia, szczerbinka BUIS) -ścierające się ogumowanie kolby (zdaje sobie sprawe ze zadna taka powłoka nie bedzie wieczna, ale mogło by być chociaż odrobinę bardziej trwałe) -silnik, ledwie daje rade na bateri 8.4 nimh po założeniu kabli niskooporowych i mosfecie (lipo 7.4 bez najmniejszego problemu) - tuning - nie jest to moja opinia tylko powielona, podobno KA najlepiej działa jak mu sie nie przeszkadza i jeśli planuje sie jakikolwiek tuning zwiazany z ingerencja w gb trzeba liczyc sie z naprawde powaznymi wydatkami. moje wrażenia odnośnie silnika mogą to potwierdzać. Dodatkowo mogę powiedzieć że miałem styczność też z Mkami EvolutinAirsoft - można stwierdzić że to KingArms tylko pod innym szyldem (osiagi proporcjonalnie mniejsze, bo tam z regóły jest 320 fps i krótsza lufa, teraz maja tez wprowadzone z modyfikacja do 420 fps)
  3. fazaa

    MILSIM inaczej

    takie "milsimy" też zdażało się grywać, tylko że nie było przykazu na jedną i konkretną grę, i jak sie nudził jakiś tam symulator to się qake'a odpalało :D
  4. fazaa

    MILSIM inaczej

    Przeczytałem cały wątek. Ilość postów która cokolwiek wniosła do dyskusji zmieściła by się spokojnie na jednej stronie - moim osobistym zdaniem pomysł ma potencjał, jednak wymagania jakie milsim musiał by spełnić żeby można było wprowadzić tą propozycje do rozgrywki są bardzo wysrubowane - trzeba by posadzić przynajmniej kilka osób na ponad 24h za kompami podczas milsima po każdej ze stron - mało realne. już nie mówie o takich pierdołach jak logistyka takiego przedsięwzięcia, robi się z tego impreza na 500 osób lekko żeby coś takiego miało sens. Cała reszta dyskusji raczej wywołuje obraz chłopców z linijkami mierzących sobie kto ma dłuższego, sory za dosadne słowa. Niesmak jednak pozostanie. teraz merytorycznie (odnośnie 98% milsimów organizowanych obecnie) Wprowadzanie wojsk powietrznych, a w szczególności walki w powietrzu, moze byc mocno kłopotliwe zażając że nie ma żadnej sensownej możliwości symulacji ich działań, zwłaszcza przy tak ograniczonym budżecie i czasie oraz ilości chętnych (raczej watpie zeby sie znalazła wiecej niż 1 osoba na 100 chetna do grzania ławy przed kompem na milsimie, jednak wiekszosc milsimowcom woli byc trepami z karabinami), powinno to zostać na barkach orga jako moderatora gry i powinno być w formie niespodzianek wprowadzane w trakcie scenariusza - zeby uczestnicy przypadkiem nie przygotowywali sie specjalnie na jakies zdarzenia ktore teoretycznie powinny byc zaskoczeniem. Z podobnych rozwiazań o jakich słyszałem wprowadzających dodatkowe rodzaje wojsk i inne typy działań (nie tylko obsługa repliki karabinu). Artyleria/nalot (rakietowa lub konwencjonalna, a niech bedzie nawet i morska, w formie uproszczonej nalot - brak obsługi, musza dostac tylko "marker" do zonaczenia celu) - w przypadku kiedy na imprezie byli orgowie nie uczestniczacy w rozgrywce ktorzy w szybkim czasie mogi znaleźć się w dowolnym miejscu (albo mieli transport, albo bylo ich tak duzo) wygladalo to w ten sposob: Obserwatorzy podawali wspołrzedne do obsługi Obsługa zgodnie z procedura musiała wykonac określone czynności do odpalenia Org stawał w miejscu w ktorym jego zdaniem miał uderzyć pocisk, wskazywał ewętualne trupy i zniszczenia (rzucał petarde, albo inne środki pozoracji - a jak bieda to i "BUM!" powinno wystarczyć). Obserwatorzy podawali ewetualne poprawki do obsługi. Obsługa poprawiała przyłożenie. Warunkiem udanej zabawy w takim wypadku czywiście jest odpowiednia ilosc orgów po wszystkich stronach co by nikogo nie dziwił delikwent w kamizelce łażący sobie "bez celu" żeby co bardziej przewidujacy nie uciekali w popłochu na widok orga "bo na bank bedzie ostrzał" bardziej realistyczna wersja wojsk artyleryjskich to moździerze o realnym zasięgu nawet 150m zwykła katapulta z granatami piro, najbardziej kłopotliwym elementem są zapalniki czasowe - tanie lonty są kiepskie, a te na których można polegać są drogie. Tyle z moich doświadczeń
×
×
  • Create New...