Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kamizelka i Hełm do 200 zł


Recommended Posts

Witam. Swoją przygodę z ASG zacząłem ok. dwóch miesięcy temu, zdążyłem zebrać już nieco sprzętu i wiedzy. To co najważniejsze jest, czyli broń, gogle, mundur i inne zabezpieczenia. Teraz gorliwie się zastanawiam nad zakupem kamizelki taktycznej i hełmu. Na oku mam:

 

hełm:

http://allegro.pl/helm-typu-kevlar-pokrowiec-w-polskim-camo-i1316414703.html

 

kamizelka:

http://allegro.pl/kamizelka-taktyczna-us-woodland-9-kieszeni-i1322836719.html

 

Dysponuje kwotą 200-250 zł. Przeglądałem już trochę ofert i te WYDAJĄ mi się dość dobre. Lecz chciałem zapytać czy to dobry wybór i czy może macie jakieś inne propozycje?!

Link to post
Share on other sites

Jeżeli coś mogę doradzić:

 

1. Zbieraj dalej pieniądze.

2. Dobrze zastanów się, co Ci będzie potrzebne. I do czego konkretnie.

 

Ani hełm, ani kamizelka ("renomowana niemiecka firma Mil-Tec" :hahaha: ) nie budzą mojego zaufania.

Edited by Errhile
Link to post
Share on other sites

W takim razie co możecie polecić... bardziej interesuje mnie kamizelka więc na nią mogę przeznaczyć te 250 zł, a na hełm dozbieram...

Nie znam się za dobrze na kamizelkach taktycznych, jestem początkującym więc proszę was o jakieś propozycje interesuje mnie kamuflaż wz.93 "pantera"

Edited by FreddY
Link to post
Share on other sites
http://miwomilitary.pl/?p=8.79.%27CHINCZYK%27.A-03.MIWO-MILITARY - w zupełności wystarczy na magazynki, manierke itp. Na Twoim miejscu darowałbym sobie hełm i kupił kapelusz czy patrolówkę w wz.93 chyba, że masz zamiar rekonstruować jakąś jednostkę WP. W 200 zł powinieneś się wyrobić z tą kamizelką + kieszenie. Jest ona wygodna (jedynie podczas czołgania/leżenia jest uciążliwa) sam swego czasu ją miałem i polecam - lekka, poręczna i bardzo trwała
Link to post
Share on other sites

Co do hełmu, cNR ma rację.

Co do propozycji "Chińczyka" z Miwo - niestety nie: skoro zależy Ci na kamuflażu wz. 93 "Pantera", to wersja poliestrowa Chińczyka kosztuje 185zł. Cordurowa 210 zł. Z tym budżetem na ładownice już nijak nie starczy.

 

No nie wiem co można nosić chodzi o to żeby była dość pakowna, np magazynki, manierka, kulki i takie tam najpotrzebniejsze rzeczy... nie znam się za dobrze na tych kamizelkach więc chce kupić jakąś dobrą po rozsądnej cenie i proszę was o radę...

 

FreddY. Jeżeli nie wiesz, co będziesz ze sobą nosił, to znaczy, że nie wiesz, co Ci będzie potrzebne. Jeżeli nie wiesz, że Ci coś jest potrzebne, to najpewniej jest Ci to zbędne.

Ergo, kamizelka jest Ci zbędna. Więc szkoda na nią pieniędzy.

 

Poza tym, za 200zł na Miwo możesz mieć pas i jakieś podstawowe kieszenie do pasa. Dopóki nie wiesz, czego ci potrzeba - nie będziesz wiedział, jakie kupić. Kamizelka... znacznie wyższe koszty.

 

Dam Ci dobrą radę: przemyśl i zaplanuj, co Ci będzie potrzebne. Co zamierzasz ze sobą nosić. Dokładnie - czego i ile. Odpowiedź "na przykład magazynki" jest do niczego. Odpowiedź "sześć magazynków do Kałasza" to już jest coś. Informacja, gdzie chcesz to mieć (centralnie z przodu, na bokach?) i jaki styl działania preferujesz też będzie cenna. Czy dużo czasu spędzasz leżąc na ziemi? Czy przewidujesz działanie z plecakiem? I tak dalej.

Edited by Errhile
Link to post
Share on other sites

Ja może podczepię się do tematu.

W przypadku operacji długoterminowych (patrole 24h+) w terenie zielonym (duży plecak, dużo czasu leżąc/czołgając się, długie marsze) pas Miwo PT 'RATS' ( http://miwomilitary.pl/?p=8.1177.PT-'RATS'.F-13.MIWO-MILITARY ) + szelki Jacko ( http://miwomilitary.pl/?p=8.631.SZELKI-'JACKO'.F-15.MIWO-MILITARY ) będą dobrym wyborem? Dotychczas używałem kamizelki, ale nadszedł czas na zmiany :icon_biggrin: . Jak nie to, to co polecicie?

Link to post
Share on other sites

Myślę, że to całkiem niezły zestaw. Szelki Jacko miałem, są wcale fajne.

Pas... osobiście mam wrażenie, że w naszych realiach RATS to poniekąd przerost formy nad treścią, pas "Górski" niewiele się różni. Z oferty Miwo, myślę że wybrał bym zwykły PT-3.

A może nawet sztywny pas z comfortpadem.

 

Do długich działań z plecakiem, szczególnie dużym (a więc na dłuższe akcje, niż "24h+", bo to implikuje "mniej niż 2 doby") popularne są kamizelki typu chest rig - ale w tym ani leżenie, ani czołganie się nie wychodzi rewelacyjnie.

Link to post
Share on other sites

Pisząc 24h+ miałem namyśli minimum 24h. Chodzi mi nie tylko o airsoft, należę do Z.S. "Strzelec", czyli długie marsze i obozowanie w terenie do nawet 14 dni, czyli plecak 75l. Zastanawia mnie czy nadupnik na pasie będzie przeszkadzał w noszeniu plecaka ( na razie mam na oku to cudo w wersji 75l http://www.wisport.com.pl/index.php/plecaki/militarne_i_survivalowe/reindeer ). Chest rig nie wchodzi w grę, w tym prawie nie da się czołgać.

Link to post
Share on other sites

Może polecicie jakiś wyżej zawieszony plecak, albo inne tego typu rozwiązanie. Sprzęt i plecak muszę nosić jednocześnie. Sam sprzęt to na razie saperka, bagnet, manierka, ładownice na 9 magów do AK, nadupnik, cargo na amunicję do RPK, kilka pomniejszych kieszeni + pokrowiec na Camelbak. A do chest’a nie jestem przekonany, bo naprawdę dużo czasu spędzam na ziemi :icon_biggrin: .

Link to post
Share on other sites

Wysoko zawieszone są brytyjskie plecaki, "bergen'y". W końcu wymyślono je do noszenia ze szpejem. Popularny Other Arms to 60l plus możliwość doczepienia 2 kieszeni bocznych (standardowo - 10-litrowe cargo tzw. pouch, side, ale istnieje też duża apteczka i tzw. "kipling" na radiostację, a brytyjskie pokrowce na 3-litrowego camela też pasują). A masz też plecaki piechoty, zdaje się 90 i 110l.

 

Koszt jest oczywisty: sterczy to wysoko i ma wysoko położony środek ciężkości.

 

Ale naprawdę, rozważ chesta. Ludzie z oddziałów dalekiego rozpoznania noszą je właśnie z dużymi plecakami.

 

Parę uwag:

- 9 magazynków do AK. Sugeruję 6 po stronie słabszej ręki, 3 - silniejszej. Ładownice nie grubsze niż na 2 magazynki,

- saperka

- nóż / bagnet

- manierka

- chlebak-nadupnik - z reguły zajmuje całe plecy.

- cargo na amunicję do RPK - przemyślał bym, czy nie wziąć osobnej torby na magi do RPK (ile ich masz nosić?), żeby w razie czego oddać ją w całości erkaemiście.

- nie sprecyzowane bliżej "pomniejsze kieszenie"

 

Wiesz co... sensowne upchnięcie tego na pasoszelkach zajęło by mi nieco czasu :excl:

Edited by Errhile
Link to post
Share on other sites

Może polecicie jakiś wyżej zawieszony plecak, albo inne tego typu rozwiązanie. Sprzęt i plecak muszę nosić jednocześnie. Sam sprzęt to na razie saperka, bagnet, manierka, ładownice na 9 magów do AK, nadupnik, cargo na amunicję do RPK, kilka pomniejszych kieszeni + pokrowiec na Camelbak. A do chest’a nie jestem przekonany, bo naprawdę dużo czasu spędzam na ziemi :icon_biggrin: .

Witam

 

Po kolei:

1. Posiadam plecak przez Ciebie wymieniony. Jest bardzo dobry, jednak o noszeniu z pasoszelkami (z ładownicami na nich oczywiście i zapiętym pasem biorowym od plecaka) mowy nie ma.

2. Nie próbuj nosić pokrowca na camelback pod plecakiem. prawie zawsze owocuje to tym, że masz w camelu takie ciśnienie, że a) nie jest wygodnie pić b) w podróbkach cameli przeciekają zawory, jak w oryginałach jest - nie wiem. Poza tym nie jest to wygodne, plecak jeżeli nie będzie idealnie usztywniony, będzie łatwo "zjeżdżał" na jedną stronę, gdyż jest szerszy niż camel. W związku z tym, camela noś raczej w plecaku (boczna kieszeń od podanego przez Ciebie plecaka jest ok.

3. Jeżeli na plecach masz plecak, na biodrach i części brzucha - pas biodrowy, to "wolne" zostają: uda oraz klatka piersiowa i górna część brzucha. W związku z tym, na Twoim miejscu pokusiłbym się o chest rigga (klatka i górna część brzucha, czyli idealnie) i, jak zabraknie miejsca, EWENTUALNIE panele udowe, choć przy długich marszach to może być uciążliwe.

4. Jak Errhile napisał, możesz zainwestować w wysoko noszony plecak, coś za coś.

5. Tu opcja, którą ja bym wybrał, jednak uniemożliwia noszenie oddzielnie szpeju i plecaka: Poszukałbym plecaka noszonego normalnie, jednak z szerokim pasem biodrowym i naszytymi na nim palsami. Do palsów ładownice (nie za grube) i od biedy chestrigg na najbardziej płaskie rzeczy, jeżeli nie zmieścisz się w ładownicach na pasie biodrowym.

 

Pozdrawiam,

Laokoon

 

Edit:

 

Wiesz co... sensowne upchnięcie tego na pasoszelkach zajęło by mi nieco czasu :excl:

 

Dokładnie. Ja na pasie PT-4 i opalsowanych szelkach z Miwo Praszka (tych z palsami też na plecach: LINK) mieszcze: na pasie: ładownice na 2 magi do m14, kaburę, pokrowiec na camelbacka, na niego nałożone cargo duże poziome, na szelkach: ka-bar i kieszeń na radiostację ręczną/krótkofalówke.

 

Czy napewno:

a) potrzebujesz mieć i camelbacka i manierkę pod ręką?

b) potrzebujesz nadupnika gdy masz wielki plecak?

c) saperki ani żadnej innej rzeczy nie możesz wrzucić do plecaka?

 

Pozdrawiam jeszcze raz ;D

Laokoon

Edited by Laokoon
Link to post
Share on other sites

Do RPK przenoszę 3 magazynki bębnowe na 75 naboi, i zastanawiam się nad przenoszeniem tego w górnej komorze plecaka, bo to nie sprzęt pierwszej potrzeby. Pomniejsze kieszenie, czyli medyczna, zrzutowa i na radio. Powinno się zmieścić na pasie + na PALS-ach na nadupniku.

 

Edit:

 

@Laokoon

Dzięki za radę z Camelem, na pewno skorzystam.

Wolałbym nie integrować sprzętu bezpośredniego wykorzystania z plecakiem, na wypadek konieczności ucieczki.

Odpowiadając na pytania:

a) Potrzebuję, gdyż niestety Camelem nie da się wszystkiego zrobić, jeśli przenosiłbym go w plecaku tym bardziej.

b) Tak, plecak zostawiam w punkcie zbornym i można udać się na płytki rekonesans, w nadupniku poza tym pomniejsze rzeczy.

c) Magi RPK pójdą do plecaka, saperka musi zostać, ale można ją w wielu miejscach przytroczyć. Zapomniałem napisać, bagnet przenoszę w przystosowanej do tego kieszeni munduru (Wz.93)

Edited by Gadam
Link to post
Share on other sites

Do RPK przenoszę 3 magazynki bębnowe na 75 naboi, i zastanawiam się nad przenoszeniem tego w górnej komorze plecaka, bo to nie sprzęt pierwszej potrzeby. Pomniejsze kieszenie, czyli medyczna, zrzutowa i na radio. Powinno się zmieścić na pasie + na PALS-ach na nadupniku.

 

Edit:

 

@Laokoon

Dzięki za radę z Camelem, na pewno skorzystam.

Wolałbym nie integrować sprzętu bezpośredniego wykorzystania z plecakiem, na wypadek konieczności ucieczki.

Odpowiadając na pytania:

a) Potrzebuję, gdyż niestety Camelem nie da się wszystkiego zrobić, jeśli przenosiłbym go w plecaku tym bardziej.

b) Tak, plecak zostawiam w punkcie zbornym i można udać się na płytki rekonesans, w nadupniku poza tym pomniejsze rzeczy.

c) Magi RPK pójdą do plecaka, saperka musi zostać, ale można ją w wielu miejscach przytroczyć. Zapomniałem napisać, bagnet przenoszę w przystosowanej do tego kieszeni munduru (Wz.93)

Skoro potrzebujesz naraz nadupnika i plecaka, to rozwiązanie jest chyba jedno: wysoko noszony plecak, o którym mówił Errhile. A skoro plecak masz tak wysoko, że da się nosić nadupnik (który przecież jest na pasie), to i pasoszelki można, więc sporo problemów z głowy. Ogólnie polecałbym szelki, o których pisałem w poprzednim poście lub inne z palsami, bo możliwość przytroczenia radiostacji ręcznej/krótkofalówki (o ile to rozumiesz przez radio) blisko głowy jest dość cenna. Jeżeli przenosiłbyć camela w plecaku, pamiętaj, żeby zawsze, ale to zawsze, mieć rurkę od niego przymocowaną do szelki od plecaka, a nie do innego elementu oporządzenia (abyś mógł plecak swobodnie zrzucić). Jest jeszcze druga opcja, jeżeli nie musisz mieć 3l w camelu +ok 1l w manierce: http://www.asg.com.pl/System_hydracyjny_1L_Kangaroo_CC_Storm_zielony_Source,p,4498.php chowasz coś takiego do kieszeni w oporządzeniu, masz cechy camela i manierki w jednym i nie zostawiasz tego, kiedy zrzucasz plecak. Jest też wersja 0.75l.

 

Na razie tyle z przemyśleń, pozdrawiam

Laokoon

Link to post
Share on other sites

Z wysoko zawieszonych plecaków dostosowanych do noszenia pasoszelek, kojarzą mi się amerykańska ALICE z metalowym stelażem i plecak górski Bundeswehry. Podobno tez dobrze sprawdzają się zasobniki piechoty brytyjskiej, bergany, ale nigdy ich nie widziałem na żywo więc nie wiem, chociaż na zdjęciach na dpm-soldier wygląda na bardzo wysoko zawieszony, i to był by chyba najlepszy wybór.

 

http://dpm-soldier.pl/fieldcraft/bergan.html

 

No i jednak bębny do rpk radził bym nosić w torbie nisko zawieszonej na plecaku, swoje ważą a im środek ciężkości bliżej bioder tym lepiej.

 

Zamiast tego co podał Laokoon polecał bym raczej http://outdoorzy.pl/-naczynia-pojemniki/1039-platypus-butelka-na-wod-platy-bottle.html, lub cokolwiek od platypusa, tańsze, a wężyk raczej zbędny ;).

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem camel tylko uzupełnia manierkę, ale jej nie zastępuje. Przy czym manierką dla mnie idealną jest butelka Nalgene (owszem, twarda i wymaga kieszeni rozmiarów mnie-więcej średniej uniwersalnej Miwo, ale ma duży otwór do napełniania, nie boi się wrzątku ani lodu, nie przechodzi zapachem i też jest przezroczysta - możesz np. wrzucać do niej tabletki do oczyszczania wody czy mieszać w niej izotonik). Do tego dopasowany blaszany kubek i problem gotowania nam się upraszcza.

Butelki typu Source Kangaroo czy tego Platypusa to świetna sprawa gdy trzeba nosić zapasową wodę np. w plecaku (o ile wiem, powszechne w Strzelcu) - zużyjesz wodę, zwijasz butelkę.

 

Camel - chłopaki mają rację, pod plecakiem nie poniesiesz. O ile wiem, zazwyczaj nosi się go pod klapą plecaka.

 

Co do amunicji - 3 bębny do AK? O kurde... wielkie to i nieporęczne. Ale amunicja to jest mimo wszytko artykuł pierwszej potrzeby. Jakbyś nosił te (w zaokrągleniu) 200 naboi luzem, w pudełkach, to można by się pokusić o upchnięcie ich do plecaka. Jeśli są w magazynkach, umarł w butach - ktoś, kto Ci ustawiał wymagania musi zakładać, że mogą być w każdej chwili potrzebne strzelcowi RKM (nota bene, o ile mi wiadomo, po wywaleniu jedną serią całego bębna RPK tak się przegrzewa, że lufa rozszerza się i traci szczelność, więc broń przestaje się do czegokolwiek nadawać). W związku z tym sugeruję torbę na ramię.

Żeby nie było, że przy kontakcie zrzuciłeś plecak, żeby odzyskać mobilność - a razem z plecakiem wyrzuciłeś amunicję do RKM'u (i ewentualnie przecież także zapasową dla siebie!).

Link to post
Share on other sites

Strasznie nieporęczne są te bębny, ale jakbym się dogadał z kumplem, który nosi drugi zestaw magów to w sumie można by zrobić 1 bęben (jak dobrze pójdzie to w nadupnik, z boku wejdzie) + 1 na 40 pocisków, a reszta paczkowana do plecaka. W sumie dostałem wolną rękę, musi być po prostu 200-225 sztuk ammo RPK + własne...

Chyba zredukuje swoją amunicję do 5 magazynków + jeden podpięty, w tym mamy częściową dowolność.

 

Tak jak pisze Errhile manierki nie da się zastąpić, chociażby do oczyszczania ran. Nalgene fajna, ale przeszkadzają rozmiary.

 

Tego Platypusa miał mój kumpel i przymierzam się do zakupu, tylko czy to się nie rozwali?

 

Dzisiaj się dowiedziałem, że na koniec stycznia szkolenie górskie, potrzebny plecak. Wie ktoś jak się sprawdza ten górski Bundeswehry, albo bergan? Jakby co to mam 190cm.

 

@Laokoon- Tak, chodzi o małe radio. Jakby mi radiostacje kazali taszczyć to bym ich zabił :biggrin:

Edited by Gadam
Link to post
Share on other sites

Ja też mam pytanie:

 

Mam taki pokrowiec na camela:

http://www.miwo-military.net/-produkty/pid,511/Pokrowiec-na-pojemnik-z-wod-CAMELBAK

z takim workiem

http://www.taiwangun.com/wyposazenie_taktyczne_systemy_hydratacyjne/plastikowy_buklak_na_wode_3_0_l_a_c_m-1181.html

 

Jednak zaczyna mi preszkadzać np. gdy już wypije wodę obija się o plecy oraz denerwuje mnie to zapięcie na klatce piersiowej. Myślałem nad tym http://miwomilitary.pl/?p=8.441.IZOLOWANY-NA-POJEMNIK-Z-WODA.H-05.MIWO-MILITARY w cordurze z taśmami polamidowymi (IRR).

 

Używa ktoś takiej kieszeni na camelbaka? Worek siedzi tak samo jak w zwykłym pokrowcu?

 

Przydał by się równierz wkład do camela nie wpływający na smak wody z rurką w materiałowym oplocie, najlepiej czarnym lub oliwkowym. Jakieś propozycje?

Link to post
Share on other sites

@ Mikunda - oczywiście, Source też jest solidny (ponoć w testach dla USMC przejechali camel Source'a - pełny! - samochodem, i nic. No ale to wyłącznie tytułem legendy ;-)). Dla mnie to nie kwestia solidności, tylko użytkowości.

 

@ Gadam - pokrowiec na Nalgenkę, który mam, jest ciut mniejszy, niż Miwowskie uniwersalne średnie cargo. 2 kolumny PALS do mocowania (i trochę wystaje na boki, ale jak toto wieszasz na boku, to nie przeszkadza). Przeciętny pokrowiec na amerykańska manierkę zajmuje 3 kolumny PALS, jeśli dobrze pamiętam, i też wystaje na boki. Nalgenka jest trochę wyższa i tyle.

 

Amunicja do RPK - 200 sztuk to 5 magazynków 40-nabojowych. Chyba bym wolał to, niż 3 bębny... Choć mnie cały czas nurtuje pytanie - jak bardzo "przy sobie" musisz to nosić.

Bo tak mi się wydaje, że amunicja do RKM powinna znajdować się przy RKM, tak żeby być w dyspozycji strzelca. Jeżeli jesteś wyznaczonym amunicyjnym / ładowniczym (co zdarza się raczej przy cięższych kaemach), nie ma sprawy - twoją robotą jest pilnować się strzelca KM, bo Ty jesteś od tego, żeby mu naboje nosić. Jeżeli jesteś zwykłym strzelcem w drużynie - w chwili, kiedy RKM'ista będzie potrzebował noszonych przez Ciebie magazynków, Ty możesz być akurat o wiele metrów dalej. Osobna torba / ładownica na pasie ramiennym pozwoli Ci przekazać magazynki, gdy będziesz akurat przebiegał obok, bez konieczności szarpania się i wyciągania ich z ładownic na oporządzeniu.

 

Oczywiście - to trzeba przemyśleć. Bo z drugiej strony przewieszona przez ramię torba to nie jest szczyt wygody przy noszeniu.

 

Co do magazynków do głównej - dwa patenty do przemyślenia:

- możesz pierwszy magazynek, ten w gnieździe, spiąć w parę z drugim. W ten sposób przyśpieszasz pierwszą zmianę magazynka, bo po prostu wypinasz pusty i wpinasz pełny, spięte razem. O ile nie jestem amatorem noszenia wszystkich magów spiętych, o ile ten pomysł od mnie przemawia. Minus - dodatkowy ciężar, no i spluwa jest nieco mniej poręczna.

- ładownica na kolbę (nb. mam taką na zbyciu). Nie do każdego Kałacha podejdzie, ale jeśli tak - kolejny magazynek razem ze spluwą. Oczywiście - masa karabinu rośnie o masę magazynka, a i sprawna wymiana na magazynek z kolby wymaga wprawy.

 

Ja też mam pytanie:

 

Mam taki pokrowiec na camela:

http://www.miwo-military.net/-produkty/pid,511/Pokrowiec-na-pojemnik-z-wod-CAMELBAK

z takim workiem

http://www.taiwangun.com/wyposazenie_taktyczne_systemy_hydratacyjne/plastikowy_buklak_na_wode_3_0_l_a_c_m-1181.html

 

Jednak zaczyna mi preszkadzać np. gdy już wypije wodę obija się o plecy oraz denerwuje mnie to zapięcie na klatce piersiowej. Myślałem nad tym http://miwomilitary.pl/?p=8.441.IZOLOWANY-NA-POJEMNIK-Z-WODA.H-05.MIWO-MILITARY w cordurze z taśmami polamidowymi (IRR).

 

Używa ktoś takiej kieszeni na camelbaka? Worek siedzi tak samo jak w zwykłym pokrowcu?

 

Przydał by się równierz wkład do camela nie wpływający na smak wody z rurką w materiałowym oplocie, najlepiej czarnym lub oliwkowym. Jakieś propozycje?

 

Worek: wyrzuć, bracie, tego syfa - kup Source (są na Capri). Woda nie śmierdzi plastikiem. Rurki z oplotem w kolorze do wyboru :-) Czarnego nie widziałem, ale oliwkowe, coyote i foliage tak (czasem jako dodatkowe akcesoria, ale zawsze).

 

Pokrowiec / kieszeń - powinno siedzieć tak samo, masz do czego to przyczepić? Pamiętaj, że plecak na tym będzie się kiepsko nosić...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...