Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

[Scenariusz] dla kilku osób. realne ?


Recommended Posts

w związku z tym że jestem początkujący i mam tylko paru kolesi którzy się bawią w ASG zastanawiam się czy macie jakieś pomysły co do takich dosłownie kilkuosobowych (np. 3-osobowych) scenariuszy.

 

sam na coś wpadłem ale nie mam (i jeszcze przez pewien czas nie bedę miał) możliwości sprawdzenia tego w praktyce dlatego prosze was o ocenę. Obudowanie tegoż fabułą zostawiam sobie na później :twisted:

 

generalnie rozgrywka pod kątem 3 osób.

brak ograniczeń co do amunicji i broni (być może byłby wskazane?).

miejsce - nie za duży, zalesiony teren, z jakimiś przeszkodami skałki murki etc.*

czas - przed zmrokiem, (około 30 min. przed zachodem słońca). przed rozgrywką gracze ustalają czas rozpoczęcia misji.

 

role:

2 osoby (stażnicy) pilnują skrzyni (z czymś sporym w środku np. flaszką [ale to później]) i rozpalają ognisko tak aby już się paliło o ustalonej godzinie (rozpoczęcia misji)

1 osoba (agent) ma za zadanie wykraść powiedzmy tę flaszkę ze skrzyni i dostać się poza wyznaczony obszar.

 

- skrzynka nie może znajdować się więcej niż 2 metry od ogniska.

- dozwolone latarki itd.

- agent ma godzinę na ukradnięcie flaszki. (żeby nie przedłużać) po tym czasie przy pomocy aparatu głosowego strażnicy oznajmiają o zakończeniu akcji.

- jeżeli agent ją ukradnie i wydostanie się poza obszar oznajmia w taki sam sposób. (jeżeli stłucze flaszkę odkupuje nową.)

- im większa flaszka tym lepsza

- konsumpcja zawartości odbywa się PO rozgrywce

 

to chyba mniej więcej tyle. proszę o obiektywną opinię i podanie mi namiarów na inne tego typu scenariusze. aha i jeszcze jedno, czy myślicie że celowniki laserowe byłyby przydatne? (wogóle to nie wiem czy warto inwestować w taki za 30zł ? :? )

 

"stay away from the road if you want to grow old" Pink Floyd

 

*(wyobrażałem sobie to w konkretnym miejscu mianowicie w kępie drzew około 1ha na lekkim wzniesieniu, w środku ruinki (nie grożące zawaleniem) sporo krzaków itp. - okolice Sarb :P przy granicy dolnośląskiego z opolskiem. - kompletne zadupie :F

Link to post
Share on other sites

Temat się troszkę rozpuścił w napojach. A wracając do tematu: nasza ekipa sie powoli rozrasta i dojrzewa, ale zaczynaliśmy we trzech (1 porządna replika + 2 potworne AEGi firmy DE). Trudno jest obmyśleć "pełnometrażowy" scenariusz dla 3 osób. Nieco łatwiej dla czterech (ta różnica - 3 a 4 jest spora jesli idzie o możliwości, 5 to raj). Szczęśliwie team nam sie wzbogacił dość szybko o jedną osobę i już było lepiej. Przede wszystkim koncentrowaliśmy się na zgraniu ekipy i ustaleniu, co komu bardziej pasuje (zwiad, szturm, snajper). Krótko mówiąc szykowalismy sie do większych strzelanek, gdzie nasza grupa mogłaby działać jako, no cóż - grupa. Całkiem niezła zabawa była:

- w budynkach (tych mniejszych): obrona piętra/skrzydła. 2 osoby bronią, 2 nacierają.

- w lesie: likwidacja snajpera. 1 snajper, ma czas na wybór zasadzki i ukrycie się. Nie wolno wykonywać dalekich obejść - oddział (3 osoby) idzie drogą z pkt A do B. Snajper ma wybić jak najwięcej ludzi z oddziału. Zadaniem oddziału jest zabicie snajpera. Sporo możliwości urozmaiceń.

- w lesie lub budynku: trening manewru oskrzydlenia. 2 się broni, 2 naciera lub 1 sie broni, 3 naciera. Ważne aby wybrać pozycję bardzo łatwą do obrony (i trudną do zdobycia). Wszystkie chwyty dozwolone. Ten "mikroscenariusz" także potrafi się bardzo ciekawie i nieoczekiwanie rozwinąć.

- bomba (można w budynku, można w lesie): 1 terrorysta (nie wiadomo gdzie), 3 antyterrorystów (w bazie). Trzeba mieć bombę (może byc budzik). Ustala się 3 lub cztery "strategicznie ważne obiekty", oraz strefę bezpieczną dla terrorysty (odpowiednio daleko od obiektów). Terrorysta zaminowuje wybrany przez siebie obiekt, ustawia stoper na 5-10-15 (w zależności od rozmiarów terenu). Dzwoni do ekipy antyterrorystycznej i mówi "my, bojownicy o wolność tego lub tamtego itede". A potem zmiata. Musi dotrzeć do strefy bezpiecznej. Antyterroryści muszą znaleźć i rozbroić bombę oraz złapać lub zabić terrorystę (lepiej złapać, ale to trudne).

 

Powyższe scenariusze dają trochę radochy, nie są długie i najlepiej sprawdzają sie dla czterech ludzi.

Link to post
Share on other sites
  • 7 months later...
Guest Kret

Przykladowe (pierwsze z brzegu):

 

- para snajperska dostaje cel, ma go namierzyc i zdjac nie przestraszywszy go (wiem, ze to brzmi glupio, ale w poczatkujacym airsofcie "snajper" to tak "troche" na wyrost okreslenie). "Snajperzy" przegrywaja, gdy ofiara ich zobaczy i ucieknie.

 

- patrol strazy miejskiej w pogoni za wandalem (jak sie skoncza baterie i kulki)

 

- dwoch zlych ludzi usiluje zlikwidowac trzeciego

 

itp. itd. Jak musisz dorabiac niesamowita linie fabularna do spotkania we trzech, to najlepiej faktycznie od razu zrobic te flaszke i sobie przy niej pogadac. Jak chodzi o zabawe/wymeczenie sie/popelzanie troche w roznym syfie, to najlepiej jest po prostu napisac zadania, rozdac, pojechac (najlepiej osobno) na wyznaczone miejsce i sie poganiac po lesie.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Sprawdzić, czy nie ma w okolicy innych ekip airsoftowych...

 

Jak dla mnie naprawdę nie ma sensu wymyślać specjalnych scenariuszy dla < 8 osób. Po prostu konkretne zadania do wykonania (dojść do wyznaczonego miejsca, coś skądś zabrać lub gdzieś zanieść). Tutaj jedyną granicą jest Wasza wyobraźnia...

Link to post
Share on other sites

Faktycznie ta flaszka dziwnie wygląda....

Osób mało, ale jeśli tylko 3 to ja bym zrobiła każdy na każdego. Na szybko mam 2 scenariusze:

 

- wersja z flaszką... scenariusz typu "kto pierwszy, ten lepszy", dotrzec do flaszki, zabrać, zanieśc do swojej bazy

 

- wesja dla ubogich (bez flaszki)... scenariusz typu "there can be only one", polega na wytłuczeniu reszty wrogów

 

 

Szczerze wolę współpracować choćby w 2-osobowym składzie, ale jak się ma tylko 3 osoby, to czemu nie każdy sam?

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

my mieliśmy mieć trening ale zamiast 15 osób zjawiły się 4, no i trzeba było coś wymyślić

 

tak się złożyło, że było 2 snajperów, no i zrobiliśmy scenariusz: para snajperska rozpoczynająca w odległości 300 m od budynku, który patrolował 2 osobowy oddział :) musiała go podejść i zwinąć ze środka "bombe", albo zlikwidować patrolujących, za to pierwsze zadanie dawaliśmy 5 ptk. a za drugie 3 ptk.

 

może to nie jest nic odkrywczego, ale jedna rozgrywka trwała 45 minut i system przyznawania punktów był ciekawy i tak nam minęły 3 godzinki :)

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...

Jak nas niedużo to zależy od terenu ale albo to jest las i gramy w pościg (1,2 ucieka przeważające siły w ludziach i uzbrojeniu zaczynają tropić) albo pomysł ze snajperami (podobne) :uśmiech:

 

Widze że czas zamykać wątki starsze niż 2 lata ;)

thor_

Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...

Napiszę Wam ja gramy w 5-6 osób.

 

1.

Załóżmy, że jest nas 6 osób - 5 osób zasadza się na jakimś obiekcie, ale takim w miarę otwartym (nie budynek) jakaś budka + okolica, stary bunkier itp. i bronią tego obiektu i flagi.

 

Zombie natomiast na początku zaczyna sam i ma resp oddalony od flagi o ok 150 metrów i ma za zadania zdobyć flagę, ale jeżeli trafi kogoś to ten ktoś przechodzi na jego stronę i jest po jego stronie tak długo aż nie zginie jak zginie to wraca na stronę broniących flagę. Jeżeli Zombie zginie idzie do respa i od razu atakuje znowu.

 

Scenariusz gramy już trochę czasu i bywa tak, że w 15 minut flaga zdobyta, a czasem trwa to godzinę i dłużej ;) Nie graliśmy go nigdy na więcej osób, ale być może też byłoby fajnie ;)

 

2.

Czasem też w 5-6 osób gramy "każdy na każdego" tzn. rozbiegamy się po lesie i każdy poluje na każdego przez np. 30 minut jak ktoś dostanie to leci na resp na minutę i znowu rusza na łowy. Wygrywa ten który zaliczy najwięcej trafień (w przeciwnika) ;) Przeważnie przy takiej rozgrywce jest zakaz strzelania serią.

 

3.

Komandosa gramy najrzadziej bo długo trwa i w sumie musi trwać długo bo inaczej komandos jest bez szans. Scenariusz prosty - jeden komandos (najlepiej jak faktycznie jest dobry) na resztę, komandos atakuje i ma za zadanie wybić resztę i przejąć obiekt. Na ogół komandos ma 3 życia (tzn. może dostać 3 razy i dopiero za 3 ginie), czasem też ograniczamy strzelanie serią tzn. komandos może, a my nie. Jak komandos jest dobry to różnie bywa ;)

Edited by Sowulus
Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...