Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
BonuS

Nosze

Recommended Posts

Rozumiem osoby którym będzie przeszkadzało pierwotnie zastosowanie tego wora nie mniej inne osoby mogą zastosować go do swoich celów.

 

Wykręcasz kota ogonem albo nie rozumiesz: nie przeszkadza mi przeznaczenie worka. Przeszkadza mi Twój głupawy pseudożarcik.

 

A skoro rozumiesz, to po jakiego człona w taki sposób żartujesz?!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wykręcasz kota ogonem albo nie rozumiesz: nie przeszkadza mi przeznaczenie worka. Przeszkadza mi Twój głupawy pseudożarcik.

 

A skoro rozumiesz, to po jakiego człona w taki sposób żartujesz?!

Nic nie wykręcam, każdy ma różne podejście do życia czy poczucie humoru.

Nie sądzilem że mam do czynienia z tak wrażliwym współrozmówcą.

Nie mniej jednak jeżeli w jakiś sposób poczułeś się urażony to przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie worek na zwłoki szczególnie ten amerykański to bardzo dobre rozwiązanie, lekkie, łatwe do przenoszenia, wodoodporne. Kwestie etyczne rozważajcie sobie gdzie indziej. Jednak w sklepach medycznych są dostepne płachty miękkie, szukaj z długimi uszami lub możliwością ich przedłużenia, do łatwiejszego dzwigania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwestie etyczne rozważajcie sobie gdzie indziej.

 

Jest takie fajne powiedzenie z "Dnia świra": 3:40. LINK [Poprawiłem linka, na kierujący od razu na odpowiedni moment filmu ;) F.]

Taka sztuczka, żeby się moderatorzy nie zżymali ;-)

 

Wyobraź sobie, że jesteś ranny na polu walki (ciężko) - jak wpływa na Ciebie fakt wkładania Cię do worka na zwłoki? Synuś... Weź se koło i się walnij w czoło!

Edited by Foka

Share this post


Link to post
Share on other sites

No własnie dokładnie wiem, sam się puknij w czoło, a wyobrazam to sobie tak:

 

Leże w za zasłoną oberwalem, sam nie wiem gdzie, ale boli. Wołam "k... Meedyk" wpada dwóch moich, najpierw wleką po ziemi potem pakują na jakas płachtę, ktoś zaciska stazę, ktoś wbija ampułkostrzykawkę z morfiną 5 mg.. ooo k.... już lepiej... chyba z tego wyjdę.. czy mam opatrunek?? ooo k... piecze QuickCloth... bedzie dobrze..

 

Haha.. masz poprostu blade pojęcie o udzielaniu pomocy w takich warunkach, nie pisałem że trzeba gościa wkładac do środka, jakbys miał pojecie to byś wiedział że stan pacjenta trzeba kontrolować, sama płachta z uchwytami jest swietnym rozwiazaniem, do środka mozna spakować karimatę troche usztywni i ułatwi układanie rannego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Haha.. masz poprostu blade pojęcie o udzielaniu pomocy w takich warunkach,

 

 

:wink: hahahahahahahhahahahahahahahah

 

 

przepraszam :mrgreen:

 

 

i widzisz na co ci było tyle lat studiować jak sie nieznasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie napisałem że nie zna się na niczym, tak się składa że studia lekarskie nie przygotowują do działania w środowisku taktycznym, myślę że pan doktor Chrchill musi troche spuścić pary, nieomylnego eksperta. Trochę pokory Tatuśku nie jeden w kraju kończysz studia.

 

[Pohamuj się, trochę kultury.]

Edited by Foka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpuszczę tworzenie OT z kontynuacją wzajemnych prztyczków w nos... Postaram się jako tako trzymać tematu.

 

QuickCloth...

 

Szybka szmata? szybki ciuch? A może QuikClot - szybki skrzep?

 

Fakt, mam tylko blade pojęcie, ale znam prawidłową nazwę hemostatyku ;-) i wiem, że QuikClota na wyposażeniu amerykańskiej armii już nie ma...

 

do środka mozna spakować karimatę troche usztywni i ułatwi układanie rannego.

 

Aha... to po to biorę, lekki, mały worek, żeby mieć miejsce na noszenie tej karimaty? Hiihihihi... Wiem, że napisałeś, że można (nie że trzeba) użyć karimaty.

 

Pamiętaj, że nie na każdą akcję się bierze karimatę ;-)

Zresztą mało poręczne jest certolenie się z karimatą na polu walki, gdzie przed chwilką było gorąco. Ale co tam... Przystosuję się - masz jeszcze jakieś inne pomysły? Warto poczytać :-D

 

Ja proponuję coś innego: były/są takie nosze, które wyglądały trochę jak śpiwór - zapewniały ochronę przed deszczem, chroniły nieco przed wyziębieniem. A jeżeli doszło do zgonu rannego, to mogły z powodzeniem służyć jako worek do transportu zwłok.

 

Poza tym: po co nosić ze sobą na akcję worek na zwłoki??? Bo może zastąpić nosze? Bo jest lekki i wodoodporny? Gdybyś przeczytał dokładnie cały wątek - w tym poszedł za linkami, które zostały tu umieszczone, to znalazłbyś ultra lekkie nosze ewakuacyjne. Też wodoodporne ;-) Ale nie ma to jak przed akcją popatrzeć na worek na zwłoki - poprawia morale!

 

I nie wykluczam użycia czegokolwiek w jakimkolwiek celu w sytuacji awaryjnej, ale branie z premedytacją ze sobą worka na zwłoki, żeby zastosować go jako nosze... Błagam - litości.

 

I studia tu nie mają nic do rzeczy, ale masz rację: nie przygotowują do niczego... Z pełną powagą to mówię. A kolega skąd czerpie wiedzę na temat medycyny taktycznej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skąd czerpie wiedzę?? No zachowam to dla siebie, nie zależy mi na jakiejś reklamie. Nie omawiam tutaj Tacevacu, ustosunkowałem się do samgo wora na zwłoki jako noszy, i uważam, że z karimatą czy bez, są dobre. Oczywiście, że jeśli szukać to jest mnóstwo bardziej fachowych rozwiązań, oczywiście droższych i niektóre trzeba by sprowadzać z daleka, ale jeśli ktoś ma akurat dostęp do takiego rozwiązania, sprawdza się nie tylko jako nosze.

QuikClot ACS + (dla poprawności nazwy) podałem jako przykład najbardziej znanego hemostatyka i nie mam zamiaru wnikać w inne. Coś się uparłeś na ten worek bez sensu, jest fantastyczny pewna renomowana grupa kiedyś z uporem maniaka "wyrywała" worki amerykańskie z demobilu i dobrze wiedzieli dlaczego. Morale, odczucia, a czy kolega tarmosił rannego kolege przez 3 kilometry (powyżej czterech przysługiwał medevac), zapewniam, że ranny byłby wdzięczny za brudny talibski koc, byle by go wyciągnąć i udzielić pomocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi wystarczały standardowe nosze parciane do transportu rannych .

I tylko się zastanawiam gdzie i kiedy kolega targał te 3 kilometry, bo podczas moich wizyt w Afganistanie Evac przysługiwał każdemu rannemu żołnierzowi.

Ale to pewnie dane tajne specjalnego znaczenia jak i to skąd kolega czerpie wiedzę medyczną.

Z mojej strony EOT

SMA

dobranoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hhehehe... Tajemniczy Beholder - nie chce reklamy ;-) Niech będzie.

 

Masz rację - uparłem się na ten worek bez sensu. Brudny talibski koc mi nie przeszkadza.

 

Medevac, jak napisał Arend, przysługuje każdemu, nawet jednemu żołnierzowi. Dziwnych masz znajomych, skoro musi Was aż czterech oberwać, żeby po Was przylecieli/przyjechali i przede wszystkim leczyli, bo Medevac, to również leczenie - dlatego nazywa się MED+EVAC.

 

Chyba, że chodziło Ci rzeczywiście o Evac? To już jak dla mnie jeszcze dziwniejsza sprawa, ale to w koncu Twoi znajomi ;-)

 

Ja też się wyłączam z dyskusji. Jak będziesz miał jeszcze jakieś nowe pomysły, to opisz je - chętnie skomentuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc to wam się panowie fora kompletnie pomyliły. To jest forum airsoftowe a nie dla emo/wrażliwych estetów czy o wrażeniach z pola walki. Jeżeli ktoś służył w Iraku/Astanie to szacun z mojej strony, mi wada wzroku uniemożliwiła takie wycieczki.

Piszcie o rzeczach realnych dla "maniaka" :)

Poncho US Army składamy na pół (kapturem z boku), na rogach mam metalowe oczka, przekłada się przez nie paracord bądź inna linkę. Odcinki powinny być na tyle długie aby można było zarzucić je przez ramie. Takie nosze wymagają dwóch ludzi do obsługi a sposób oblinkowania odciąża ręce. Linką można też przywiązać klienta za oczka aby nie uciekł ;) Nie trzeba brać nowego. Może być nawet stary cieknący helikon z którego można przygotować je w domu. Myślę że na ambitniejszych wyjazdach każdy powinien mieć poncho i/lub mocna linkę.

W ten sposób transportowaliśmy kumpla ze złamaniem otwartym przez jakieś 15 klocków. Bez lekarzy, śmigłowców, medyków po kursach i drogich gadżetów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...