Swicheroo Posted February 16, 2009 Report Share Posted February 16, 2009 Zacznijmy od tego, że to moja pierwsza recenzja więc proszę o wyrozumiałość :) Przygodę z tym karabinkiem zacząłem od kolegów. Sprawili mi go oni na urodziny. Jak to na takich imprezach, strzelania było dużo, można powiedzieć bardzo dużo, ponieważ 1000 kulek w 4 godziny to nie lada wyczyn. Karabinek przetrwał to wszystko i jak na razie miał się dobrze. W kolejnych dniach wziąłem się za ustawianie kolimatora, przez co wiem dla czego nazywają go niektórzy "szajskolimatorem". Ustawia się go dwoma pokrętełkami, które po strzale i tak się troszeczkę przekręcają i zabawę zaczynamy od początku. Po jakichś trzech dniach strzelania bez większych (żadnych) usterek wypadła sprężynka od mocowania ... tego z przodu z dwójnogiem :) Myślę sobie że to mały pryszcz, ściągnąłem kilka zdjęć z neta (tutaj bardzo pomógł temat "SPRĘŻ") i pełen zapału zabrałem do łapy śrubokręt. Po odkręceniu wszystkich śrubek połowy nie chciały się rozejść "co jest" myślę... a tam nic, tylko kawałek plastiku przyklejony do wylotu lufy. Uciąłem go i po sprawie. W środku... jak w środku. Ku mojemu zdziwieniu zamontowali tam nawet prowizorycznego hop - upa. Lufa faktycznie aluminiowa, ale cóż z tego jak w wersji snajperskiej ma ona aż 15cm (no może 10) ... Karabinek w sumie strzela, i tylko tyle można o nim powiedzieć... na 10 metrach w przedpokoju trafiałem w tarczę :) Po wyjściu na podwórko... bez komentarza... hop up ustawiony chyba na kilogramowe kulki, 0,2g wybija w kosmos, i jeżeli wiecie co to parabola... tak właśnie lecą te kulki, lecz we wszystkich trzech kierunkach :) trafić w kolegę z 15 metrów to cud, wiaterek faktycznie powiewał ale bez przesady... Jeszcze wykończenie. Jak na pierwsze ASG z prawdziwego zdarzenia to całkiem dobrze wykonany, milutki w dotyku, troszkę waży ;) Ogólnie... jak za te 110 złotyszy do zabawy w "tjuning" opłacalny ;) Ocenę pozostawiam wam... http://www.bron.pl/bron_pl/asg/produkty/ka..._h_k_g36_sniper Quote Link to post Share on other sites
Shadow FALCON Posted February 19, 2009 Report Share Posted February 19, 2009 Ogólnie... jak za te 110 złotyszy do zabawy w "tjuning" opłacalny ;) Ja bym wolał już dopłacić 100 , kupić jakąś broń od krakmanów i wtedy bawić się w tuning , bo to szczerze mówiąc wygląda na straszny crap :P i zapewne nim jest Quote Link to post Share on other sites
Swicheroo Posted February 22, 2009 Author Report Share Posted February 22, 2009 No co racja to racja ale kto kupiłby mi prezent za 210zł :mrgreen: a w ogóle to przestał brać ulki z magazynka (tzn. bierze ale strzela samym powietrzem a kulka wylatuje po strzale) :wink: Quote Link to post Share on other sites
grzechotnik Posted February 23, 2009 Report Share Posted February 23, 2009 Zobacz komorę hop-up. Jeżeli takie coś w ogóle istnieje. Posmaruj sylikonem a potem wytrzyj. Quote Link to post Share on other sites
Swicheroo Posted March 2, 2009 Author Report Share Posted March 2, 2009 A ja zrobiłem lepiej :wink: Rozkręciłem go, skręciłem i już dziala :lol: Quote Link to post Share on other sites
Swicheroo Posted October 30, 2009 Author Report Share Posted October 30, 2009 Ok. Trochę czasu minęło, powiem wam, co i jak. replika była regularnie konserwowana, była na chyba 5 strzelankach, resztę leżała na szafie albo strzelała na podwórku. Właśnie schnie mi rączka przeładowania, musiałem wzmacniać gwinty. Poczyniłem znaczący tuning, lecz karabinek i tak jest baardzo słaby. Teraz staram się o rurkę, znaczy lufę do niego ;) Tylko teraz nie wiem - czy szpecić go, i robić z niego "coś"? Zeszlifowałbym i zakleił wszystkie wgłębienia, cypelki i takie inne ustrojstwa upodabniające ją do oryginału, i pomalował na jakieś camo. Myślę jeszcze o zrobieniu RIS'a tylko za rączką przeładowania, ale to by ją chyba nad wymiar oszpeciło ;) Jednym słowem - tandeta jak mało co, jedynie można się tym troszeczkę pobawić w rozbieranie. Chociaż nie, bo gwinty się wyrobią. Ładne też toto nie jest... kupno tego to totalny bezsens. Miało służyć za wprowadzenie do ASG i namiastkę snajperstwa. Jak widać dzielnie spełniło swą funkcję. Teraz czas na SWD :) Quote Link to post Share on other sites
greyeeh Posted November 22, 2009 Report Share Posted November 22, 2009 To sa wlasnie tanie repliki, ale kazdemu poczatkujacemu wystarcza. Quote Link to post Share on other sites
Yokash Posted December 8, 2009 Report Share Posted December 8, 2009 Witam... Widzę, że temat stary ale chciałbym go odnowić... Dokładnie ten karabin mam od roku. Dostałem go na święta ubiegłego roku. I jestem w pełni zadowolony z zakupu. Nie rozumiem jakim sposobem ledwo trafiasz na góra 15 m. Ściągnij sobie Google Earth. Odszukaj siebie i dokładnie oblicz odległość. Mój na maksymalnym zasięgu ma 45m. Celność jest b.dobra. Celne strzały do 25m. Z tarasu przez podwórko na wjazd mam dokładnie 26m. Muszę strzelać z ukrycia by sąsiedzi nie widzeli. ja nawet nie ma kulek 0,2 grama bo do tej broni to najgorszy wybór. Przez 10 miesięcy strzelałem tylko na 0,23 gramowych. I osiągi były na 20m. Zmieniłem kulki na 0,12 grama, osiagi się polepszyły na duży + ale na wietrze po prostu je wypycha z toru. Dlatego nie strzelam z 0,2 o to bezsens. Oczywiście miałem z nim problemy, typu: "szajskolimator". Ale to tyle. Może szanowny Pan miał pecha i tyle. Aaa zmierzyłem przed chwilą lufę alu i ma 13 cm. Tego nigdy nie rozkręcałem, bo wiem, ze jak go rozłoże to już nie złożę. Jest bardzo poręczny. Rozkłądam go na 3 części + osobno magazynek. Mieści się w zwykłym plecaku choćby ze szkoły. Czekam na dalsze komenty... Serdecznie pozdrawiam. ;) Quote Link to post Share on other sites
Terkov Posted December 29, 2009 Report Share Posted December 29, 2009 Ściągnij sobie Google Earth. Odszukaj siebie i dokładnie oblicz odległość. To już miary ludzie w domu nie mają? :-F Miałem przyjemność z tym karabinkiem... i powiem, że trudno mi go ocenić, po prostu jestem przyzwyczajony do replik, nie takich rzeczy :roll: Egzemplarz z którym się spotkałem miał (według właściciela) 2 miechy i celnie strzelał na max 10m - nieszczęśnik który go musiał używać jako broń zastępczą więcej osób klepnął po ramieniu niż zastrzelił. Sam niestety z tego nie strzelałem - szczerze to po prostu bałem się dotykać żeby nie zepsuć, ten egzemplarz wyglądał jak by miał się rozpaść lada chwila. Ogólnie powiem tak: gdyby to kosztowało ~40 zł to było by fajne żeby się pobawić, ale za tą cenę moim zdaniem nie warto. Quote Link to post Share on other sites
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.