Dzięki wszystkim za spotkanie, a Organizatorowi za świetny scenariusz!
Z mojej strony, liniowe żołdaka, brak uwag - było świetnie. Strzelać trzeba było z głową, a dynamika starć i ciągłe przesuwanie frontu naprawdę weszły w nogi.
Podziękowania w tym temacie również dla Naszego Oficera Politycznego, który skutecznie wybawiał rannych sołdatów od cierpienia pojedynczym strzałem ze swojego TT ;-)