Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Delta Force Xtreme


Recommended Posts

Delta Force Xtreme - taki jest tytuł najnowszej części Delta Force, lecz jesli spodziewacie się realizmu takiego jaki był w BHD (choć tam to nie był realizm ale duzo większy niz tutaj) czy Joint Operations, to się zawiedziecie.

 

DF Xtreme jest przeniesieniem pierwszej częsci Delta Force (bodajże z 1996r). Wszystko co było w "1" jest takie samo tutaj, oczywiście po za grafiką. Przy zabiciu przeciwnika jest charakterystyczny dźwiek (plimpnięcie), nie istnieje odrzut, pistolet jest trzymany na wysokości splotu słonecznego centralnie przed nim i uwaga - nie mozna zginąć przez upadek z wysokości, po skoku z np. wierzy wartowniczej automatycznie otwiera sie spadochron :)

 

Jednak przyjemność z granie jest jakaś, więc jak chcecie zobaczyc staaaarą gre na nowym enginie to ścią...eee...kupujcie :D

Link to post
Share on other sites
Nie widzę sensu odgrzewania niedoskonałości...

 

Nie rozumiem dlaczego nazywasz DF "niedoskonałością"? W tamtych czasach żadna inna gra (no może oprócz R6, ale skala gier trochę się różniła) nie mogła podskoczyć DF. Gra posiadała dużą miodność, ciekawe misje i lokacje, no i chodziła bez akceleratorów bez przycinania się. Powiedz mi w czym była taka niedoskonała?

Link to post
Share on other sites

Hmm, od:

DF Xtreme jest przeniesieniem pierwszej częsci Delta Force (bodajże z 1996r). Wszystko co było w "1" jest takie samo tutaj, oczywiście po za grafiką. Przy zabiciu przeciwnika jest charakterystyczny dźwiek (plimpnięcie), nie istnieje odrzut, pistolet jest trzymany na wysokości splotu słonecznego centralnie przed nim i uwaga - nie mozna zginąć przez upadek z wysokości, po skoku z np. wierzy wartowniczej automatycznie otwiera sie spadochron

po brak jakich kolwiek znakow realizmu? :>

Link to post
Share on other sites

Tak :) Np. Mk23 nie odskakuje zamek po strzale, przeciwnicy są ślepi, głusi i tępi, strzelac nie umieją, choc zdazają się sytuacje gdy przeciwnik biegnie na Ciebie z Ak47 i pierwszym strzałem zdejmuje Ciebie. Jadąc na motocyklu czy tez w buggy mozesz wjechac na skałe pod kątem 75 stopni i równie dobrze spaść z 100 metrów, nie tracąc na sterowności itp itd

Link to post
Share on other sites
Nie widzę sensu odgrzewania niedoskonałości...

 

Nie rozumiem dlaczego nazywasz DF "niedoskonałością"? W tamtych czasach żadna inna gra (no może oprócz R6, ale skala gier trochę się różniła) nie mogła podskoczyć DF. Gra posiadała dużą miodność, ciekawe misje i lokacje, no i chodziła bez akceleratorów bez przycinania się. Powiedz mi w czym była taka niedoskonała?

 

Tamte czasy OK, dzisiejsze po takich tytułach jak R6 to już nie gratka - oczywiście dla nowych graczy... dla starych wyjadaczy jak my owszem, ale to trochę pójście na łatwiznę, chociaż... potraktuję krę jako miły akcent a nie pełnowartościowy produkt.

Link to post
Share on other sites

Pamiętam jak przed lat sześcioma chodziłem z kumplami na "nocki" do ZAG-RAJ`a (praprzodek internet cafee) . Od ósmej wieczór do ósmej rano katowaliśmy m.in. Delta Force 1. Na zmianę coperative, deathmatch i king of the hill. nigdy nie zapomnę satysfakcji, kiedy trafiało się kumpla z odległości 800 metrów, gdy na ekranie miał wielkość 2 pikseli a chował się za kaktusem :) Do tego stan pomroczności jasnej około godziny trzeciej nad ranem i bad trip spowodowany nadwyżką kofeiny po wypiciu. To były czasy !

Link to post
Share on other sites

Delta Force bodajże Land Warrior. Jedyna "tego typu" gra w której były wielkie mapy (chyba 4x4km) i posiadała balistykę pocisków. Nie znam innej gry w której możnaby strzelać np. na 1000m z uwzględnieniem wiatru, spadku pocisku oraz jego prędkości.

W MP grywalność była przednia mimo niedociągnięć realistyczności.

Link to post
Share on other sites

DF 1 to gra ktorej sie nie da zapomniec. mimo ze byla malo realistyczna to gralem w kazda nastepna czesc jakaby nie byla :D

Jak bede mial okazje to pogram i w DF Extreme tylko dlatego ze to klasyka. Dzieki za info - zaczne sie rozgldac :]

 

PS. Oj byly to fajne czasy gdy sie spedzalo w 8 osob 12h przy kompie i katowalo ta gre :) Potem przyszedl AvP (tez bym sobie pogral) :)

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...
  • 1 month later...

Czyli Land Warrior wymiata czy BHD ?

Grałem w BHD nawet przez net (nawet chwilowo byłem Trial Member w klanie ExpertSnipers, ale komp się poszedł j... :) ) i wszystko raczej OK, tylko wiatru ni ma :). No jeszcze takie fajne rzeczy jak bieganie z pochylonym korpusem (kto grał, to wie jaka beka :) ), a Barret zamiast lunety 24x to tylko 12x (gdyby był na 24 to by była sytuacja bezkonkurencyjna...).

No i woda zbyt przejrzysta, nie widać dobrze lustra wody.

Maksymalna odległość na jaką można człowieka zobaczyć to jakieś 1200m około, ale to taka mapa była. Wszystko zależy od mapy, zazwyczaj max to 1000m. Słyszałem że w jakiejś wersji można strzelać na 3000m nawet chyba, nie wiem czy to 2 czy LW.

Link to post
Share on other sites

W LW była taka misja, gdzieś w Alpach bodajże, gdzie trzeba było w górach, w zimie, dostać się do obozu i uratować zakładników. Ale co było najfajniejsze, że w tym obozie terroryści mówili po polsku "On jest tam", "Brać go". Zaznaczam iż miałem angielską wersje gry.

A co do DF1, boska gra to była, a Extreme-beznadziejny, odinstalowałem po pierwszej misji.

Link to post
Share on other sites

Z DF najlepsza była "jedynka", bo była naprawdę dosyć nowatorska jak na swój czas (fajny coop), następne częsci to właściwie pakiety nowych misji (zero rozwoju), jedynie DF BHD (i dodatek) potrafił wciągnąć dość ciekawymi misjami i niezłym MP.

Przypominam sobie to co wspomina K4MIL o polskich głosach - rzeczywiście takie cos występowało w którejś części - śmiech na sali :)

Edited by PrezesOi
Link to post
Share on other sites

nooo lagi były :), jak na lagu to tylko ze snajpą :) (duuuużo snajperskich map na snajperskich serwerach :D ). Tylko ja wolę grać ze snajpą na zwykłych mapach - mniej osób na mnie poluje z lunetami :P ...

No ale na polskich serwerach lagów raczej nie ma... tylko problem w tym, że jest mało polskich serwerów :D, często pojawiały się klanowe (TnT i jeszcze jeden, nie pamiętam nazwy :/ ), a czasami serwer Myszy :]

 

w grze można było trochę się pobawić, np. taka akcja:

Na kilku mapach jakieś 100-200m od miasta były wzgórza i czasami jacyś snajperzy kładli się gdzieś na szczytach i walili na miasto [ja też taki szczfany byłem; jak pierwszy raz grałem na takiej mapie i zobaczyłem górę, to wziąłem snajpe i tylko "run, Forest, run!!" (do gór było ponad 100m płaskiego terenu, jak ktoś zauważy takiego Foresta to Forest nie ma zbyt wielkiej szansy na przeżycie :) )]. Otóż taki snajper ma bardzo wąskie pole widzenia, więc można go łatwo zajść od tyłu, jeśli gość jest nieostrożny i nie lubi się rozglądać (a dużo takich... :) ). Więc co robimy? Ciach nożykiem? Taa, można, ale to nie za ciekawe :P . Mamy 2 miny przeciwpiechotne (claymore), zatem kładziemy je po obu stronach pseudo-snajpera (bardzo blisko), wycofujemy się na bezpieczną odległość i za jakąś osłonę (w razie czego, gdyby coś nie poszło :) ) i robimy hałas (np. strzał z pistoletu). Gość się odwróci, gwałtownie się ruszy ii... sałatka buraczana :) . A jak jest tępy lub głuchy to ładnie ustawiamy krzyż na minie (oczywiście uwzględniając poprawkę na odległość :) )... i robimy to co tygryski lubią najbardziej ze spustem robić. Ba, jeśli chcemy także postrzelać ze wzgórz (no raaaaaczej :P ), to robimy tak, aby gość nie skumał gdzie jesteśmy i w ogóle żeby wiedział jak najmniej (bo po respawnie by nas znalazł iii... ughhh) - odsuwamy się na odległość, z której nie słychać strzału naszej snajpy (dla karabinu z największym zoomem (18x) jest to chyba ponad 600m, chociaż ja i tak bym poszedł na 900 :P ) i dopiero wtedy strzelamy w minę. jeśli widzialność na mapie jest za mała, to nie da nam nic żadne 600m .

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
  • 2 weeks later...

A ja bardzo dobrze wspominam wszystkie Delty Force, miałem demo jedynki, w dwójkę grałem u kumpla. Land Warrior to była bodajże ostatnia gra (nie licząc Task Force Dagger (o misji w Afganistanie)) w której trzeba było się skradać, w której nie wbiegało się z wielkim hukiem do budynków, tylko całe misje przechodziło się na kuckach (ach ta niesłyszalność :P) z PSG-1 z tłumikiem, z MP5 z tłumikiem, z SOCOMem z tłumikiem :D A na multi to działało na zasadzie - wszyscy leżą na wzgórzach dookoła celu - komu się znudzi i ruszy się z miejsca - nie żyje :P

Black Hawk Down to więcej akcji i nowy trend (który widzimy potem w Joint Operations). Licząc na coś super pograłem sobie w demo DFX i spotkało mnie wielkie rozczarowanie - niby jest to silnik z Jointa, ale jakoś to biednie wszystko wychodzi. Okrojone to wszystko, a strzał z karabinu powala gigantyczne palmy - mało ciekawe. Dlatego podsumowując, jak ktoś woli coś bardziej realistycznego, to Joint Ops jest dobrym wyborem - ale - nie o tym w tym wątku ;)

Link to post
Share on other sites

W jedynkę grałem chyba z dwa lata temu i była w porządku. Nic nadzwyczajnego, ale miło się grało. DF:EX zagrałem tak tylko dla zobaczenia jedynki w nowym świetle, ale też całą przeszedłem.

Za to DF:BHD najlepiej wspominam, bo grałem w nią bez przerwy trzy lata na multi :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...