Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

(...) brakuje mi ujęć ciulowych kasków, w sensie TF - takich co nie uciekają, albo nie mają już czerwonej szmaty na sobie.

A co do termosów po stronie taktycznych hamburgerów, to nauczony poprzednimi edycjami, strzelałem 2 razy w klatkę, a później 1 kontrolnie po głowie - wtedy się przyznają.

Strasznie żałuję, że nie robiłem zdjęć, bo może pokusiłbyś się w rzeczonym sprawozdaniu o szerszy kontekst, natchniony widokiem partyzantów

- których facjaty nie są choćby w najmniejszym stopniu przeciągnięte farbką

- którym od łbów odbijają się kulki a mimo to skaczą za drzewo i odpowiadają ogniem

- noszących multicam i pochodne

- "trupów", co po trafieniu, nie krzyczą o medyka ale wracają na miejsce zbrodni trzy minuty później na czele kontr-natarcia

- dzielnie walczących na offzonie o pizzę (w dzień), tudzież udających się na spoczynek.

 

A gdybym tak miał kamerę w sobotę, podczas odbicia FOBa, no to byśmy sobie pooglądali: wyjątkowo odporne jednostki i cudowne ozdrowienia. Może nawet komentarz z ust orga/game mastera, że 1 ofiara na 60 atakujących to jednak dość niezwykły zbieg okoliczności.

itd itp

Oczywiście, nikt Ci/Wam nie zabroni wyznawać przekonania o dobrych malowanych ryjkach i spedalałcyh kaskach.

Ja uparcie będę lansował teorię, że BW przyciąga całe kohorty misiaczków mających w nosie jakiekolwiek reguły, ba! w genach zapisane totalną ich ignorancję, przy czym dystrybucja tychże misiaczków po różnych frakcjach jest proporcjonalna.

Plus mam wrażenie, że w obawie o własne zdrowie psychiczne - uniknięcie depresji, polepszenie sobie nastroju itd - całkiem zdrowe jednostki adaptują zwyczaje zlotowe do codziennej diety i w efekcie olewanie regulaminu staje się normą.

Link to post
Share on other sites

Ależ ja nie neguję, sprawozdanie ma zawierać raczej opis samej imprezy i spostrzeżenia z nim związane, zamiast kolejnej porywającej historii o perypetiach walczących bohatersko Lechitów.

W malowanych ryjkach też bywają debile. Co więcej, spora część ludzi raz jeździ jako TF a raz jako ryjki (połowa naszego W2 w zeszłym roku była w TF) - tak żeby życie miało smaczek. Faktycznie, niektórzy twarzy nie pomalowali, bo to brudne przecież, a 2 biegało w piaskowych polarach czy też bluzach oraz spranych marpatach i na zwrócenie uwagi, że się świecą w lesie jak psu jajca i wprowadzają zamęt, mięli oczywiście swoje widzimisię.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Linki z fotami będą dostępne przed majówką ( wersja optymistyczna ) lub po majówce ( wersja realna ).

Fotograf Monika rozchorowała się ( wpływ miodnej pogody :( ) .

 

Jest jednak prośba aby zagłosować w konkursie fotograficznym, na zdjęcie zrobione przez Monikę - https://photocontest.airsoft-military-news.com/vote/

aby zagłosować należy się na tej stronie zarejestrować, zalogować i potem zagłosować pod konkretnym zdjęciem.

 

Zdjęcie nr 5, które jak sądzę najlepiej oddaje to co głównie robiliśmy na BW9 :)

https://drive.google.com/drive/folders/0BwaYAwcBK0voZWJNb0twM204QnM

 

Głosowanie jest w systemie Eurowizji tzn. wygrywa ten kto ma więcej znajomych :P

Na razie wygrywa niemiecka organizacja, pokonajmy ich polskim chaosem.

Link to post
Share on other sites

Również w tym roku byłem na BW, po raz pierwszy. Po stronie Task Force i zupełnie rozumiem oburzenie chłopaków z AFL. Poziom ludzi ( nie Polaków ) z którymi współpracowaliśmy był po prostu żałosny. Połowa nie znała nawet angielskiego (do tego stopnia że nie mieli pojęcia co to "squad leader") a druga połowa pojechała tam na grilla i kupić kilka naszywek. Całe szczęście moja ekipa współpracowała z ekipą z Warszawy (szacun dla chłopaków którzy też byli tam pierwszy raz) i w naszym gronie staraliśmy się troszkę wczuć w zabawę...

 

No bo właśnie, zadaję sobie pytanie czemu tam wszędzie na banerach i ich stronie pisze "milsim". Ludzie czuli to że mają zaledwie godzinnego respa i nie szanowali ani swojego życia ani życia kumpli z kompanii. Nie mówię już o tym, że jakiekolwiek uzasadnienie czemu idziemy na punkt z hipopotamkami zostało zagubione zapewnie na bardzo długiej linii HQ-Coy-Plt.

 

Atak AFL na naszą bazę w niedzielę był super. Obrona pośród poskładanych plecaków i w pół pozwijanych namiotów miała swój urok poważnie :) .

 

Dzięki wszystkim za wspólną zabawę bo jednak spotkało się tam po wszystkich chyba możliwych stronach kilku pobratymców i zawsze trzymali poziom. Co do terminatorki i jakiś dziwnych akcji, patrząc na ogólny chaos, łamanie dresscodu i ogólnie regulaminu tego offgame jak i ingame to się nie dziwie że były spiny.

Link to post
Share on other sites
Atak AFL na naszą bazę w niedzielę był super. Obrona pośród poskładanych plecaków i w pół pozwijanych namiotów miała swój urok poważnie :icon_smile: .

Część kompani Whisky też się dobrze bawiła w tym momencie, choć zgrzyty były...

Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...
  • 3 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...