michalll Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Niektórzy z was co bawią się w strzelanie na większych odległościach kalibrem 6 mm wiedzą że lekkie kulki latają gdzie chcą :roll: Quote Link to post Share on other sites
kelo Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Przy odpowiedniej mocy na tej odległości 70 m jakoś lecą. :D Quote Link to post Share on other sites
michalll Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Owszem, jeśli nie wieje. Grunt to dobry hu i można być pro snajperem na bezwietrzną pogodę. Quote Link to post Share on other sites
Terkov Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Tak to się zgodzę można się w niego bawić ale nie będzie to tak skuteczne. Jednak ciągle nie uważam je jest to warunek konieczny a niezwykle ułatwiający. Uważam ze celność a nie zasięg repliki jest rzeczą priorytetową. Mając równy zasięg elektryką ale o wiele lepszą celność można zdziałać i to naprawdę dużo. A jeśli mówimy o skuteczności to wszyscy bez wyjątku posiadali by karabinki pół automatyczne gdyż jest to skuteczniejsze od czterotakt. Klimat jest również rzeczą priorytetową. A ja uważam że zasięg większy od elektryka jest konieczny, nie tylko ułatwiający ;) można to podciągnąć nawet pod klimat - prawdziwy snajper nie biega z kałachem, tylko bronią specjalnie dostosowaną do zadania, tak więc to nie "kampienie" czyni snajpera, a umiejętność celnego strzału na dużą odległość (co można osiągnąć tylko dzięki odpowiedniej replice, bo żadne "czucie klimatu" nie poniesie dalej plastikowej kulki) i dobrego kamuflażu. Quote Link to post Share on other sites
VanDerSeba Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Temat widzę zszedł na to co już wałkowaliśmy wiele razy. Żeby być snajperem trzeba mieć do tego odpowiednią broń, a taka broń to fakt faktem wydatek ok 3k. Adam1 skoro uważasz, że wystarczy się wczuć to bądź snajperem z Glock'iem albo MP5. Zobaczymy jak Ci pójdzie. :poddanie: Quote Link to post Share on other sites
Terkov Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Racja, jeśli ktoś che ciągnąć ten temat to lepiej tu: http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=35372 Ale moim zdaniem nie ma co gadać... :wink: Quote Link to post Share on other sites
thor_ Posted May 29, 2009 Report Share Posted May 29, 2009 Kurde Thor mylisz cały czas pojęcia powtarzam po co suputerowi silna replika. Dalej chłopie jak cały czas sądzisz że bycie snajperem określane jest przez moc repliki to świat maluje się przed nami w czarnych barwach. Bo w wielu regionach okazuje się ze wszyscy są snajperami. Snajperstwo to sposób gry a najważniejszą rzeczą to to by bron była celna. No ale cóż. Powtórz wiele osób z samego powodu choćby szkolenia swych umiejętności używa słabszej broni i co nie nazywamy ich snajperami. Wiele osób z twych wypowiedzi może wysnuć jeden wniosek hahaha wydam 3k na broń założę ghila i co jestem teraz snajperem. Nie otóż taka osoba dalej nie będzie snajperem bo w głowie ciągle będzie miała jedno słowo Napie....ć. Taka jest smutna rzeczywistość. Teraz kelo powoli i systematycznie: 1. Gdzie napisałem, że spoter powinien mieć MOCNĄ/SILNĄ replikę? 2. Jak już do tego dojdziesz to zauważysz,że napisałem, że potrzebna jest PORZĄDNA replika. Może Ty będziesz czuł się dobrze kiedy Twój spoter będzie miał karabinek za 300 PLNów i będzie w stanie trafić sylwetkę człowieka z 10 metrów... Ja wolałbym mieć spotera z repliką za 1000-2000 najlepie żeby był to np karabin typu SR25 z jakimiś 400-450 fpsami ale za to z bebechami umożliwiającymi trafienie celu na tych 40-50 metrach pierwszą i każdą nastepną kulką. Teraz lepiej? z tym iż skupienie idzie wraz z wzrostem mocy do końca nie mogę się zgodzić. Jest to czynnik pomagający przezwyciężyć wiatr tylko i tylko to. A wiatr nie jest żadnym problemem trzeba znać własną replikę wsiąść odpowiednie poprawki itp. Niektórzy z was co bawią się w strzelanie na większych odległościach z broni palnej wiedzą o czym mówię i jak to się robi. Kelo za przeproszeniem pieprzysz jak potłuczony... tylko wiatr.. :D a co powiesz o matrixach, o uciekaniu przed kulką? To już wg Ciebie nie jest problem? :wink: A "zarejestrowanie" ttrafienia przez cel na tych 70-80 metrach? Jak kulka nie ma już tam kompletnie energii to niestety będziesz bawił się z samymi terminatorami... I proponuję wrocić na tory "spottera" a zjechać na bocznicę z torów "snajpera". Quote Link to post Share on other sites
speedboss Posted July 28, 2009 Report Share Posted July 28, 2009 ja wiem tylko tyle że bob li w strzelcu używał tego (już po akcji jak byl u siebie w górach) http://www.specshop.pl/product_info.php?cP...roducts_id=5363 A co ta błyskotliwa uwaga miała wnieśc do tego tematu? Możesz to rozwinąć? No chyba, że chciales się pochwalić umiejętnością przegladania ofert sklepów internetowych a jednocześnie podać informację znaną juz większości maniaków od jakiegoś miesiąca czy nawet dwóch co do tej repliki w ofercie tego sklepu... thor_ Quote Link to post Share on other sites
mockingbird Posted October 20, 2009 Report Share Posted October 20, 2009 Tak zeby to wróciło na tory, chyba najfajniej byłoby wypisać zwyczajowe zadania spottera i określić, co jest a co z tego jest a co nie jest wykonalne w asg. Według publikacji p. Johna Plastera The Ultimate Sniper, spotter robi: (o)Przygotowuje i obsługuje wszelki sprzęt specjalistyczny. (o)Podczas marszu idzie pierwszy. W razie potrzeby prowadzi ogień defensywny. (o)Podczas podchodzenia wroga, idzie drugi zacierając ślady i osłaniając. (o)Pomaga przy konstrukcji kryjówki. (o)Pomaga snajperowi w ocenie odległości (o)Obserwuje przedpolę (dokładniej, półsektor nie obserwowany przez snajpera) (o)Wykrywa cele i identyfikuje je wg. priorytetu. (o)Określa wiart (o)Mówi snajperowi, kiedy oddać strzał (o)Jest przygotowany do oddania drugiego strzału zaraz po snajperze. (o)Obserwuje skuteczność strzału snajpera. (o)Radio (o)Zapisywanie informacji, rysowanie map/schematów. (o)Określa położenie i koordynuje działania z innymi oddziałami. (o)Dywersja. (o)Czyści kryjówkę po jej opuszczeniu. Do tego dochodzi jeszcze jeden element: rola snajpera/spotter jest przechodnia. Wymieniamy się wtedy obowiązkami jak i sprzętem. Widziałem, że wśród niektórych spotter jest jakby takim "giermkiem" czy inszą gosposią snajpera, a tak naprawdę trzeba pamietać, że jest to oddział specjalistów, w któym każdy element jest równie ważne. Quote Link to post Share on other sites
Guest Kret Posted October 20, 2009 Report Share Posted October 20, 2009 Wyzej wymienione czynnosci mozesz wykonac posiadajac i nie posiadajac repliki ASG. W obu przypadkach jedyna niewykonalna realnie rzecza bedzie strzal. Przyjrzyj sie temu co napisales - kazda z tych czynnosci zaklada, ze obserwowane cele znajduja sie kilkaset metrow od Ciebie. Czyli cala taktyka jest oparta o zasade dzialania narzedzia - karabinu wyborowego - i przewagi jaka daje mu jego zasieg. Jesli chcesz odwzorowywac te taktyke, to replika jest tylko atrapa - moze byc kijem od szczotki albo zdezaktywowanym egzemplarzem ostrej broni. Jesli chcesz opierac taktyke o zasieg repliki ASG, to zacznijmy od tego, ze na tych dystansach nie potrzebujesz nawet lunety. Quote Link to post Share on other sites
Lambert Posted October 20, 2009 Report Share Posted October 20, 2009 (edited) Niezupełnie... Daje się to adoptować do ASG - choć nie łatwo. Inni gracze też są ograniczeni zasięgiem. Fakt, że snajperowi to bardziej utrudnia zabawę. Co do spottera i par snajperskich, myślę, że jest podobnie jak w rzeczywistości. Taka dwójka ( ale dobrych graczy ) ma przewagę nad pojedyńczym, nawet bardzo dobrym snajperem ASG. Sam najcześciej gdy "snajpię" jestem sam lecz widzę większe możliwości w parze: - lepsze rozpoznanie - większa skuteczność - większe szanse na przetrwanie Ale powtórzę, że sotter musi dorównywać umiejętnościami snajperowi - w przeciwnym razie "kula u nogi". W ogóle dla zabawy w tej roli umiejętności są szczególnie ważne. W innych rolach też ale w tej zwłaszcza! I w ten wesoły sposób wracamy od teorii do lasu - do zobaczenie kiedyś, w celowniku... :wink: Pozdrawiam, Lambert Edited October 20, 2009 by Lambert Quote Link to post Share on other sites
mockingbird Posted October 20, 2009 Report Share Posted October 20, 2009 (edited) @ kret, to tylko była próba skierowania dyskusji na tory pierwotne. Właśnie dzięki temu odkryliśmy amerykę, że zasięgi asg są dramatycznie wręcz mniejsze, problem w tym, że nic a nic nam to nie daje, bo to już po prostu zainteresowani wiedzą, bo było wałkowane ad nauseam. Pozostaje pytanie oryginalne, po co tachać z sobą drugiego kolesia? Większą siłę ognia i kwestie towarzyskie mamy w zasadzie obgadane, ale na tym moim zdaniem sprawa się nie kończy. Jasne, widzę, że duża ilość rzecz (potwierdzanie trafień, identyfikacja celu wg. hierarchii zagrożeń, czekanie na pozwolenie na strzał) praktyczna, nie czarujmy się, w realiach asg nie jest, ale zawsze pozostaje budowanie klimatu. Czy to ważne? A to sobie każdy odpowie indywidualnie. Pozostaje inna rzecz, dzielenie się obowiązkami podczas innych zajęć niż samo strzelanie: infiltracja i zwiad. Masz rację, do wykorzystanie tego rodzaju taktyk nie potrzeba repliki... i moim zdaniem dobrze, bo powoli dyskusja na każdy temat snajperski osuwa się w nieciekawe rejony samogwałtu nad gadżetami, a to już po prostu było. Od siebie na koniec tylko dodam, że tak naprawdę zależało mi przede wszystkim na podkreśleniu znaczenia pracy zespołowej w działaniu snajperów, oraz tego na jakich warunkach układają się relacje w parze. Miałem, może mylne, wrażenie, że zaskakująco często pokutuje przeświadczenie, że spotter to tak naprawdę fucha podrzędna, drugie skrzypce po snajperze, podczas gdy tak naprawdę w tym związku nikt ewidentnie nie jest na górze (-: Albo inne jeszcze przeświadczenie, że spotter to tak naprawdę drugi snajper, bo dwa czteroakty to nie jeden... i to też moim zdaniem nie to. Edited October 20, 2009 by mockingbird Quote Link to post Share on other sites
Guest Kret Posted October 21, 2009 Report Share Posted October 21, 2009 Nie zrozum mnie zle, tlumaczenie Lambertowi w tym dziale, ze zasieg ASG jest mniejszy niz broni palnej to naprawde nie byla esencja tego przekazu. Chodzi mi o to, ze tamta taktyka jest opisana pod konkretne narzedzie. Nie bedziesz budowal bazy czy nawet OP 100 m od przeciwnika, bo nawet w nocy uslyszy. Wiekszosc rzeczy, ktore mozesz zrobic na 400 - 800 m w sposob niezauwazony, nie zrobisz na 50-100m bez zwracania uwagi. Problem nie polega na tym, czy snajper/spotter ASG jest potrzebny, tylko w jakich grach. Czyli z jakimi ludzmi nalezy sie bawic i w co, zeby miec z tego frajde. Podobne pytania padaly w stosunku do ludzi "specjalizujacych" sie w rolach medykow czy ostatnio nawet saperow. Wszystko zalezy od tego, jacy ludzie przyjada i jaki bedzie organizator. Quote Link to post Share on other sites
mockingbird Posted October 21, 2009 Report Share Posted October 21, 2009 Dobrze powiedziane. Temat sugerował mi, że niektórzy po prostu nie mają pomysłu na postać spottera w asg, więc zastanawiam się jakby do tego podejść. Na tzw. yebance filozofii nie ma (w sumie nigdy nie było), spoter to tak naprawdę drugi snajper, bo dwa gnaty to zabawa x 2. To teraz zostaje nam MilSim, gdzie ważny jest klimat i ludzie mają wolę i ochotę pobawić się w rzeczy, które ten klimat robią i niekoniecznie chodzi o liczbe fragów. Tu widzę główny potencjał na zabawy w stylu działania zwiadowcze, identyfikacje celów, potwierdzanie trafień (nawet jeśli odbywa się to tylko z przerwami na strzał z własnego m4), Pytanie, czy jest sens robić kryjówkę snajperską, na pewno nie full wypas ziemiankę, ale o tymczasowym zamaskowanym stanowisku (w celu np. obserwacji terenu czy zasadzki) już możemy mówić. Generalnie, im bardziej odbiegamy w kierunku klimatu i realizmu, tym więcej może się przydać. I, jak mówisz, z jakimi ludźmi. A na to sobie każdy odpowie indywidualnie, aczkolwiek wiadomo że lepiej żeby towarzysze mieli podobne "skrzywienie". Quote Link to post Share on other sites
Lambert Posted October 21, 2009 Report Share Posted October 21, 2009 tlumaczenie Lambertowi w tym dziale, ze zasieg ASG jest mniejszy niz broni palnej to naprawde nie byla esencja tego przekazu. Ej Kret, naprawdę myślisz, że trzeba mi to tłumaczyć..? :roll: Pozdrawiam, Lambert Quote Link to post Share on other sites
Guest Kret Posted October 22, 2009 Report Share Posted October 22, 2009 Czytaj ze zrozumieniem... :) Quote Link to post Share on other sites
Janek Posted January 24, 2010 Report Share Posted January 24, 2010 Wg mnie spotter to osoba która powinna chodzić ze snajperem w dystansie nie mniejszym niż 10 metrów. Dzięki temu, łatwo jest się wybronić gdy natrafi się na pełen oddział wroga ( 5-10 osób). Grunt to by spotter odciągnął ogień ze snajpera by ten mógł pojedynczo eliminować "wroga". Co do komunikacji. Jak najbardziej laryngofon z speca ( 100 zł ) i jakieś badziewne walkie talkie. Grunt by pocichu można było się dogadać, ewentualnie pospekulować na tematy różne - w czasie kampienia. Snajperstwo jak i spotterowanie w asg jest branżą trudną i na pozór nudną. Kampić to i można jak się ma pod pachą m95 z zasięgiem 2km w heada, a w asg to raczej zwiad i osobny oddział do zadań specjalnych. Osobiście uważam się za snajpera mimo, że kampię tylko w tedy, gdy mam bronić jakiegoś obszaru. W innym wypadku poruszam, się ze spotterem sam, jako osobny oddział w miarę wolnym tempie - by nie zostać wykrytym. Główną zaletą to, że jesteśmy bardziej przydatni, a przewaga zasięgu i cleności robi swoje. Nasze uzbrojenie: Mua: Ghiellie ( własnej roboty) Warrior po grubym tuningu 640 fps 70 m w kartkę a4 Spotter: Mundur BW G36 - 430 fps Magazynek bębenkowy Quote Link to post Share on other sites
Redrad Posted January 24, 2010 Report Share Posted January 24, 2010 Wg mnie spotter to osoba która powinna chodzić ze snajperem w dystansie nie mniejszym niż 10 metrów. Dzięki temu, łatwo jest się wybronić gdy natrafi się na pełen oddział wroga ( 5-10 osób). Grunt to by spotter odciągnął ogień ze snajpera by ten mógł pojedynczo eliminować "wroga". Co do komunikacji. Jak najbardziej laryngofon z speca ( 100 zł ) i jakieś badziewne walkie talkie. Grunt by pocichu można było się dogadać, ewentualnie pospekulować na tematy różne - w czasie kampienia. Snajperstwo jak i spotterowanie w asg jest branżą trudną i na pozór nudną. Kampić to i można jak się ma pod pachą m95 z zasięgiem 2km w heada, a w asg to raczej zwiad i osobny oddział do zadań specjalnych. Osobiście uważam się za snajpera mimo, że kampię tylko w tedy, gdy mam bronić jakiegoś obszaru. W innym wypadku poruszam, się ze spotterem sam, jako osobny oddział w miarę wolnym tempie - by nie zostać wykrytym. Główną zaletą to, że jesteśmy bardziej przydatni, a przewaga zasięgu i cleności robi swoje. Nasze uzbrojenie: Mua: Ghiellie ( własnej roboty) Warrior po grubym tuningu 640 fps 70 m w kartkę a4 Spotter: Mundur BW G36 - 430 fps Magazynek bębenkowy Zgadzam się w 100 % z Jankiem, dodałbym do tego, że istotnym elementem takiego pomysłu jest ścisła współpraca i zaufanie wewnątrz ST włącznie ze wspólnymi treningami....., Tak na marginesie na ostatniej strzelance -zimowej, udało mi się podejść przeciwnika, zamaskować i skutecznie posyłać kulki, wbrew pozorom nie zostałem wykryty, a jedynie zlokalizowano rejon z którego najprawdopodobniej strzelałem, po pewnym czasie z myśliwego zmieniłem status na zwierzynę i wtedy mój spotter + 1 miał zajęcie, likwidowali grupy antysnajperskie....na koniec charakter w nogach się przydał.... Generalnie jednak działamy jako para zwiadowcza, lub jesteśmy wykorzystywani do likwidacji wykrytych stanowisk przeciwnika wykorzystując przewagę zasięgu, jednak wtedy zawsze działamy mając osłonę.... Jednak największą frajdą jaką miałem na strzelance był tekst : O @#$@# krzak, ożył.... Quote Link to post Share on other sites
MATRIX195 Posted January 24, 2010 Report Share Posted January 24, 2010 Janek nie powiesz mi chyba ze ty lezysz w ghilli a spotter w normalnym mundurze ? Quote Link to post Share on other sites
Janek Posted January 24, 2010 Report Share Posted January 24, 2010 Spotter robi sobie Ghilli więc napisałem stan z dnia dzisiejszego. Narazie ma paski pomalowane xd Fakt faktem, ale to zawsze my zachodziliśmy "wroga" a nie odwrotnie. Jak potrafisz się poruszać po lesie to i w "roszoforuszofej" oczoje*nej koszulce możesz chodzić... Ghiellie jest dodatkiem który upraszcza sprawę. Quote Link to post Share on other sites
MATRIX195 Posted January 24, 2010 Report Share Posted January 24, 2010 No nie do konca sie z tym zgadzam ale... Twojw ghilli Ci nic nie daje jak obok lezy nie zamaskowany kumpel Quote Link to post Share on other sites
Janek Posted January 25, 2010 Report Share Posted January 25, 2010 W zimie to i tak chodzimy w prześcieradłach za 5 zł ;) Quote Link to post Share on other sites
Dojczer Posted February 7, 2010 Report Share Posted February 7, 2010 Ja jestem tym tajemniczym spoterem o ktorym jest mowa! Moim zdaniem Spotter powinien byc funkcjonalny, ma miec dobra lornetke i powiedziedz snajperowi gdzie i co sie dzieje a najwazniejsze Bronic plecow! Niestety macie w pelni racje jezeli chodzi o mundur! Posiadam undur BW Flecktarn i jest on dosc dobry ale nie maskuje tak dobrze jak ghilliak wiec zaczynam robic sonie ghilliaka!W sumie to najwazniesze zeby snajper i spotter wyggladali prawie identycznie!A jezeli chodzi o bron to G36 mam od JG i ztuningowalem Go (crazybee.pl najlepszy skelep w szczecinie moim zdaniem)na 430 fps Benowy mag tez robi swoje bo jak snajper sie wycofuje to sciana kulek jednak powoduje ze Wrog sie chowa bo nie chce oberwac^^^Wiec Team skladajacy sie z snajpera i spottera musi bezproblemowo sie komunikowac i wspolpracowac ze soba^^ P.S sry ze nie mam polskich znakow bo mieszkam w odleglym kraju pod nazwa "niemcy" Quote Link to post Share on other sites
Dojczer Posted February 8, 2010 Report Share Posted February 8, 2010 Sry jestem Spotterem janka! Zapomnialem napisac! Quote Link to post Share on other sites
MATRIX195 Posted February 14, 2010 Report Share Posted February 14, 2010 Tak domyslilismy sie ! Quote Link to post Share on other sites
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.