Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

ARC

Użytkownik
  • Content Count

    90
  • Joined

  • Last visited

  1. ARC

    Pakiety LiPo

    Używam obu ;-). 350 jest na wcisk, trzeba wywalić miękką podkładkę z łoża baterii a i tak potrafi trochę "zamek" odstawać. Ona ma 60x23x12 mm i to jest max co udało mi się wcisnąć. Zaś 180 mAh jest OK, i tak wystarcza na ponad 500 strzałów, co u mnie się sprowadza do dwu-trzech ładowań w roku ;-).
  2. ARC

    Pakiety LiPo

    Za duża. Ja używam 180 lub 350 mAh.
  3. Ruda, ale schrzaniłaś termin! Tydzień przed Stalkerem Gyvera? To strzelanie sobie i jemu w łeb, ludzie podzielą się na obie imrpezy i nikt nie będzie zadowolony, a raczej każdy będzie miał żal, że nie mógł być na drugiej. Bez sensu. Mogłaś spokojnie o miesiąc przesunąć, w jedną lub drugą stronę, Gyver o swojej poinformował już w maju.
  4. ARC

    BASRA VI

    Dokładnie, dwa razy więcej niż rok temu ;-). A teraz, tak żeby wkręcić w klimat i zdradzić lekko o co będzie chodzić, filmik znaleziony w garbie wielbłąda... http://www.youtube.com/watch?v=Wm2HPAEpwAI
  5. ARC

    BASRA VI

    Każdy chętny może się zarejestrować, szansa ciągle jest. Osobiście przypilnuję, by ci co się spóźnią z wpłatą spadli z listy. Od listopada zakładam swoją kasę kupując rzeczy na Zlot, muszę to w końcu odzyskać ;-).
  6. ARC

    BASRA VI

    ZAPISY - Basra VI Uwaga!!! W wyniku licznych próśb i apeli wyjątkowo w tym roku staraliśmy się na ile mogliśmy stworzyć jak największą pulę osób z wolnych zapisów. Zaproszenia ograniczyliśmy tylko od osób i ekip, które pomagały przy zlocie oraz zaprzyjaźnionych orgów innych imprez. Dowódcy obu stron mieli ograniczenie do zaproszenia w swoje szeregi po 30 osób. Każdy więc ma jednakowe szanse, zarówno ci co już byli jak i ci którzy chcą po raz pierwszy przyjechać. Jedno jest pewne, zapiszą się na pewno ci, którzy tego bardzo chcą. Zapraszamy!!!! Start zapisów w poniedziałek 6 czerwca, godz. 20.00 Tego dnia, w temacie na forum basryjskim (https://basra.fora.pl/) podamy dokładną instrukcję oraz link do formularza. Będą wymagane dane osobowe łącznie z numerem peselu, e-mailem i telefonem. Dla przypomnienia: Panowie płacą 60zł, Panie 50zł. Czas na uiszczenie dwa tygodnie po rejestracji, potem nie opłaceni są usuwani i wchodzi w to miejsce następny z kolejki zarejestrowanych, te osoby mają już tylko tydzień na opłatę. Zapisy trwają tylko do strony POPISU i IRANU. Zapisy do Gwardii przeprowadzone były już wcześniej i zostały zamknięte. Wszystkich będziemy zapisywać do ok. 20-25 osobowych grup według klucza przynależności do teamu (prosimy o poprawne wpisywanie nazwy swojego teamu w rejestracji aby nie trafić do przypadkowej drużyny). Kto trafi do jakiej strony konfliktu (Popis czy Iran) zadecyduje losowanie drużyn przeprowadzone między dowódcą Iranu Colonelem oraz dowódcą Popisu Dexterem (ukłony i oklaski dla nich, za podjęcie się dowodzenia) po zakończeniu wpłat. Prosimy o wcześniejsze zapoznanie się z regulaminem i mechaniką gry. Chęć przystąpienia do Zlotu oznacza akceptację zasad tam spisanych!
  7. ARC

    BASRA VI

    Tak, o konkretnej godzinie otwarty formularz do wypełnienia. Zgłoszenia według godziny zapisu liczone, od godziny "0".
  8. ARC

    BASRA VI

    Ci co czują powołanie mogą aspirować do Gwardii. Czeka ich selekcja ;-). Pozostali cierpliwie oczekują wznosząc oczy ku niebu, na zapisy pod koniec maja, macie czas, duuużo czasu, zarąbiście dużo czasu by się przygotować do zapisów które potrwają w tym roku pewnie z pół godziny, więc spoko.
  9. ARC

    BASRA VI

    Allah Akbar Gorące basryjskie piaski ponownie spragnione są nowych ofiar. Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy odważycie się przekroczyć mroczne bramy Basry. Strzeżcie się siostry i bracia, bo dzień zagłady nadchodzi! Demony wojny szykują swój najcięższy oręż i skierują go przeciwko wam. Niech Wszechmocny Allah ma was w opiece..., a w wolnych chwilach od pracy zapraszamy do kasyna na rosyjską ruletkę:) W imieniu świętokrzyskich maniaków po raz kolejny mamy przyjemność zaprosić już na VI edycję zlotu ASG – „BASRA – Extinction" Zlot jak co roku odbędzie się w miejscowości Ociesęki w województwie świętokrzyskim, w ostatni weekend lipca w dniach 30-31.07.2011. Basra VI - Extinction Ociesęki 30-31.07.2011 LINIA HISTORYCZNA Irak – autonomia Al-Bashra A.D. 2016 Inwazja Iranu na Irak wprowadziła jeszcze większy zamęt w regionie Al- Bashra, choć mieszkańcy tej niegdyś kwitnącej gospodarczo autonomii zdążyli się już przyzwyczaić do faktu, iż od wielu lat ich terytorium niezmiennie stało się linią frontu morderczych walk. Wojna na trwale wrosła w krajobraz basryjskich piasków i nic nie zapowiadało jej rychłego zakończenia. Szalejące rewolucje społeczne w państwach dalekiego wschodu przeciw lokalnym reżimom tylko spotęgowały impas w regionie. Zarówno Bagdad jak i Teheran zajęte gaszeniem niezadowolenia społecznego coraz mniejszą wagę przywiązywały do rozwiązania konfliktu, choć wyniszczające skutki wojny pochłaniały ogromne środki finansowe. Brak odpowiedniego wsparcia ze strony rodzimych władz powodował, że często braki osobowe w jednostkach zastępowane były najemnikami, których główny trzon stanowiła podatna na zysk strzegących autonomii miasta Gwardia Basry. Brakowało amunicji i podstawowego zaopatrzenia. Żołnierze z dnia na dzień tracili morale, a dowództwo obu stron wiarę na pomyślne zakończenie konfrontacji. Sytuacja w regionie coraz bardziej stawała się patowa i nagle nieoczekiwanie pojawiło się światełko w tunelu... w tunelu mrocznych lochów Basry Owe "światło opatrzności" jak je nazwał właściciel miejscowego kasyna Hassan odkrył w sejfie, w gabinecie swego poprzednika Umary XVII. Po wielce wątpliwej wiktorii w zeszłorocznych wyborach na władcę Basry, wertując zawartość dokumentów natknął się na szczątkowe plany położenia legendarnego złota skradzionego przez Saddama Husajna podczas wojny z Kuwejtem na początku lat dziewięćdziesiątych. Od lat poszukiwano części skradzionego kuwejckiego złota, ale nikt się nie spodziewał, że ukryte jest ono w Basrze. Umara XVII nie należał do wąskiego kręgu zaufanych osób Saddama Husajna, ale wiadomo też, że był wyśmienitym aktorem i znamienitym graczem politycznym. Nie na próżno nadano mu przydomek „starego lisa”. Mógł zawrzeć z dyktatorem tajny pakt. Teraz ujrzał on światło dziennie. Wieść o tym szybko dotarła do stacjonujących w okolicy wojsk irańskich i irackich. Perspektywa niewyobrażalnego bogactwa spowodowała, że ponownie światło jupiterów z Teheranu i Bagdadu złowrogo skupiły się na Basrze. A kto wie jakie tajemnice kryją w sobie jeszcze tamtejsze piaski.... STRONY KONFLIKTU POPIS POPIS to sojusz dwóch odwiecznych rywali politycznych: Partia Iraku Sprawiedliwego to spuścizna po dawnej nomenklaturze partii BAAS Saddama Husajna. Populistycznymi obietnicami stabilizacji i podziału z zysków z ropy naftowej zyskała szeroką popularność w Iraku, szczególnie w bogatszej północy kraju. Na biedniejszym południu niepodzielnie dominowało Porozumienie Osmańskie, znane ze skrajnych poglądów religijnych, które w przeszłości często korzystało z metod terroru do osiągania swoich celów. Odwieczni wrogowie, którzy od lat zaciekle walczyli o prymat w kraju, zjednoczyli swoje siły w obliczu zeszłorocznej inwazji militarnej dokonanej przez Teheran. Marsz wojsk irańskich powstrzymany został przy murach Basry. Niestety militarna koherencja nie przysłoniła zaszłości historycznych pomiędzy obiema partiami powodując, iż sojusz POPIS był tworem niemogącym tworzyć jednomyślnych rządów na szczeblu państwowym. Kraj zżerał rak korupcji i powszechna bieda. Echem odbijało się to na żołnierzach, którym coraz bardziej doskwierał brak odpowiedniego zaopatrzenia i wsparcia ze strony rządu. Jednak jednostki bojowe POPISU, którym na przestrzeni ostatnich lat nie brakowało doświadczeń z wojennym rzemiosłem, wciąż stanowiły siłę, z którą należało się liczyć. IRAN Mocarstwowe zapędy Iranu zostały mocno ostudzone przez konflikt z Irakiem, po którym władze w Teheranie nie spodziewały się tak zażartego oporu. Dodatkowo embargo nałożone na Iran przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, która od lat straszyła nałożeniem sankcji za ignorowanie żądań zaprzestania programu nuklearnego, mocno odbiło się na sektorze finansowym i gospodarczym kraju. Czarę goryczy przepełniała szalejąca fala niezadowolenia społecznego, która ogarnęła kraje Dalekiego Wschodu. Coraz częściej dochodziło w kraju do licznych zamieszek i manifestacji wymierzonych w warstwy rządzące. Sytuacja ta lustrzanie odbiła się na jednostkach stacjonujących w Basrze. Brakowało obiecanych posiłków, które miast walczyć na basryjskiej ziemi, skupione były na tłumieniu lokalnych manifestacji. Pomimo tych uniedogodnień armia irańska wciąż imponowała niezłym poziomem samodyscypliny wspartym nowoczesnym uzbrojeniem i wyposażeniem. Co prawda granica wytrzymałości żołnierzy była wystawiona na poważną próbę, ale wieść o kuwejckim złocie wzmogła wyraźnie w nich motywację do walki... GWARDIA BASRY Gwardia Basry to osławiona prywatna armia powołana przez Kalifa Umarę XVII. Po śmierci swego twórcy w wyniku wygranych wyborów przeszła we władanie Hassana, właściciela miejscowego kasyna. Nie dorównywał on jednak charyzmą i politycznym rozmachem swemu poprzednikowi. Gwardia stała się dla niego głównie płaszczem ochronnym dla prywatnych i małostkowych interesów. Zajęty nadzorowaniem własnego biznesu, dowództwo nad Gwardią powierzył swej prawej ręce Igorowi Abdul Kersenowi, który starał się podtrzymać jak mógł dawną świetność Gwardii. Mimo jego wysiłków zaczęły pojawiać się w szeregach gwardzistów niepokojące rozwarstwienia. Jedni popadli w fundamentalizm religijny dla których kult relikwii w miejscowym meczecie stał się nadrzędną wartością, drudzy skupili się wokół Hassana popadając w sieć hazardu i łatwego zarobku. Nie wpłynęło to jednak aż tak znacząco na pozycję Gwardii w autonomii, która wciąż skutecznie zapewniała miastu status strefy zdemilitaryzowanej. Natura najemnika wciąż odzywała się w gwardzistach na intratne propozycje jakie składały zarówno POPIS czy Iran, które doceniały u strażników Basry atuty doskonałej znajomości terenu oraz lojalność wobec swego pracodawcy. Kiedy Hassan odkrył kuwejckie złoto w Basrze, większość gwardzistów uznała to za znak od samego Allacha, rozbudzając w nich na nowo nadzieję powrotu do utraconej chwały i splendoru jaką cieszyli się za panowania Umary XVII. Mapy terenu: Wszelkie szczegóły dotyczące zlotu znajdują się na forum zlotowym: http://www.basra.fora.pl
  10. ARC

    Moździerz

    Bardzo dobry kierunek, też o takiej konstrukcji myślę, z tym że byłoby to jednak bardziej działo, niż moździerz. Byłaby potrzebna chyba dłuższa lufa, ale w fazie testów nie ma to znaczenia. Dotychczasowa nasza artyleria polowa była wykonana z dużej procy, która miotała pociski (specjalne granaty) na kilkadziesiąt metrów. Skuteczność i efekt pozytywne i zadowalające. Niestety, na dwadzieścia kilka strzałów był jeden celny w człowieka ;-). To tak samo jakby rzucić w kogoś zwykłym granatem, jednak przyjemne na pewno nie jest. Dla tego zawieszam dalsze rozwijanie broni na czas opracowania lepszego pocisku - musi być coś lżejszego, a raczej miększego. Czyli może granat obudowany sabotem z pianki lub gąbki? Plusem byłoby nadanie mu kształtu zbliżonego do pocisku. Widok lotu czegoś takiego na przeciwnika na pewno wynagrodzi pracochłonność. W ogóle, głównym naszym problemem jest dobry pocisk, bo to jak go wyślemy na wroga to najmniejszy kłopot, metod jest wiele. Najważniejsze, żeby nie było niewypałów, ten sam czas zwłoki od momentu wystrzelenia i minimalna szkodliwość przy trafieniu w człowieka. Siła rażenia to już zadanie na potem. Jeśli zastosujemy balony z wodą, część problemów odpada ;-).
  11. Ciekawe, czy naprawdę był to ostatni zlot w tym miejscu? W kwestii miejscówek mamy ciągłe rewolucje, nie można spocząć i zaprzestać dalszych poszukiwań ;-). Spotkanie bardzo przyjemne, ale za krótkie. W sobotę ciut za wcześnie zrezygnowałem z walki, na nockę nie wziąłem słabszej repliki, a niedziela zleciała trymiga... no i teraz można tylko żałować, bo te se ne wrati ;-). Dzięki wszystkim za dobrze spędzony czas i orgom za wysiłek i sprzedanie deszczu na północ. Moje fotki i filmiki: http://www.4shared.com/file/nBkMRwRL/10-08...lendry_ARC.html
  12. To jak nie ma czegoś bardziej polskiego, to już lepiej w zwykłej koszuli czy tshircie popylać ;-). Ja sobie specjalnie kompletuje stary mundur LWP - moro ;-), może też mało partyzancki, ale do klimatu powinien pasować?
  13. Jak Cię rąbnę kilogramem styropianu, a potem kilogramem żelaza, to zauważysz różnicę ;-). Wszelkie pomiary i osiągi replik podaje się dla kulek 0,2 - tak dla jasności i ustandaryzowania. Są w Zielonych tematy które chyba to tłumaczą ;-). Ludzie, jak teraz są takie upały, to boję się co będzie za tydzień... No i czekam...
  14. No, nareszcie. Wypadałoby się zrewanżować wizytą ;-), nie wiem jeszcze ilu i kto, ale będziemy ratować Polskę ;-).
  15. ARC

    BASRA V

    Allah Akbar W imieniu świętokrzyskich maniaków mam przyjemność zaprosić na V już edycję zlotu ASG – „BASRA – New Order”. Zlot planowany jest w miejscowości Ociesęki w województwie świętokrzyskim, w lipcowy weekend w dniach 17-18.07.2010. Tło fabluarne zlotu osadzone jest w realiach wojny domowej w Iraku. Jak co roku dołożymy wszelkich starań aby było klimatycznie. Tło historyczne Po spektakularnej samobójczej akcji wysadzenia przez samozwańczego władcę Basry – Umary XVII sieci miejscowych szybów naftowych, słynący z bogactwa złóż ropy i gazu region Al-Bashra stanął w obliczu niewyobrażalnego dotychczas chaosu. Potężna eksplozja praktycznie pozbawiła miasto misternej sieci ropociągów, a związany z tym wyciek ropy i gazu spowodował skażenie okolicznych wód gruntowych oraz uszkodzenie infrastruktury energetycznej. Bez władzy, wody, stałych dostaw prądu i swojego największego bogactwa „czarnego złota”, Basra stanęła w obliczu bezprawia, zapaści gospodarczej i geopolitycznego zamętu. Zaistniałą sytuację bezpardonowo wykorzystał Iran, który powołując się na długotrwały kontrakt naftowy zawarty z Kalifem oskarżył toczące nieustanne boje partie PO i PIS o zaistniały stan rzeczy i domagał się od nich potężnego zadośćuczynienia finansowego za poniesione straty. Obie partie żądania Iranu uznały za bezpodstawne i absurdalne. Wobec takiej postawy władze irańskie postanowiły same dopilnować umowy i zasłaniając się międzynarodowym prawem wysłały w sporny region regularne wojska celem ochrony swoich interesów. Korzystając ze słabości skłóconych ze sobą PO i PIS, wojska Iranu bez większego oporu zajęły południową cześć Al-Bashry, przejmując także kontrolę nad portem Um–Kasr - jedynym portem przeładunkowym na irackim wybrzeżu - skutecznie odcinając Irak od morskiego transportu ropy. Teheran nie docenił jednak determinacji obu partii i stało się to, w co nikt nie wierzył. Dotychczas dwaj śmiertelni wrogowie, w obliczu interwencji irańskiej zjednoczyły swoje siły i zgodnie wyruszyły stawić czoła agresorowi. Nowo powstały sojusz PoPis „popisowo” przeprowadził mobilizację swoich wojsk i sprawnie wyruszył pod północne rubieże Basry. Uwaga obu wojsk skoncentrowała się głównie na pustyni Gomora – gdzie zostały jedyne nieskażone źródła wody pitnej. Kontrola nad nimi miała strategiczne znaczenie dla całego regionu. Samo miasto Basra choć pozbawione swojego władcy nadal zachowało swoją autonomię. Siła metropolii, oparta na doborowych jednostkach Gwardii Basry – choć zachwiana stanem bezwładzy nadal była na tyle mocna, że zarówno Iran jak i POPIS nie ryzykowały otwartej wojny z gwardyjskimi siłami. Sami Gwardziści przyzwyczajeni do przywilejów i władzy twardo trzymali w ryzach metropolię, upatrując w okolicznym konflikcie intratnych kontraktów najemniczych. Bezwładza w mieście nie trwało długo. Pod ochroną gwardii ogłoszono nowe wybory na sukcesję po Umarze. Głównymi kandydatami byli – Hassan – przedsiębiorczy właściciel kasyna, oraz wywodzący się z sił gwardyjskich Ma-Ryshia. Zarówno Iran jaki i POPIS bacznie przyglądali się rozwojowi wydarzeń w mieście. Obaj kandydaci bezpardonowo walczyli o głosy miejscowej ludności oraz poparcie obu stron konfliktu. W tle zbrojnej konfrontacji rozgorzała nie mniej gorąca pozakulisowa walka polityczna. Wszystkim przyświecał jeden cel: zwycięzca bierze wszystko. Kto wygra w tej zawiłej grze? Tego nie wie nawet trener Piechniczek. Jedno jest pewne: będzie jak zawsze gorąco :-D Strony konfliktu POPIS POPIS to nieoczekiwany sojusz dwóch wrogich sobie partii PIS-u i PO. PIS, których ideologicznych korzeni można dopatrywać się w nomenklaturze w dawnej partii Bass Saddama Husajna, zdobył szeroką popularność przede wszystkim w bogatszej, północnej części kraju, gdzie populistyczne hasła odnowy gospodarczej znalazły podatny grunt. Frakcja PIS-u choć szargana skandalami licznych malwersacji finansowych postrzegana była przez świat jako w miarę umiarkowana i obliczalna. Zupełnie inaczej było z PO, które zlepione z islamskich ugrupowań słynących z radykalizmu religijnego i nierzadko korzystających z metod terroru do osiągania swoich celów, Zachód postrzegał jako ugrupowanie niezwykle agresywne i nieprzewidywalne. Niepodzielnie rządziła w biedniejszej południowej części kraju, której bliższy był światopogląd państwa religijnego. Obie partie przez lata zaciekle walczyły o prymat w kraju. Dopiero agresja Iranu skutecznie zjednoczyła obie frakcje. Teraz ramię w ramię odwiecznym wrogom przyszło walczyć z wspólnym nieprzyjacielem. Wybuchowa mieszanka jaką stanowiły jednostki POPISU, tworzą z nich niezwykle groźnego i doświadczonego przeciwnika na polu walki. IRAN Iran, którego od lat polityka geopolityczna była ukierunkowana na osiągnięcie statusu mocarstwa i przełamanie hegemonii w dostawach ropy przez Arabię Saudyjską i jej popleczników, dążył skutecznie do przejęcia jak największych wpływów na Bliskim Wschodzie. Przeżarty wojną domową Irak wydawał się łakomym i łatwym kąskiem na drodze jaką obrał Teheran. Już wcześniej władze irańskie nawiązały współpracę z autonomią basryjską prowadząc w Iraku liczne nie zawsze legalne interesy z Umarą. Dramatyczne okoliczności śmierci władcy Basry stały się pretekstem do interwencji zbrojnej. Ku zdziwieniu Teheranu, PO i PIS połączyły siły i zjednoczone ruszyły wyprzeć wojska irańskie z zajętych trenów. Armia Irańska to doskonale wyszkolone i zmotywowane jednostki bojowe od lat rygorystycznie przygotowywane do interwencji zbrojnych. Niewielkie doświadczenie w boju rekompensowane jest nowoczesnym wyposażeniem oraz wysokim poziomem wyszkolenia taktycznego. GWARDIA BASRY Gwardia Basry to była prywatna armia Kalifa Umary XVII, będąca specyficznym mixem najemników. Po śmierci swojego pracodawcy w obawie przed bezrobociem nadal prowadziła obowiązki porządkowe utrzymując miasto w statusie strefy zdemilitaryzowanej. Ponieważ stan bezkrólewia w dłuższej perspektywie prowadził do anarchii i utraty władzy jaką dysponowali pod płaszczem Kalifa, gwardziści stali się emisariuszami nowych wyborów na władcę Basry. Obaj kandydaci Hassan i Ma-Ryshia zapewniali im ciągłość dotychczasowych przywilejów, więc do obu pretendentów do sukcesji po Kalifie zachowywali stosowną neutralność. Jednocześnie nowy konflikt, który toczył się pod murami miasta między Iranem a POPIS-em zapewniał im intratne kontrakty najemnicze. Atuty doskonałej znajomości terenu i nieocenionego doświadczenia bojowego oraz wysoka lojalność nie pozostawały obojętne i cieszyły się sporym uznaniem wśród wynajmujących. Wszelkie szczegóły znajdują się na forum zlotowym: www.basra.fora.pl
×
×
  • Create New...