Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

hummer86

Użytkownik
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

  1. Pozwole sobie sprostowac. Sa okreslone sklady karetki P i karetki S jesli chodzi o osoby mogace wykonywac czynnosci ratownicze. Dodatkowo moze byc kierowca jesli zadna osoba z zespolu nie posiada prawa jazdy na pojazdy uprzywilejowane lub taki jest kaprys osoby odpowiedzialnej za sklady zespolow ratunkowych. Ale w celu oszczednosci podmioty odpowiedzialene czyli Stacje Pogotowia albo szpitale poniekad zmuszaja kierowcow do uzyskania tytulu Ratownika Medycznego (studia albo studium medyczne) w celu zmniejszenia obsady. Dla potwierdzenia zapis z ustawy: 1. Zespoły ratownictwa medycznego dzielą się na: 1) zespoły specjalistyczne, w skład których wchodzą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarz systemu oraz pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny; 2) zespoły podstawowe, w skład których wchodzą co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny. 2. Zespół ratownictwa medycznego jest wyposażony w specjalistyczny środek transportu sanitarnego, spełniający cechy techniczne i jakościowe określone w Polskich Normach przenoszących europejskie normy zharmonizowane. 3. W skład zespołów, o których mowa w ust. 1, wchodzi kierowca, w przypadku gdy żaden z członków zespołów ratownictwa medycznego nie posiada prawa jazdy kategorii B oraz nie spełnia warunków, o których mowa w art. 95a ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.9)). Co do kursu KPP daje tytul ratownika (nie mylic z ratownikiem medycznym) na okres 3 lat i pozwala na wolontariat w stacji pogotowia w zespolach wyjazdowych. Ten kurs koncza strazacy ratownicy WOPR natomiast nie daje on bezposredniej mozliwosci pracy. Co do tego kto jest ratownikiem to wlasnie reguluje ustawa. Bez kursu KPP lub wyksztalcenia medycznego mozesz byc co najwyzej osoba udzielajaca pierwszej pomocy. Rozbija sie tu o nazewnictwo ale sa to szczegolu na ktore ustawa zwraca duza uwage. Sam pomysl jest bardzo dobry i osoba pelniaca role medyka na grach powinna moc potwierdzic nabyta wiedze. Zwiekszy to bezpieczenstwo wszystkich grajacych a osoby bedace medykami zmusi do szkolenia.
  2. Moja definicja pochodzi z kursu BORM, BLS/AED, I KSRG A ten ostatni prowadzony osobiście przez dr Ignacego Baumberga. Udzielając pierwszej pomocy jako świadek twoim celem jest podtrzymanie funkcji życiowych a nie ich przywrócenie. Czasami się to udaje ale nie jest to celem gdyż w większości wypadków niezbędna jest defibrylacja.
  3. W polsce obowiazuja wytyczne Polskiej Rady resuscytacji ktore w 2007 zostaly ujednolicone z europejskimi. Najwazniejsza zmiata to taka ze osoby nie medyczne nie sprawdzaja tetna (nie puls tylko tetno). Bezdech traktujemy jak zatrzymanie krazenia. Nie mylic reanimacji (wykonuje ja zespol lekarski na ktora sklada sie masaz wentylacja leczenie farmakologiczne i defibrylacja a celem jest przywrocenie swiadomosci) z resuscytacja ktorej celem jest podtrzymanie podstawowych funkcji zyciowych do momentu przybycia wyspecjalizowanych sluzb.
  4. Postepowanie proste. Nigdy nie wyjmujemy cial obchcych z ran. Z otworow fizjologicznych (tak potraktujemy oczodol jesli kolka wpadla pod oko) nigdy nie wyjmujemy przedmiotow okraglych. Zakladamy opatrunek na oboje oczu (galki ruszaja sie symetrycznie a tarcie o kulke przez ruszajaca sie galke moze poglebic obrazenia). I udajemy sie spokojnie do szpitala. Wazne jest komfort psychiczny dla poszkodowanego. Zaklejami czy zawiazujemy poszkodowanemu oczy a on nie wie gdzie jest gdzie idzi co sie dzieje. Opisywac mu wszystko mowic co robicie i gdzie idziecie ciagle trzymajac go zeby mial z wami kontakt fizyczny.
  5. To ze ktos wysuwal roszenia to norma. Zawsze znajda sie oszolomy. Jesli osoba nie medyczna udziela pomocy a zaszkodzi osobie jest zwolniona z odpowiedzialnosci. Jesli lekarz to odpowiada przed prawdem za blad w sztuce jednak jesli chodzi o zebra to krotka kalkulacja zycie i zlamane zebro czy smierc i cale zebra. Lamanie zeber jest norma i absolutnie nie ma sie czym przejmowac. Od zlamanego zebra sie nie umiera. Zaraz sie odezwa a co jesli pluco czy serce sie przebije zebrem. Sa one tak oblozone miesniami tak gitkie i tak zbudowane ze nie ma mozliwosci przy masazu serca przebic nimi narzadow wewnetrznych. W Stanach jesli nie ma polamanych zeber moze byc podejzenie o nie wlasciwa resuscytacje/reanimacje.
  6. Kolejny watek czytam i mam mieszane uczucia. Zmije sa grozne choc bardzo malo wypadkow konczy sie smiertelnie. Zawsze jednak osoba musi trafic na oddzial toksykologi. Ukaszenie traktujemy dwojako. Jako zatrucie i rane. Co do rany nie ma watpliwosci to ukaszenie jest bardziej skomplikowane. Zgodze sie z SebaSoltys ktory podal prawie caly schemat i to bardzo dobry postepowania. Jedyne z czym sie nie zgodze to opaski. Nigdy nie zakladamy opski zaciskowej (obowiazuje tylko przy amputacjach urazowych i rozleglych zmiazdzeniach). Ale jest cos takiego jak opaska polzaciskowa. Czym sie roznia? Jedna zaciska wszystkie naczynia krwionosne i zakladana moze byc tylko na kosciach pojedynczych i blokuje doplyw krwi tetniczej a druga zamyka tylko zyly i zaklada sie ja ok 10 cm powyzej ukaszenia. Powinna byc szeroka a nie jak linka bo zmiazdzymy sciany naczyn i zacisnac zyly ale nie tetnice czyli nie sciskamy jej zbyt mocno. Pozwala krwi doplywac ale zapobega rozprzestrzenianiu sie trucizny. Dziala to na podobnej zasadzie jak przy oddawaniu krwi. Te opaski zamykaja zyly kierujac krew z reki do worka a nie do serca przez zwiekszenie jej cisnienia. Opaske polzaciskowa mozna stosowac ale tylko jak sie wie co i jak a nie na zasadzie ze chyba trzeba zawiazac mocno reke bo mozna doprowadzic do martwicy. Procedura wymaga zabezpieczenia gada jednak nie jestesmy w afryce gdzie sa tysiace jadowitych wezy. Wazne jest zeby sie dokladnie przyjzec gadowi. Mozna zrobic zdjecie telefonem zeby przedstawic zalodze PR. Czesto ludzie nie znajacy wezy biera za zmije zaskronca czy nawed padalca (jaszczorka) i wszczynany jest alarm. I dla jasnosci to wyrozniamy: opatrunek uciskowy opaske zaciskowa opaske polzaciskowa nie ma opaski uciskowej.
  7. Tak sobie czytam posty w tym watku i mam mieszane odczucia. Mieszanie babcinych sposobow z profesjonalna pomoca medyczna. Was jako swiadkow i osoby nie medyczne obowiazuje pierwsza pomoc przedmedyczna. Nie macie prawa podawac zadnych lekow osobie poszkodowanej a cebula u uczuleniowca nic nie pomoze. Postepowanie w wypadku uzadlenia wyglada nastepujaco. 1 Usuniecie bodzc wywolujacego wstrzas (zadla) Jesli ktos ma krople do oczu czy nosa mozemy polac miejsce ukaszenia tymi plynami co spowoduje obkurczenie naczyn krwionosnych i zmniejszy wnikanie alergenu 2 Wywiad (dowiedziec sie czy jest uczulona zarzywa leki ma leki przy sobie) 3 Jesli jest uczulona ZAWSZE WEZWAC POMOC (przy wstrzasie anafilaktycznym jest okolo godziny do momentu zapadniecia zyl co uniemozliwia pozniejsze wklucie wklucie) 4 jesli jest przytomna udostepniamy jej leki zeby sama mogla je zarzyc lub postepujemy ze wskazaniami tej osoby (wapn, zastrzyki) 5 Zawsze kladziemy osobe na plasko a nastepnie unosimy nogi o okolo 30cm nad ziemie albo kladziemy na plecaku (skierowanie krwi z konczyn dolnych w ktorych naczynia sie calkowicie nie moga obkurczyc do osrodkowego ukladu krwionosnego. 6 Zapewniamy komfort psychiczny i termiczny 7 Kontrola przytomnosci i oddechu. W przypadku braku oddechu postepujemy jak z osoba bez krazenia czyli rozpoczynamy resuscytacje krazeniowo-oddechowa (masaz serca i wentylacje zastepcza). Wedlog nowych schematow nie sprawdzacie tetna jesli nie jestescie osobami medycznymi (nie jestescie w stanie dobrze go sprawdzic a jesli osoba nie ma oddechu to albo juz nie ma krazenia albo za moment je straci wiec sie tym nie przejmujecie). 8 W terenie trudnodostepnym musimy ulatwic trafienie karetki do nas (jesli powiemy ze jest to osoba uczulona po uzadleniu zawsze skierowana bedzie R a w nowym systemie S czyli karetka specjalistyczna z lekarzem) czyli wysylamy kogos do drogi ktora bedzie dojezdzala karetka bo po lesie sami nie trafia. W terenie trudnodostepnym daleko od drog i jesli troche czasu uplynelo moze zostac wyslany smiglowiec a wtedy musimy znalezc ladowisko zabezpieczyc je i oznaczyc. Bardzo wazny w przypadkach lesnych jest dokladny opis miejsca umowienie sie i wyslanie kogos po karetke bo nie da sie jak w miescie podac dokladnego adresu a tej osobie jest bezwzglednie konieczna pomoc lekarska. Jak widzicie schemat prosty nie lamiemy prawa i nie potrzebujemy specjalistycznych lekow. Jesli chodzi o cebule czy inne rady babci to polecam ale u osob nie uczulonych i w celu zmniejszenia bolu.
×
×
  • Create New...