Lunetę montujesz w ten sposób żeby mieć pełny i nie zamazany obraz w
polu widzenia. Czyli minimum 3-5 cm od oka (musisz sobie po prostu dobrac tą odległość)
Moim zdaniem wina leży po stronie tego pseudomontażu dodanego do ołówka. Te blaszane montażyki naprawdę są lichej jakości, i przystrzelanie z nich czegokolwiek graniczy z niemożliwością