SIEMANKO! Panowie, Panie, Osoby Strzelające, Osoby Wojennoniezainteresowane, oraz Wy, Którzy Rzucacie Ludzi Na Pożarcie!
Mam wrażenie, że mózg mi się zlasował po tym powrcie do zamku Wolfenstein Co tam się działo, to jest hit nad hity, a Domin i Cortes to są po prostu MAGICY.
Domin i Cortes – SZACUNEK NA WIEKI! Dziękuję Wam z całego serducha, bo to była petarda, a nie jakiś tam LARP. To był PRZEŻYCIE!
Nie wyjdzie mi z głowy ten moment, kiedy hitlerowcy mnie zgarnęli i z uśmiechem psychopatów rzucili potworom na szamanko... To mi wyryło ślad na psychice, ale w tym najlepszym, larpowym sensie!
Ta oprawa... Ludzie, serio! To było tak MOCNE, że myślałem, że wpadłem na plan jakiegoś holyłódzkiego filmiła, a nie na grę. Scenografia, rekwizyty, sprzęt – wszystko na full wypasie, profeska, że brak słów. Zero obciachu, 100% ognia!
Słuchajcie, to miało taki potencjał, że spokojnie można by z tego zrobić jakiś trzy-czterodniowy konwent albo po prostu sprzedać to jako GOTOWĄ scenografię do filmu o Wehrmachcie i potworach!
OGIEŃ DLA CAŁEJ EKIPY! Wielkie propsy dla wszystkich uczestników: dla Naukowców – za te wasze chore eksperymenty; dla Hitlerowców – za wredne miny i dobrą robotę; dla Brytyjskiej i Hamerykańskiej Eskorty – za to, że trzymaliście fason. Z Wami to ma sens! ; i dla Nietoperzy – za mroczny klimat!
Jestem mega nakręcony i chciałbym to powtórzyć! Zostawcie drzwi otwarte plizz, bo mam nadzieję, że to był dopiero rozgrzewający strzał! Mam nadzieję na 'Volume 2', bo to ma potencjał na grubą serię! Do zobaczenia!
A jeśli walnąłem jakąś larpową gafę albo wyszedłem na ignoranta, wielkie sorry. Ciągle się rozwijam larpowo i rosnę w siłę, jak to Monster.
Wielkie dzięki za ten CZAD!
POZDRO!
Monster