Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

szczery

Użytkownik
  • Content Count

    122
  • Joined

  • Last visited

  1. Kolego PePelCA, jeżeli chodzi o pozytywne opinie na temat replik, to musisz brać jedną rzecz pod uwagę : masa naiwnych dzieciaków zakupiła tańsze chińskie snajperki mając przekonanie, że asg to taki CS z lepszą grafiką i będą walić headshoty. Nie mając porównania z dobrze zrobionymi snajperkami piszą, że giwera sooper, świetny gun itp, bo do głupstwa i wyrzuconych w błoto pieniedzy mało kto się przyzna. Trochę mnie dziwi Twoje podejście. Piszesz, że masz ileśtam medali z strzelania z wiatrówki. Gratulacje. To chyba wiesz, jaki duży wpływ na celność ma jakość sprzętu, prawda ? Nie wmówisz nam chyba, że wystrzelałeś sobie dobre miejsca z plującego śrutem gówna za 200zł reklamowanego na okładce teletygodnia ? Chcesz byś snajperem ? To zapomnij o kompromisach i celuj w najlepszy (= drogi) sprzęt. Inaczej sobie daruj. Twój wybór.
  2. Kolego, z maniaka godnym uporem bronisz podejścia, że nawet mając dobrze rozpisane założenia można na forum w paincie rozrysować plan 'jak zrobić budynek'. Dupa, nie da się. Czarna taktyka to nie magia ale tu nie ma półśrodków. Albo jesteś w ciąży albo nie, nie da się być 'trochę'. Rozrysujesz strzałeczki wszystko pięknie. Jedynka oberwała. Co robi dwójka ? Pomieszczenie na planie miało być cacy, a w środku jak na złość meblościanka i konieczne 'wsparcie - jeden'. Nie wspomnę o ABC jak krojenie tortu, dynamiczne wejście dwójką etc. Każdy kto kuma ABC nie będzie pisał na forum pierdół 'jak zrobić taki-a-taki budynek'. Nikt kto ma blade pojęcie o czarnej nie robi z tego magii. Chodzi tylko o to, że podstawa to procedury-procedury-procedury i elastyczne acz poprawne reagowanie na zmiany sytuacji. Na forum tych rzeczy przekazać się nie da.
  3. Remov - chodzi o to, że na tym forum repliki/karabinki z rodziny M-16 / M4 mają lołer i aper risiwery oraz bolt-kacze :) Komora zamkowa czy spustowa albo dźwignia zatrzasku zamka brzmi mniej lansersko i nie występuje w opisach na witrynach sklepów asg :wink:
  4. Kolego, ty kpisz czy tak na poważnie ? Abstrahując od poprawnej pisowni nazw jednostek oraz faktu, że hełmy nie rdzewieją bo są z kevlaru. Marines ostatnio mieli hyzia na punkcie Brazylijskiego jiu-jitsu. Podstawowym elementem szkolenia są też walki na kije bokserskie w ochraniaczach itp, ale wszystkie sztuki/systemy walki w wojsku są głównie po to, żeby wyrabiać psychikę / agresję a nie uczyć się bić.
  5. Tak, to jest dobry pomysł. Dorzuć '0' na koniec sumy proponowanej w temacie i możesz kombinować z przyzwoitym elektrykiem. (przyzwoity nie znaczy dobry, ale powinien dać radę)
  6. 50 zł to paczka dobrych kulek, zostanie na piwo. Możesz kupić w castoramie kawałek rurki i będziesz miał dmuchawkę. Nie, nie jestem złośliwy. Po prostu są pewne granice.
  7. Poza szkieletem nie spotkałem się z popychaczem i musiałem rzeźbić głowicę cylindra. Reszta - owszem - pasi, i na 150 jest całkiem całkiem.
  8. Mam SWD CA i bangla. Ale tylko na sprężynie 150 bo mocniejszej bałem się włożyć. Powód - nie ma dostępnych (z tego co wiem) gearboxów i paru innych szpejów. Więc jak Ci się coś sypnie - to mogiła. Z drugiej strony sprężyna 150 to takie absolutne minimum, żeby cokolwiek pretendowało osiągami do karabinu wyborowego. Stockowy CA SWD ma bardzo marne szanse z każdym innym aegiem. Żeby zrobić dobrą snajperkę musisz wymienić prawie wszystko. Tak więc lepiej się 5 razy zastanów.
  9. Zamiast pieprzenia się z krzesiwami nie lepiej paczkę dobrych zapałek sztormowych + sprawną zapalniczkę benzynową ?
  10. Dex ma rację. Obecnie większość kowali to goście którzy spawają co popadnie a obróbki cieplnej używają to gięcia prętów na bramy. Dobra kosa custom-made to srogi wydatek i zasadniczo nie potrzebny chyba, że masz hopla na punkcie noży. Zastanów się, czy warto.
  11. Chyba, że Cię stać na dobrego kowala. Bo najlepsze (i niestety najdroższe) noże to właśnie takie ręcznie dopieszczone cudeńka a nie taśmowa produkcja gdzie głownie są rzezane z płaskownika i hurtowo hartowane / odpuszczane. Nie wspominając o ilości lansu jaka wypływa z kastom-mejd szpeju :wink:
  12. Nie ma najlepszego kształtu i materiału. Zależy - do czego. Do dłubania wystarczy Ci zwykły scyzoryk opinel, choć wygląda jak kozik po dziadku i jest całkowicie nie-taktyczny. Do innych prac będziesz potrzebował kawałka solidnego żelaza (rąbanie drewna etc). Na wmasgu jest już temat o nożach. Poszukaj, przeczytaj. A tak na poważnie, to ... wmasg nie jest najlepszym miejscem do poszukiwania info na ten temat, bo dla masy użytkowników jeżeli coś nie występuje na zdjęciach 'Pro-SEAL-DELTA-GROM w Afganistanie', nie jest obszyte pierdylionem pals'ów i nie ma 5 szyn RIS, to jest do dupy. Jeżeli interesuje Cię po prostu bytowanie w terenie bez charakteru militarnego, to sprzęt turystyczny renomowanych firm da radę i jest tego ogromny wybór - poszukaj info raczej na forach o tematyce turystyczno-survivalowej.
  13. Pierwsze primo - w jakiej strefie klimatycznej i jak długo. Drugie primo - zdefiniuj czy mówimy o survivalu czy o komfortowym bytowaniu w terenie (chyba, że mamy różne definicje survivalu :) ) bo to wpływa na decyzję co zabrać i dlaczego. Podstawa survivalu to lusterko sygnalizacyjne, gwizdek a tego w Twojej liście nie widzę. Zanim nie wyjaśnisz powyższego, to masa obecnych na forum kanapowych komandosów zarzuci Cię listą zakupów z pierdylionem rzeczy które musisz mieć i skończy się survival ale będziesz musiał kupić drugi plecak żeby to wszystko tachać ;) Uwaga ode mnie - nóż glock fajnie wygląda i to na tyle. Miękka stal, stosunkowo szybko się tępi (ale za to można łatwo ostrzyć). Kromki chleba nim nie ukroisz, a do rąbania drewna itp już lepiej jakaś maczeta np. cold steel. Plecak - zależne od 'jak długo'. Na kilkudniowe wyprawy biegam z camelbak BFM. Ale tu tak na prawdę konkretny model plecaka jest bez większego znaczenia pod warunkiem, że nie jest to chińskie gówno gdzie na mrozie popękają fasteksy a szwy sprują się od patrzenia na nie. Kilka firm na rynku robi dobry szpej, jest z czego wybierać. Survival w Polsce : + dobre ciuchy (buty + skarpety podstawa !) odpowiednie na daną porę roku + śpiwór z biwibagiem + karimata/mata pompująca + zapas wody na dwa dni + kilka snickersów upchanych po kieszeniach Idziesz prosto, statystycznie do 24h max trafiasz na wodę (rzeka/potok). Idziesz z biegiem rzeki. W najgorszym możliwym przypadku po kolejnych max 48h trafiasz na pierwsze osady ludzkie (nawet w Bieszczadach). Jesteś uratowany. Survival completed. Cała reszta szpeju jaki będziesz tachał ułatwi sprawę i tyle. To jak - survival czy bytowanie w terenie ?
  14. Moja rada - zamiast dynamicznych akcji wyskokowych zza winkla naucz się kolego Kreciu najpierw poprawnie kroić tort. Dynamiczne akcje 'solo' w czarnej w stylu szybkie wyjścia za róg etc. raczej robi się z partnerem. Zasadniczo, to wszystko w czarnej robi się w kupie bo sam gówno zdziałasz i Cię zastrzelą i nie będzie jak na filmach. Idąc solo prosisz się o kulkę - Ty w szybkim ruchu, dopiero 'poznajesz' nowy teren, a ten koleś za rogiem spokojnie klęczy i czeka aż wskoczysz pod lufę. A najlepiej to rzuć za róg granat i poczekaj :)
  15. Bo jak dawno temu chłopcy ćwiczyli strzelanie do klasycznej tarczy okrągłej, to 'jak przyszło co do czego...' to niechętnie pociągali za spust. Zmiana tarczy na sylwetkę pozwala się obyć ze świadomością, że cel może mieć np. kształt człeko-podobny i 'jak przyjdzie co do czego...'
×
×
  • Create New...