Witajcie, pozwólcie, że wypowiem się jako osoba chyba z zewnątrz.
Nie znacie mnie, ponieważ nigdy nie byłem na żadnej grze wwII, jedynego historyka jakiego zaliczyłem był Red Wing na pomorzu chyba w 2014, oprócz tego grałem stylizowanego stalkera.
Do airsoftu przyciągnęły mnie właśnie repliki historyczne i gry które organizowano głównie na pomorzu.
Niestety to właśnie koszta sprawiły, że na żadnej się nie pojawiłem. Żeby grać airsoft musiałem mieć z kim, żeby mieć z kim musiałem kupić jakiś niskobudżetowy sprzęt. Macie coraz to nowe pomysły żeby zorganizować jakiś pacyfik czy wrzesień, a dla wielu osób oznacza inwestowanie dodatkowych pieniędzy w stylizacje, więc rezygnują bo ich nie stać, kupują sprzęt pod niemca, a tu nagle strzelanka na pacyfiku. Airsoft to drogie hobby, nie każdego stać by mieć kilka mundurów i replik nawet tanich i używanych. Powinniście się trzymać jednego rejonu zadań by otrzymać tych ludzi, którzy mają już sprzęt. Po chyba ponad pięciu latach wracam do asg, jako że mieszkam za granicą to w końcu mam pieniądze na wymarzony sprzęt którym jest szpej spadochroniarza i replika garanda, kupie ten sprzęt i okaże się nie będę miał z gdzie z nim jechać bo teraz chcecie organizować coś na froncie wschodnim, czy jak już wspomniałem pacyfik lub wrzesień. Ograniczając się do frontu zachodniego macie wciąż wiele możliwości bo alianci mogą stylizować się na amerykanów, brytoli, polaków, ruch oporu i innych, a niemcy są w miarę łatwi do wystylizowania.
Druga sprawa to częstotliwość gier historycznych, jest ich zwyczajnie mało, więc to też może odstraszać od inwestowania w dodatkowy szpej. Ja wiem, ze to kosztuje Wasz czas i pieniądze ale spójrzcie, jesteście kręgosłupem tej społeczności airsoftu. Łączcie siły przy organizowaniu historyków by uczynić je zwyczajnie lepszymi. Nawet jeśli pomoc drugiemu organizatorowi będzie się ograniczała do przyjazdu z drugiego końca Polski ze szpejem, to już dużo. Pomyślcie o tym, będę planował zakupy szpeju i urlopy, bilety lotnicze i dojazdy właśnie po to by poczuć z Wami ten klimat ale jeśli się okaże że nic się nie będzie działo to wyrzucę pieniądze w błoto a trzymanie sprzętu w szafie mnie nie jara zupełnie.
Sprawa stg jest dla mnie jasna, kto chce i tak kupi, a ograniczenia do replik to jest już kwestia organizacyjna, wedle organizatora. Przydział amunicji, ograniczenie do semi i modyfikacje magazynków to dobre pomysły, żeby zniwelować trochę niezbalansowanie pozwalając jednocześnie graczom przybycie z stg. Wszystko jednak zależy od organizatora, jak powie jedno stg na oddział to tak ma być i już.
Dobrze jest się też jakoś zareklamować. W UK jest oddzielna strona skupiająca fanów gier historycznych. Mają tam forum, poradniki stylizacyjne itd. Może warto się złożyć na coś takiego. Jeśli nie, to chociaż to forum, poprzyklejać wszystko co ważne itd. Łatwe poradniki np, jak wystylizować się na niemca, jak przerobić swoje m14 by wyglądało jak garand czy m1 carbine, jakie ciuchy będą pasowały na ruch oporu itd. Stwórzcie jakiś standard ale nie za wysoki, np dopuszczenie góry flecka jako ten jesienny czy sprana kurtka dpm jako denison smock, żeby ludzie mieli do tego dostęp. Ktoś kto znajdzie taki poradnik z kosztami może pomyśleć, że to nie tak wcale drogo i może by spróbować. Na każdej strzelance powinien być jakiś amator fotografii i kamerzysta. Niech ktoś ulokuje zdjęcia i filmy ze strzelanek na youtube z odpowiednimi tagami tak by łatwo znaleźć np. by ktoś po wpisaniu mauser airsoft, znalazł nagranie tego jak się bawicie. To naprawdę robi. Tak jak oglądałem kiedyś jak brytole się bawią u siebie, tak powinno być mnóstwo filmików jak bawicie się w Polsce. I nakręćcie więcej rekonstruktorów, niech airsoft i reko promują się nawzajem.
Poproście właścicieli forum o jakieś male wsparcie, dodać opcje w profilu o zainteresowaniu tego typu grami by można było tych ludzi wyszukać i wysłać im zaproszenia. Wiadomo, że większość nie pojedzie, ale wierzcie mi, ze da im to do myślenia.