Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

wish

Użytkownik
  • Content Count

    677
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

7875 profile views
  1. No to i ja dołączę się do podziękowań a jest za co. Scenografia, super, dawno nie było tylu znaków w terenie, działo bajer, lądowisko też niczego sobie. Scenariusz prosty, zasady standard więc super. Co do samej rozgrywki, na początku trochę się dłużyło, ale to chyba dlatego, że akurat przyszło mi bronić Chani, która była ostatnim celem na drodze niecmów i pojawili się tam dość późno. ALE jak już przyleźli to było co robić. Dobra walka czasem okupiona krwią i bąblami... ach te jeżyny i pokrzywy. No oczywiście nie można zapominać o wspaniałym kreteńskim słońcu, które w cudowny sposób z wilgot
  2. Pomysł zacny, ale pomyślcie najpierw nad zwykłym żołnierzem a potem dorabiajcie artylerię. Na sporej ilości gier armaty nie mają większego sensu. Oczywiście mówię o AS. Sporadycznie bazooka może się przydać a i to raczej rzadko, a jej mobilność jest dużo większe niż armaty. Może być tak, że namęczycie się, wydacie kupę kasy a frajdę z gry będziecie mieli bliską 0 bo każdy snajper was zdejmie.
  3. Tutaj już się zaczyna dyskusja kto jak mógł zagrać a to już tylko bicie piany. Coś na zasadzie czy bunkier lepiej było z lewej czy z prawej flanki atakować. No tego już się nie dowiemy bo już po grze, może za rok spróbujemy ponownie :)
  4. Wydaje mi się, że do LARPów powinny być ustalone pewne tematy na stałe jak w naszych grach. Trup nie gada.. Postrzał w broń eliminuje ją z gry... Nie strzelamy nie patrząc gdzie itp... Na pewno wprowadziłbym do reguł jeńców, formułki do wypowiedzenia. Jesteś jeńcem, oddaj broń i artefakty. Dodatkowo możliwość "związania" jeńca, jeśli ma się przy sobie sznur o długości przynajmniej 1m. Pozwoli to uniknąć akcji jak u nas w obozie z Markiem i Piotrkiem Artefakty w obozie, jeśli mają być pilnowane nie ukryte powinno być jedno miejsce specjalnie oznaczone gdzie te artefakty leżą i
  5. Mam nadzieję, że nie doleję oliwy do ognia i zostanę dobrze zrozumiany, jak wiemy słowo pisane na forum może różnie zostać zinterpretowane przez różnych odbiorców. Zacznę od tego, że ja i wydaje mi się, że moi towarzysze- oddział US, dobrze się bawiliśmy, realizowaliśmy zadania które zostały nam powierzone. Teoretycznie rzecz biorąc, gdybyśmy trzymali się stricte scenariusza i rozkazów, na początku gry zabrałbym swoich chłopaków, założył obóz w nikomu nie znanym miejscu i o konkretnej godzinie rozłożył urządzenie w jakieś lokalizacji której nikt nie miał szansy znaleźć. Jako, że stawiamy
  6. Tak jeszcze spojrzałem na zdjęcie uśmiechniętego Marka w naszym obozie o 15:39, i myślę, że na przyszłość też warto wyznaczyć "miejsce składowania" artefaktów, broni, amunicji, która może być zabrana w czasie gry, jeśli nie jest ukryta. Warto by było ze zdjęciem z opisem od orga co to jest. Gdy wróg wejdzie do obozu przeciwnika będzie wiedział co może zabrać, i czy nie zabiera jakiś fejków (jak my zabraliśmy jakieś wiadro na Hermenegildzie). Po prostu nie wiedzieliśmy jak wygląda oryginał. Tak samo kryształ szczęścia, równie dobrze, ktokolwiek mógł podrzucić...kamień z Jeleniej Góry...tfu
  7. Ja zacznę od podziękowań orgom, za to, że po raz kolejny im się nie chciało a ZROBILI DLA NAS fajną grę. Nasze główne zadania to: odnalezienie kryształu i rozstawienie urządzenia „silent drum”. W poszukiwania przede wszystkim zaangażowali się Brytyjczycy, którym tylko trochę pomagaliśmy podczas poszukiwań. Naszym głównym zadaniem było zbadanie nowej technologii „silent drum”. Zadanie zostało wykonane. Co do samej gry, spełniło się to czego się spodziewałem, było mokro. Orgowie nie zawiedli. A tak serio. Zgodnie z zapowiedziami była to gra raczej stateczna, ale nie można było
  8. Wspólne kulki jak najbardziej ok. I też nie spuszczałbym się za bardzo nad mnogością wag. Większość z nas używa repik o zakresie mocy 360-450fps Czyli teoretycznie kulki 23-28g. Więc wyśrodkowanie tego do 25 powinno być ok. Ja sam zrobiłem tak już bardzo dawno bo kupowanie 3 różnych rodzajów kulek średnio mi się widzi. Teoretycznie do replik których używam w zasadzie powinienem mieć kulki 23 (thompson, sten, smarownica 360-380fps) 25 (garand, springfield, well 380-420) 28 (MG, BAR 450fps) no i snajpa morderca 650fps 43/45. Jeśli ktoś chce używać cięższych to ta druga waga 30 o której wspomni
  9. Forum działa można hejtować. Marek, dzięki za grę. Uwagi wymienialiśmy na miejscu, ale mam jeszcze kilka przemyśleń i być może rozwiązań. Część nocna. Jak dla mnie bardzo spoko, proste zadania dla jednej i drugiej strony. Być może ciut duże odległości między punktami. Jedyna uwaga mocno krytyczna dotycząca dnia i nocy MAPY!!! to co dostaliśmy było bardzo mało czytelne. W takim terenie mapa topograficzna powinna być, zdjęcie satelitarne wydrukowane na kartce mówiło nam tyle co nic. Pierwszy raz zdarzyło mi się tak pogubić w terenie, zarówno w dzień jak i w nocy (zwłaszcza). Po n
  10. Wychodzi na to, że będę pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni. BARDZO SERDECZNIE CHCIAŁEM PODZIĘKOWAĆ ORGOM!!! Przede wszystkim, że im się chciało. Nie była to jakaś bardzo rozbudowana scenariuszowo, fabularnie czy scenograficznie gra, ale i tak było fajnie. Mnie bardzo cieszy, że znaleźli się kolejni chętni do ogarnięcia czegokolwiek. Wymyślili prostą mechanikę, znaleźli BARDZO FAJNY TEREN i zaprosili ludzi. Tak trzymać chłopaki. Jakby za miesiąc miała być gra w tym samym terenie melduję się. Przed zejściem na parking już mówiłem Meistrowi co bym zmienił, co moim zdaniem było do
  11. Dawno się nie odzywałem, ale sam swego czasu zacząłem temat to się wypowiem. Jak dla mnie w całej tej zabawie najbardziej chodzi o...zabawę ;) dlatego od samego początku nie spinajmy się za bardzo. Ad meritum najpierw o sylwetkach i proporcjach ilości karabinów czy innych kuloplujek. Od początku zabawy w ASH próbowaliśmy nawiązywać do historycznych sylwetek żołnierzy z czasów WWII. Nie ważne po której stronie, ale zawsze robić to jak najlepiej. Różnie to bywało ze sprzętem czy ciuchami, niemniej chociaż próbowaliśmy się stylizować jednak zawsze nawiązywać do realiów. Z założenia przecię
  12. No ja też lekko przestałem ogarniać. Kurde dwa lata ciszy i znowu dysputy o mocach replik Panowie, po kiego grzyba grzebać w replikach? Wyciągasz z pudełka i grasz i nie trzeba się zastanawiać czy replika ma 300/400 czy pińcet fps. Moim zdaniem im więcej tym gorzej, bo zamiast grać, sieję. Wielokrotnie pisałem, że nie tuninguję replik. No dobra bez bicia przyznam się, że za wyjątkiem tomka z TM. Podkręciłem z 290 na 350 po tym jak kumpel złapał kulkę lecącą w niego, taki matrix ale bez slow motion, wszytko live. Moja snajpa (springfield by Zeb) ma zawrotne 440 fps, czyli to co wyciągnąłem
  13. Na ten moment mamy ok 8/10 osób chętnych. W tym dwóch niemców, być może dołączy 1 polak w WZ93, żeby zobaczyć z czym to się je. Shogun, cieszę się, że wyraziłeś chęć przyjazdu, ale od razu powiem, że ja bym nie ryzykował jechać 330km na taką luźną grę. Myślę, że normandia to lepszy pomysł. Niemniej miło będzie jak będzie nas więcej.
  14. Też się dziwię, że nie ma chętnych. Ja kilka razy za medyka robiłem i miło wspominam. Na przed ostatnim GMV (na biedrusku) planowałem robić za medyka z giwerą. Ale po pierwszym ataku, giwera została gdzieś w trawie a ja latałem między rannymi. Podczas tej gry zaliczyłem jedną z bardziej epickich akcji w życiu. Ewakuacja dowódcy z pod ognia przeciwnika. Wszystko rozegrane perfekcyjnie, zasłona dymna, Matt, Thompson osłona z dwóch stron, jeden (nie pamiętam kto) walił do przodu. Szybkie podejście do osłony założenie opatrunku i powrót na bezpieczną pozycję. Adrenalina 110% :D. Giwerę pozbierałem
×
×
  • Create New...