Popieram Saida, mam podobne odczucia. Coraz głośniej robi się o projekcie nowelizacji ustawy o broni i amunicji (m.in. pod kątem prawa do posiadania klamki do obrony miru domowego nota bene na dotychczasowych warunkach, które określa obowiązująca ustawa). Nagle w mediach pojawia się coraz więcej nagłaśnianych przypadków incydentów z - uogólniając - bronią i jej pochodnymi (ukłon w stronę purystów :icon_wink:) różnego rodzaju: tu postrzał z wiatrówki, tam samobójstwo dokonane przy użyciu broni kolekcjonerskiej, na jakimś posterunku Policji na zachodzie kraju w ogóle jest problem z bieżącą ewidencją, przechowywaniem i postępowaniem z bronią bojową. Równolegle media przekazują informację, że nie ma powodu do liberalizacji przepisów, bo statystyki policyjne pokazują, że jest coraz bezpieczniej. Pojawiają się populistyczne hasła w rodzaju "jak sąsiad puści głośno muzykę to do niego strzelę bo narusza mój mir", odnoszące się wprost do projektu. Generalnie rozpętuje się gównoburza mająca na celu wywołanie w społeczeństwie psychozy z powodu umożliwienia osobom, które przejdą skomplikowany i wymagający proces weryfikacji, posiadania broni w i do obrony domu. Stąd wniosek, że media faktycznie żerują na temacie, który bardzo łatwo może stać się ich zakładnikiem, z korzyścią dla wszystkich grup, którym na rękę jest rozbrajanie społeczeństwa (spisek, uohohohohOOOOOO000!!!11#2^ :icon_razz:).
EDIT: najbardziej dojmujący jest fakt, że wg mediów upowszechnienie dostępu do broni (to mój skrót myślowy!) ma zadziałać na ludzi jak szatański omen, wyzwalający potęgującą żądzę mordu w przeliczeniu na 1km^2. Tak jakby nie było innych narzędzi mogących zostać użytymi do zabijania poza klamką... Ciekawe ilu wg tej wersji asgejów jest potencjalnymi mordercami i zabójcami? :icon_razz: