Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Łączność dla snajpera.


Recommended Posts

Pozwolenie radiowe oferowane przez Navcomm obejmuje dwa kanały radiowe:

1/ VHF – 157,9625 MHz i

2/ UHF – 448,6375 MHz

oba do pracy z maksymalną mocą 5W i odstępem międzykanałowym 12,5kHz.

 

Używalność tych częstotliwości świecie ASG graniczy z ułamkiem procenta (ten ułamek to ekipy, które dysponują radiami programowalnymi i ustawią sobie te, konkretne częstotliwość do porozumiewania się pomiędzy sobą).

Najpopularniejsze częstotliwości to PMR (446 MHz) oraz GMRS/FRS (462 MHz).

GMRS/FRS jako taki w Europie jest nielegalny więc z definicji łamiesz prawo używając tych częstotliwości. Do legalnej pracy w paśmie PMR dopuszczone są urządzenia o mocy max. 0.5W oraz określonych parametrach technicznych, z których najważniejszy (w kontekście legalności Navcomma) to wbudowana na stałe/nieodłączalna antena.

Link to post
Share on other sites

Przy czym PMR nie nadaje sie do niczego w zasadzie :/

do łączności w team'ie na kilkudziesięciometrowe odległości (w lesie) oraz kilkusetmetrowe w otwartym terenie - nadaje się.

Do dalszych łączności, fakt, trzeba mieć coś pracującego na dłuższych falach niż 70cm

Link to post
Share on other sites

1/ VHF – 157,9625 MHz i

2/ UHF – 448,6375 MHz

(...) Używalność tych częstotliwości świecie ASG graniczy z ułamkiem procenta (ten ułamek to ekipy, które dysponują radiami programowalnymi i ustawią sobie te, konkretne częstotliwość do porozumiewania się pomiędzy sobą).

Co do zasady ciężko zaprzeczyć, aczkolwiek byłbym ostrożny z tym "ułamkiem procenta". Wszystko zależy od miejsca i ludzi. W kręgu, w którym ja się obracam (i nie mam tu na myśli grup o inklinacjach milsimowych, itp.) posiadanie radiostacji - jak to określasz - programowalnych stanowi, jeśli nie pewien standard, to na pewno wymierny odsetek. Zaś na całości środowiska badań nie prowadziłem - podobnie, jak mniemam, jak i Ty. Kwestią jest do czego i komu to radio jest potrzebne oraz jak (na jakich grach i imprezach) jest używane. I wszystko.

 

EDIT:

do łączności w team'ie na kilkudziesięciometrowe odległości (w lesie) oraz kilkusetmetrowe w otwartym terenie - nadaje się. Do dalszych łączności, fakt, trzeba mieć coś pracującego na dłuższych falach niż 70cm

Problem z łącznością za pomocą PMR polega na tym, że większość jego użytkowników ma wątpliwej jakości ustrojstwa za 50 zł i adekwatnej mocy 0,5 W... (względnie na tym, że generują na tych częstotliwościach masę szumu :icon_wink: ). Kwestia długości fal nic do tego nie ma (dostępnym w obrocie sprzętem można swobodnie prowadzić łączność w terenie zalesionym na dystansach 5 km i większych). No chyba, że chciałbyś nawiązywać łączność z Timbuktu...

Edited by Kuba
Link to post
Share on other sites

Miałem peemerkę bynajmniej nie do 50zł i były spore problemy z dogadaniem sie nawet w momencie kiedy między dwoma osobami znajdowały się wyłącznie dwa spore budynki (solidne ale jednak to były tylko dwa budynki). Odległość jakieś 300m. Od niedawna mam zwykłe CB i nie mam problemu dogadania się na dystansie Kosocice- Wieliczka. Duże, nieporęczne ale działa :D.

Link to post
Share on other sites

Dexter, ale pojęcie przenośni to rozumiemy obaj? Sprawa jest prosta. Możesz mieć radio za 50000 zł, wysadzane brylantami i z autografem Mick'a Jagger'a. Ale jeśli moc nadawania będzie wynosiła 0,5 W to cudów nie będzie.

 

Moc to nie wszystko i ma drugorzędne znaczenie.

RF10 ma 1W mocy a na 1,5m drutowej antenie można w lesie pogadać na odległość paru kilometrów.

Większe znaczenie mają częstotliwości pracy - im niższa częstotliwość tym większy zasięg (przy tej samej mocy).

Dłuższe fale są mniej tłumione przez przeszkody terenowe.

Link to post
Share on other sites

Moc to nie wszystko i ma drugorzędne znaczenie.

Wydaje mi się, że w naszych warunkach jednak ma. Chyba, że będziemy prowadzili dyskusję od odbiciu od jonosfery...

 

 

RF10 ma 1W mocy a na 1,5m drutowej antenie można w lesie pogadać na odległość paru kilometrów.

A ile z tej anteny stanowi antena, ile zaś wysięgnik? aczkolwiek nie polemizuję że im wyżej umieszczona antena, tym lepsza jakość łączności.

 

Większe znaczenie mają częstotliwości pracy - im niższa częstotliwość tym większy zasięg (przy tej samej mocy).

Jeśli prowadzi się łączność z Timbuktu, to na pewno... W naszych warunkach, a mam radio pracujące na 70-ce, nie ma problemów uniemożliwiających prowadzenie łączności na kilku kilometrach w ww. paśmie. Także w lesie.

Link to post
Share on other sites

Navcommy tk760 z długimi antenami przy mocy zarówno 0.5W jak i 5W nie miały problemów z porozumieniem się na odległość około 3 kilometrów między 3 a 4 piętrem budynków położonych w okolicach centrum miasta (po drodze kilka budynków, niezbyt dużo). Natomiast z założoną standardową antenką nie było szans porozumienia się nawet na mocy 5W. Testy były przeprowadzane w pochmurny, ale nie deszczowy dzień, temperatura około 15 stopni, w odstępie kilku minut. Niestety nie przeprowadziłem testów z jednym Navcommem z długą anteną, a drugim - z krótką, pozwoliłoby to może określić, czy długa antena wpływa tylko na jakość odbioru (co jest raczej oczywiste) czy też na moc/jakoś/coś nadawania.

 

Pozdrawiam,

Lao

 

PS @Kuba, czy twierdzisz, że długość anteny nie ma znaczenia, a jedynie wysokość jej umieszczenia?

PPS Rozumiem, że rozważamy przypadki komunikacji dwóch takich samych urządzeń? Bo to, że ktoś ma super sprzęt, ale jest słabo odbierany przez kogoś z zabawką walkie-talkie nie świadczy jeszcze o tym sprzęcie.

Link to post
Share on other sites

Rozpatruję fakt oczywisty, że im wyżej umieszczona antena, tym mniej przeszkód wpływających na możliwość i jakość prowadzenie łączności. Natomiast sama antena, jak wiemy, nie jest jakimś kawałkiem drutu i (m.in.) jej długość ma znaczenie, zależnie od częstotliwości pracy urządzenia.

 

Co do sprzętu, testów itp. - nie będę się wypowiadał. Pewne rzeczy są mi znane z autopsji i dotyczą łączności pomiędzy radiostacjami Navcomm TK 890 oraz TK 890 i TK 760 i Alinco DJ 480 C (?), przy mocy nadawania 5W. W jakąkolwiek kazuistykę ani rozważania o charakterze teoretycznym dotyczące ww. nie zamierzam się wdawać.

 

Natomiast gdy chodzi o koszt radiostacji - należy się liczyć raczej z wydatkiem kilkuset, niż kilkudziesięciu złotych. Urządzenia nadające w zakresie (min.) 420-480 MHz, z mocą 2+ W (wraz ze stosownymi akcesoriami), wydają się stanowić pewien minimalny - rozsądny - standard.

 

Ponieważ tak jak nie da się złożyć karabinu snajperskiego za 400 zł, tak za 80 nie kupimy porządnego radia, które pozwoliłoby na działanie w warunkach "airsoftowego pola walki". Przy czym w warunkach tych, z reguły nie ma potrzeby prowadzenia łączności na dystanse kilkunastu kilometrów. A jeśli jest, to można wystawić radiowe posterunki przekaźnikowe, albo po prostu użyć telefonu komórkowego...

 

Ende.

Edited by Kuba
Link to post
Share on other sites

Natomiast gdy chodzi o koszt radiostacji - należy się liczyć raczej z wydatkiem kilkuset, niż kilkudziesięciu złotych. Urządzenia nadające w zakresie (min.) 420-480 MHz, z mocą 2+ W (wraz ze stosownymi akcesoriami), wydają się stanowić pewien minimalny - rozsądny - standard.

 

Tu niestety, nie masz racji.

Powszechnie używane w wielu rejonach czeskie radia RF10 kosztują ok 150 PLN i są prawie kompletne (trzeba sobie extra zafundować nowy akumulator za całe 17,50 PLN).

Edited by JarekM
Link to post
Share on other sites

Czy mówisz o tej RF 10? Co prawda "snajperem" nie jestem, ale na przedmiotowym urządzeniu pracowałem (i będę pracował nawet jutro... :icon_wink:). Jego rozmiar, waga i długość anteny prętowej (na krótkiej tzw. "dalsza" łączność jest problematyczna) wydają się ją dyskwalifikować jako sprzęt dla snajpera. W szczególności w porównaniu np. z radiostacją ręczną tej klasy. Nie uważasz?

 

Owszem RF 10 można wykorzystać w grach, na poziomie dr. lub plt. (w szczeg. do kontaktu z przełożonymi wyższego rzędu lub sztabem gry), ale nie da się go traktować jako wyposażenie pojedynczego "żołnierza" (o CQB nawet nie mówiąc). Jest to bowiem radiostacja zespołowa, o ograniczonej "kompatybilności" z innymi typowymi środkami łączności radiowej (70 cm, a w szczeg. "pasma" FRS/GMRS i PMR). Obawiam się więc, że albo mówimy o 2 różnych RF10, albo zwyczajnie nie masz pojęcia, o czym piszesz...

Edited by Kuba
Link to post
Share on other sites
  • 7 months later...

Nie wiem czy bylo, wymieklem z czytaniem na 2 stronie. Ale IMHO polecam do jakiejs lepszej pmr dolutowac w miejsce standardowej anteny taka o dlugosci 1/4 fali czyli ok. 16,5cm. Na radiu Cobra mt 975 + antena 1/4 fali (z przewodu modelarskiego 2mm^) Gadalem z gosciem na odległosc ponad 15 km. Jednak do takiej lacznosci trzeba miec widoczny punkt odbioru :) W lesie zasieg wystarcza mi w zupelnosci, jeszcze nie zdarzylo mi sie stracic sygnal, chyba ze czyjas pmr nie siega do mojej :)

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...