Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

poldeck

Użytkownik
  • Content Count

    2286
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Czyli nastąpiło to czego się obawiałem. Wzrost jakości replik, spadek ich cen, doprowadziły do ekstremalnej pauperyzacji zabawy. To z kolei doprowadziło do napływu mas, które zadeptały tych, którym się chciało. Jednocześnie masowy napływ świeżactwa, z jego własnym podejściem i spojrzeniem, doprowadził do odpływu "starych wyjadaczy". Starzy, którzy nie uciekli, "zelityzowali się". Znaczy sporej części się w dupach poprzewracało. I tak naprawdę zaczęło powstawać osobne, "młode" środowisko. Wychowane w duchu "natychmiastowej gratyfikacji". Za wszystko ma być chwalone, za wszystko nagradzane. Bo tak się teraz wychowuje młodzież. Więc starym się nie chce, młodym się nie chce, bo nie będzie chwały a będzie wysiłek. Chyba jednak nie tęsknię. Chyba jednak to wszystko pierd**ę ;-) . Jarek, a to przypadkiem nie wypełzliśmy niemal WSZYSCY z małych i lokalnych strzelanko/jebanek? Czy przypadkiem spora część z NAS, dinozaurów ersoftu w tej chwili, nie zaczynała właśnie jako masa dzieciaków? A jakie to robiło wrażenie, jak z INNEGO MIASTA przyjechała ekipa gości starszych o kilka lat, ale już bardziej doświadczonych! Siwy! To o Tobie i chłopakach z Nysy! Żeby się z nami strzelać. Jak równi z równymi, chociaż my mieliśmy gówniany sprzęt, gówniane oporządzenie, gówniane repliki. Oni też mieli gówniane, ale troszkę mniej. I potem się staraliśmy. Robiliśmy scenariusze! Były nędzne, ale były. I helikopter złożony w środku lasu z belek, desek i folii. Drewniane tarcze sylwetkowe, jako załoga rozbitego śmigłowca... A byliśmy dzieciakami. Ja wiem, czy tę masę dzieciaków trzeba od razu skreślać? Chyba, że jestem głupim naiwniakiem, i teraz są to inne dzieciaki.
  2. Czyli z Panteonu pozostał tylko Dex? To smutne... ale jednocześnie chyba radosne... Pozostaje pytanie: z czego Wy wszyscy strzelacie, kiedy Nas Wszystkich już nie ma? :-( A teraz szok: ja polecam Cisatka z asgrevolution. Żyję za granicą, nie mam czasu na dłubanie w replikach (czasem popłakuję w poduszkę z tego powodu), a Ciastek zrobił moją giwerę na cacy. Że tak (próżność!) określę: nie powstydziłbym się ;-) . Kiedyś wrócę... Jeszcze z rok... może dwa... Brakuje mi tego wszystkiego.
  3. To ja napiszę coś ciekawego w tym temacie: jestem w Holandii. I jakby co to będę serwisował ;-) . Właśnie kupiłem sobie SCARa z CA, worek magów i resztę szajsu. W stare oporządzenie się jeszcze chyba wciskam. Jestem w trakcie robienia licencji NABV.
  4. Żyję. Ale nie za często. Opuściłem świat śmiertelników i wstąpiłem w wyższą Przestrzeń. Zasiadam w panteonie bogów i spoglądam czasem na wasz robaczywy świat.
  5. Ponad dwa lata temu przez krótki czas był problem a Wam się dalej chce ciągnąć temat i wymyślać cuda? Już dawno są okej. Była jakaś jedna seria czy inny pisior ale już jej nie ma. Dajcie se spokój.
  6. Ja byłem w niedzielę się strzelać jako "introducee". Do tego wystarczy mieć znajomego Holendra, czy choćby członka NABV. Na statusie Introducee można się strzelać 6 razy do roku. Na moje potrzeby to aż nadto. Byłem na terenie Veluwe Airsoft. Teren malutki, raczej przypominający rozbudowane pole paintballowo-speedballowe. Kupa osłon, parę tuneli, jakieś wraki. Osób było może 25, w porywach 28. Wrażenia raczej niesamowite. Dawno tak intensywnie się nie bawiłem. Wrażenia odnośnie Holendrów? Pozytywne. Praktycznie wszyscy mówią (DOBRZE!) po angielsku, wyposażeni ładnie, repliki wycacane... Jedno co ciekawe, to raczej nie lubią brudzić za mocno mundurów. To dawało mi nad nimi straszliwą przewagę, bo niemal do końca imprezy nie mogło do nich dotrzeć, że ktoś może się czołgać pod przyczepami, wrakami, czy w innym błocie. No i faktycznie hasło "Poland - first to fight" się sprawdziło. Praktycznie cały dzień to ja byłem tym, który pierwszy leciał na szturmie. Pod ogniem (plastikiem?) osłonowym, od osłony do osłony. Dowiedziałem się, że umiem zrobić wślizg na kolanie :-D po błocie i śniegu. Koniec końców okazywało się, że moi dzielni wiatrakowcy zostawali jakieś 20-30 metrów z tyłu a ja jestem jednoosobowym przyczółkiem. Tu fakt niestety. Holendrzy mają problem z ruszeniem się kiedy dookoła gwiżdżą kule. Ogólnie widać u nich dość mocno brak dłuższego obycia z tematem ale trzeba to wybaczyć, w końcu cała zabawa nie jest u nich legalna nawet dwa lata. Niemniej chłopaki się starają i to trzeba bardzo mocno pochwalić. Ja z tej imprezy jestem niesamowicie zadowolony. W takim stylu jeszcze nie miałem okazji "walczyć" a okazało się, że jeszcze potrafię się ruszać ;-) i przy okazji trochę "powyzabijać" ;-) . Przypomniałem sobie o istnieniu niektórych mięśni w swoim organiźmie, o których byłem pewien, że ich już dawno nie mam. Okazuje się, że mięsień piwny TEŻ może boleć od wysiłku :-D . No i oczywiście w trakcie imprezy poratowałem technicznie dwie osoby. A kilku innych zawodników wydusiło ze mnie maila i telefon :-D . Widać przed serwisem nie ucieknę... ;-) . Janosik: Jako Introducee mogę się władować na te imprezę?
  7. Panowie i Panie. Udało mi się w tracie moich wojaży dostać pracę zgodną z moim wykształceniem i umiejętnościami. Wstępnie mam kontrakt do połowy lutego. Potem się zobaczy. Także póki co dalej mnie nie będzie. Pozdrawiam serdecznie, Pold.
  8. A ja myślę, że nie potrzebuję rad w sprawie czyszczenia komputera ;-) . Już sobie poradziłem. Teraz mam 35-55 fps w poprawionej grafice i średnich ustawieniach z dużym zasięgiem rysowania. Komputer był "troszkę" zakurzony w środku a i pasty termoprzewodzące bardzo zużyte.
  9. Bzdura! Ja mam astygmatyzm od kiedy żyję a nie widziałem nigdy podwójnej kropki. Poza tym, jeśli kolega ma wadę wzroku to astygmatyzm miałby dawno zdiagnozowany i miałby do tego okulary korekcyjne.
  10. Serwisowałem regularnie SWD RSa, którego klonem jest GB Cymy. Replika chodziła na SP170. Stockowej PŁASKIEJ aluminiowej głowicy i ALUMINIOWYM tłoku Systemy do PSG1. Chodziła tak przez 5 (PIĘĆ) lat. Regularnie wymieniałem sprężyny na nowe. Raz silnik. Trzy razy stalowy ząb tłoka aż wyfrezowałem z twardszej niż systemowska stali. I dalej chodzi. Dziękuję. Dobranoc. Także popieram białasa zwanego White_PL.
  11. Odpaliłem by sprawdzić. Na minimalnych detalach mam 7 fps. Nie da sie grać a gra jest brzydka jak noc listopadowa lub gość w lustrze. Wyczyszczę komputer fizycznie i system postawię nowy i zobaczymy co będzie.
  12. Niestety pod wzgledem optymalizacji gra nadal ssie pałę. I to solidnie. Mam dość mocny komputer stacjonarny, metro 2033 przeszedłem w pełnych detalach i jedyne spadki płynności miałem w "D6" kiedy atakowały jakieś świecące bloby. W czołgi grać mogę tylko na najniższych detalach. I dlatego nie gram. Gra ssie pałę. A dziesiate i dziewiąte tiery się kurzą...
  13. Ale przecież te repliki mają totalnie badziewne flaki. Nie mają NIC lepszego nawet od Boyi wewnątrz GB. Specna ma łożyska kulowe a Boyi stalowe ślizgi. Które lepsze to już kwestia podejścia. Ja wolę ślizgi bo jeśli tylko mają smar to nie mają prawa w żaden sposób się popsuć. Nawet Boyi ma łożyskowaną prowadnicę sprężyny. Prowadnica wyciągana i tak nie daje żadnej "szybkiej wymiany sprężyny" bo trzeba całą replikę rozebrać. O co tyle zachodu? Że o cymowskich bebechach, które faktycznie są diabelnie mocne, czy o PeJotach, które w stocku mają WSZYSTKO czego nie ma Specna nie wspomnę. Albo wspomnę: -stożkowe głowice cylindra i tłoka z czego cylindra metalowa a tłoka łożyskowana. -cylinder powlekany, średnicy "pół BU" -stalowa prowadnica łożyskowana. -silnik neodymowy. I czym się w Specnie zachwycać?
  14. Wiesz... Określenie "nikt sam siebie nie zachwala" jest szerokie ;-) . Jak sobie poczytałem co tam jest napisane to aż mi włosy dęba stanęły.Nie potrafiłbym tak pieknie sam o sobie napisać jak połowa ludzi tam ;-) .
×
×
  • Create New...