Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

poldeck

Użytkownik
  • Content Count

    2284
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To ja napiszę coś ciekawego w tym temacie: jestem w Holandii. I jakby co to będę serwisował ;-) . Właśnie kupiłem sobie SCARa z CA, worek magów i resztę szajsu. W stare oporządzenie się jeszcze chyba wciskam. Jestem w trakcie robienia licencji NABV.
  2. Żyję. Ale nie za często. Opuściłem świat śmiertelników i wstąpiłem w wyższą Przestrzeń. Zasiadam w panteonie bogów i spoglądam czasem na wasz robaczywy świat.
  3. Ponad dwa lata temu przez krótki czas był problem a Wam się dalej chce ciągnąć temat i wymyślać cuda? Już dawno są okej. Była jakaś jedna seria czy inny pisior ale już jej nie ma. Dajcie se spokój.
  4. Ja byłem w niedzielę się strzelać jako "introducee". Do tego wystarczy mieć znajomego Holendra, czy choćby członka NABV. Na statusie Introducee można się strzelać 6 razy do roku. Na moje potrzeby to aż nadto. Byłem na terenie Veluwe Airsoft. Teren malutki, raczej przypominający rozbudowane pole paintballowo-speedballowe. Kupa osłon, parę tuneli, jakieś wraki. Osób było może 25, w porywach 28. Wrażenia raczej niesamowite. Dawno tak intensywnie się nie bawiłem. Wrażenia odnośnie Holendrów? Pozytywne. Praktycznie wszyscy mówią (DOBRZE!) po angielsku, wyposażeni ładnie, repliki wycacane... Jedno co ciekawe, to raczej nie lubią brudzić za mocno mundurów. To dawało mi nad nimi straszliwą przewagę, bo niemal do końca imprezy nie mogło do nich dotrzeć, że ktoś może się czołgać pod przyczepami, wrakami, czy w innym błocie. No i faktycznie hasło "Poland - first to fight" się sprawdziło. Praktycznie cały dzień to ja byłem tym, który pierwszy leciał na szturmie. Pod ogniem (plastikiem?) osłonowym, od osłony do osłony. Dowiedziałem się, że umiem zrobić wślizg na kolanie :-D po błocie i śniegu. Koniec końców okazywało się, że moi dzielni wiatrakowcy zostawali jakieś 20-30 metrów z tyłu a ja jestem jednoosobowym przyczółkiem. Tu fakt niestety. Holendrzy mają problem z ruszeniem się kiedy dookoła gwiżdżą kule. Ogólnie widać u nich dość mocno brak dłuższego obycia z tematem ale trzeba to wybaczyć, w końcu cała zabawa nie jest u nich legalna nawet dwa lata. Niemniej chłopaki się starają i to trzeba bardzo mocno pochwalić. Ja z tej imprezy jestem niesamowicie zadowolony. W takim stylu jeszcze nie miałem okazji "walczyć" a okazało się, że jeszcze potrafię się ruszać ;-) i przy okazji trochę "powyzabijać" ;-) . Przypomniałem sobie o istnieniu niektórych mięśni w swoim organiźmie, o których byłem pewien, że ich już dawno nie mam. Okazuje się, że mięsień piwny TEŻ może boleć od wysiłku :-D . No i oczywiście w trakcie imprezy poratowałem technicznie dwie osoby. A kilku innych zawodników wydusiło ze mnie maila i telefon :-D . Widać przed serwisem nie ucieknę... ;-) . Janosik: Jako Introducee mogę się władować na te imprezę?
  5. Panowie i Panie. Udało mi się w tracie moich wojaży dostać pracę zgodną z moim wykształceniem i umiejętnościami. Wstępnie mam kontrakt do połowy lutego. Potem się zobaczy. Także póki co dalej mnie nie będzie. Pozdrawiam serdecznie, Pold.
  6. A ja myślę, że nie potrzebuję rad w sprawie czyszczenia komputera ;-) . Już sobie poradziłem. Teraz mam 35-55 fps w poprawionej grafice i średnich ustawieniach z dużym zasięgiem rysowania. Komputer był "troszkę" zakurzony w środku a i pasty termoprzewodzące bardzo zużyte.
  7. Bzdura! Ja mam astygmatyzm od kiedy żyję a nie widziałem nigdy podwójnej kropki. Poza tym, jeśli kolega ma wadę wzroku to astygmatyzm miałby dawno zdiagnozowany i miałby do tego okulary korekcyjne.
  8. Serwisowałem regularnie SWD RSa, którego klonem jest GB Cymy. Replika chodziła na SP170. Stockowej PŁASKIEJ aluminiowej głowicy i ALUMINIOWYM tłoku Systemy do PSG1. Chodziła tak przez 5 (PIĘĆ) lat. Regularnie wymieniałem sprężyny na nowe. Raz silnik. Trzy razy stalowy ząb tłoka aż wyfrezowałem z twardszej niż systemowska stali. I dalej chodzi. Dziękuję. Dobranoc. Także popieram białasa zwanego White_PL.
  9. Odpaliłem by sprawdzić. Na minimalnych detalach mam 7 fps. Nie da sie grać a gra jest brzydka jak noc listopadowa lub gość w lustrze. Wyczyszczę komputer fizycznie i system postawię nowy i zobaczymy co będzie.
  10. Niestety pod wzgledem optymalizacji gra nadal ssie pałę. I to solidnie. Mam dość mocny komputer stacjonarny, metro 2033 przeszedłem w pełnych detalach i jedyne spadki płynności miałem w "D6" kiedy atakowały jakieś świecące bloby. W czołgi grać mogę tylko na najniższych detalach. I dlatego nie gram. Gra ssie pałę. A dziesiate i dziewiąte tiery się kurzą...
  11. Ale przecież te repliki mają totalnie badziewne flaki. Nie mają NIC lepszego nawet od Boyi wewnątrz GB. Specna ma łożyska kulowe a Boyi stalowe ślizgi. Które lepsze to już kwestia podejścia. Ja wolę ślizgi bo jeśli tylko mają smar to nie mają prawa w żaden sposób się popsuć. Nawet Boyi ma łożyskowaną prowadnicę sprężyny. Prowadnica wyciągana i tak nie daje żadnej "szybkiej wymiany sprężyny" bo trzeba całą replikę rozebrać. O co tyle zachodu? Że o cymowskich bebechach, które faktycznie są diabelnie mocne, czy o PeJotach, które w stocku mają WSZYSTKO czego nie ma Specna nie wspomnę. Albo wspomnę: -stożkowe głowice cylindra i tłoka z czego cylindra metalowa a tłoka łożyskowana. -cylinder powlekany, średnicy "pół BU" -stalowa prowadnica łożyskowana. -silnik neodymowy. I czym się w Specnie zachwycać?
  12. Wiesz... Określenie "nikt sam siebie nie zachwala" jest szerokie ;-) . Jak sobie poczytałem co tam jest napisane to aż mi włosy dęba stanęły.Nie potrafiłbym tak pieknie sam o sobie napisać jak połowa ludzi tam ;-) .
  13. Jak dla mnie taka formuła jest okej. Ten temat dla klientów po robocie wyrażających dobre albo złe opinie. Ot: "Jasiu49ASG mi spierniczył replikę", "asgZenek328 mi zaczarował replikę". I dyskusje na temat serwisantów, ogólnie tak jak ten temat wygląda. TematSerwisanci Polecam: http://forum.wmasg.p...isanci-polecam/ Doskonale pełni funkcję książki telefonicznej. Kto, gdzie, co robi, jak się skontaktować. Mógłby zawierać po jednym poście dotyczącym każdego serwisanta i byłby okej. Zimna lista, bez opinii i tyle. Mógłby się nazywać "Serwisanci polecani", "Serwisanci Kontakt" czy coś w ten deseń. Serwisanci Poszukuję: Tak jak nazwa wskazuje, dla ludzi szukających. Nie sądzisz, że taki podział byłby przede wszystkim jasny a po drugie czytelny? W jednym temacie piszę do czego chcę człowieka. Serwisanci czytają albo i nie, zgłaszają się albo i nie. Ja czytam opinie o nich w tym temacie a potem w temacie z kontaktami wybieram człowieka konkretnego i z nim się kontaktuję za pośrednictwem podanych możliwości. Przemyśl takie rozwiązanie. No i co do aktualnej formy "Serwisanci Polecam" to moje zdanie jest takie, że nie przystoi samemu siebie na takim forum zachwalać. Za specjalistę powinna mówić jego robota przez ludzi. Jeśli już do tematu z kontaktami to jasne, samemu można napisać o sobie ale zimno i rzeczowo. Jestem ten i ten. Urzęduję tu i tu Kontakt ten i taki. Robię to, to i tamto, nie robię tego owego. Bez dyrdymałów i napinania muskułów. Książka telefoniczna.
  14. poldeck

    [Oficjalny] P90

    Na poprzedniej stronie kolega Stress opisywał problem z podawaniem na pełnym magazynku, który naprawił mu się sam. Ja tez trafiłem na ten problem ale u mnie bezczelnie nie chciał się sam naprawić ;-) . Więc coś musiałem wykombinować. Najpierw geneza problemu. Element metalowy, trzymajacy komorę z czasem się rozgina. Bardzo niewiele ale drobna różnica jest. Na tyle jednak duża, zę pełny magazynek ma dość siły by pchnąć komorę nieco w dół. Wówczas dysza haczy o góre komory, blokuje się, cuduje i ogólnie robi się słabe podawanie albo i slabe strzelanie. Wniosek taki, ze trzeba pchnąć lub podciągnąć komorę do góry. Pchnąć nie ma za bardzo jak, bo od dołu nie miejsca. Zatem podwiesić. Z jakiegoś innego dzieła miałem na graciarni kawałek tworzywa w kształcie litery "U" z dwiema gwintowanymi dziurkami. Wyciąłem odrobinę te płytki wzdłuż komory by było miejsce i delikatnie przykleiłem to kropelką. Tu sidać jak te płytki komory wyciąłem: Wsunąłem górne body z komorą i dokładnie zmierzyłem w jakiej pozycji jest dziura na kulki. Potem bardzo dokładnie wymierzyłem w jakiej pozycji i odległości są dziury z gwintem tego dodanego plastiku względem otworu na kulki. No i w plastikowym body zrobiłem dwie dziurki dokładnie nad tymi w czerwonym patencie. Jak wkręciłem lekko śrubki i stwierdziłem, że pasują to zamazałem ten patent i komorę poxipolem, by to wszystko razem się trzymało. O tę gumkę nie pytajcie, ktoś nalepił i tak została. A, ze w niczym nie przeszkadza to jej nie usuwałem. No i koniec konców zrobiłem lekkie fazy by skośne łby śrubek schowały się na poziomie body. Efekt może nie jest najpiękniejszy na świecie a i do rozsuniecia repliki trzeba śrubki wykręcić... Ale działa! Dysza nie haczy, komora jest podniesiona i problemów nie ma. Oczywiście trzeba uważać by nie podnieść komory za wysoko, bo wtedy dysza bedzie haczyć o dolną stronę ;-) .Ale akurat ustawienie tego jest łatwe i szybkie. Wystarczy pełny mag nabić, sprawdzić i ewentualnie podciągnąć ;-) . Oczywiście taki kawałek plastiku każdy moze sobie zrobić wiertarką i szlifierką, albo dremlikiem. Może być i aluminiowy i stalowy, co kto lubi... To tylko dwie dziurki i pętelka, kształt mojego jest akurat przypadkowy ;-) .
×
×
  • Create New...