-
Posts
526 -
Joined
-
Last visited
Vlad's Achievements
-
AAR Polska Gra rozpoczęła się w przededniu (31sierpnia 1939) ataku Niemiec na Polskę ( rozkaz z 30 sierpnia 1939). Jako dowodzący polskimi oddziałami dostałem ze sztabu Armii Pomorze rozkazy by zabezpieczyć granicę kraju umocnieniami obronnymi, zasiekami, okopami, patrolować granicę państwa. W przypadku ataku przejść do aktywnej obrony. 1 września 1939 r Siły własne: 2 oddziały każdy w sile plutonu GO Czersk Wykonanie: 1plt Wykonano linię obronną zasieków w okolicy m. Czersk Zbudowano połączenie telefoniczne z Koronowa do Czerska i dalej do Szlachty Budowa punktu dowodzenia oddziałami w m. Szlachta. 2 plt Prowadzenie patroli wzdłuż granicy w okolicy m. Chojnice Do dyspozycji kpt. IIO WP oddelegowano 2 żołnierzy celem zabezpieczenia jego działań w terenie. Jednocześnie do dowodzącego dotarły informacje o możliwych działaniach dywersyjnych. W godzinach porannych 1 września 1939r oddziały niemieckie przekroczyły granicę w okolicy m. Chojnice. Nastąpił bardzo silny atak oddziałów niemieckiej piechoty z wsparty pojazdami opancerzonymi. Oba oddziały prowadziły działania obronne powstrzymując liczne ataki, wycofując się od strony granicy przez m. Czersk do m. Szlachta. Ze względu na szybki postęp oddziałów niemieckich oraz brak możliwości w zwalczania broni pancernej, zostaje podjęta decyzja o zajęciu pozycji na drugiej linii obrony w m. Koronowo i ewakuacji punktu dowodzenia do m. Serock. 2 września 1939 r Siły własne: Oddziały Pom BK z GO Czersk dołączają do oddziałów 9DP w okolicy m. Koronowo. Sztab otrzymuje informację o stanie wojny z Niemcami na całej granicy RP. Zadania : Powstrzymanie ataków oddziałów niemieckich Zabezpieczenie linii kolejowej Wierzchucin - Serock Wykonanie: · Oddziały saperskie prowadziły działania rozbudowy umocnień, pól minowych i blokady drogi Więcbork -Koronowo- Serock. · Oddziały polskie przygotowały rubież obronną w ciągu Borów Tucholskich · Prowadzenie działań obronnych z lokalnymi kontratakami W ciągu całego dnia, cały czas oddziały polskie powstrzymują skutecznie zmasowane ataki sił niemieckich. Umocnienia i polska artyleria skutecznie powstrzymują ataki, zadając spore straty nieprzyjacielowi. Lokalne kontrataki z flanki zabezpieczają podejście do linii kolejowej i umożliwiają ewakuację oddziałów polskich z okolic Wierzchucina. Dwa kolejne transporty kolejowe docierają z m. Wierzchucin do m. Serock. Pod koniec dnia siły polskie zostają zmuszone do odwrotu, a ataki niemieckie słabną z uwagi na straty, konieczność podciągnięcia wsparcia. Jednak linia kolejowa zostaje przejęta Stan rezerw oddziałów polskich praktycznie nie istnieje ( szybkie respy) 3 września 1939 r Siły własne: Pom BK i 9DP · Rozkaz przegrupowania i zluzowania oddziałów. · Przesunięcie linii obrony na skraj Borów Tucholskich. · Zadanie odzyskania 2 zagubionych w transporcie tajnych ładunków Otrzymujemy nowe rozkazy by zająć i utrzymywać drogi leśne na przedpolu Borów Tucholskich. Dać ludziom odpoczynek, czas na posilenie się. Część oddziałów udaje się na tyły. Oddziały niemieckie nie atakują. · Część oddziałów wraca na swoje pozycje i przygotowuje się do obrony. · Dowódca oddziału niemieckiego wysyła parlamentariuszy do naszego dowództwa z prośbą o krótkie zawieszenie broni w celu przeszukania pobojowiska wyniesienie poległych i ich pochowanie. Prośba dowódcy niemieckiego zostaje przyjęta a z polskiego oddziału oddelegowana zostaje grupa z kapelanem mającym sprawować obrzęd pochowania poległych na pobliskim cmentarzu. · Dzięki 25 minutowym zawieszeniu broni nadarza się okazja by spenetrować pobojowisko i odzyskać 2 ważne ładunki. Pomimo to dochodzi do incydentu ataku na stronę polską. Jednak po interwencji dowódcy strony niemieckiej rozmowie wyjaśniającej z polskim dowódcą drugi ładunek wraca do Polaków. 4 września 1939 r Kolejny zdecydowany atak niemiecki przełamuje pozycje obronne. Strona polska broni pozycji ze sporymi stratami, aktywnie wycofując się w kierunku m. Maksymilianów i dalej w kierunku Bydgoszczy.
-
Wyjaśnię zatem: Podążałem cały czas obserwując sytuację z dużej odległości praktycznie goniąc Gregora. W ostatnich 40 min rozgrywki panował pat obu stron. Gregor odnalazł informację o miejscu ukrycia skrzynki ze złotem, zaryzykował je odzyskać. Widział wasze plany obejścia pozycji niemieckich. Gregor i Borec mieli sporo pracy, by rozpocząć działania w 3 fazie i nie dać się złapać. Kontakt z łącznikiem miał ok 14:00 - 14:20, od którego otrzymał rozkazy i informacje. Musiał jeszcze odzyskać teczkę z dokumentami od łącznika, udać się na miejsce gdzie odnalazł pakunek z mapą i informacją gdzie jest skrzynka. W końcu widząc sytuację podjął ryzyko. Po strzelaninie udało mu się uciec i podążał skrajem lasu ukrywając się w młodniku w kierunku drogi ss65. Patrol z blokady widział go dobrze i nie reagował, choć mógł. Gregor też widział blokadę i podjął decyzję o ucieczce. Przekazał skrzynkę praktycznie na końcu gry motocykliście, który widział blokadę ( nie wiedział czy nie będziecie do niego strzelać ), założył czerwoną szmatę jako nieobecny. Ja jako Organizator uznałem to za wyjście z gry czyli fabularnie ucieczkę ze złotem. Tego się trzymam. Czy jesteś przegranym ? Nie sądzę ! Czy zadanie miało się udać Niemcom? Niekoniecznie. To było zadanie dodatkowe a nie główne. Głównym było otwarcie obu przełęczy, co wykonałeś w 100 %, przejęliście niemieckie HQ i zniszczyliście działo 88mm. Postawiłeś blokadę na drodze licząc na konwój i słusznie. Droga była fizycznie zablokowana. Miałeś tam 4 ludzi, można było patrolować okolicę i złapać Gregora. Takie decyzje zostały podjęte ale jak to na wojnie bywa...
-
Dziękuję koledzy za opinie i przemyślenia After match. Cieszę się, że gra się podobała i nawet głos o dłuższym wydaniu. Z Tomo i po części z Friedhelmem nad nią pracowaliśmy co najmniej 2 miesiące, dyskutując nad wszelakimi opcjami i możliwymi rozwiązaniami. Odniosę się tylko w kilku kwestiach. Odprawa. Bardzo zależało mi na punktualnym rozpoczęciu gry a wiedziałem jak nieraz bywa. Poganiałem Was koledzy i niestety nie wyszło. U Niemców odprawa była o 9:00 i zaraz po niej wyszli teren budować co należało. Być może potrzeba więcej czasu ? I tak dobrze, że nie było większych spóźnień. Dotarliśmy i tak w miarę z niewielkim opóźnieniem na pkt startu, ale musiałem skrócić pierwszą potyczkę by scenariusz się nie załamał w czasie, co o dziwo się udało. Logistyka Carrier, fajna sprawa i dobrze było go przewieźć na miejsce startu gry, co było zamierzone wraz z kwatermistrzostwem. Nie wiedziałem, iż jest na tyle duży i dlatego powinniśmy go przewieźć w częściach. Trzeba zatem to uwzględnić w następnych odsłonach. Nie chciałem też parkować nas koło prywatnych zabudowań, przy głównej drodze przy wejściu do lasu "SS 65, ul Leśna", by nie wzbudzać kontrowersji ze strony mieszkańców oraz niewielkiej ilości miejsca na samochody. Moderacja - Mea Culpa. Gra toczyła się na dwóch równoległych odcinkach ( ok 300 m) i musiałem patrzeć dzieje się na polach minowych w przybliżeniu wiedząc gdzie się znajduje i jak zagra system kostkowy, który obowiązywał tylko na polu ( zasady). Podobnie było z czasem utrzymania flagi na przełęczach i kanistra. Uwzględniam to, by na przyszłość nie przeszkadzać. Sorry. Konwój, niestety nie dojechał z uwagi na blokadę drogi. Tutaj muszę Was pochwalić za logiczne podejście do gry. Patrol US zablokował przypuszczalną drogę budując barykadę, a Motocyklista ( konwój) nie pchał się na siłę w pułapkę. Akcję ze złotem przeprowadził Gregorius koncertowo, wykorzystując oddział niemiecki do zablokowania aliantów w akcji, po czym wyjął skrzynkę z sobie tylko znanej kryjówki i uciekł ze złotem samotnie. Gdzie jest obecnie skrzynka ze złotem i teczka z dokumentami ? Wie tylko On ! .......... Coś może dalej ??? Bangi tutaj faktyczne jest problem do rozwiązania IMO Wezwanie do poddania jest najlepszą opcją, jak proponuje @Meister gdy nie można użyć "silent kill" . Odległość min 5m. W tym momencie powinna działać deklaracja " Hande Hoch, Hands Up, Ruki Wierch " i bezwzględne poddanie się obie ręce w górze ! W przeciwnym wypadki strzał w nogi. To moja opcja po przemyśleniu sprawy. Nie dyskutujmy jednak tutaj nad tym proponuje to zrobić w innym wątku tyczącym zasad. Fotografie: Są pod tym linkiem i częstujcie się : https://mega.nz/folder/z7BQlQhT#x2SxYxwSsOJtF9gcG6-phg
-
Ogłoszenie ! Pogoda na sobotę zapowiada się bez deszczu ok 15 C i lekko pochmurno. Prosimy zabrać ze sobą manierki na wodę. Organizacja dostarczy wodę w 5 litrowych baniakach ale warto ewentualnie mieć własny zapas. Koniecznie prosimy nie spóźniać się na odprawę. Po odprawie od razu wychodzimy w teren i trzeba będzie przejść pewną odległość do punktu startu Odprawa na parkingach Niemcy 9:00 Alianci 10:00
-
Realizm dowodzenia zdecydowanie TAK. W naszym wydaniu to nie ograniczony czas, a system resp. Semi dotyczy raczej systemu respowania graczy pozwalając na dłuższe gry i licznymi zadaniami. Kiedyś milsimy były w wersji " No resp". Efekt był taki, że upadły bo gracze nie chcieli walczyć aby nie wypaść z gry na początku lub atakowali pod koniec gry.
-
A ja się też wypowiem znając ASG i ASH od jakiś 20 lat. Sam system jest ciekawy, przypomina dawne systemy gry Wisha. Jednak wg starego filmu " Rejs" przytoczę pewną wypowiedź. "Ja to lubię tylko te piosenki które już kiedyś słyszałem " Sam system jednak mnie osobiście się podoba. Czy innym także ? Okaże się na grze. Bardziej na pewno sprawdzi się w dużych rozgrywkach ze sztabem lub dowództwem, nie biorącym bezpośredniego udziału w starciu. Na pewno przy komunikacji radiowej lub meldunkowej. Ponadto na sporym terenie i długiej rozgrywce. Czy na 4-6 godzinnej grze ? Raczej z uproszczeniami tak by były zrozumiałe dla wszystkich. IMO to system idący w kierunku semi milsima. Rozgrywki dosyć długiej, 12-24 godzinnej a nie prostego 4-5 godzinnego bitewniaka.
-
Miny talerzykowe odnajduje i zbiera saper. Musi mieć szpikulec. Dobrze by przekuł je i zebrał do odliczenia. Odciągowe: trzeba znaleźć odciąg, uważać bo to będzie delikatne, odnaleźć mechanizm elektryczny, odpiąć kabelki i ok, minę zabrać ze sobą. Mina będzie wielkości rolki po papierze toaletowym, coś jak granat. W środku kulki lub groch. Petarda w środku z tych najsłabszych. Jak granaty Cortesa. Może się znajdować w pewnej odległości od mechanizmu nawet kilka metrów. To wszystko powiem i wyjaśnię na odprawie. Zasieki po staremu. Wiadomo. 20260426_113433.mp4
-
Wrzucam fotografie przykładowego pola. Oczywiście można je obejść i zapewnić bezpieczeństwo saperowi likwidując zasadzkę. Miny mogą być na poboczu a ustawione tabliczki informują o szerokości i długości pola ( równolegle do drogi). Pole może to być też połączone z zasiekami na bokach. Na odwrocie będzie info ile min odnaleźć. Po usunięciu tabliczki położyć na ziemi lub zabrać.