Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Wade1051

Użytkownik
  • Content Count

    50
  • Joined

  • Last visited

About Wade1051

  • Birthday 04/18/1994

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Panowie, koledzy, towarzysze broni... Przede wszystkim bardzo dziękuję organizatorom za grę! Zaznaczam, że mimo tego co napiszę niżej, podobało mi się bardzo i szczerze pisząc "Arado" jest dla mnie na tą chwilę grą roku ( choć ciężko mi było się zdecydować przez wzgląd na rewelacyjny "Budapeszt"). Poniżej wypunktuje co MOIM ZDANIEM wypadło fajnie, a co mniej fajnie. Pozytywy : 1) Patrolowo - eksploracyjny charakter rozgrywki. Serio, najwięcej frajdy miałem do momentu, gdy zaczęło się więcej strzelania a nieprzyjaciel zbił się w większą kupę. Od wtedy zrobiło się zbyt... nie
  2. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale nie widziałem ( być może je przeoczyłem) jeszcze żadnych komentarzy/ogłoszeń odnośnie części mającej się odbyć w niedzielę. Czy zatem niedzielna część normalnie się odbywa? Jaki jest jej harmonogram? Druga sprawa, w powyższym poście gdzie wpisałeś limity kulkowe, pominąłeś garandy i MG, jak mamy to liczyć?
  3. Vlad, ile planujesz takich „plutonów”? Jaką ich liczebność przewidujesz? Czy będzie podział na jakieś mniejsze grupy? Coś takiego miało miejsce u Amerykanów na „Alternatywie”. Nie będę ukrywał, że byłbym chętny do objęcia dowodzenia nad swoją grupą :).
  4. 1. XrayPL/CK. 2. DBWReserve WH 3. Kolba_PL 4. AlbinJaskula/ WH 5. Andej /Honved lub I ww 6. Ostry /WH 7. Kapelutek/WH 8. Misiek/US 9. Daro/US 10. Wade/US 11. Guzol/US 12. Marek/UK 13. EndziNiePendzi/ SS 14. Monika 15. Lech 16. Mateusz 17. Heli 18. Rudi/AK 19. Meister/FJ 20. Joachim/WH 21. Gawron / US 22. Horst /Wh 23. Mękar/wh 24. Tasmak/ss 25. Igor/US
  5. 1. XrayPL/CK. 2. DBWReserve WH 3. Kolba_PL 4. AlbinJaskula/ WH 5. Andej /Honved lub I ww 6. Ostry /WH 7. Kapelutek/WH 8. Misiek/US 9. Daro/US 10. Wade/US
  6. Niestety :c... Imo nie ma co dalej dyskutować. Po prostu każdy organizator będzie musiał ustalać zasady w pierwszym poście i zawsze zastrzegać, że zgłoszenie zobowiązuje do przestrzegania wyznaczonych reguł i tyle. Natomiast dalej postuluję o ograniczenie używania full auto i rozdzielenie broni wsparcia na rkm i ckm/km.
  7. Faktycznie dotychczas Stg było sporo i sam jestem zwolennikiem ograniczenia ich liczebności, ale akurat na Normandii natknąłem się na uzbrojonego weń Niemca ze dwa, może trzy razy, także nie czułem się jakoś przybity ich ilością. Zgadza się i jest to jak najbardziej zrozumiałe. Dlatego odwołam się do mojego poprzedniego posta i zasugeruję aby ograniczyć sianie full auto. Na singlu Stg mogły robić za G43/G41 a Thompson za Garanda/ Karabinek m1.
  8. Z tym się akurat nie zgodzę. Drużyna niemiecka i tak traci na sile ognia przez dużą liczbę czterotaktów w porównaniu do aliantów, że o czerwonoarmistach nie wspomnę. Wprowadzanie bardziej łaskawych zasad dla browninga jest imo niesprawiedliwe, bo dlaczego Niemcy mają tracić z powodu starszego koncepcyjnie m1919? Wydawało mi się, że to właśnie dlatego MG-34 a potem MG-42 były wyjątkowe, bo zapewniały możliwości ciężkiego karabinu maszynowego, przy dużo większej manewrowości osiągniętej dzięki odrzuceniu trójnogów, lawet czy innych podstaw kołowych. Gdyby alianci mieli m1919a6 a Niemcy latali by
  9. I ja dodam komentarz od siebie :). Bangi - Z jednej strony uważam, że powinny grać, bo bezpieczeństwo, ale z drugiej strony od tego zdecydowana większość graczy ma boczniaki. Ja w zdecydowanej większości sytuacji kiedy ładuje się w starcie na krotki dystans zazwyczaj wyciągam colta, i daję radę przełożyć bara do drugiej ręki albo założyć go na ramię, a nie jestem ani demonem refleksu ani nie mam jakoś dużo siły w łapach żeby tym rkm'em akrobacje robić. Ludzie którzy mają dużo fpsów (a nie posiadają boczniaka) niech po prostu nie pakują się do budynków kiedy wiedzą, że będzie tam cqb gr
  10. Brak komentarzy nie znaczy, że zjawisko nie występowało :). Tzn, faktycznie masz rację, może było mniej napięć, ale to raczej dlatego, że takie rzeczy albo się załatwiało na miejscu, albo się zapominało, bo nie wadziły jakoś specjalnie. Nie wiem, podłączam się pod orędzie Domina - niech osoba uprawiająca ten rodzaj oszukaństwa weźmie sobie to co tu piszemy do serca i na następny raz nie kwasi. Kolego, chyba trochę poleciałeś. Tylu niemieckich żołnierzy prawdopodobnie nie miałeś szans spotkać w jednym miejscu przez całą rozgrywkę. Poza tym bez urazy, ale kiedy z trudem zdobywaliśmy Poin
  11. Odniosę się do powyższych komentarzy. Ja ze swojej strony jestem generalnie zadowolony, bo przez całą grę miałem zaledwie dwa przypadki, gdzie wydawało mi się, że przeciwnik nie przyznał się do zastania trafionym, ale potrafię to sobie jakoś logicznie wytłumaczyć i nie uważam, że było to umyślne. Kulki zazwyczaj nie penetrują krzaków i ścian :). Imo najlepiej podchodzić do wszystkiego z rozsądkiem. W moim przypadku to wygląda tak, że jak typ wyleci na mnie i ma w miarę czysty strzał to nawet jak walnie we mnie kilka kulek, ale zatrzymają się na jakimś losowym krzaczku czy gałązce ( co jes
  12. Bardzo dziękuję przede wszystkim orgom za tę zacną grę, w dalszej kolejności graczom którzy się stawili. Zdobywanie plaży to jeden z najlepszych momentów z jakim miałem do czynienia odkąd zdecydowałem się na ash. Pierwszy rzut z barki został zdziesiątkowany, ale każdy następny odnosił już umiarkowane sukcesy. Co do wychwalających swe ataki Brytyjczyków, pozwolę sobie wspomnieć, że my ( 1 dywizja piechoty US) nie mieliśmy takiej fajnej osłony i zdobywając plażę biegliśmy w zasadzie przez otwarte pole. Dodatkowo, uciszyliśmy przynajmniej dwie pozycje przeciwnika, które były w was wcelowane
  13. Niestety miałem wątpliwą przyjemność uczestniczyć w tej "dyskusji" (chociaż ciężko to nazwać dyskusją - skojarzenia pozwolę sobie zachować dla siebie). Ba, nawet sam poniekąd ją wywołałem. Nie czuję się jednak jakoś specjalnie winny temu co się stało - zwrócenie przeze mnie uwagi kolegom "specom" było może faktycznie nad wyraz, ale w żaden sposób nie ubliżało ani im, ani nikomu innemu, czego nie można powiedzieć o reakcji "głównego poszkodowanego" ( pragnę zaznaczyć bardzo istotną kwestię - jeden z kolegów od razu po zwróceniu uwagi się ogarnął). Ludzie mają różne nawyki i przyzwyczajenia, ale
×
×
  • Create New...