-
Posts
39 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Grzyb_676
-
Z tego, co zrozumiałem, na grach Wisha głównym założeniem była walka o zasoby, co stało się zresztą podłożem pewnych — nazwijmy to — „problemów”. W „Korytarzu Pomorskim” wzięliśmy pod uwagę powyższe doświadczenia i walka o zasoby czy odcinanie przeciwnika od ich źródła nie będzie fortelem ogólnodostępnym dla graczy. Co do kwestii liczebności graczy, to zaobserwowałem, że na „Uścieczku”, pomimo ograniczonej frekwencji, system dostarczania amunicji funkcjonował — w mojej opinii — bardzo ładnie. Zmieniliśmy jedynie formę reprezentacji amunicji i o to jestem akurat spokojny. Natomiast co do pozostałych elementów systemu, to większym zagrożeniem niż frekwencja będzie dynamika działań, która mogłaby (tak jak w rzeczywistości) wprowadzić chaos i inercję. Nie po to jednak mamy moderatorów i podział na fazy, aby dopuścić do takiej dezintegracji rozgrywki. Zaletą, jaką ja widzę w naszym systemie, jest jasny i optymalny podział obowiązków dla funkcyjnych, oczywiście wzorowany na oryginalnym — wojskowym. Tak naprawdę szczegółowa znajomość całego systemu będzie potrzebna oficerowi, który będzie miał wgląd w szerokie spektrum działań, a w razie wątpliwości będzie miał przy sobie moderatora. Kadra podoficerska i szeregowi będą tak naprawdę beneficjentami pracy oficera i będą się skupiali wyłącznie na swoim taktycznym szczeblu. Jestem pewny, że wszyscy załapią zasady gry już w I fazie. Semi-milsim — w zasadzie tak, chociaż mam nadzieję, że głównym powodem użycia przedrostka „semi” w tym przypadku będzie przede wszystkim ograniczony czas gry, a nie brak realizmu czy systemu dowodzenia.
-
Panowie, załozeniem całego systemu który stworzyliśmy jest możliwe najwierniejsze oddanie realiów prawdziwego pola walki a więc tego do czego chcemy zawsze dążyć. System pomimo groźnego wyglądu i szczegółowej instrukcji jest banalnie prosty i intuicyjny. Zostały w nim wyeliminowanie elementy które potencjalnie mogłyby prowadzić do nieporozumień. Nowości zawsze budzą kontrowersje ale jako zespół autorski dopełnimy wszelkich starań aby wszyscy uczestnicy byli w momencie rozpoczęcia gry dobrze zapoznani z jej zasadami, które podkreślam są banalnie proste i ich szczegółowe wytłumaczenie zajmie 15 minut czyli dokładnie tyle ile mają 3 filmy instrukrażowe. Prosimy o potraktowanie nowego systemu wyłącznie jako zwiększenia realizmu na grze a nie jako dodatkowej trudności którą nie jest. Zaznaczam jeszcze raz z całą mocą że system jest tak zaprojektowany aby wyeliminować możliwość ewentualnych pomyłek u graczy a dla zwykłego strzelca ogranicza się do dostarczania amunicji z bliskiego zaplecza oraz respienia się szybciej lub wolniej wedle dyspozycji dowódcy i to praktycznie wszystko. Banał.
-
II RZECZPOSPOLITA 1. Baldini-Wojsko Polskie-podoficer (kawalerii)- kbk mauser wz.29 2. III RZESZA 1. Pytanie do Organizatorów: od pewnego czasu zastanawia mnie, dlaczego zgodnie z często stosowanymi zasadami podoficerowie nie mogą korzystać z broni krótkiej, a jednocześnie mają dostęp do pistoletów maszynowych. Czy jest to celowy zabieg mający na celu moderowanie walki, czy też byłaby możliwość odstąpienia od tego ograniczenia i – zgodnie z realiami historycznymi – umożliwienia podoficerom posiadania pistoletów lub rewolwerów, których po stronie polskiej było przecież znacznie więcej niż pistoletów maszynowych? Chciałbym dodać, że choć przypadki takiego przydziału etatowego broni były niezmiernie rzadkie, podoficer wyposażony jednocześnie w pistolet oraz kbk dysponowałby siłą ognia porównywalną do posiadacza pistoletu maszynowego. Piszę to w kontekście ewentualnej mniejszej siły ognia strony polskiej którą miałem niekiedy możliwość odczuć w czasie gier.
-
"Uścieczko 1916" - Pstrokonie k. Zduńskiej Woli, 21 marca 2026 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Centralni: 1. Vlad - CK, strzelec, Vlad Schutze 2. KubaJozefek - Prusy, strzelec, Kurt Juhnke 3. Szakal - Wirtembergia ,strzelec, Johann Liebert 4. Laneator - Prusy, strzelec, Horst Schulke 5. Baldini - CK, strzelec, Giuseppe Baldini Ententa: 1. Arkusz - RIA, strzelec, Artiom Sidorowicz 2. Basil - RIA, kanonier, Wasilij Sobolewski 3. Lolek - RIA, saper, Kirył Rybakow -
Tak jak poprzednicy w pierwszej kolejności dziękuję serdecznie organizatorom za grę. Super pomysł i realizacja. Bardzo dobry wybór rekwizytów z piecykiem na czele. Prawdę powiedziawszy był pomysł żeby zabrać tylko mały piecyk naftowy ale na nasze szczęście Dominik przekonał mnie żeby jednak pomyśleć o ciepełku :-) Wielkie podziękowania dla Waltera za wzbogacenie naszych doznań grą na akordeonie! W moim odczuciu takie akcenty jak śpiew w wolnych chwilach czy symulacja życia w warunkach wojennych są sensem dopisywania litery H do airsoftu i mi osobiście dają kupę radochy. Jeden z niewielu wyjazdów na którym busik nie był załadowany po sufit i nie było czuć że czegoś brakuje XD Mi prywatnie bardzo podobało się przydzielenie do Cortesa, udział w patrolach i możliwość eksploracji terenu, odnajdywania dokumentów, ochrony dowódców i wpływ na przebieg wydarzeń. Wiadomo że duża część gry polegała jednak na utrzymywaniu pozycji i obserwacji przedpola ale ten początek dał mi poczucie indywidualizmu i dał możliwość zbudowania swojej postaci. Co do naszej obrony i możliwości niemieckiego natarcia to wydaje mi się że, zwłaszcza w późniejszej fazie gry, gdy nasza obrona była już mocno statyczna i skoncentrowana na kierunkach dotychczasowych ataków, można było spróbować nas zaatakować od strony wschodniej (o ile pozwalały na to granice obszaru gry). Wschodnia część bronionego obszaru nie była obsadzona na stałe i gdyby udało Wam się przedostać w miarę skrycie w rejon spalonych baraków to mielibyście możliwość szybkiego natarcia na intersujące Was obiekty. Jestem pewny że atak na budynek północny miałby duże szanse powodzenia zwłaszcza gdyby był przeprowadzony dynamicznie od strony południowowchodniej gdy samochód pancerny byłby po stronie zachodniej.
-
"RTCW cz. I: Mroczny sekret" - Błogosławie k. Modlina, 11/12 X 2025 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Wprawdzie było to już podnoszone na debriefingu, ale poczuwam się, aby w imieniu strony niemieckiej jeszcze raz wyrazić wielki szacunek dla organizatorów za przygotowanie i przeprowadzenie tak ambitnej gry. Widać było rozmach, wielomiesięczne przygotowania i wielkie zaangażowanie. Gry larpowe organizowane do tej pory zawsze były świetne, ale tym razem to już był odlot. Myślę, że szczególne wyrazy wdzięczności trzeba też skierować do Zjadaczy, którzy de facto poświęcili się dla nas, żebyśmy mogli świetnie się bawić. Długi czas oczekiwania na konfrontację z nami w podziemnych warunkach, temperatura, częsty i gęsty ostrzał przyjmowany dzielnie na klatę — świetna robota, Panowie! Podziękowania również dla strony przeciwnej. Wasze działania były na prawdę skryte bo dopiero w momencie wymiany ognia w katakumbach uwierzyłem że jednak OSA działa pomimo wcześniejszych zapewnień że nie będziemy mieli żadnych niespodzianek. :-) W zamieszczonym wcześniej raporcie nie uwzględniłem swoich prywatnych spostrzeżeń, co niniejszym czynię: Jako członek Grupy Wsparcia Materiałowego chciałbym oficjalnie przeprosić za dwugodzinną obsuwę z przyjazdem. Nie rozciągnęliśmy przez to sieci telefonicznej i w ostatniej chwili zdążyliśmy w sumie na rozpoczęcie. – Mam tu jednak pewną uwagę. Z ustaleń przed grą zrozumiałem, że ekipa do budowy obozowiska będzie liczniejsza, a było nas na stałe trzech, w porywach do pięciu osób. Dodając do tego zapadający zmrok, wiatr i usterki — rozwijanie mocno się wydłużyło. Według mnie, do takich prac trzeba było zaangażować całą stronę niemiecką. Wiem, że chodziło o to, żeby nie rozpoznawać terenu przed grą, ale ja, cały czas rozwijając obóz, nie rozpoznałem terenu praktycznie wcale, więc można by to uwzględnić na przyszłość. Trzeba przyznać, że niezbyt się popisałem jako dowódca ekspedycji i naukowiec. Łączenie wątków fabularnych przychodziło mi z ogromnym trudem, a do tego byłem zdezorientowany terenowo. Nie wiem, czy byłem po prostu zmęczony, czy moje zdolności umysłowe są ograniczone, ale dopiero pod koniec gry zacząłem ogarniać nieco więcej. Z początku zacząłem dowodzić zbyt defensywnie, wysyłając zwiady i wzbraniając się przed dzieleniem oddziału, gdy trzeba było zwiększyć dynamikę. Skutkowało to potem małą ilością czasu na analizę manuskryptów i małym tempem pchania fabuły. Muszę się odnieść do kwestii niemieckich naukowców, którą poruszył @Wade1051 – Gdy przygotowywałem się do gry, zastanawiałem się, czy powinienem mieć pistolet. Zagrałem w RTCW i okazało się, że owszem, naukowcy w grze mają pistolety. To rozwiało moje wątpliwości w tej materii. – Niemieckich naukowców było czterech i tylko ja spośród nich miałem pistolet. – Swojego pistoletu użyłem raz, gdy strzeliłem pięciokrotnie do biegnącego na mnie Zjadacza przy wyjściu z korytarzy. – W chwili ataku na obozowisko było w nim trzech Niemców: ja, @gregorius7 i jeden żołnierz (nie pamiętam który). Żołnierz dość szybko został wyeliminowany. Ja nie oddałem ani jednego strzału i nie wychylałem się z namiotu do momentu, w którym uznałem, że już po nas i trzeba salwować się ucieczką. Gdy wybiegłem z namiotu, po kilku metrach niespodziewanie oberwałem serię z prawej strony i udałem się na respa. Zaznaczam raz jeszcze, że nie użyłem wtedy broni, chociaż faktycznie byłem na to przygotowany. - Gregorius był na zewnątrz namiotu - Gregorius nie był naukowcem jbc :-) - Zastanawiałem się potem, jak to się stało, że ponieśliście wtedy tak duże straty, i myślę, że wpływ na to mogły mieć lampy, które doskonale maskowały położenie Gregoriusa rażąc Was w oczy. To byłem ja. Po trafieniu powiedziałem, że dostałem, i udałem się na respa, oznaczając się czerwonym migającym światłem. Przeszedłem przez sam środek i wszyscy mnie widzieli. Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, o jaką agresję chodzi. Może zaszło jakieś nieporozumienie. Niejako w imieniu @WalterWeiß chciałbym zwrócić uwagę na to, że jego postać miała być religioznawcą i faktycznie wiedza religijna była wymagana w grze na dość wczesnym etapie. Moim zdaniem nie było doprecyzowane, jaką konkretnie wiedzę z tego zakresu powinien posiąść Walter. Niektóre informacje były wprawdzie w hagiografii, którą znaleźliśmy później w podziemiach, ale ta wiedza była nam potrzebna dużo wcześniej — tej księgi nie wolno nam było wynosić. Czy należałoby uprościć lub skrócić fabułę gry, aby ułatwić graczom zadanie? Moim zdaniem — w ostateczności. Uważam, że takie gry rozwijają, pozwalają sprawdzić swoje ograniczenia, uczą myśleć pod presją. Moderacja właśnie jest od tego, żeby pozwolić graczom skorzystać z całej fabuły, gdyby sami nie byli w stanie tego zrobić. Polewanie wodą święconą — trzeba by tu coś zmienić, bo małe ilości wody święconej były dla Zjadaczy niewyczuwalne przez grube ubrania, a polewanie ich z wiadra, choć skuteczne, było średnim pomysłem ze względu na możliwość przeziębienia. Może w przyszłości, w czasie kropienia, wypowiadać jakieś konkretne słowa modlitwy, żeby Zjadacz je słyszał. KONIECZNIE trzeba kontynuować tę serię larpów ASH. Zgłaszam się do takiego przedsięwzięcia rękami i nogami. -
"RTCW cz. I: Mroczny sekret" - Błogosławie k. Modlina, 11/12 X 2025 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Ze swoimi przemyśleniami na temat gry chwilowo się wstrzymam, aby pozwolić emocjom nieco opaść. Natomiast chciałbym opublikować meldunek prof. Zempha, przechwycony przez wywiad brytyjski. meldunek Wulfburg 17.03.1943.pdf -
"Samotna Twierdza - Modlin 1939" - Janówek-Twierdza, 5 kwietnia 2025 r.
Grzyb_676 replied to Vlad's topic in Imprezy ASH
Panowie, podczas obsługi sprzętu okazało się że wśród moich telefonów polowych znajduje się jedna obudowa z radiotelefonem. Prosiłbym właściciela o kontakt celem ustalenia sposobu zwrócenia zguby. -
niedawno Bractwo Samowara zrealizowało krótki film mający być wstępem do fabuły LARPA. Zapraszam do zapoznania się :-) https://photos.app.goo.gl/3RciQAn6sBA1Jn3r8 W tym momencie liczba graczy ustabilizowała się na poziomie 26 osób i 9 namiotów mieszkalnych + karczma. mamy już wśród uczestników spory garnizon Carski złożony m.in. z Kozaków Dońskich i Płastunów, mamy pracowników karczmy, lekarzy, badaczy, farmaceutów, zielarzy, leśników, duchownych a nawet rachmistrza dewizowego więc gra zapowiada się niezwykle ciekawie. Możliwości w wyborze postaci są nadal bardzo szerokie. Jeżeli ktoś jeszcze miałby ochotę się zapisać to zdecydowanie powinien posiadać swój namiot.
-
"Znajdzie się i battledress i webbing i może nawet hełm Mk II dla kolejnego wiernego sługi JKM Jerzego VI." Przepraszam Domin007 ale w zeszłym roku kupiłem 100m sznura konopnego idealnego do wieszania zdrajców uchylających się od służby dla 1000-letniej Rzeszy więc sam rozumiesz... taka okazja! ;-> z resztą jedziemy współne z Walterem i nie za bardzo chcemy się rozdzielać. Na pewno będziemy po jednej stronie na Samotna Twierdza - Modlin 1939" obiecuję że zrobię Ci sztab prima classe ^_^ Pytanie do organizatora, czy będą dopuszczone do gry repliki min przeciwpiechotnych Schützenmine 42? Będą działały na zasadzie sygnału dźwiękowego a nie pirotechniki.
-
"Bolimów 1915" - Borzewisko k. Sieradza, 7 grudnia 2024 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie! Poszukuję kolegi z którym rozmawiałem w KuK namiocie szpitalno-gastronomicznym o ewentualnym jego uczestnictwie na Wojsławickim LARPie w roli kucharza. Niestety nie wymieniliśmy się kontaktami a chciałem pogadać. -
"Bolimów 1915" - Borzewisko k. Sieradza, 7 grudnia 2024 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
więcej memuchów https://photos.app.goo.gl/GtGF1fw7gWRiSNkDA -
Panowie, temat jest już dość stary ale niestety nadal aktualny. Mianowicie po dość długich poszukiwaniach stwierdziłem że moje ładownice trójkomorowe do mausera produkcji Kłody najprawdopodobniej zaginęły po Kresach w Czerwieni. Miałem wtedy cały szpej w zielonych wojskowych skrzyniach i możliwe że kogoś doposażałem komu ładownice były potrzebne. Gdyby ktoś odnotował takie ładownice w swoim arsenale to wielka prośba o kontakt bo bardzo chciałbym je odzyskać.
-
Z góry przepraszam za ten swego rodzaju off-top. Chciałbym się jednak usprawiedliwić tym, że po pierwsze nieobce są środowisku ASH gry bez zbytniej wymiany kompozytu a i w rozmowach z Wami odczułem pewne zainteresowanie moim pomysłem na LARP. Ponadto, jeżeli uzbiera się odpowiednia liczba mundurowych uczestników to można pomyśleć o jakimś epizodzie z użyciem broni ASG. przejdę więc do rzeczy, "Na Skraju Zarazy - Wojsławice 1893" Jest upalne lato 1893 roku. Wysłana z Kijowa misja mająca powstrzymać straszliwie zjadliwą zarazę, niemal osiągnęła swój cel. Ognisko nieznanej dotąd choroby dość szybko zlokalizowano na odciętej od świata wsi, ukrytej pośród mokradeł Polesia. Początkowo wydawało się że ekspedycja osiągnęła cel, lecz los zadrwił z ich wysiłków. Jeden z żołnierzy kordonu, wbrew rozkazom, postanowił potajemnie ocalić krewnego znajdującego się wśród zakażonych chłopów. Tym nieświadomym aktem uruchomił lawinę tragedii – zaraza wydostała się poza izolowaną wyspę, zbierając śmiertelne żniwo w całej guberni Chełmskiej. W odpowiedzi na dramatyczną sytuację, Imperium Rosyjskie utworzyło potężny, międzynarodowy kordon sanitarny, niczym żelaznym pierścieniem otaczając Chełm, Brześć, Pińsk i Łuck. Ewakuacja ludności objęła kolejne dziesiątki wiorst, próbując zdusić zarazę w zarodku. Na skraju tego pierścienia, życie codzienne miejscowej ludności przenika się z gorączkową działalnością licznych ekspedycji badawczych, które usiłują zgłębić naturę tej tajemniczej plagi. Dla śmiałków i poszukiwaczy przygód jest to idealny czas na zdobycie sławy – dla jednych okazja, dla innych, być może, wyrok. Ekspedycja wysłana z Kijowa, która jako pierwsza, jeszcze wiosną, zetknęła się z objawami zarazy, teraz została skierowana aby rozbić swój obóz w Wojsławicach, na południe od Chełma. Tam, korzystając z przewagi pionierów, naukowcy i medycy mają nadzieję stworzyć serum przeciwko chorobie, nazwanej przez okolicznych chłopów "Angielskimi Potami." Tym oto zarysem fabularnym zaczerpniętym z opowiadania “Wieczorne Dzwony” Andrzeja Pilipiuka, Bractwo Samowara którego jestem członkiem serdecznie zaprasza do do Wojsławic na Dni Jakuba Wędrowycza gdzie rozbijemy obozowisko naszej ekspedycji! Co Was czeka? Namiotowe obozowisko – wszyscy uczestnicy rozbijają własne namioty, które stylizujemy na XIX-wieczne obozowisko ekspedycyjne. Chcemy stworzyć klimat, więc warto przywieźć ze sobą jak najwięcej obozowego ekwipunku – niech każdy zakątek wygląda jak przeniesiony w czasie! Obozowa karczma – serce naszej wioski, gdzie spotkania przy kuflu, opowieści, plotki i wspólne biesiady wciągną Was w świat niecodziennej przygody. Mieszkańcy wioski będą w karczmie również mogli zaopatrywać się w prowiant. Gra fabularna w klimacie RPG – każda postać zamieszkująca obozowisko będzie miała własną profesję, historię i zadania które będzie można wykonywać doznając przy tym tym pełniejszej immersji im sama mocniej wczuje się w klimat.. Przygotuj się na wyzwania, tajemnice i zagadki, które uczynią Twoją postać częścią niezapomnianej opowieści! Dni Jakuba Wędrowycza – Intensywność i forma rozgrywki będzie tak przemyślana ażeby każdy uczestnik w każdym momencie mógł jednocześnie skorzystać ze wszystkich atrakcji jakie oferują Dni Jakuba Wędrowycza. Każda postać będzie mogła swobodnie wchodzić w interakcje z innymi graczami i tylko od nas będzie zależało jak finalnie potoczy się wątek główny fabuły. Na czym polega Gra? Rozgrywka będzie się odbywała głównie z obozowisku gdzie każdy gracz będzie posiadał swoją profesję (Czy to wojskową czy to cywilną). Namioty będą służyły za lokacje (warsztaty, koszary, lazaret, laboratorium itp.) Każdy gracz otrzyma ok. 6 zadań głównych związanych z fabułą i ok. 6 zadań pobocznych. W czasie trzech dni rozgrywki gracze będą swobodnie realizować swoje misje jednocześnie mogąc uczestniczyć w Dniach Jakuba Wędrowycza. Zadania będą wiązały się z interakcją między graczami. Niewykonanie zadania nie będzie się wiązało z negatywnymi konsekwencjami dla fabuły i innych zadań według założenia że rozgrywka ma być prowadzona swobodnie i bez presji. Gracze będą mogli również prowadzić rozgrywkę używając swojej wyobraźni. Rozgrywka odbywać się będzie w otwartym świecie i do obozowiska będą mogli wchodzić uczestnicy Dni Jakuba Wędrowycza aby skorzystać z Karczmy i pooglądać jak wygląda nasze obozowisko. Podsumowując, będzie to bardzo luźny LARP, będzie można wyskoczyć w teren konno, pogawędzić w karczmie, wypić dobrze i zjeść dobrze na wieczornej biesiadzie, poczuć się jakby się cofnęło w czasie o ponad 100 lat. Kto może się zapisać? Każda osoba pełnoletnia. Termin: 11-13 lipca 2025 Miejsce: Wojsławice, teren sąsiadujący z Gminnym Centrum Kultury, Sportu i Turystyki. Koszt: Wpisowe wynosi 20zł i pokrywa koszty związane z przygotowaniem materiałów do gry ( dokumenty, mapy, rekwizyty itp.) Kim mogę zostać w obozie? Skontaktuj się z nami, wspólnie uzgodnimy jaką postacią chcesz zostać a w momencie rozpoczęcia zabawy dostaniesz od nas dokumenty, zadania i zarys fabularny postaci. Do wspólnej zabawy szczególnie serdecznie zapraszamy Panie. Co muszę mieć? Każdy uczestnik powinien posiadać swój namiot i podstawowe wyposażenie w stylu XIX-wiecznym ale w razie problemów z namiotem postaramy się pomóc a w przypadku stroju chętnie doradzimy jak tanio i skutecznie skompletować ubiór. Co będę jadł? Zasadniczo każdy członek Ekspedycji będzie spożywał posiłki według swojego uznania ale do Waszej dyspozycji cały czas będzie obozowa karczma która będzie za niewielką opłatą sprzedawała zarówno przekąski jak i dania głównie. Prawdopodobnie organizator DJW zapewni nam też jakiś dodatkowy wikt. Wieczorami w Karczmie będzie można wyprawiać wspólne biesiady. W Wojsławicach znajdują się również sklepy spożywcze. Jak wygląda kwestia higieny osobistej? W Obozowisku będzie dostępna bieżąca, zimna woda i prysznic turystyczny. Wodę można sobie podgrzać w kuchni obozowej. Na terenie zabawy będą dostępne toalety "Toi-Toi" Zgłoszenia. Aby się zgłosić prosimy o kontakt z Bractwem Samowara przez Messenger lub mailowo na adres bractwosamowara@gmail.com . Zgłoszenia przyjmujemy do 1 kwietnia 2025 roku. LICZBA MIEJSC OGRANICZONA! zapraszam do oglądania zdjęć z tegorocznej naszej wyprawy na DJW2024. W tym roku nie było elementów LARP ale zdjęcia dają jakiś pogląd na to do czego dążymy. https://photos.app.goo.gl/GwCMygWz66w7JWVA6 Jeżeli będzie taka wola wśród uczestników to wkomponowana w fabułę strzelanka ASG będzie się odbywała według standardowej mechaniki gry rozgrywek I wojennych. poniżej zrobiona przeze mnie wizualizacja 3D spodziewanego wyglądu obozowiska. Namioty o błękitnym zabarwieniu to te które uczestnicy przywiozą ze sobą, reszta jest obecnie w posiadaniu Bractwa Samowara. Jeżeli ktoś nie posiada swojego namiotu to będzie możliwość ulokować część osób w namiotach Bractwa.
-
"Bolimów 1915" - Borzewisko k. Sieradza, 7 grudnia 2024 r.
Grzyb_676 replied to Domin007's topic in Imprezy ASH
Bardzo dziękuję wszystkim a w szczególności organizatorom za przednią zabawę! Mam nadzieję że szpital polowy stanął na wysokości zadania i spełnił oczekiwania swoich pacjentów :-D Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi do mnie lub do funkcjonowania szpitala to chętnie ich wysłucham i wyciągnę lekcję na przyszłość. Wieeeeelkie dzięki wszystkim za pomoc przy zwijaniu całego tego mandżuru! Sami widzieliście ile tego nawiozłem XD to chyba jakaś choroba. Czekam z wielką niecierpliwością na fotorelację Dominika :-D