Jump to content

GuloGulo

Użytkownik
  • Posts

    544
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GuloGulo

  1. GuloGulo

    SR-25

    A oto moja wariacja na temat SR-25 Podstawa: SR25K GFC malowanie: moje, farba NFM - OD kolba: PJ tłumik płomienia PJ magazynek krótki lowcap G&P bipod: PJ bebechy: stockowy GB GFC, sprężyna m150, kable nietypowe bo przeniosłem Mos-Fet na przód, a bateria jest z tyłu - FireFox 11,1V 1000 mAh - w prowadnicy kolby. Celownik: luneta Strzelec 42x3-12.
  2. A co mają do rzeczy historyczne związki Polski z domem Bathorych, Tudorów, Jadźwingów czy Dżyngis-chan-a z nazwą broni? Chodzi o to, by nazwa była chwytliwa marketingowo i prosta w wymowie dla ew. kontrahentów (z których większość zapewne posługuje się jęz. angielskim) To elgeniusz zaproponował nazwę nawiązującą do jakichś korzeni historycznych Wojska Polskiego - nie ja. Ty zaproponowałeś inną - mi się wydała śmieszna, nie dlatego że Ty ją wymyśliłeś, tylko skojarzyłem fakty - typowo polsko brzmiący wyraz i próbujący ją wymówić anglojęzyczni kontrahenci. Za bardzo zadzierasz nosa, myśląc, że wszystkim chodzi o Ciebie. Mi chodziło o nazwę, Ty mnie w ogóle nie obchodzisz. A co to ma znowu do rzeczy czy coś znaczy czy nie znaczy. Mógłbym zaproponować "sdfasaffsafdfd" i jeśli tylko odpowiadałoby zasadom konkursu to nie ważne czy w jakimkolwiek języku na świecie to coś znaczy czy nie. Kompletnie nie znasz się na marketingu i sprzedaży. I masz fałszywe wyobrażenie o patriotyzmie i narodowej dumie. Ty wolisz żeby karabin nazywał się na przykład "Orzeł" bo tak jest po polsku, wszystkie meble produkowane w Polsce były pomalowane na biało-czerwono, a talerze miały obowiązkowo orzełka i napis "Polska" - no przecież inaczej duma narodowa nie pozwala! Tylko teraz wyobraź sobie co ma powiedzieć negocjator z armii X swojemu szefowi, że Polacy zaproponowali jakiś karabin, może i fajny, ale nazwa jest nie do wymówienia, wiesz jaki to jest efekt?! Połowa towarów odpada w przebiegach z powodu nazwy! Jak nie wierzysz to sprawdź co to znaczy np. No Va po hiszpańsku i dlaczego Chevrolet Nova tak kiepsko sprzedawał się w Meksyku mimo że z punktu widzenia ich rynku miał same zalety: tani, świetne wyposażenie i silnik. Nie lepiej np. karabin nazwać "Eagle" i sprzedawać go w milionach egzemplarzy na całym świecie niż unosić się dumą i nie sprzedać ani sztuki czegoś co się nazywa "Orzeł"? Wierz jak się nazywa taka duma, to jest foch a nie duma i my - Polacy często strzelamy focha a nie dbamy o dumę. nic takiego nie napisałem, chyba że nie wyłapałeś subtelnej różnicy w mojej wypowiedzi między sugestią do przyjrzenia się wymowie po angielsku wyrazu "Husarz" a wyrazu "Husar" co może znaczyć zupełnie nic, choć pewnie elgeniusz miał na myśli jakąś anglo - wypowiadalną :) formę tego wyrazu. Reszty twojej wypowiedzi komentować nie będę bo jest poniżej pewnego poziomu, poniżej którego nie podejmuję dyskusji. Chciałem tylko dodać (przepraszam - teraz będzie off-top), że już raz Cię przeprosiłem, ale wobec twojego napastliwego tonu - więcej nie zamierzam.
  3. Huzar pochodzi z węgierskiego, więc jeszcze mniej zgodne z polską tradycją wojskową Sorki, nie myślałem, że możesz się obrazić. Przepraszam, jeśli Cię uraziłem, OK? :)
  4. A jak to się wymawia po angielsku? :wink: Nie żebym się czepiał, ale już ten husar lepszy (przynajmniej marketingowo - mimo że mniej zgodny z polską tradycją) :)
  5. GuloGulo

    M4

    Mój "kundelek" (mieszanka straszliwa :) ): - konwersja CASV: GFC - lufa zewnętrzna: P&J - delta ring: P&J - tłumik płomienia (Vortex type): P&J - body: BOYI (malowanie orginalne - takie kupiłem) - chwyt pistoletowy: CA - uchwyt taktyczny: P&J - kolba: chyba A&K (ale głowy nie dam) - GB v.2: GFC (z MOSFET-em od czego nie wiem, ale fabryczny, nowy bez grzebania - jedyna przeróbka - przełożenie kabli z tyłu na przód) - silnik: BOYI - kolimator CompM4 - jakiś chinol z Allegro, ale działa pierwszorzędnie :) - latarka - chinol z Allegro, montaż na RIS - P&J - przyrządy celownicze: przód: P&J (VLTOR style), tył: GFC od M4 CQB - magazynek: P&J
  6. http://www.fabrykabroni.pl/?d=150&tid=73
  7. Problem jest tak skomplikowany, że ciężko się ustosunkować do takiego pytania jednoznacznie bez publikacji na 10 stron :) Ale generalnie się z Tobą zgadzam, tylko nie wiem czy z tych samych powodów. jw. Absolutnie się z tobą nie zgodzę, a przykładem tego, że, moim zdaniem, się mylisz jest chociażby Beretta 92, M249, SCAR. Wygląda na to, że od lat żadna firma amerykańska nie wygrała dużego przetargu na dostawy dla US Army (może poza bronią dla snajperów), a dobrze obaj wiemy, że to nie brak zaplecza technologicznego czy fachowców jest tu problemem. Zaopatrzeniem amerykańskich żołnierzy zajmują się Włosi i Belgowie (a nawet RPA - granatnik Milkor). Mamy wolny rynek i (teoretycznie przynajmniej) żadnych ograniczeń politycznych, nasza armia ogłasza przetarg na dostawy uzbrojenia i wygrywa go najlepsza firma. Jeśli będzie to H&K, Colt, FN czy FB Radom to ja nie widzę w tym nic niestosownego, skoro amerykanie nie widzą. To kwestia umowy licencyjnej i tak zwanego offset-u, a nie dobrej woli dostawcy :) (KTO Rosomak? :) ) jw. Tylko nie wiem co jest tańsze, zatrudnienie specjalistów czy "jechanie" od zera :) Albo dużo wiesz o kulisach negocjacji i takie opinie mogą być dla Ciebie niebezpieczne (zdrada tajemnicy państwowej?) albo to czyste spekulacje z twojej strony. Jak na razie poza zakupami doraźnymi dla jednostek specjalnych (H&K dla GROM-u np.) oficjalnie nie słyszałem o żadnych dużych zakupach za granicą, ale oczywiście mogę się nie orientować. Tu też się z Tobą generalnie zgadzam, tylko nie wiem czy z tych samych powodów. :) Abstrahując od moich prywatnych opinii nt. rozwoju rodzimych systemów broni, to nie ulega wątpliwości, że długo jeszcze handel bronią będzie świetnym interesem i osobiście trzymam kciuki za projekt MSBS. Tylko mam nadzieję, że zdążymy przed Czechami z ich CZ 805, Włochami z Berettą ARX-160 czy SCAR-em (kiedy wejdzie do "wolnej" sprzedaży - jeśli wejdzie). Nie mam pojęcia kompletnie który z systemów jest lepszy bo guzik na ten temat wiem, ale na pierwszy rzut oka MSBS "daje radę" :) tylko trochę jesteśmy w tyle jeśli chodzi o czas.
  8. Nie wiesz co jest w środku, a na tym etapie rozwoju konstrukcji to raczej dopasowuje się obudowę do "bebechów" (i żeby "jakoś wyglądało") a nie do wymagań użytkownika/ergonomii. Nie sądzę, żeby tu akurat wygląd był wzorowany na czymkolwiek (poza ogólnym układem). A w przypadku nowych konstrukcji najczęściej stosuje się "upodobnianie" do istniejących konstrukcji nie dlatego że "fajnie wyglądają" lub nie, tylko dlatego żeby żołnierz przeszkolony w użytkowaniu jednego typu broni nie musiał być przeszkalany do innego (tak było podobno z HK416/417).
×
×
  • Create New...