W ogóle sylikonowe te w sprayu to badziew lekki. Olej wazelinowy o wiele lepszy, mineralne też byle nie za gęste (jeśli mówimy o smarach płynnych). Rozpuszczalniki- absolutnie tak. Nic tak nie czyści jak acetonik. Zero zabawy w szczoteczki do zębów i ciepłe wody. Sam tak robiłem i nadal robię ale tylko jak nie mam pod ręką acetonu/ alkoholu izopropylowego czy benzyny ekstrakcyjnej. Od razu- denaturat słabawo rozpuszcza smary. Potem strzepnąć, wysuszyć (kolejna zaleta- momentalnie schnie), goły znal warto przejechać paluchem z kroplą smaru, nie tyle żeby nasmarować co aby zabezpieczyć bo znal goły i odtłuszczony szybko pokrywa się badziewnym nalotem tlenków i innych syfów.
WD40 też ma szereg zastosowań ale rzecz jasna nie w charakterze smaru. Świetnie czyści, wypłukuje opiłki z zakamarków, pomaga odkręcać śruby, smary też rozpuszcza.