Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

[ARCH] Błędy militarne


Recommended Posts

wystarczyło by systematycznie blokować i bombardować wyspe aby niestanowiła problemu.

Bombardowac to bombardowali, natomiast co do blokady do niby czym mieli ja blokowac? Kutrami rybackimi? Niemy na Morzu Srodziemnym nie mieli floty, Wlochom rozkazac nie mogli a ci akurat nie bardzo mieli ochote na starcie z Royal Navy. Zarzucenie decyzji zdobycia Malty nie bylo dobrym posunieciem Adolfa H.

Lotnictwo niemieckie w pewnym momencie załamało dostawy na wyspę a niekonsekwencja (uznanie jej za wyeliminowaną jako zagrozenie) pozwoliło na złapanie oddechu przez anglików.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Klęski Niemiec??

yop

Lotnictwo niemieckie w pewnym momencie załamało dostawy na wyspę a niekonsekwencja (uznanie jej za wyeliminowaną jako zagrozenie) pozwoliło na złapanie oddechu przez anglików.

Ograniczylo, mocno ograniczylo ale nie zalamalo.

Link to post
Share on other sites

1. Maltę można było zdobyć wystarczył by atak spadochroniarzy

2. Co do Dunkierki to zdania na ten temat są różne . Zasadniczo Atak na to miasto nie powinien być wstrzymywany , ale wtedy najprawdopodobniej doszło by do masakry .

3. W Normandii Niemcy faktycznie dali się wywieść w pole wywiadowi aliantów . Pyzatym wał atlantycki przedstawiał dobrą wartość bojową tylko w obszarze pade?Cale . Reszta była w budowie lub przedstawiała nikłą wartość bojową .

4. Moim zdaniem w sprzyjających okolicznościach Kair mógł być zdobyty szybciej niż Moskwa . Miej więcej na jesieni 1941r.

5. A co do Geringa , to za to co zrobił podczas bitwy o Anglię Hitler powinien kazać go rozstrzelać .

6. A co z wojną na Atlantyku . Ma ktoś jakiś ciekawy pogląd na tą sprawę ???

Link to post
Share on other sites

2. Co do Dunkierki to zdania na ten temat są różne . Zasadniczo Atak na to miasto nie powinien być wstrzymywany , ale wtedy najprawdopodobniej doszło by do masakry

Maskary kogo? Miezkancow? A kiedy to taki szczegol interesowal Adolfa? Masakry BEF? No przeciez o to chodzilo w koncu. O zlamanie woli walki Brytoli i zmuszenie ich do podpisania pokoju

Link to post
Share on other sites
1. Maltę można było zdobyć wystarczył by atak spadochroniarzy

Wybacz, ale to totalnie bzdurna teoria. Fakt, że można, nie znaczy, że ktokolwiek by się na to odważył po masakrze na Krecie (przypomnienie: 7 Dywizja Lotnicza miała tam krwawą łaźnię sprawiona przez zwykłą lekką piechotę Commonwealthu). A już na pewno nie zająłbyś i utrzymał Malty tylko samymi spadochroniarzami przy dominacji Royal Navy na Morzu Śródziemnym. Jeśli nie wierzysz, to o szczegółach poczytaj w kilku porządnych książkach o niemieckich wojskach spadochronowych, a nie twórz własnych teorii. Malta stałaby sie drugą Kretą, o ile w ogóle by tak dolecieli i OKL dobrze o tym wiedziało...

Link to post
Share on other sites
Klęski Niemiec??

yop

Lotnictwo niemieckie w pewnym momencie załamało dostawy na wyspę a niekonsekwencja (uznanie jej za wyeliminowaną jako zagrozenie) pozwoliło na złapanie oddechu przez anglików.

Ograniczylo, mocno ograniczylo ale nie zalamalo.

 

Niemcy miały sznasę wygrać wojnę.

 

A wojna na atlantyku powinna się zacząć dopiero po podboju zsrr i anglii.

Gdyby anglia została zdobyta w terminie nie było by praktycznie wojny w afryce a co za tym idzie znacznych strat paliwa i wojna na wschodzie wygladala by inaczej...

Link to post
Share on other sites
Niemcy miały sznasę wygrać wojnę.

Jezu... kolejny fantasta wierzący w zwyciestwo Niemiec, walczących z trzema najwiekszymi imperiami świata naraz...nie wspominając o ogromnych przestrzeniach, które były zbyt wielkie do opanowania dla zbyt nielicznego (stosunkowo do zadania zajęcia całej Rosji) Wehrmachtu. Sami Ruscy sobie poradzili z Adolfem, nawet gdyby nie doszło do lądowania w Normandii... jedyna sznsą była bomba jadrowa, a z tego na szczęście po Norsk Hydro gówno wyszło

Link to post
Share on other sites
Niemcy miały sznasę wygrać wojnę.

Jezu... kolejny fantasta wierzący w zwyciestwo Niemiec walczących z trzema najwiekszymi imperiami świata naraz... sami Ruscy sobie poradzili z Adolfem, nawet gdyby nie doszło do lądowania w Normandii... jedyna sznsą była bomba jadrowa, a z tego na szczęście po Norsk Hydro gówno wyszło

 

Nie fantasta tylko myślę, że miały. Właśnie mówię, że błędem była walka z wszystkimi na raz.

Link to post
Share on other sites
błędem była walka z wszystkimi na raz.

Moim zdaniem błędem było samo wszczynanie wojny ;) Już w momencie przystąpienia do wojny ZSRR i sprzymierzenia się z nimi USA Niemcy mieli przesrane. Wystarczy choćby zestawić ilośc ludności i liczebność wojsk koalicji USA/ZSRR z Niemcami, nie wspominając nawet o możliwościach przemysłu Aliantów, a przemysłu III rzeszy nękanego bombardowaniami...

Link to post
Share on other sites

Hej ,z róznych żródeł wiem że na jednego wydanego dolara na wojne przez Niemców,Rosja i Wielka Brytania oraz USA mogły wydać od 5 do 7

dolarów,nawet zdolni dowódcy i odważni żołnierze nie są zdolni do zniwelowania takiej przewagi,tym bardziej że są skutecznie zabijani i niema ich kto zastąpić,a przeciwnik cały czas uzupełnia swe rezerwy.

 

Podsumowując,najlepszym posunięciem Hitlera było by zostanie w domu.

Link to post
Share on other sites

Damian wcale nie jest takim fantastom jak sie wydaje. Niemcy przegrali bo zaczeli walczyc na dwa fronty (ciekawym jest, ze choc Adolf byl najwiekszym przeciwnikiem takiego scenariusza, majac w pamieci identyczna sytuacje z WW1 to jednak sie na niego zdecydowal) Przeciez wraz z podbojem Angli diametralnie zmienilaby sie sytuacja strategiczna w Europie. Ameryka wszak w tym okresie wojny jest nadal straszliwie izolacjonistyczna. Armia ladowa praktycznie nie istnieje. Zalozmy nawet, ze po ataku Niemiec na ZSRR widzac potencjalne zagrozenie dla siebie ze strony Adolfa gdyby ten podbil Rosje, wchodzi ze Stalinem w uklad i podpisuje Lend-Lease, to przeciez trzeba ten sprzet jakos na kontynent dostarczyc a tu zaczynaja sie schody. Konwoje wszak byly masakrowane majac oslone RN i parasol lotniczy RAF-u, a tutaj co prawda RN zostaje ewakuowana do USA ale nie ma oslony lotniczej. Luftwaffe do spolki z U-bootami ma spore szanse na sparalizowanie tych dostawy. A bez Lend-Lease drodzy panowie, rowniez wojna w Rosji wyglada zupelnie inaczej. Tak na marginesie T.J. Wehrmaht byl wystarczajaca sila do podbicia Rosji, przestrzeni nie musisz pilnowac ona nie ucieknie ani sie nie zbuntuje. Pilnowac musisz ludzi a z tym Niemcy nie mieliby az tak duzych problemow, gdyby nie chora polityka eksterminacji podbitych narodow. Ukraincy, Litwni, Lotysze, Estonczycy a przypuszczam, ze i spora czesc pozostalej ludnosci ZSRR traktowala Wehrmaht jak wybawicieli od komuchow. Dopiero 'pacyfikacje' podbitych juz terenow spowodowaly gwaltowna zmiane nastrojow.

 

Tak ze panowie nie twierdzcie tak stanowczo, ze Niemcy byly skazane na porazke juz w momencie wybuchu wojny bo wcale tak nie bylo. Ktos kiedys powiedzial, ze wojne wygrywa ten kto popelni mniej bledow, a nie ten kto jest silniejszy militarnie czy gospodarczo, bo gdyby tak bylo to na dzisiejszej mapie Europy nie byloby np takiego panstwa jak Finlandia.

Link to post
Share on other sites

Święte słowa Chochla! Dużym błędem Niemców, na szczeście dla nas była ich polityka eksterminacji narodów podbitych, szczególnie słowiańskich. Inaczej trochę odnosili sie do bałtów. A wchodzących Niemców na tereny zachodnie tereny ZSSRR witano jak wyzwolicieli.

Potem jednak sowieci odzyskali rząd dusz i stworzyli ogromna partyzantkę na tyłach niemieckich. W zasadzie dodatkowy 2 front.

W sumie można też sie zastanowic nad tym gestem łaski pod Dunkierką, co to dało Niemcom? Może liczyli na separatystyczny pokój z W. Brytanią, ale moim zdaniem pod dojściu do władzy Churchila małe były na to szanse.

Link to post
Share on other sites

Miało być o błędach z zrobiła się z tego probabilistyka

Nigdy nie dojdziemy co by było gdyby - jest za dużo zmiennych czynników :P

Hitler mógłby wygrać II wojnę światową, to może przegrałby III. Najgorsze, że nas albo by nie było, albo nasze imiona wymawianoby "Hans" albo "Fridrisch" i w szkole śpiewalibyśmy inne piosenki i na aega musiałbyś mieć pozwolenie :P

Link to post
Share on other sites
Damian wcale nie jest takim fantastom jak sie wydaje. Niemcy przegrali bo zaczeli walczyc na dwa fronty (ciekawym jest, ze choc Adolf byl najwiekszym przeciwnikiem takiego scenariusza, majac w pamieci identyczna sytuacje z WW1 to jednak sie na niego zdecydowal) Przeciez wraz z podbojem Angli diametralnie zmienilaby sie sytuacja strategiczna w Europie. Ameryka wszak  w tym okresie wojny jest nadal straszliwie izolacjonistyczna. Armia ladowa praktycznie nie istnieje. Zalozmy nawet, ze po ataku Niemiec na ZSRR widzac potencjalne zagrozenie dla siebie ze strony Adolfa gdyby ten podbil Rosje, wchodzi ze Stalinem w uklad i podpisuje Lend-Lease, to przeciez trzeba ten sprzet jakos na kontynent dostarczyc a tu zaczynaja sie schody. Konwoje wszak byly masakrowane majac oslone RN i parasol lotniczy RAF-u, a tutaj co prawda RN zostaje ewakuowana do USA ale nie ma oslony lotniczej. Luftwaffe do spolki z U-bootami ma spore szanse na sparalizowanie tych dostawy. A bez Lend-Lease drodzy panowie, rowniez wojna w Rosji wyglada zupelnie inaczej. Tak na marginesie T.J. Wehrmaht byl wystarczajaca sila do podbicia Rosji, przestrzeni nie musisz pilnowac ona nie ucieknie ani sie nie zbuntuje. Pilnowac musisz ludzi a z tym Niemcy nie mieliby az tak duzych problemow, gdyby nie chora polityka eksterminacji podbitych narodow. Ukraincy, Litwni, Lotysze, Estonczycy a przypuszczam, ze i spora czesc pozostalej ludnosci ZSRR traktowala Wehrmaht jak wybawicieli od komuchow. Dopiero 'pacyfikacje' podbitych juz terenow spowodowaly gwaltowna zmiane nastrojow.

 

Tak ze panowie nie twierdzcie tak stanowczo, ze Niemcy byly skazane na porazke juz w momencie wybuchu wojny bo wcale tak nie bylo. Ktos kiedys powiedzial, ze wojne wygrywa ten kto popelni mniej bledow, a nie ten kto jest silniejszy militarnie czy gospodarczo, bo gdyby tak bylo to na dzisiejszej mapie Europy nie byloby np takiego panstwa jak Finlandia.

 

Dzięki za słowa poparcia.

 

Arthur Currie no już pisałem, że wojna z USA była głupotą, bo najpierw mogli pomóc niemcom w zawojowaniu zsrr

 

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
Nigdy nie dojdziemy co by było gdyby - jest za dużo zmiennych czynników :P

Hitler mógłby wygrać II wojnę światową, to może przegrałby III. Najgorsze, że nas albo by nie było, albo nasze imiona wymawianoby "Hans" albo "Fridrisch" i w szkole śpiewalibyśmy inne piosenki i na aega musiałbyś mieć pozwolenie :P

Masz rację, jak rzadko kto i rzadko kiedy :) I nie mielibyśmy żywca, a "to jest naprawdę ważne"...

 

Tak na marginesie T.J. Wehrmaht byl wystarczajaca sila do podbicia Rosji, przestrzeni nie musisz pilnowac ona nie ucieknie ani sie nie zbuntuje. Pilnowac musisz ludzi a z tym Niemcy nie mieliby az tak duzych problemow, gdyby nie chora polityka eksterminacji podbitych narodow. Ukraincy, Litwni, Lotysze, Estonczycy a przypuszczam, ze i spora czesc pozostalej ludnosci ZSRR traktowala Wehrmaht jak wybawicieli od komuchow. Dopiero 'pacyfikacje' podbitych juz terenow spowodowaly gwaltowna zmiane nastrojow.

Z tym utrzymaniem terenów się zgodzę, ale tylko gdyby mieli inną politykę, a jak sam przyznajesz nastroje były inne isetki tysięcy żołnierzy i służb pomocniczych zaprzegnięto do walki z partyzantką (inna sprawa, że zasadniczo nie były to frontowe, ani nawet niemieckie jednostki)

 

Ktos kiedys powiedzial, ze wojne wygrywa ten kto popelni mniej bledow, a nie ten kto jest silniejszy militarnie czy gospodarczo, bo gdyby tak bylo to na dzisiejszej mapie Europy nie byloby np takiego panstwa jak Finlandia.

Święta racja. Jednak to kiepskie porównanie - Niemcy to nie Finowie, zasięg wojny Niemiec przeciw światu, a Finom przeciw Ruskom jest, przyznasz chyba, różny (im pomogła w dużej części pogoda, ukształtowanie terenu i głupota dowództwa Armii Czerwonej). Hitler, podobnie jak Napoleon, Attyla i inni maniacy władzy nad światem nie miał szans na spełnienie tej chorej wizji, a już z pewnością nie na zwycięstwo, jakiego oczekiwał. Przy niemieckiej polityce wobec podbitych narodów to chyba oczywiste, że każdy podbity i napadany kraj się będzie buntował

Link to post
Share on other sites
Pakt ribentropmołotow był największym błędem.

??? a czemuz to?

Z tym utrzymaniem terenów się zgodzę, ale tylko gdyby mieli inną politykę,

A jeszcze przed chwila pisales, ze bylo to praktycznie niemozliwe :) Ta polityka byla duzym bledem a o tym przeciez jest ten watek, nieprawdaz?

 

Święta racja. Jednak to kiepskie porównanie ..

to nie jest porownanie tylko przyklad dla tezy postawionej przez nieznanego mi autora.

 

Przy niemieckiej polityce wobec podbitych narodów to chyba oczywiste, że każdy podbity i napadany kraj się będzie buntowal

To byl jeden z kardynalnych bledow, ktore popelnil i ktore ta szanse zaprzepascily, ale nie mow, ze takowej nie bylo. Przy okazji, z tego co wiem jemu sie nie marzyla wladza nad swiatem tylko nad Europa i ZSRR. Mimow wypowiedzenia wojny USA nie dazyl do tego konfiiktu.

Link to post
Share on other sites
Pakt ribentropmołotow był największym błędem.

??? a czemuz to?

Przesuneło linie frontu o kilkaset kilometrów na zachód w rejon lepszych dróg niż błota poleskie (dla czołgów kołowych). Dało bezpośrednią granice z niemcami a pokonanie Niemiec a nie Polski było kluczem do zdobycia europy (państwo ze sprawną gospodarka umożliwiającą długą obronę). sowieci liczyli że zachód sie wykrwawi w wojnie pozycyjnej a oni jako wyzwoliciele zawioza rewolucje wolnośc równosć i guładi na zachód europy. Polecam "Lodołamacz" Suworowa. Tam jest wszystko wyjaśnione.

Link to post
Share on other sites
Mimow wypowiedzenia wojny USA nie dazyl do tego konfiiktu.

...Ale atakujac Anglię, był świadom, że USA nie pozwolą jej tak po prostu upaść. W jednej z książek Keegana udowadniał on, że w razie lądowo-morskiego najazdu na Brytanię, USA miały wypowiedzieć wojnę Niemcom i wysłać tam swoje wojska. Sama ich marynarka (nie mówiąc o ściągniętej zewsząd Royal Navy) posłałaby w cholerę siły inwazyjne i odcięłaby bedące już w Anglii jednostki. A na lądzie szwabom też nie poszło by tak łatwo - wiesz to sam najlepiej, mając taki opis Chochla :) - Angole to nie Francuzi ;)... Utrzymanie sie niezajętej Wielkiej Brytanii, z której można było planowac inwazję kontynentu było moim zdaniem jednym z najbardziej decydujących czynników tej wojny.

 

Polecam "Lodołamacz" Suworowa. Tam jest wszystko wyjaśnione.

Z ust mi to wyjąłeś... po całej serii (Lodołamacz, Dzień M i Ostatnia Republika) widać, dlaczego Niemcy ruszyli na ZSRR w 1941, nie będąc przygotowanymi do takiego przedsięwzięcia... oni MUSIELI najechać ZSRR. Obecnie przyznaje to coraz wiecej historyków buszujących w nowootwartych archiwach Europy.

 

A co do polityki Adolfa, to mógł za pomocą innego podejścia do Rosjan zająć wieksze obszary ZSRR, ale cała ideologia nazoli opierała sie na ich wyższości, więc chyba nie ma co gdybac nad innym traktowaniem kogoś, od wielu lat uważanego za podludzi.

 

moje zdanie na temat wschodu - Niemcy mieli zbyt porypane podejście do pokonanych i za małe rezerwy ludzkie do pokonania w równej walce ZSRR (stosunek w ludziach na tym fronciw wynosił ok. 1:8 ). I po pierwszym etapie rzezi Ruskich z 1941 walki "Barbarossy" przybrały charakter równorzędny . Nieuniknione w tej sytuacji wykrwawienie się w nich dywizji Wehrmachtu prędzej czy później uniemożliwiałoby ich uzupełnienie - bo kim? Ile4 możśna brac młodszych i starszych roczników? Już w 1944 roku nie miano kogo wziąć na uzupełnienie strat i chwytano się Volkssturmu, Hitler Jugend, Frontu Pracy etc.

Link to post
Share on other sites
A na lądzie szwabom też nie poszło by tak łatwo. Angole to nie Francuzi

Wybacz ale co to ma do rzeczy? Bez armii, bez sprzetu (zostal na plazach Dunkierki), bez wsparcia lotniczego? Czym by walczyli? Swoja narodowa flegma? Wiesz o tym, ze w pewnym momencie desperacja osiegnela taki stopien, ze oproznili muzea z broni , zeby w jakimis stopniu nadrobiac braki w wyposazeniu?

W jednej z książek Keegana udowadniał on, że w razie lądowo-morskiego najazdu na Brytanię, USA miały wypowiedzieć wojnę Niemcom i wysłać tam swoje wojska.

T.J. ale ze mnie rozbawil :) Jakie wojska? Popatrz na dane dotyczace wojsk USA na poczatku wojny. W momencie wybuchu wojny US Army liczyla.... 160tys ludzi - 9 dywizji piechoty, 2 kawalerii i JEDNA BRYGADE pancerna. Ale sila! Niemcy by sie poddali na sama informacje ze ta niepokonana armia zaczela sie ladowac na statki ;)

Wiesz kiedy Kongres uchwalil powszechny pobor (i najlepsze jeszcze, ze z zalozeniem, rocznej sluzby!)? W sierpniu 40. Nawet zakladajac malo realne (przy tak powszechnym nastawieniu antywojennym jak wtedy) wypowiedzenie przez nich wojny w momencie kiedy SeeLoewe byloby juz w toku, to bylo to troche za pozno, nie sadzisz?

Sama ich marynarka posłałaby w cholerę siły inwazyjne i odcięłaby bedące już w Anglii jednostki.

Tak, tak, a jakby sie jeszcze do tego dolaczyli Marsjanie :). Wiesz co bylo jednym z glownych warunkow D-Day? Osiagniecie bezwzglednego panowania w powietrzu przez Aliantow. Sami stwierdzili, ze wojska inwazyjne nie bede mialy najmniejszych szans na przetrwanie pierwszego dnia na plazach bez spelnienia tego warunku. Czemu sadzisz, ze w 40 byloby inaczej? Bez RAF-u polaczone sily RN i USN nie mialyby najmniejszych szans na przezycie w Kanale LM

Utrzymanie sie niezajętej Wielkiej Brytanii, z której można było planowac inwazję kontynentu było moim zdaniem jednym z najbardziej decydujących czynników tej wojny.

Oczywiscie ze tak. Przeciez caly czas mowie ze byl to najwiekszy blad Adolfa i przelomowy punkt wojny, tyle ze rozmawiajmy o rzeczach, ktore mialy szanse powodzenia a nie o poboznych zyczeniach co poniektorych, bo zaraz ktos wyskoczy z haslem ze najwiekszym bledem bylo zaniechanie otworzenia drugiego frontu w 42 tak jak sobie tego zyczyli Stalin i Roosevelt.

oni MUSIELI najechać ZSRR. Obecnie przyznaje to coraz wiecej historyków buszujących w nowootwartych archiwach Europy.

To nie jest nic nowego. Od dosyc dawna wiadomo, ze gdyby nie oni Rosjan to Rosjanie ich. Po co komuchy np rozbudowaly armie powietrznodesantowa do jakichs niebotycznych rozmiarow? Przeciez nie po to, zeby bronic Syberii przed najazdem Eskimosow? :)

A co do polityki Adolfa, to mógł za pomocą innego podejścia do Rosjan zająć wieksze obszary ZSRR, ale cała ideologia nazoli opierała sie na ich wyższości, więc chyba nie ma co gdybac nad innym traktowaniem kogoś, od wielu lat uważanego za podludzi.

dlatego napisalem, ze byl to jego blad, ktory skutecznie zmniejszyl szanse na podboj Rosjii. Nie walkujmy juz tego dluzej.

Link to post
Share on other sites

Wcześniej czy później musiało dojść do konfrontacji miedzy Hitlerem i stalinem. Pakt Riebetropp-Mołotow wsumie dawał czas obu stronom, choć mnie trudno orzec, któremu z dyktatorów bardziej na czasie zależało. Rosjanie do wojny nie byli przygotowani tak samo w 1939 jak i w 1941. Oczywiście w opinii Stalina mogło to inaczej wyglądać, ale po takich czystakch ta armia nie nadawała sie do prowadzenia jakiejkolwiek wojny. Przyjad wojna z Finlandią i sukcesy Niemców po ataku na ZSRR.

W sumie moim zdaniem Niemcy na tym Pakcie tak żle nie wyszli. Nawet wspólpracowali z ruskimi przy zwalczaniu polsiego podziemia.

poza tym Suworow nie jest historykiem, ani analitykiem i nie wszystkie opinie wyrazone w jego książkach muszą być słuszne. ja sie nie spotkałem w książkach historycznych ze stwierdzeniem, zę pakt R-M był błedem Niemców. trzeba pamiętac, ze Rosjanie bardzo pomagali w rozwoju potęgi militarnej Niemiec w latach 30-tych. A i do napasci w 1941 utrzymywali z Niemcami kontakty handlowe, sprzedając międzyinnymi stal.

Obaj zarówno Hitler jak i Stalin traktowali tę współpracę jako tymczasowy środek w drodze do panowania nad Europą i Euro-Azją.

A z innej trochę beczki, to uwazam, ze dużym błędem był rozkaż Rydza- Śmigłego zakzujący walk z sowietami i to, że Rząd RP nie potraktował tej napasci jak niewypowiedzianej wojny i jej nie wypowiedział Ruskiem. Wtedy to mogłoby bardziej skąplikowac póxniejsza sytuację Alintów i ich dogadywanie sie z ruskimi w Teherania i Jałcie.

Błedem też był wiara Roosvelta w słowa Stalina, otraz rezygnacja z planu Churchila lądowania alinatów na Bałkanach. Na to oczywiście nie godził się Stalin.

Innym błędem i złamaniem wcześniejszych zobowiązań, a w zasadzie ząłożeń wg, których powstała brygada spadochronowa Sosabowskiego, użycie jej w operacji Market-Garden. Sama operacja tez moim zdaniem opierała sie na niemożliwych do realizacji ząłożeniach. Ale tak to jest jak ambicje dowódców zaczynają dochodzić do głosu. Monti od ladowania na Sycylii rywalizował z Pattonem.

Link to post
Share on other sites
Błedem też był wiara Roosvelta w słowa Stalina,

Najwiekszym ze strony USA i GB. Czytales "Sprawe honoru"? Chryste wlos sie jezy na glowie czytajac co nasz "najwiekszy przyjaciel" prezydent Roosevelt wyprawial, zeby jeszcze glebiej wejsc w dupe Stalinowi.

Link to post
Share on other sites
...Ale atakujac Anglię, był świadom, że USA nie pozwolą jej tak po prostu upaść. W jednej z książek Keegana udowadniał on, że w razie lądowo-morskiego najazdu na Brytanię, USA miały wypowiedzieć wojnę Niemcom i wysłać tam swoje wojska.[/i]

 

No wiadomo, że Hitler nie palił się do walki z WB. Miał nadzieję na sojusz z nimi, ale jak to mówią "nadzieja jest matką głupich" :wink:

Link to post
Share on other sites

Spoko Chochla 8) już kończe, dodam tylko wytłumaczenie moich słów, do których się odwołałeś:

 

A na lądzie szwabom też nie poszło by tak łatwo. Angole to nie Francuzi

Wybacz ale co to ma do rzeczy? Bez armii, bez sprzetu (zostal na plazach Dunkierki), bez wsparcia lotniczego? Czym by walczyli? Swoja narodowa flegma? Wiesz o tym, ze w pewnym momencie desperacja osiegnela taki stopien, ze oproznili muzea z broni , zeby w jakimis stopniu nadrobiac braki w wyposazeniu?

Nie chodziło mi tyle o sprzęt co o ducha walki,a ajki był u żabojadów, a jaki u Angoli raczej wiadomo ;)Wsparcoe lotnicze by się znalazło (bitwa o Anglię w końcu była zaraz po Francji i Niemcy przerżnęli), a o potężnej Royal Navy nie wspomnę...

 

W jednej z książek Keegana udowadniał on, że w razie lądowo-morskiego najazdu na Brytanię, USA miały wypowiedzieć wojnę Niemcom i wysłać tam swoje wojska.

T.J. ale ze mnie rozbawil :) Jakie wojska? Popatrz na dane dotyczace wojsk USA na poczatku wojny. W momencie wybuchu wojny US Army liczyla.... 160tys ludzi - 9 dywizji piechoty, 2 kawalerii i JEDNA BRYGADE pancerna. Ale sila! Niemcy by sie poddali na sama informacje ze ta niepokonana armia zaczela sie ladowac na statki ;)

Nawet zakladajac malo realne (przy tak powszechnym nastawieniu antywojennym jak wtedy) wypowiedzenie przez nich wojny w momencie kiedy SeeLoewe byloby juz w toku, to bylo to troche za pozno, nie sadzisz?

To nie moje własne sądy, tylko jak powiedziałem słowa Johna Keegana, którego jako historyka zna chyba każdy interesujący się wojnami w ogóle ;) Inna sprawa, że masz rację i byłby to gest czysto symboliczny :)

 

Sama ich marynarka posłałaby w cholerę siły inwazyjne i odcięłaby bedące już w Anglii jednostki.

Tak, tak, a jakby sie jeszcze do tego dolaczyli Marsjanie :). Wiesz co bylo jednym z glownych warunkow D-Day? Osiagniecie bezwzglednego panowania w powietrzu przez Aliantow. Sami stwierdzili, ze wojska inwazyjne nie bede mialy najmniejszych szans na przetrwanie pierwszego dnia na plazach bez spelnienia tego warunku. Czemu sadzisz, ze w 40 byloby inaczej? Bez RAF-u polaczone sily RN i USN nie mialyby najmniejszych szans na przezycie w Kanale LM

Panowania w powietrzu Niemcy nie mieli - dostali wpierdziel od RAF-u i naszych :) W tej sytuacji działania USN byłyby całkiem efektywne.

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...