Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Czy uzywacie spoterow



Recommended Posts

W tym topicu chcialbym zadac pytanie wszystkim snajperom/strzelcom wyborowym asg czy uzywaja w swojej "pracy" spoterow?? Ja osobiscie jako strzelac wyborowy (bo dla mnie snajper musi miec ghille na ktore jute kombinuje) bez spottera sobie zycia niewyobrazam! Co wy o tym sadzicie??

Link to post
Share on other sites
W tym topicu chcialbym zadac pytanie wszystkim snajperom/strzelcom wyborowym asg czy uzywaja w swojej "pracy" spoterow?? Ja osobiscie jako strzelac wyborowy (bo dla mnie snajper musi miec ghille na ktore jute kombinuje) bez spottera sobie zycia niewyobrazam! Co wy o tym sadzicie??

 

Zdecydowanie za dużo zjadasz Kinder Niespodzianek.

 

Tak snajper musi mieć gile, jak nie ma gila to może skombinować sobie innego ptaszka, najlepiej srokę bo to bydle wszystko, co się wyróżnia, zobaczy.

Do drugiej kategorii zabawnych stwierdzeń dodam może kwestie "bez spottera sobie zycia niewyobrazam!". Znajdź sobie dziewczynę, albo chociaż kup porządne kasety przyrodnicze.

 

 

Spotter w asg ? Dobry pomysł. Wygląda on w praktyce tak. Zenek siedzi koło Waldka (bo Waldek ma 500 fps'ów w swojej replice) i mówi mu "teraz masz jednego pod drzewem, strzelaj tam" albo też nie siedzi obok niego tylko krzyczy z oddali "Zenek masz gościa pod drzewem".

 

Podobieństwo imion przypadkowe.

 

Dobrze to były złośliwości a teraz będzie serio.

 

"Spotter" czyli na nasze lepiej używać nazwy obserwator. Z tego co pamiętam to nasza flaga to wciąż nie jest "stars&stripes".

Taki obserwator powinien mieć broń posiadającą opcję strzelania ogniem ciągłym. Czemu ? Ponieważ uniemożliwi to atakującym "snajpera" zbliżenie się na nierozsądną odległość.

Po drugie warto by osoba będąca obserwatorem była kimś, na kim można polegać. Ktoś, kto nie zostawi naszych tyłów "w pogoni za fragiem".

Po trzecie obserwator musi nam pomagać a nie utrudniać. To oznacza, że sam nie może ujawnić stanowiska "snajpera". W związku z czym on również zachowuje wszelkie środki ostrożności.

Oczywiście jest tego więcej, ale zazwyczaj przegryza się w trakcie zabawy.

Link to post
Share on other sites

Mimo niechęci przedmówcy uważam że druga osoba do pomocy dla snajpera to niezły luksus. No wiecie, co dwie pary oczu to nie jedna, ma kto osłaniać kidy strzelasz, no i nie musisz mocować się z bronią boczną jak przeciwnik za blisko podejdzie. No chyba że ktoś na siłę odgrywa snajpera samotnika, też tak można.

 

Edit do powyższego:

I o to właśnie chodziło.

Link to post
Share on other sites
Do drugiej kategorii zabawnych stwierdzeń dodam może kwestie "bez spottera sobie zycia niewyobrazam!". Znajdź sobie dziewczynę, albo chociaż kup porządne kasety przyrodnicze.

 

Nie no az tak doslownie tego niebiez :D , chodzi mi o to ze spotera uzywam przede wszystkim jako mieso armatnie :D tzn ja gdzies jestem ukryty a reszta w niego wali a on robi uniki, w tedy ja dyskretnie podchodze ofiare i............ jak zawsze ratuje dupe spoterowi :lol: , lub jak atakuja z dwoch stron, ja zalatwiam tego z lewej, a moj odwazny spoter uzera sie z tym z prawej, pozatym zabawa ze spoterem jest ciekawsza, co to za przyjemnosc buszowac po lesie wiedzac ze jest sie zdanym tylko na siebie, spoter daje mi pewnosc ze jak mnie zlokalizuja to on mi pomoze uciec i przyjac pozycje do strzalu. Radze kazdemu snajperowi asg sprawic sobie spotera, jak juz wspomniano musi to byc osoba zaufana na ktorej mozna polegac.

Link to post
Share on other sites

hmmm... ja w moim G3 SG/1 mam zasięg 3km, więc spokojnie wchodzę na drzewo 1 km od terenu potyczki, słuchwka o PMR-a w uchu, a po terenie biega moich 3 spoterów i podają mi koordynaty na cel, ja tylko zerkam na GPS i oddaję strzał :P

 

A na poważnie...

nawet jeśli nie jest się snajperem to przydaje się ktoś kto czuwa nad bezpieczeństwem twoich pleców...

Link to post
Share on other sites
[...]

 

Zdecydowanie za dużo zjadasz Kinder Niespodzianek.

 

[...]

8O --> :D :D :D :twisted: :twisted: :twisted: :lol: :lol: :lol:

------------------------------------------------------------------------------

Ok. Ja Tylko dodam że sam jestem spoterem. Moje zadania ograniczają się do osłony "mojego" snajpera kiedy zmienia magazynki w swoim rugerze i jeśli jestem szybszy od niego wyręczam go w eliminowaniu przeciwników na odległościach mniejszch niż 30 cm ;)

Link to post
Share on other sites

No moj spoter ma wiecej pracy, przedewszystkim pomaga mi podejsc ofiare, tzn wyciaga ja z ukrycia zebym mogl oddac strzal i wogole przyjemnie miec spotera.

 

P.S: Spoterzy sa dostepni na mg w cenach od 500 do 5000zl w zaleznosci od wyposazenia :lol: , sa juz poskladani i maja 4 letnia gwaracje na mozliwosc spokojnego zmieniania magazynkow :lol: , ale to takie ot...

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem żeby spotter miał sens, musi to być osoba na której można polegać (tak jak pisano wyżej) oraz te nasze dodatkowe oczy muszą się tak samo dobrze kamuflować jak sam snajper żeby nie zdradzic jego pozycji. Także uważam że osoby które sie dobierają do teamu jako snajper i obserwator muszą sie na wzajem dobrze rozumieć żeby nie wyszły jakies badzewia na polu walki.

 

moge sie mylić, ale ja tak uważam.

pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites
  • 5 weeks later...

:)

Do niedawna działałem sam, ukrywałem się, strzelałem z ukrycia, generalnie dziwna, samotna misja, kontakt z resztą przez radio, działanie na tyłach i ograniczone pole manewru.

Przyłączył się niedawno do mnie Żbiq. "Spotter" - nie moge go tak nazwać bo funkcja spottera to zupełnie coś innego. Nie na realia asg.

Dlatego nazwałem go "wsparcie snajpera" :wink:

Ma M4 i futerkowe ubranie, podobne do mojego.

Naszym celem jest albo zwiad albo wbicie się na tyły wroga oraz "nękanie" z ukrycia.

Taka zabawa w myszkę i kotka. Strzelamy i chowamy sie, przemieszczenie i znów strzelamy....i tak w kółko.

Powiem wam, że moje możliwości poszerzyły się, mogę teraz spokojnie zaatakować większą grupę (niż te 2-3 osoby) mając na radiu resztę zespołu. Działając jako zespół można zdziałać więcej.

Raźniej jest w dwie osoby niż samemu, pozatym czuję się lepiej wiedząc, że w razie ostrego ostrzału będziemy się wycofywać z użyciem pełnej serii.

 

Ale co kto lubi. Jeśli nie możesz żyć bez swojego "spottera" to dbaj o niego i smaruj regularnie.

PozdrO

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...

Myślę że w airsofcie snajper potrzebuje nie tyle "spotera" do wypatrywania celów, ale wsparcia ogniowego. Kogoś kto ma bron z opcją "full auto" i może kryć tyły i ubezpieczać odwrót gdy robi się gorąco. Wkońu większość przypadków zabicia snajperów zaczyna się od tego że wróg podszedł dostatecznie blisko. Takie wsparcie ogniowe ma temu zapobiec.

A skolei spoter, w sensie osoby szukającej celów (w asg zasięg realny to max 60 metrów), jest zupełnie zbędny.

Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem spoter to powienien krązyć,ale bez przesady wokół snajpera i wypatrywac wroga,a jesli to zrobi ściągnąć go na snajpera albo samemu go 'zabic'.Spoter z jednej strony jest potrzebny ale z drugiej moze zdradzic pozycje snajpera...

Link to post
Share on other sites

Przedewszystkim wydaje mi się że ne często zdażają się tego typu "szczylanki" scenariusze żeby faktycznie wykorzystać tandem snajper-obserwator/spotter.

Generalnie w czasie niedzielnych/sobotnich szczylanek z reguły nawet nie ma czasu się dobrze schować a co dopiero podejsć wroga od tylca, znaleźc sensowne stanowisko dla takiego zespołu i czekac na nadażająca się okazję :)

 

Ale mogę się mylić :)

Link to post
Share on other sites

Thor masz racje co do tego ze się mylisz. ;)

 

Nazwijmy mnie snajperem ;) a piotera spoterem :D Jasień 2 z mieche temu. z poterem zrobiliśmy z kilometr łukiem znaleźliśmy się na plecach brytoli i amerykańców, przeczołgaliśmy się na odległosć 40 metrów od nich i do spółki ściagnelismy 7 typa. Wszyscy leżeli na ziemi tworząc cos na krztałt lini strzeleckiej w kierunku bunkra. Hopaki ;) nie wiedzieli co ich trafiło :D Chyba jedna z lepszch akcji przez prawie 1.5 roku strzelania.

Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie, obserwator(jak go sobie tam każdy nazywa) powinien móc przedewszystkim osłaniac snajpera podczas wycofywania i wskazywać cele( tzn posiadać dużą siłe ognia,może nawet granatnik).To kto komu osłania plecy to zupełnie inna sprawa.Czasem jest tak że trzeba działać też samemu,bo jeden się przemknie niezauważony a 2 już nie:(

Link to post
Share on other sites

mu mu

dokładnie Thor mylisz się 8)

ja zawsze od tylca atakuje i zawsze zdąże zajść moje ofiary nawet jak mam minutę na ich okrążenie :twisted:

a ty Kosiara nie zapomnij kto siedział 10m obok was na tej akcji :mrgreen:

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...