Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Gerard Heime

M29/M8

Recommended Posts

Topic specjalnie dla Remova :-) Mam w związku z tą giwerą parę pytań:

-To jest, ma się rozumieć, OICW? Najnowsza wersja?

-Jak to jest z tym programowaniem granatów 20mm? I czy to wogóle się klasyfikuje jako granat? Jakie są tego osiągi?

-Czy "komputer pokładowy" M29,M8 naprawe jest taki dokładny (kierowanie ogniem, pokazuje gdzie trzeba strzelać, z prostego rekruta zrobi strzelca wyborowego)

-Jak się ma opis z Neuroshimy do rzeczywistosci? Czy opis to czyste SF czy to cacko naprawde tak dużo potrafi?

No i moze twoja prywatna opinia na temat tej broni...

Chciałbym wiedzieć, z czym bedzie biegać amerykański żołnierz w przyszłości :-)

 

PS. Przepraszam za wiesz co :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Topic specjalnie dla Remova :-)

Hmm... jestem teraz nieco zajęty, więc będzie bardzo krótko.

-To jest, ma się rozumieć, OICW? Najnowsza wersja?

Desygnata wojskowa programu OICW (granatnika-karabinka) obecnie to XM29 (całość) oraz XM8 - czyli podwieszany karabinek na bazie G36. Przy czym nie traktuj obecnego wyglądu jako wiążącego, bowiem w tej kwestii może się jeszcze sporo zmienić. Sam kształt będzie raczej podobny - 20mm granatnik w układzie bezkolbowym (bardzo podobny do strzelby H&K CAWS, jest to niejako jej rozwinięcie) oraz podczepiony pod niego 5,56mm karabinek automatyczny w układzie klasycznym.

 

Może inaczej, bo zdaje się większość ludzi nie rozumie sensu wprowadzenia tego typu broni. Przede wszystkim pomimo wyglądu to nie jest żaden karabinek z granatnikiem, tylko coś wręcz odwrotnego - skądinąd dlatego taki nacisk kładę na nazwę - granatnik-karabinek. Podstawową bronią ma być właśnie 20mm granat, a nie rażący cel energią kinetyczną (tak określają komponent karabinkowy) pocisk małokalibrowy. Karabinek służy do zadań pomocniczych, gdzie zastosowanie granatu nie miałoby sensu z rozmaitych powodów. Okazuje się, że badania dowodzą, że na polu walki ponad 80% (źródła różnie podają - od 70 do 90%, przyjąłem średnią) ran (wliczając śmiertelne) wynika z działania odłamków broni altyleryjskiej i lotniczej, a nie pocisków. Stąd pomysł wyposażenia żołnierza w coś, co ma parametry balistyczne zbliżone do naboju karabinowego, ale eksploduje jak granat siekąc dookoła odłamkami i w ten sposób rażąc cel. Tutaj pojawia się wiele problemów, bo ten granat musi mieć zasięg większy niż karabin, a zatem granat musi mieć znacznie większą prędkość wylotową, a nie sposób było zrobić tego przy zachowaniu istniejącego kalibru, czyli musieli stworzyć mniejszy, ale nawet jak się zrobi mniejszy sprawia problemy, bo dla zachowania płaskiego toru lotu (tradycyjne 40mm granatniki raczej mają zbliżony do stromotorowego oczywiście nie aż tak jak moździerz) aby odrzut nie był za duży i nie działał tak na strzelającego trzeba było zmniejszyć prędkość, a co za tym idzie jakoś trzeba było wykombinować zwiększenie celności tej broni - bo nie można mieć wszystkiego na raz. I tutaj pojawia się to połaczenie dalmierza laserowego z celownikami optycznymi, kamerą cyfrową, komputerem balistycznym i cholera wie jeszcze czym.

-Jak to jest z tym programowaniem granatów 20mm?

To jest właśnie = poza skomplikowanym celownikiem - komputerem balistycznym, serce tej broni. Granaty programowane są indukcyjnie, jest to programowanie obrotowe, tzn. pocisk liczy ilość obrotów jaką wykona po opuszczeniu lufy (pozwala to kompensować różnice prędkości wylotowej - wolniejszy granat wolniej się kręci) i następnie eksploduje. Generalnie działa to w czterech podstawowych trybach (taki przełącznik masz na broni):

- eksplozja po uderzeniu w przeszkodę,

- wybuch ze zwłoką, po przebiciu przeszkody, czy zagłębieniu się w nią,

- eksplozja w powietrzu w zadanym miejscu (to jest podstawowa zasada działania, nie możesz się nawet ukryć w okopie, bo zaprogramowany granat wybuchnie ci na głową i tyle)

- wybuch po minięciu krawędzi (na przykład po przelocie przez otwór okienny, albo za krawędzią muru). Tego ostatniego specjalnie nie umiem sobie wyobrazić, ale twierdzą, że ma to tak działać.

I czy to wogóle się klasyfikuje jako granat? Jakie są tego osiągi?

W sumie to taki nowy typ granatu, mający niewiele wspólnego z klasycznymi konstrukcjami znanymi do tej pory. Istniejące granatniki 40mm (np. M79 czy M203) mają prędkość wylotową pocisków rzędu 75m/s i zasięg około 400 metrów, przy czym celnie to na około 100-150m. Granaty 20mm mają znacznie większe prędkości z jakimi są wystrzeliwane (dokładne dane znane nie są - rzędu kilkuset metrów na sekundę, o ile się przyjmie to granat 20 x 28mm ma predkość wylotwą 240 m/s, a caly nabój waży ~230g) i zasięg do 1000m, z tego bardzo celny - jak podejrzewam - do jakiejś połowy tego dystansu. Oczywiście producent twierdzi, że do kilometra ten granat jest w stanie razić każdy cel, ale śmiem wątpić lub może inaczej - poczekam, to zobaczę. Generalnie różni je od 40mm granatów jeszcze inna cecha - nie rażą tylko celów powierzchniowych, ale możesz sobie pozwolić na trafienie w konkretny obiekt, co powoduje istną rewolucję w bliskim wsparciu. Co się tyczy osiągów to są porównywalne z 40mm granatem, bo precyzja trafienia kompensuje mniejszy ładunek wybuchowy.

-Czy "komputer pokładowy" M29,M8 naprawe jest taki dokładny (kierowanie ogniem, pokazuje gdzie trzeba strzelać, z prostego rekruta zrobi strzelca wyborowego)

Takie są założenia i tak to wygląda na ulotkach reklamujących broń. Odpowiem Ci dokładnie, jak to jest, gdy sobie postrzelam, dobrze? ;P Ale z tym strzelcem to tak do końca nie jest - owszem broń jest znacznie bardziej celna sama z siebie, ale nadal żołnierz musi być wyszkolony, nie przesadzajmy z tym zastępowaniem elektroniką umiejętności.

-Jak się ma opis z Neuroshimy do rzeczywistosci? Czy opis to czyste SF czy to cacko naprawde tak dużo potrafi?

A co ja tam napisałem? Moment, sprawdzę.

A, opis jest nieco podkoloryzowany, ale mniej więcej tak to działa. Przecież pisałem, że to jest system RPG, a nie artykuł o broni palnej.

No i moze twoja prywatna opinia na temat tej broni...

Moja prywatna? No, XM29, AICW, PAPOP to bliska przyszłość i zobaczymy co z tego wyjdzie. Generalnie nie rozpatruj tego typu broni jako osobnego narzędzia, ale części systemu - takiego jak Land Warrior, IdZ, FIST czy FELIN. Bo bez tego tracisz cały sens to wszystko działa w obrębie pewnego zintegrowanego środowiska, a nie osobno. No w pierwszej fazie tak właśnie będzie.

 

Do tego nie zapominaj, że obok OICW masz jeszcze 25mm OCSW (Objective Crew Served Weapon - czyli broni wsparcia, z nieco innymi granatami), czymś, co możnaby nazwać 25mm granatnikiem wyborowym czyli OSW(zasięg do 2000m, oczywiście docelowo komputer balistyczny)

Chciałbym wiedzieć, z czym  bedzie biegać amerykański żołnierz w przyszłości

W najbliższej? Tak do 2040 roku coraz bardziej z OICW, a później zobaczymy.

 

Uff... ktoś powinien mi za te eseje płacić :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rany, toż to rzeczywiscie niezła zabawka... dzięki za dokładną odpowiedź :-) Mam tylko jedno zastrzeżenie- jeśli to jest krótko, to ty chyba własne publikacje na temat broni wydajesz :-)

Aha, i masz racje, powinni ci płacić :-) Może zostaniesz najważniejszym na świecie konsultantem w kwestii broni w RPGach, grach, filmach? :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O

 

REMOV skąd ty się urwałeś :?: :?: :?: :D :D :D (bez urazy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
REMOV skąd ty się urwałeś :?(bez urazy)

Wiem, wiem, straszne to uprościłem, ale jak już pisałem - nie mam teraz czasu na szersze wyjaśnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam tylko jedno zastrzeżenie- jeśli to jest krótko, to ty chyba własne publikacje na temat broni wydajesz :-)

W sumie... to proponowano mi coś takiego, ale uważam, że mam jeszcze zbyt małą wiedzę, poza tym w naszym kraju to raczej ciężko byłoby pobawić się niektórymi z tych zabawek, a jeśli nie masz tego w rękach, to tak nieco głupio pisać. No, może w końcu się zmuszę i skrobnę coś o Gyrojecie bo to strasznie fajna zabawka. Jedyna broń wyprodukowana przez człowieka, która bez żadnych modyfikacji działa w kosmosie :wink:

Aha, i masz racje, powinni ci płacić :-)

W sumie to nieco na tym zarabiam - robiłem konsultacje merytoryczne dla gier komputerowych (no i innych takich), czy też tłumaczyłem niektóre z nich. Ale nie tyle ile bym chciał :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest LooK OuT!

Gyrojet? :) To ten smieszny pistolet, ktorego amunicja miala naped rakietowy? :) Ponoc zarzucono program, bo ustrojstwo niecelne bylo :P Ale skoro piszesz, ze to jedyna bron strzelajaca w przestrzeni kosmicznej bez przerobek, to pewnie NASA wyposaza swoich astronautow w nie do obrony przed ufokami :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja słyszałem, że MBA Gyrojet Rifle (nie wiem, jak pistolet) celność miał bardzo dobrą, chyba, że doszło do uszkodzenia dyszy wylotowej pocisku (lub czegos takiego) wtedy celność spadał drastycznie. Innymi powodami zarzucenia projektu była wrażliwość materiału pędnego na wilgoć (a że bron powstała w okresie wojny w Namie nie wrózyło to nic dobrego) oraz ślad pozostawiany przez pocisk, umożliwiający odkrycie pozycji strzelającego. No i stosunkowo mała prędkość początkowa (nieco poniżej 300 m/s) , która jednak rosła wraz z odległością (zaleta pocisków posiadajacych własne źródło napędu).

 

Zresztą, jak znam życie zaraz Remov się odezwie i się okaze, jak niepełne są nasze informacje :P

 

EDIT: Aha, mam pytanie. Czy amerykanie (lub sowieci... choć ci sie by pewnie nie przyznali) testowali broń palną w kosmosie? Jeśłi tak, to jakie były rezultaty?

Dotarłem też do info, które stwierdza, że największy problem strzelania w przestrzeni kosmicznej to odrzut (który wprawia w ruch astronautę). Natomiast co do warunków próżni:

A conventional bullet has oxidizer inside the shell, it does not require atmospheric oxygen in order to fire. However, conventional handgun lubrication oil will boil away in vacuum, leaving a gummy mess. Unless special lubrication is used, the handgun is likely to jam. Also note that a handgun for vacuum use will require an over-sized trigger guard to accept a space suited finger.

 

Czyli teoretycznie da sie walczyć w próżni...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest LooK OuT!

Off-topic:

 

Uziel, patrzac na Twojego sig'a (podpis) widze, ze czytujesz Discworld :) Chyle czola przed kolega ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do chłodzenia to róznie to może być z jednej strony satelity masz -200 stopni z drugiej +140 podałem zblizone są większe róznice ale nie chciałem wała wcisnąc ciężko mówić o złym chłodzeniu w temperaturze -200 a skolei napewnoźle sie bedzie chłodzi w temperaturze 140 zresztą fizykiem nie jestem (tak mi sie tylko wydaje) a co do Gyrojeta to swego czasu czytałem ze testowano go już w połowie lat 60 podobno celność średnia ale po trafieniu penetracja koszmarnie daleka. Zaraz mi sie w łeb dostanie od REMOVA :D:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próżnia jako taka nie ma żadnej temperatury. Jak sama nazwa wskazuje jest to próżnia, czyli miejsce gdzie nie ma absolutnie nic, a jeśli czegoś nie ma to nie może się nagrzać lub schłodzić. Różnice temperatur podane przez Koziego dotyczą obiektów umieszczonych w kosmosie, takich właśnie jak np. satelity, a owe skoki temp. zależą od oświetlenia - nasłoneczniona strona bardzo mocno się nagrzewa, a ta będąca w cieniu jest zazwyczaj bardzo zimna, lecz jest to proces długotrwały, jako że wokół satelity nie ma żadnej materii która odbierałaby, lub oddawała ciepło. Te same prawa dotyczą wspomnianego wyżej Kałacha, podczas oddawania strzałów (jeśli się nie zatnie, na zamrożonym i wysuszonym smarze) lufa i mechanizmy się mocno nagrzeją, bez możliwości szybkiego oddania ciepła. I tu jest pies pogrzebany.

Czyli reasumując: jednym z poważniejszych problemów jest zmiana materiałów pędnych w nabojach na takie które dałyby efekt rozprężania bez wydzielania ciepła, lub skonstruować takie naboje (rakiety) które będą odpalane już po opuszczeniu lufy.

Tak sobie oczywiście hipotetyzuję (uff.. jkaie wredne słowo :wink: )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest LooK OuT!

A moze tak kilka slow na temat Gyrojet'a? :P REMOV! Gdzie ty znowu lazisz? :D

 

Sam za duzo wiadomosci o tej przedziwnej bron nie znalazlem, wiec licze na kolege REMOV'a, zreszta jak my chyba wszyscy, prawda? (ale demagogia :D )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,trochę nowych wiadomości o OICW (na podstawie nowej Techniki Wojskowej 10/2000),mam przed sobą zdjęcie na którym żołnierz celuje z granatnika pod którym znajduje się karabinek M 4.Ma być w użytku w 2007 roku,w 9-io osobowej drużynie 4 żołnierzy będzie uzbrojonych w ten granatnik ,waga to 8.2 kg z 8-ma nabojami(nie podano w tekscie czy wlicza się w to masa karabinka),trwają pracę nad zmniejszeniem masy do 6.4 kg,prototypy buduje firma Alliant Techsystems,w produkcji seryjnej mają kosztować 8-10 tys USD za sztukę.w armii amerykańskiej też są przeciwnicy tego granatnika powątpiewający w jego niezawodność w trudnych warunkach użytkowania i niezawodność tak skomplikowanego systemu i powołujący się na wypadek podczas testów w kturym zostało rannych 2 żołnierzy od wybuchu granatu w lufie.

Teraz kilka moich opinii o granatniku;aby granatnik o tak małym kalibrze był skuteczny na dystansie do 1000 m musi być bardzo celny,aby bardzo mały ładunek wybuchowy mógł razić przeciwnika schowanego za rogiem budynku,aby być celny musi mieć dużą prędkość początkową czyli duży odrzut przy strzelaniu, a to nie jest możliwe ze względu na strzelanie z ramienia,czas eksplozji granatu musi być precyzyjnie zaprogramowany aby rozerwać się nad głową żołnierza , a na czas lotu mają wpływ takie czynniki jak siła i kierunek wiatru ,temperatura i wilgotność powietrza,temperatura komory nabojowej i temperatura ładunku prochowego.W tekscie nie ma nic o tym aby System Kierowania Ogniem mierzył te wartości,można te czynniki zminimalizować przez zwiększenie prędkości początkowej,czyli zwiększyć odrzut.Można zminimalizować odrzut poprzez dodanie odpowiednich mechanizmów, ale to oznacza zwiększenie masy granatnika,a trwają pracę żeby ją zmniejszyć.Prace nad tą bronią będą się przedłużać a koszty rosnąć,czy i kiedy zostanie wprowadzony do użytku ?,niewiem ale napewno nie w 2007 o ile w ogóle będzie używany.To następny niewypał,taki jak H&K G11.

Share this post


Link to post
Share on other sites

H&K G11 niewypał? A co w nim takiego niewypalającego? Po prostu wraz z zakończeniem zimnej wojny zapotrzebowanie na tego typu sprzęt poszło w diabły, H&K trzyma się nieźle dzięki klasycznym produktom, po co więc mają pakować miliony euro w dziła R&D? Bo tko to od nich kupi... chyba, że jakaś poważna wojna wybuchnie (broń Boże...). No ale takim autorytetem w tej kwestii nie jestem... czekam na wypowiedź you know who :-)

 

LookOut- a od kiedy czytanie Pratcheta jest czymś tak nobilitującym? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
"Niewypał" w takim sensie, że H&K przez G11 prawie zbankrutowało...

Nie prawie, tylko całkiem. Firmę wykupili Brytyjczycy - Royal Ordnance czyli część British Aerospace Engineering.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,czy G11 jest niewypałem tylko dlatego że skończyła się zimna wojna?

nie,on jest niewypałem pomimo tego(oj ,czuje że mi się dostanie)

Prace nad karabinem o podwyższonym prawdopodobieństwie trafienia

rozpoczeły się pod koniec lat 60-tych,na poszątku lat 70-tych firmu

Waltehr i Mauser odpadły i H&K kontynuowało prace.

Pod koniec lat 70-tych G11 przechodził próby przed przedstawicielami NATO,próby wypadły fatalnie,ze względu na rodzaj zastosowanej anunicji

(G11 strzela amunicją bezłuskową,czyli jest to sprasowana bryła prochu

w której wnętrzu znajduje się pocisk oraz spłonka,nie posiada łuski i dlatego jest podatna na samozapłon w wysokiej temperaturze,np w rozgrzanej komorze nabojowej,brak łuski powoduje też konieczność bardzo dokładnego uszczelnienia wlotu lufy tak aby gorące gazy nie przedostawały się do magazynka z bardzo wrażliwą na samozapłon amunicją)karabin po nagrzaniu sam strzelał a amunicja w magazynku wybuchała.Zaczęto doskonalić naboje i teraz są one zrodione na bazie

prochu i oktogenu,posiadają dwie warstwy ,jedną zewnętrzną o wysokiej

temperaturze zapłonu i wewnętrzną o niskiej,są klejone specjalnym rozpuszczalnikiem i powleczone materiałem wodoodpornym.

W latach 80-tych z tak udoskonaloną amunicją G11 wzią udział w konkursie Combat Riffle Advenced który miał wyłonić następcę M 16,

jak można się domyślić nie wygrał,a amerykanie nadal używają różnych wersji M 16.Wraz z zakończeniem zimnej wojny ogłoszono że armia niemiecka nie ma pieniędzy na zakup G11.W połowie lat 90-tych pieniądze

się znalazły i zakupiono G36,karabin skonstruowany kilka lat wczesniej,o klasycznych rozwiązaniach konstrukcyjnych.Dlaczego nie ma tego karabinu w żadnej armii?,powód pierwszy,karabin i amunicja nie są jeszcze dopracowane,powód drugi karabin i amunicja są dopracowane ale są bardzo drogie(czytając opisy G11 spotkałem tam pokrywę pyłoszczelną

łożyskowany zespół zamka lufy i magazynka oraz zamek który bez pośrednictwa łuski uszczelnia wlot lufy,wszystko to musi być bardzo precyzyjne czyli drogie oraz obsługa wymaga bardzo dobrego wyszkolenia i delikatnego użytkowania,użytkownik G11 może zapomnieć o czołganiu się w błocie i wybijania dżwi przy pomocy karabina,a kolbą AKM-a można to zrobić)powód trzeci karabin i amunicja są niedopracowane i są drogie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej,trochę nowych wiadomości o OICW (na podstawie nowej Techniki Wojskowej 10/2000)

Bez urazy, ale nowych? To znaczy sprzed dwóch lat?

mam przed sobą zdjęcie na którym żołnierz celuje z granatnika pod którym znajduje się karabinek M 4.

To bardzo ciekawe, bo mnie nie udało się do tej pory zetknąć z ani jednym zdjęciemi OICW, w którym byłby wykorzystany M4 i o czymś takim nie słyszałem. Możesz podesłać tę fotografię?

Ma być w użytku w 2007 roku,w 9-io osobowej drużynie 4 żołnierzy będzie uzbrojonych w ten granatnik

... w początkowej fazie dodajmy. Poza tym - zależy to od drużyny, nie wszystkie są dziewięcioosobowe.

waga to 8.2 kg z 8-ma nabojami(nie podano w tekscie czy wlicza się w to masa karabinka),trwają pracę nad zmniejszeniem masy do 6.4 kg,

Bardzo ciekawe te dane, które podajesz, bo po pierwsze - modele OICW miały sześć (czasami mowa jest o pięciu) 20mm granatów w magazynku, albo trzydzieści 5,56mm naboi w magazynku wymiennym z M16. Do tej pory nie zdarzyło mi się usłyszeć o magazynku 8 nabojowym.

Po drugie - masa (X)M29 ma nie przekroczyć 6,5kg w pełni załadowanego - 30 naboi/6 granatów. I tyle waży broń, według producenta w CAŁOŚCI.

prototypy buduje firma Alliant Techsystems

Pierwsza faza - studyjna rozwoju broni przy udziale dwóch konkurencyjnych firm: AAI (z udziałem Hughes, FN, Primiex, Dyna East i Omega System) oraz Alliant Techsystems (przy udziale H&K, Centraves Brasher Systems i Dynamit Nobel). Zakończona w 1994 roku. W fazie drugiej wykonano modele funkcjonalne (do lutego 1996 roku), w trzeciej (luty 1998) wyprodukowano prototypy i porównano je, przy okazji wybrano ostatecznego producenta - tę drugą korporację. Zamówiono sześć kolejnych prototypów do testów fazy czwartej i piątej, realizowanych w latach 1998-1999. Czyli testy i wszechstronne badania. Dokonalenie broni kończy się w tym roku, wyposażenie pierwszych oddziałów to rok 2007, w linii ma się znaleźć od 2007.

w produkcji seryjnej mają kosztować 8-10 tys USD za sztukę.

Nieco więcej - do 12..14000USD.

w armii amerykańskiej też są przeciwnicy tego granatnika powątpiewający w  jego niezawodność w trudnych warunkach użytkowania i niezawodność tak skomplikowanego systemu i powołujący się na wypadek podczas testów w kturym zostało rannych 2 żołnierzy od wybuchu granatu w lufie.

To z wypadkiem to akurat prawda (szczegóły są tutaj), acz na etapie prototypów to akurat nie dziwi. Po to się bada intensywnie broń, aby ją dopracować. Skądinąd, on eksplodował po wystrzeleniu ponad 150 granatów wcześniej. A przeciwnicy nowej broni to w amerykańskiej armii uświęcona tradycja - byli przeciwni Garandowi, gdy mieli M1903, byli przeciwni M14, gdy mieli Garanda, byli przeciwni M16, gdy mieli M14 etc.

Teraz kilka moich opinii o granatniku;aby granatnik o tak małym kalibrze był skuteczny  na dystansie do 1000 m musi być bardzo celny,aby bardzo mały ładunek wybuchowy mógł razić przeciwnika schowanego za rogiem budynku,aby być celny musi mieć dużą prędkość początkową czyli duży odrzut przy strzelaniu, a to nie jest możliwe ze względu na strzelanie z ramienia,czas eksplozji granatu musi być precyzyjnie zaprogramowany aby rozerwać się nad głową żołnierza , a na czas lotu mają wpływ takie czynniki jak siła i kierunek wiatru ,temperatura i wilgotność powietrza,temperatura komory nabojowej i temperatura ładunku prochowego.

No właśnie. Pisałem o tych 1000 metrach skutecznego zasięgu z pewnym powątpiewaniem już wcześniej. Raczej będzie to połowa tego zasięgu, bo to ma sens. Na 1000m to może jakoś tak bardziej stromotorowo się będzie strzelało, acz to moje spekulacje. To się tyczy tych czynnikow, to masz rację, ale... nie przesadzaj. Po to właśnie umieszcza się na tej broni ten cały cholernie skomplikowany system celowniczy.

W tekscie nie ma nic o tym aby System Kierowania Ogniem mierzył te wartości,można te czynniki zminimalizować przez zwiększenie prędkości początkowej,czyli zwiększyć odrzut.Można zminimalizować odrzut poprzez dodanie odpowiednich mechanizmów, ale to oznacza zwiększenie masy granatnika,a trwają pracę żeby ją zmniejszyć.

SKO nie musi dla tego typu broni zbierać aż takiej masy czynników, choć... no może w kolejnej fazie produkcji będzie to miało miejsce. Elektronika się coraz mniejsza robi. I tańsza.

Prace nad tą bronią będą się przedłużać a  koszty rosnąć,czy i kiedy zostanie wprowadzony do użytku ?,niewiem ale napewno nie w 2007 o ile w ogóle będzie używany.To następny niewypał,taki jak H&K G11.

Znowu z Twojej strony kilka ciekawostek. Dlaczego niby prace nad tą bronią mają się przedłużać? Na razie jadą dokładnie według narzuconego sobie planu, koszty są przyznawane w kolejnych FY, a jak na razie nic nie zakłóca czasu wprowadzenia nowej broni do uzbrojenia. Zresztą rok 2003 jest datą przełomową, więc poczekajmy z werdyktem, dobrze? Nie sądzę, aby był to niewypał, zwłaszcza na miarę G11, który też nie był niewypałem z uwagi na konstrukcję, tylko na koszta wprowadzenia do linii zupełnie nowej amunicji. Teraz mamy od tego elektronikę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mam przed sobą zdjęcie na którym żołnierz celuje z granatnika pod którym znajduje się karabinek M 4.
To bardzo ciekawe, bo mnie nie udało się do tej pory zetknąć z ani jednym zdjęciemi OICW, w którym byłby wykorzystany M4 i o czymś takim nie słyszałem. Możesz podesłać tę fotografię?

bede strzelal ale czy gunmaniak nie pisze to o LW?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gyrojet? :) To ten smieszny pistolet, ktorego amunicja miala naped rakietowy? :)

Nie tylko "pistolet", także "karabinek" i "karabin". W cudzysłowiu dlatego, że wyrzutnia to miała powiedzmy, że kształt pistoletu czy karabinka, ale tak naprawdę to była tylko prowadnica dla tych minirakiet.

Ponoc zarzucono program, bo ustrojstwo niecelne bylo :P

Mniej więcej. Był to jeden z głównych powodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bede strzelal ale czy gunmaniak nie pisze to o LW?

Prędzej MSW (Modular System Weapon), ale to się ma tak do OICW czy XM29 jak pistolet do karabinu. To znaczy - owszem zanim pojawi się LW z zintegrowanym OICW to testy systemu odbywają się właśnie na MSW (czyli M16A2 albo M4A1 z celownikiem termowizyjnym, dalmierzem laserowym, kompasem cyfrowym oraz cyfrowej kamerze wideo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hej,czy G11 jest niewypałem tylko dlatego że skończyła się zimna wojna?

Jest to podstawowy powód. Podejrzewam, że gdyby nie to, broń ta miałaby szanse zwyciężyć w programie ACR, spełniała bowiem wszystkie jego warunki za wyjątkiem jednego... amunicji. Co spowodowało, że z miejsca została odrzucona po 1992 roku. Zastanów się, dlaczego Bundeswehra czekała aż do połowy lat 90 na nowy karabinek automatyczny (czyli broń strzelającą nabojem pośrednim), gdy wszyscy dookoła mieli już takie konstrukcje? Dlaczego pomimo wyprodukowania G41 nigdy nie został wprowadzony do uzbrojenia? Bo oni cały czas czekali na G11 właśnie. Miała to być rewolucja i nawiasem mówiąc w pewnym stopniu była. Tyle tylko, że o celności obecnie nie decyduje już sama broń, a zaczyna elektronika - stąd PAPOP czy AIF, AICW czy wreszcie OICW.

nie,on jest niewypałem pomimo tego(oj ,czuje że mi się dostanie)

Zobaczymy, jak to uzasadnisz :wink:

Prace nad karabinem o podwyższonym prawdopodobieństwie trafienia rozpoczeły się pod koniec lat 60-tych,na poszątku lat 70-tych firmu Waltehr i Mauser odpadły i H&K kontynuowało prace.

A to akurat nieprawda. Program SALVO to lata 50 (w USA), tylko realizowano to nieco inaczej. No chyba, że piszesz o samych Niemczech. Ale lata '60 to raczej koncepcje niż rzeczywistość. Generalnie te pomysły krążyły jak świat długi i szeroki i to zwiększenie szansy trafienia to był podstawowy wymóg programu ACR (Advanced Combat Rifle), a nie akurat jakiś wymysł niemieckich firm.

Pod koniec lat 70-tych G11 przechodził próby przed przedstawicielami NATO,próby wypadły fatalnie,ze względu na rodzaj zastosowanej anunicji

Może nie tyle ze względu na rodzaj, co na akurat wcześniejszy typ materiału miotającego - na bazie nitrocelulozy.

Zaczęto doskonalić naboje i teraz są one zrodione na bazie

prochu i oktogenu

Flegmatyzowany materiał, pochodna heksogenu o wysokiej temperaturze zapłonu. Ale to szczegół.

posiadają dwie warstwy, jedną zewnętrzną o wysokiej

temperaturze zapłonu i wewnętrzną  o niskiej,są klejone specjalnym rozpuszczalnikiem i powleczone materiałem wodoodpornym.

Dwie? Składa się z dwóch wzdłużnych połówek, ale warstwę AFAIK to posiada jedną (chyba, że liczysz spłonkę). Co do klejenia i malowania - masz rację.

W latach 80-tych z tak udoskonaloną amunicją G11 wzią udział w konkursie Combat Riffle Advenced który miał wyłonić następcę  M 16,

jak można się domyślić nie wygrał,a amerykanie nadal używają różnych wersji M 16.

Ale nie wygrał z powodów ekonomicznych, a nie parametrów broni. No, konkretniej to Amerykanie doszli do wniosku, że nie jest spełniony jeden z parametrów programu ACR - otóż nie została o 100% zwiększona szansa trafienia w cel pierwszym pociskiem. Innymi słowy, oferowane konstrukcje były od M16A2 LEPSZE, ale nie na tyle, aby opłacało się na dłuższą metę je wdrażać.

Wraz z zakończeniem zimnej wojny ogłoszono że armia niemiecka nie ma pieniędzy na zakup G11.W połowie lat 90-tych pieniądze

się znalazły i zakupiono G36,karabin skonstruowany kilka lat wczesniej,o klasycznych rozwiązaniach konstrukcyjnych.

Nie w tym rzecz, że on jest w układzie klasycznym, ale, że strzela standardowym nabojem pośrednim 5,56 x 45mm, którego Niemcy nie chcieli wcześniej wdrażać licząc na G11 czy raczej nową amunicję. To nie jest tak, że pieniądze się znalazły, ale Bundeswehra nie miała w latach '90 nowoczesnego karabinka i korzystała ze starych G3Ax. Jak sądzisz, dlaczego tak się ociągali ze wprowadzeniem przez 30 lat (sic! - przyp. RV) nowej broni? Bo nie mieli przez ten czas pieniędzy?

Dlaczego nie ma tego karabinu w żadnej armii?,powód pierwszy,karabin i amunicja nie są jeszcze dopracowane

To akurat nie jest prawdą. G11K2 jest to w pełni funkcjonalna konstrukcja, a amunicja do niej jest nawet produkowana. Tylko, że w bardzo niewielkim stopniu.

powód drugi karabin i amunicja są dopracowane ale są bardzo drogie

A są takie, bowiem cena broni maleje z jej masową produkcją. Jeśli takowa nie występuje, mało tego, nie ma na masową skalę produkowanej amunicji, to cała inwestycja jest nieopłacalna.

(czytając opisy G11 spotkałem tam pokrywę pyłoszczelną

łożyskowany zespół zamka lufy i magazynka oraz zamek który bez pośrednictwa łuski uszczelnia wlot lufy,wszystko to musi być bardzo precyzyjne czyli drogie

Bez przesady, nie możesz tego stwierdzić, bez masowej produkcji. Byłby droższy od M29?

oraz obsługa wymaga bardzo dobrego wyszkolenia i delikatnego użytkowania użytkownik G11 może zapomnieć o czołganiu się w błocie i wybijania dżwi przy pomocy karabina

A to dlaczego?! To już Twój wymysł. Jest to broń wojskowa spełniająca wszelkiego rodzaju kryteria, jakie broń wojakowa ma spełniać. Bardzo wyśrubowane pod względem zanieczyszczeń, rzucania jej z pewnej wysokości etc. Jak sądzisz, czy firma H&K pozowoliłaby sobie na stworzenie broni i skierowanie jej do konkursu, jeśli nie spełniałaby takich kryteriów?

a kolbą AKM-a można to zrobić

Podejrzewam, że już z AKMS miałbyś spoooooooory problem, a z AKM niewiele mniejszy. Poza tym - co to za dziwaczne kryterium, wybijania drzwi - a od kiedy to broń palna ma takie zastosowanie?

powód trzeci karabin i amunicja są niedopracowane i są drogie.

A czym się to rózni od Twojego pierwszego powodu? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
powód pierwszy,karabin i amunicja nie są jeszcze dopracowane

(...)

powód drugi karabin i amunicja są dopracowane ale są bardzo drogie

(...)

powód trzeci karabin i amunicja są niedopracowane i są drogie.

 

No to które w końcu? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...