DZIDA 7,40 Posted November 1 Report Posted November 1 Wskazówka praktyczna dojazdu: parkowanie samochodów w okolicy pinezki https://maps.app.goo.gl/Zx1EFLpsmyRip5zv8?g_st=ic Łagodniejszy dojazd z miscowosci Zimnodół (bez urywania podwozia w zwykłym aucie) patrz rysunek. Quote
MisqGrzywa Posted November 2 Author Report Posted November 2 (edited) Dzięki @DZIDA 7,40 Nieco rozwinę i usystematyzuje temat. Na miejsce parkingowe można będzie dojechać od dwóch stron, ale google maps nie wyświetli wami ich jako trasy samochodowej, ale można sobie zamienić na nawigacje pieszą lub rowerową: 1. Od miejscowości Zimnodół - dojeżdżamy do pinezki https://maps.app.goo.gl/9s7ZxnfRPUvgNxd59 , a następnie przełączamy się na nawigacje pieszą/rowerową i jedziemy do trawiastego parkingu. 2. Od miejscowości Osiek - dojeżdżamy do pinezki https://maps.app.goo.gl/nqebDkR23KPg13Gu5 , a następnie przełączamy się na nawigacje pieszą/rowerową i jedziemy do trawiastego parkingu. Trawiasty parking docelowy: https://maps.app.goo.gl/tLNGabcG8UsgmAF1A Powodzenia. MiśQ Edited November 2 by MisqGrzywa Quote
MisqGrzywa Posted 12 hours ago Author Report Posted 12 hours ago Moi drodzy. Jeszcze raz dziękuje serdecznie wszystkim przybyłym na grę. Frekwencja była bardzo przyzwoita, strony wyrównane, a wszelkie nieobecności zgłoszone wcześniej. Gracze/uczestnicy za organizację otrzymują ode mnie ocenę "celujący" 😉 Niestety, wielka tragedia wydarzyła się również dnia wczorajszego w naszym Krakowie, pozostawiając dla mnie osobiście więcej poczucia goryczy niż satysfakcji po całym dniu. Przy tej okazji wspomnę tylko aby nasze militarne pasje realizować zawsze odpowiedzialnie i z głową. Niemniej jednak mam nadzieję że spędziliście wczoraj fajnie dzień, i że wybawiliście się na naszej grze. Zachęcam do dzielenia się przemyśleniami i opiniami. Szczególnie zależy mi na rozwinięciu koncepcji "szczególnego" traktowania medyków, i rozwiązania możliwości wycofywania rannych z pola ostrzału przez nich jako standardowej mechaniki. Zdjęć możecie spodziewać się już niedługo 😉 Pozdro MiśQ Quote
Cortes Posted 2 hours ago Report Posted 2 hours ago Dziękuję organizatorom i uczestnikom za dobrą grę. Jedyna uwaga dla organizacji, to brak oznaczenia brzegu zbiornika przed tamą - ale to omówiliśmy na końcowej odprawie. Uwaga dla dowództwa alianckiego: Ostatnie zadanie dla oddziału brytyjskiego, czyli opanowanie miejsca w zakończeniu zagajnika (naprzeciw tamy). Zadanie było mało precyzyjne. Tę sprawę możemy obgadać bezpośrednio via Messenger. Jeśli chodzi o szczególne traktowanie medyków, to jestem za! Byłem świadkiem zbrodni wojennej dokonanej przez dowódcę niemieckiego, który zabił bagnetem amerykańską sanitariuszkę. Wobec rannych Aliantów tłumaczył się sytuacją taktyczną. W ramach dopuszczonych prawem wojennym represalii moglibywśmy strzelać do niemieckich medyków. Ale pod koniec 2giej fazy, przez naszą linię przeszedł niemiecki sanitariusz i zabrał na swoją stronę rannego Niemca i nikt z nas w tym nie przeszkodził. Szkoda, że nie było mnie blisko, bo pewnie bym go wziął do niewoli i wykorzystał do leczenia naszych rannych. Cortes Quote
Mati86 Posted 2 hours ago Report Posted 2 hours ago "Gospodarze" lasu Hürtgen zagrali solidną obronną grę. Nie mieliśmy maruderów i insubordynantów. Pierwsza cześć bardzo zacięte walki prowadzone w lesistym pasie przesłaniania. Po utracie prawego skrzydła wszystkie rezerwy zostały przesłane na lewe skrzydło, wzmocniliśmy obronę i dzięki zabezpieczonemu korytarzowi logistyka wygenerowała dodatkowe siły na walki w centrum lasu (B). Faza druga. Niedoceniony przeciwnik "wyflankował" nasze skrajne pozycje i sprytem przedostał się w region artylerii. Nastąpiła katastrofa i straciliśmy artylerię. Na szczęście Kampfgruppe Szakal dokonała rajdu na tyły Aliantów, udało im się zlokalizować i sfotografować wszystkie (3!) cele. Faza trzecia. Przeszliśmy do defensywy, walki trwały o "mały las", który przechodził z rąk do rąk. Raz Alianci zajmowali most, innym razem my go kontrolowaliśmy. Bardzo Fajna gra. Bardzo fajny teren. Warto było przyjechać. W naszym aucie ludzie bawili się bardzo dobrze. Przeciwnik wymagający, gra wyrównana. Nie było też słychać na respie skarg, zażaleń, nie wpłynęła żadna nota protestacyjna. Podsumowując trochę obroniliśmy ojczyznę a trochę nie. Dziękuję za organizację i do zobaczenia na kolejnych edycjach na które powrócimy:) ps. Cieszy mnie fakt, że poziom mundurowy rośnie z imprezy na imprezę i twarze które gdzieś widziałem po raz pierwszy w tym roku widuję częściej. Quote
Cortes Posted 2 hours ago Report Posted 2 hours ago (edited) Jeszcze najważniejsze: W imieniu Króla dziękuję brytyjskim komandosom za zaangażowanie, wytrwałość w długich marszach, wykonywanie rozkazów i własną inicjatywę. Dwa zadania wykonaliśmy bez wykrycia przez nieprzyjaciela, bez strat własnych i bez wystrzelenia jednego naboju. To, co działo się później wynikało z z rozkazu HQ. Nasz oddział będzie stanowił trzon "Bohaterów Telemarku"! Cpt. Cortes Edited 2 hours ago by Cortes Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.