Jump to content

Recommended Posts

Posted (edited)

Dzięki @DZIDA 7,40
Nieco rozwinę i usystematyzuje temat.
Na miejsce parkingowe można będzie dojechać od dwóch stron, ale google maps nie wyświetli wami ich jako trasy samochodowej, ale można sobie zamienić na nawigacje pieszą lub rowerową:

1. Od miejscowości Zimnodół - dojeżdżamy do pinezki https://maps.app.goo.gl/9s7ZxnfRPUvgNxd59 , a następnie przełączamy się na nawigacje pieszą/rowerową i jedziemy do trawiastego parkingu.
image.thumb.jpeg.cdf401afcbf68eebf44d0fbf183ac470.jpeg

2. Od miejscowości Osiek - dojeżdżamy do pinezki https://maps.app.goo.gl/nqebDkR23KPg13Gu5 ,  a następnie przełączamy się na nawigacje pieszą/rowerową i jedziemy do trawiastego parkingu.image.thumb.jpeg.16a65f67048be61b36c374ec01f26402.jpeg

Trawiasty parking docelowy:
https://maps.app.goo.gl/tLNGabcG8UsgmAF1A

Powodzenia.

MiśQ

Edited by MisqGrzywa
Posted

Moi drodzy.
Jeszcze raz dziękuje serdecznie wszystkim przybyłym na grę. Frekwencja była bardzo przyzwoita, strony wyrównane, a wszelkie nieobecności zgłoszone wcześniej.
Gracze/uczestnicy za organizację otrzymują ode mnie ocenę "celujący" 😉

Niestety, wielka tragedia wydarzyła się również dnia wczorajszego w naszym Krakowie, pozostawiając dla mnie osobiście więcej poczucia goryczy niż satysfakcji po całym dniu.
Przy tej okazji wspomnę tylko aby nasze militarne pasje realizować zawsze odpowiedzialnie i z głową.

Niemniej jednak mam nadzieję że spędziliście wczoraj fajnie dzień, i że wybawiliście się na naszej grze. 
Zachęcam do dzielenia się przemyśleniami i opiniami. Szczególnie zależy mi na rozwinięciu koncepcji "szczególnego" traktowania medyków, i rozwiązania możliwości wycofywania rannych z pola ostrzału przez nich jako standardowej mechaniki.

Zdjęć możecie spodziewać się już niedługo 😉

Pozdro
MiśQ

Posted

Dziękuję organizatorom i uczestnikom za dobrą grę.

Jedyna uwaga dla organizacji, to brak oznaczenia brzegu zbiornika przed tamą - ale to omówiliśmy na końcowej odprawie.

Uwaga dla dowództwa alianckiego: Ostatnie zadanie dla oddziału brytyjskiego, czyli opanowanie miejsca w zakończeniu zagajnika (naprzeciw tamy). Zadanie było mało precyzyjne. Tę sprawę możemy obgadać bezpośrednio via Messenger.

Jeśli chodzi o szczególne traktowanie medyków, to jestem za! Byłem świadkiem zbrodni wojennej dokonanej przez dowódcę niemieckiego, który zabił bagnetem amerykańską sanitariuszkę. Wobec rannych Aliantów tłumaczył się sytuacją taktyczną. W ramach dopuszczonych prawem wojennym represalii moglibywśmy strzelać do niemieckich medyków.  Ale pod koniec 2giej fazy, przez naszą linię przeszedł niemiecki sanitariusz i zabrał na swoją stronę rannego Niemca i nikt z nas w tym nie przeszkodził. Szkoda, że nie było mnie blisko, bo pewnie bym go wziął do niewoli i wykorzystał do leczenia naszych rannych. 

Cortes

Posted

"Gospodarze" lasu Hürtgen zagrali solidną obronną grę.
Nie mieliśmy maruderów i insubordynantów.

Pierwsza cześć bardzo zacięte walki prowadzone w lesistym pasie przesłaniania. 
Po utracie prawego skrzydła wszystkie rezerwy zostały przesłane na lewe skrzydło, wzmocniliśmy obronę i dzięki zabezpieczonemu korytarzowi logistyka wygenerowała dodatkowe siły na walki w centrum lasu (B).

Faza druga.
Niedoceniony przeciwnik "wyflankował" nasze skrajne pozycje i sprytem przedostał się w region artylerii.

Nastąpiła katastrofa i straciliśmy artylerię. Na szczęście Kampfgruppe Szakal dokonała rajdu na tyły Aliantów, udało im się zlokalizować i sfotografować wszystkie (3!) cele.

Faza trzecia. 
Przeszliśmy do defensywy, walki trwały o "mały las", który przechodził z rąk do rąk. Raz Alianci zajmowali most, innym razem my go kontrolowaliśmy.

 

Bardzo Fajna gra.
Bardzo fajny teren.
Warto było przyjechać.

W naszym aucie ludzie bawili się bardzo dobrze. 
Przeciwnik wymagający, gra  wyrównana. 
Nie było też słychać na respie skarg, zażaleń, nie wpłynęła żadna nota protestacyjna. 

 

Podsumowując trochę obroniliśmy ojczyznę a trochę nie. 

 

Dziękuję za organizację i do zobaczenia na kolejnych edycjach na które powrócimy:)

 

ps. Cieszy mnie fakt, że poziom mundurowy rośnie z imprezy na imprezę i twarze które gdzieś widziałem po raz pierwszy w tym roku widuję częściej. 

Posted (edited)

Jeszcze najważniejsze:

W imieniu Króla dziękuję brytyjskim komandosom za zaangażowanie, wytrwałość w długich marszach, wykonywanie rozkazów i własną inicjatywę. Dwa zadania wykonaliśmy bez wykrycia przez nieprzyjaciela, bez strat własnych i bez wystrzelenia jednego naboju. To, co działo się później wynikało z z rozkazu HQ.

Nasz oddział będzie stanowił trzon "Bohaterów Telemarku"!

Cpt. Cortes

 

Edited by Cortes

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...