Kosmo Posted December 10, 2008 Report Share Posted December 10, 2008 http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=...mp;#entry911043 Sprawa podobna do tej pewnie będzie trwała tyle samo. Quote Link to post Share on other sites
Johann Posted December 10, 2008 Report Share Posted December 10, 2008 Tylko mu pogratulować i tego, że odzyskał pieniądze i tego, że nie odpuścił. Oby Nasza sprawa nie trwała 2 lata. :???: Quote Link to post Share on other sites
goren Posted December 10, 2008 Author Report Share Posted December 10, 2008 Ciężko powiedzieć czy jest taka osoba, ale jak co to goren. Ja tylko buduję listę osób poszkodowanych. Quote Link to post Share on other sites
mcpik Posted December 15, 2008 Report Share Posted December 15, 2008 Sądzę że to już wcześniej było podane, ale czy ktoś zna jakieś aktualne maile do Holmesa? Przeraża mnie ponowne przekopywanie się przez te kilkadziesiąt stron ;) Pytanie kieruje głównie do osób które odzyskały kasę (jeśli tutaj jeszcze zaglądają). Pozdrawiam ps. jeśli ktoś potrzebuje nr tel. do komendy, która zajmuje się naszą sprawą, to mogę wyszperać. Quote Link to post Share on other sites
goren Posted December 17, 2008 Author Report Share Posted December 17, 2008 Obawiam się, że o działających mailach jak i telefonach Holmesa można zapomnieć. Quote Link to post Share on other sites
pawelec Posted December 20, 2008 Report Share Posted December 20, 2008 Sądzę że to już wcześniej było podane, ale czy ktoś zna jakieś aktualne maile do Holmesa? Przeraża mnie ponowne przekopywanie się przez te kilkadziesiąt stron ;) Pytanie kieruje głównie do osób które odzyskały kasę (jeśli tutaj jeszcze zaglądają). Pozdrawiam ps. jeśli ktoś potrzebuje nr tel. do komendy, która zajmuje się naszą sprawą, to mogę wyszperać. ja pisałem na ten adres holmes@asgsport.pl ostatni kontakt 14.09.2008. Quote Link to post Share on other sites
ginzbutelki Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 664493764 - nr tel pana gadowskiego dodam jeszcze iż syn pana gadowskiego NIGDY nie był w szpitalu!!! (w związku z tym co było pisane we wcześniejszych wypowiedziach) ps. pan gadowski ,pan paweł ,pan holmes ,pan klinika literacka - czy jak mu tam! ma również spore długi u innych osób... (szczegółów udzielać raczej nie będe) klinika literacka ,czyli pisanie prac magisterskich ,zaliczeniowych należy/ła właśnie do pana gadowskiego (nigdy nie istaniał żaden wspólnik o imieniu paweł) natomiast klinika weterynaryjna należy do ojca pana gadowskiego i jest jak najbardziej rzeczywista. Quote Link to post Share on other sites
elgeniusz Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 A skad te informacje. Pytam z czystej ciekawosci;) Quote Link to post Share on other sites
ginzbutelki Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Znam jego rodzine ,jego ex dziewczyne i wiele sie o nim słyszało ,jak to sie mówi - z pierwszej ręki. Są to informacje na 100% prawdziwe. O to ,że syn nie był w szpitalu wystarczy zapytać mamy małego. Również na temat długów pana gadowskiego miałaby wiele do powiedzenia. Ale ja osobiście nie mam raczej prawa mówić o szczegółach publicznie. Quote Link to post Share on other sites
xasistis Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 (edited) W korespondencji Holmes podpisywał się jako Tomasz Gadowski. Jako, że kolega ginzbutelki wspomina imię Paweł, rodzi się pytanie: czy to Holmes to faktycznie Tomasz czy może jakieś inne na prawdę ma imię? Chcę wiedzieć konkretnie do kogo mam się zwracać po kasę. Poza tym jak sądzicie, czy realne jest wyegzekwować wywiązanie się z umowy, czyli dostarczenie zamówionego sprzętu? Dolar poszedł ostro w górę i obecnie wartość zamówionego towaru (czyli jednocześnie strata dla zamawiającego) znacząco przewyższa ewentualny zwrot pieniędzy. A jak ma się sprawa z ewentualnymi odsetkami, zadośćuczynieniem czy rekompensatą? Zna siektoś na tym? Prawnikiem nie jestem.. Edited December 21, 2008 by xasistis Quote Link to post Share on other sites
ginzbutelki Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 pan holmes w rzeczywistości nazywa sie tomasz gadowski - informacja pewna. Macie przecież adres jego zamelowania jak i adres pod którym obecnie przebywa? Quote Link to post Share on other sites
SoP-PeL Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Czy szanowni koledzy myślą nt. windykatora? - Pytam poważnie. Dużo osób ma niewielkie sumy - ale jakbyśmy się zebrali firma pewnie nie miała by za dużego problemu. Nawet odstępując 10 czy 15% windykatorowi - czas w jakim pieniądze z długu nie będą pracowały ten 15% pokryje. Taka moja propozycja. Jedyny warunek. Firma powinna być z Krakowa i okolic (minimalizacja kosztów dodatkowych ) no i dodatkowo miło by było gdyby ktoś podjął się w tym rejonie obadania sprawy i (jak by co) nadzoru nad nią. Problem tylko natury prawnej - nie mamy żadnej umowy podpisanej- jedynie maile... Zna ktoś na to odpowiedź? Quote Link to post Share on other sites
xasistis Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Z tego co wiem, jedynie umowa o wartości powyżej 10'000zł (10k) musi być sporządzona w formie pisemnej. Poniżej wartości wystarczy umowa ustna ze świadkami (przynajmniej jeszcze 5 lat temu tak było). Maile są formą pisemną. Ale powtarzam, że prawnikiem nie jestem. Jest ktoś z Krakowa? W dalszym ciągu jestem ciekaw jak ma się sprawa utraconych korzyści w naszym przypadku. Quote Link to post Share on other sites
Johann Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Najlepiej w Naszym wypadku byłoby gdybyśmy otrzymali zwrot w dolarach. Na każdej wydanego dolara mielibyśmy około 1 zł zysku, tyle, że to jak na razie tylko marzenia. Choć na pewno jakaś rekompensata czy inne odszkodowanie ze strony Gadowskiego byłoby tutaj jak najbardziej uzasadnione. Za windykatorem jestem oczywiście za. Problem w tym, że nie jestem z Krakowa, ani okolic. Quote Link to post Share on other sites
xasistis Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Dokładnie. Przelicznik dolarowy po części rozwiązałby sprawę, aczkolwiek, nie wiem czy mam rację, chyba sprawiedliwe byłoby wywiązanie się z umowy (tu powstaje problem czy aby na pewno dostarczone przedmioty będą przedmiotami faktycznie sprowadzonymi z WGC, czy może pozyskanymi innymi kanałami, jak chociażby odsprzedaż używanych) , lub zwrot kasy w wysokości umożliwiającej obecnie zakup danych przedmiotów. Rekompensata za przetrzymywanie kasy przez bagatela pół roku moim zdaniem jest bezsporna, aczkolwiek obawiam się, że przepisy o stosowaniu odsetek ustawowych nie mają tutaj zastosowania :( Quote Link to post Share on other sites
SonicX Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Witam, Zaznaczę że nie jestem powiązany w jakikolwiek z tym zamówieniem ani osobą pana "Holmsa". Widzę że panuje w tej awanturze wielki bałagan, niczym ze starych kreskówek. Zły bohater i wielu pokrzywdzonych. Dziwi mnie tylko to że się długo nie przejmowaliście, a lepiej od razu przejść do działań. Po prostu śmiech na sali z tym zamówieniem, które za pewne się nawet nie odbyło. Ten facet to jeden wielki "żart", zasrany pseudomaniak.. dobrze w tym zamówieniu nie było osób które by przeszły do rękoczynów, chociaż za pewne były takie pomysły. No nie wiem co napisać.. Jakbym brał udział w tym zamówieniu to od razu jakby coś śmierdziało zabrał bym się do działania. Ale jest nauczka- następnym razem zamawiajcie ze sprawdzonymi i ogólnodostępnymi maniakami.. Mam nadzieję że szanowny Holmes stanie przed wymiarem sprawiedliwości i udupią go taką karą, że w życiu nie kupi sobie nawet chińczyka z III klasy... Quote Link to post Share on other sites
Johann Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 (edited) Jakie jest wg. Ciebie działanie poza zgłoszeniem sprawy na policję? Mamy jechać i koczować przed jego domem jak 13 grudnia pod chatą Generała w okularach? Sprawa zgłoszona, policja działa, możemy teraz zorganizować firmę ściągającą długi. Mądry Polak przed szkodą. Zaproponuj może jakiś pomysł co Ty byś zrobił widząc, że coś śmierdzi. Bo pisanie w stylu, że panuje tutaj burdel mija się z celem. Zwłaszcza zwrot ''dziwi mnie tylko że się długo nie przejmowaliście'' mnie rozśmieszył. Człowieku ludzie wpakowali mu do kieszeni po kilka tysięcy złotych, jak ma ich to nie obchodzić? Każdy chciał to załatwić bez ingerencji w organy ścigania. Tak jak to zamówienie zostało zawarte, czyli przez maile i telefony, jak widać nie udało się. I tak należę do tych, którzy wpłacili najmniej jednak nie odpuszczę mu ani złotówki. I jeżeli nei masz nic sensownego do dodania to nie wypowiadaj się, bo i tak atmosfera jest tutaj taka, że można siekierę w powietrzu wieszać. Ad. Xasistis: Mnie w sumie nie obchodzi czy on to kupi mi w Stanach, Peru czy innym kraju z końcówką stanie w nazwie. Chciałbym mój sprzęt. Co do dolarów. To każdy dostał wyliczenie w dolarach i po odpowiednim kursie mu przelewał, więc może jest możliwość wypłacenia Naszej należności w USD. Ot takie marzenie na koniec. ;) Edited December 21, 2008 by johny89 Quote Link to post Share on other sites
SoP-PeL Posted December 21, 2008 Report Share Posted December 21, 2008 Szanowny SonicX jeśli wiesz g... to lepiej się nie wypowiadaj w temacie i czerp naukę z błędów innych.. Holmes był SPRAWDZONĄ osobą ( a przynajmniej, jak widać, taki był jego plan) .Zrealizował kilka zamówień, z których się wywiązał bez żadnego "ALE". Działania w tej sprawie zostały podjęte dawno. Jedynie czas procedury wymusza na nas chyba inne podejście do problemu - tzw. bardziej siłowe. Pozdrawiam i więcej rozwagi w formułowaniu zażaleń. Zwłaszcza, że sytuacja jak piszesz Ciebie nie dotyczy. Quote Link to post Share on other sites
maxavelli Posted December 22, 2008 Report Share Posted December 22, 2008 Zamowienie sie odbylo. Czesc osob (w tym ja) otrzymala zamowiony towar... Quote Link to post Share on other sites
SonicX Posted December 22, 2008 Report Share Posted December 22, 2008 Wybaczcie. Ale ciągle mam nadzieję że ten przekręt pójdzie siedzieć. Quote Link to post Share on other sites
Kosmo Posted December 22, 2008 Report Share Posted December 22, 2008 Z tego co wiem, jedynie umowa o wartości powyżej 10'000zł (10k) musi być sporządzona w formie pisemnej. Poniżej wartości wystarczy umowa ustna ze świadkami (przynajmniej jeszcze 5 lat temu tak było). Maile są formą pisemną. Ale powtarzam, że prawnikiem nie jestem. Jest ktoś z Krakowa? W dalszym ciągu jestem ciekaw jak ma się sprawa utraconych korzyści w naszym przypadku. Umowa kupna/sprzedaży nie musi być spisana, wystarczy forma ustna, aczkolwiek ostatnio na prawie (tu mogę się mylić aczkolwiek nie wydaje mi się) dyskusja była na podobny temat i Pani Doktor wykładowca powiedziała, że nawet sms który żartobliwie wspomina o kwocie (wystarczy właśnie wspomnienie i kwota) jest swego rodzaju umową. Prawdopodobnie jak Variamortis tutaj zajrzy to pomoże, wypowiadał się w prawnych kwestiach kilkukrotnie z głową i wspominał o jakiejś praktyce, nie wiem nie pamiętam jakiej nie będę strzelał, w każdym bądź razie jakieś pojęcie ma - większe niż my na pewno. Quote Link to post Share on other sites
Viamortis Posted December 26, 2008 Report Share Posted December 26, 2008 (edited) Widzę, że zaczynają już pisać tu ludzie, którzy nie są zamieszani, ale jakby byli, to by zrobili wszystko dużo lepiej. No cóż, pozostaje tylko pogratulować im i życzyć dalszych sukcesów w życiu. Variamortis tutaj zajrzy to pomoże, wypowiadał się w prawnych kwestiach kilkukrotnie z głową Dziękuję za uznanie ;). Co do umowy. Pierwsze słyszę, żeby umowy powyżej 10 tys. miały być zawierane w formie pisemnej. Najlepiej, pisząc takie rzeczy, podawać źródło w ustawie. Natomiast znam przypadki pożyczek na dziesiątki/setki tysięcy złotych, dochodzone sądownie, jedynie pod weksel i nikt się formy ustnej umowy nie czepiał. Generalnie, Kodeks Cywilny określa formę dla konkretnych czynności prawnych, przy czym z reguły, forma pisemna jest wymagana głównie dla celów dowodowych. Umowa kupna-sprzedaży ruchomości nie wymaga formy pisemnej (wyjątkiem są samochody, ale to ze względów rejestracyjnych o ile mi wiadomo, bo nie analizowałem tematu zbyt szczegółowo). Zamawiających z pewnością łączy umowa z Holmesem. Pozostaje jedynie pytanie, jaka... W ustaleniu tego ma pomóc art. 65 KC Art. 65. § 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje.§ 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. W okręgowym każdą umowę przepuszcza się przez ten filtr. Nie ważne jaki ma tytuł (jeśli ma)... Zatem można tu brać pod uwagę np. umowę-zlecenie. Wpłacenie pieniędzy jest tutaj momentem decydującym, bo w sposób prawnie wiążący określa waszą wolę zawarcia umowy z Holmes'em. E-mail'e obecnie nie są formą pisemną umowy, bo nie wyrażają woli określonej osoby w sposób dostateczny. Jeśli chodzi o porozumiewanie się drogą elektroniczną, to w grę wchodzi tylko podpis elektroniczny. Zatem maile mogą służyć tutaj jako dowód na treść umowy (i rzeczywiście wykorzystuje się czasem maile w celach dowodowych). Niestety, nie liczcie, że będzie to dowód koronny. Sędziowie do takich rzeczy podchodzą generalnie z rezerwą. Niestety sprawa jest taka, że zeznania, wydruki czy po prostu strona forum oraz maile (głównie mail z zamówieniem, kosztorysem i żądaniem zwrotu) będą świadczyły o całości stosunku prawnego wiążącego każdego z was z Holmesem. Co do odsetek/odszkodowań. W przypadku zobowiązań oczywiście dopuszczalne jest zarówno odszkodowanie, jak i odsetki. Z odszkodowaniem jest ten problem, że należy wykazać szkodę. W waszym wypadku szkoda majątkowa specjalnie nie istnieje. Odsetki jak najbardziej wchodzą w grę, ale trzeba ustalić i logicznie uzasadnić od kiedy je naliczyć. Pozdrawiam. EDIT: Dodam na zakończenie, że wg. mnie nie ma mowy o rozliczeniu w dolarach. Jeśli wpłacaliście pieniądze w PLN, to w takiej walucie powinniście dostać wypłatę. Chociaż, można zawsze próbować argumentować, że Holmes w waszym imieniu wymienił złotówki na dolary, a skoro nie złożył zamówienia, to te dolary powinien zwrócić. Wątpliwe, ale można próbować. Edited December 26, 2008 by Viamortis Quote Link to post Share on other sites
SoP-PeL Posted December 26, 2008 Report Share Posted December 26, 2008 Ja poszedłem po poradę w sprawie windykacji. W ocenie osoby która korzystała kilkakrotnie z usług jednej z firm mogę powiedzieć, że szansa że którykolwiek windykator podejmie się sprawy w której wszczęte jest postępowanie sprawdzające może być bardzo trudne. Windykator poprostu takiego zlecenia nie podejmie - bo nie będzie wchodził w "rywalizację" z prawem( o zwrot majątku). W naszej sprawie są dwa wątki pierwszym jest przestępstwo, drugim są nasz środki - które niestety w ujęciu sądu są tylko dowodem a przestępstwo dla sądu jest sprawą nadrzędną. Quote Link to post Share on other sites
Viamortis Posted December 26, 2008 Report Share Posted December 26, 2008 W naszej sprawie są dwa wątki pierwszym jest przestępstwo, drugim są nasz środki - które niestety w ujęciu sądu są tylko dowodem a przestępstwo dla sądu jest sprawą nadrzędną. Nie bardzo zrozumiałem, ale jako nie związany bezpośrednio nie muszę ;). Generalnie, z wyrokiem SKAZUJĄCYM sądu karnego łatwiej dochodzić swoich roszczeń w sądzie cywilnym. Aczkolwiek, postępowanie karne nie jest przeszkodą w wytoczeniu powództwa cywilnego. Quote Link to post Share on other sites
norek1989 Posted December 27, 2008 Report Share Posted December 27, 2008 W przeciągu czterech miesięcy od zgłoszenia sprawy miałem tylko krótką rozmowę z panią z prokuratury. Oczywiście herr Holmes nie zwrócił pieniędzy,sprzętu ani sie ze mna nie skontaktował. Mieszkam w Nowym Dworze Mazowieckim, gdzie jak doczytałem prowadzona jest sprawa. Osobista wizyta w prokuraturze mogłaby przynieść jakies korzyści ? Ewentualnie jak to rozegrac? Quote Link to post Share on other sites
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.