Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
python

Nowe modele broni

Recommended Posts

Pół tego wątku skupia się na tłumaczeniu angielskich nazw elementów konstrukcyjnych broni strzeleckiej, a tutaj znowu ktoś wyskakuje z tego rodzaju anglojęzycznym bełkotem. Skup się, w przypadku karabinka AR-15/M16 i pochodnych - lower receiver - komora spustowa, upper receiver - komora zamkowa. Czy naprawdę tak skomplikowane jest zapamiętanie tych informacji? Nie wiem, jakoś modne jest w niektórych towarzystwach posługiwanie się murzyńskim polsko-angielskim bełkotem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, jakoś modne jest w niektórych towarzystwach posługiwanie się murzyńskim polsko-angielskim bełkotem?

 

Rzekłbym, że nie tylko w niektórych, ale niemal wszędzie.

Jak widzę na ulicach krowiaste billboardy (heh, tu znów wciska się zapożyczenie) z napisem wielkości TIRa reklamującym wyprzedaż "SALE" to mam ochotę iść do takiego sklepu, galerii i żądać sprzedaży jakieś sali za pół ceny.

Stokroć bardziej wolę "plusowe" WYPRZ, niż to idiotyczne SALE.

 

Przepraszam za odejście od tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Jeśli wolno, chciałbym odejść trochę od tematu uświadamiania ludziom, że nazywanie rzeczy po angielsku, gdy mają rodzime odpowiedniki nazw, nie czyni ich, jak to oni mówią, "cool" i "pro", a tylko pokazuje, że zaniedbują swój język ojczysty.

 

Chciałbym zapytać się, czy są dostępne jakieś oficjalne na temat tego, jakie modele zostały zgłoszone do programu możliwego następcy karabinka M4 dla Armii Stanów Zjednoczonych ? Przeszukując Google niestety nie znalazłem niczego poza spekulacjami.

Najwyraźniej moje Google fu nie jest jeszcze wystarczająco silne, za co przepraszam.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pół tego wątku skupia się na tłumaczeniu angielskich nazw elementów konstrukcyjnych broni strzeleckiej, a tutaj znowu ktoś wyskakuje z tego rodzaju anglojęzycznym bełkotem. Skup się, w przypadku karabinka AR-15/M16 i pochodnych - lower receiver - komora spustowa, upper receiver - komora zamkowa. Czy naprawdę tak skomplikowane jest zapamiętanie tych informacji? Nie wiem, jakoś modne jest w niektórych towarzystwach posługiwanie się murzyńskim polsko-angielskim bełkotem?

 

Otóż Removie niektórym używanie takich słów zostaje po korzystaniu z anglojęzycznego forum dotyczącego broni palnej.

Na jednej ze stron właściciela owego forum sam się kilka razy wypowiadałeś. Strony teraz nie przytoczę, ale sam wiesz, gdzie się wypowiadałeś.

 

Kolejna przyczyna zastosowania m.in. przeze mnie nazw angielskich jest taka, aby ten który zadał pytanie o prowadnice kolby mógł sobie poszukać tego łatwiej w google.

Jedyne co to nie zastosowałem nazw polskich przy angielskich ponieważ mylnie stwierdziłem, że osoby zainteresowane i będące w temacie wiedzą o co chodzi.

 

Z czystością języka polskiego się zgodzę, ale na tym forum również znajdują się ludzie, którzy pisać zamiast "gratulacje" piszą "graty", "gratzy" etc. i co to takiego są te ich graty można zadać również pytanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Otóż Removie niektórym używanie takich słów zostaje po korzystaniu z anglojęzycznego forum dotyczącego broni palnej.
Pozostaje tylko żałować ludzi, którym obce wzorce językowe tak wżerają się w mózgi, że zapominają rodzimego słownictwa. Zastanawiam się, jaki jest ich poziom inteligencji i czy są w tym samym szeregu, co Forrest Gump, czy jeszcze niżej. Naprawdę, gdybym chciał posługiwać się nazwami rosyjskimi, czeskimi, niemieckimi, czy technicznymi angielskimi za każdym razem, gdy korzystam z forów w tych językach, to przeciętny osobnik, znający troszeczkę język angielski zacząłby wrzeszczeć i tupać w niebogłosy. A tutaj dumny kolega oświadcza, że ma nas czytających po polsku głęboko gdzieś, tak samo, jak ma gdzieś język ojczysty, bo On (duma w głosie!) zagląda (duma w głosie!) na obcojęzyczne forum (duma, duma, duma!) i z niego na chybił-trafił coś przepisuje. Bosz.
Na jednej ze stron właściciela owego forum sam się kilka razy wypowiadałeś. Strony teraz nie przytoczę, ale sam wiesz, gdzie się wypowiadałeś.
No i co z tego? To, że ja wypowiadam się na forum anglojęzycznym po angielsku, a niemieckojęzycznym po niemiecku, uprawnia Cię do bełkotania na forum polskojęzycznym w języku obcym!? Naprawdę, świetna, świetna logika. Chcesz lizaka?
Kolejna przyczyna zastosowania m.in. przeze mnie nazw angielskich jest taka, aby ten który zadał pytanie o prowadnice kolby mógł sobie poszukać tego łatwiej w google.
Mógł, ale wolał - podobnie jak Ty - pobełkotać. Ot, taki signum temporis. Co gorsza - on i Ty jesteście z tego bełkotu dumni! Ba, chwalicie się, ze bełkotacie od rzeczy. Zastanawiam się, jak bardzo trzeba być zakompleksionym, małym człowieczkiem, aby z dumą cytować coś po angielsku i pisać z dumą, że się znalazło jakieś forum i z niego coś się przepisuje. Naprawdę mam napisać coś technicznego po angielsku, aby Twoje uszy wyskoczyły z czaszki? Tylko tego nie będziesz w stanie pojąć, bo nie jest to prosta fraza dla nastolatka.
Jedyne co to nie zastosowałem nazw polskich przy angielskich ponieważ mylnie stwierdziłem, że osoby zainteresowane i będące w temacie wiedzą o co chodzi.
Osoby zainteresowane, czyli podobni Tobie? Aha. Wiem, że bełkoczę i chcę, aby inni bełkoczący poczuli się lepiej, że tego samego bełkotu używam? Cudowna logika, naprawdę. A uprawnia mnie do bełkotania zaglądanie na anglojęzyczne forum?

 

Szczerze mówiąc, to chyba sobie odpuszczę pisanie tutaj. Chyba luka pokoleniowa robi się zbyt wielka. A mnie coraz częstsze pyskówki z mniej czy bardziej nadętymi gówniarzami przestały już bawić. Będziecie się mogli przekomarzać we własnym gronie, pewnie niejeden "znawca tematu" odetchnie z ulgą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie jesteśmy Polakami i używamy polskich nazw nie angielskich. Jeśli piszę na polskim forum to używam języka polskiego i polskich nazw, a jeśli na angielskim to języka angielskiego i nazw angielskich. Czy to jest takie trudne do zrozumienia? :bialaflaga:

I nie ma tłumaczenia, że inni nie zrozumieją po polsku, bo jeśli bym poszedł do swojego szefa uzbrojenia i zaczął temat "dolnego odbiornika" w karabinku to facet pomyślałby, że zacząłem mieszać uzbrojenie z łącznością.

Edited by memonic1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega czy może Ja? To bardzo proste wśród ludzi zajmujących się zawodowo uzbrojeniem obowiązuje odpowiednie nazewnictwo zespołów i części broni. I nie ma, co dziwić się koledze Removowi, że słusznie zwraca uwagę na używanie poprawnych polskich nazw. Rozmawiając kiedyś z pewnym airsoftowym domorosło internetowym specjalistą od broni, który to nawet nie dotknął broni palnej nie mogłem zrozumieć, o co mu właściwie chodziło gdyż chłop nie znał nazw polskich, a do tego poprzekręcał wymowę angielskich. Po prostu nie wyważajmy otwartych drzwi i nie szukajmy nowych nazw dla rzeczy, które już je mają, a oszczędzi nam to nie tylko nerwów, ale i nieporozumień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już temat zjechał na rodzime odpowiedniki anglosaskich terminów to czy ktoś mi może powiedzieć jak się nazywa po polsku "bolt catch" (bo "forward assist" to chyba dosyłacz zamka, choć też prosiłbym o potwierdzenie bądź zaprzeczenie).

Z góry pięknie dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jezu zaczynam rozumieć Remova.

Pytanie to jak nazwiesz część zwaną "dosyłaczem zamka"?

dosyłacz zamka to... dosyłacz zamka (?) ;)

Edited by matheews

Share this post


Link to post
Share on other sites

dosyłacz zamka to dosyłacz zamka (?) ;)

Właśnie i tak samo jest z dzwignią zwalniania zamka. Taka jest poprawna polska nazwa tego elementu.

Edited by memonic1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już temat zjechał na rodzime odpowiedniki anglosaskich terminów to czy ktoś mi może powiedzieć jak się nazywa po polsku "bolt catch" (bo "forward assist" to chyba dosyłacz zamka, choć też prosiłbym o potwierdzenie bądź zaprzeczenie).

Z góry pięknie dziękuję.

 

Dzwignia zwalniania zamka.

 

chyba raczej nie dźwignia, bo tam nie ma co ciągnąć/dźwigać, ale raczej PRZYCISK zwalniania zamka, gdy ten znajduje się w tylnym położeniu po wystrzeleniu ostatniego pocisku.

Polecam przejrzeć ===> http://www.bushmaster.com/anatomy_bushmaster.asp

niektórym może się przydać

 

Panowie, "bolt catch" po polsku to "zatrzask zamka". Bez rozróżniania na przyciski czy dźwignie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skoro już temat zjechał na rodzime odpowiedniki anglosaskich terminów to czy ktoś mi może powiedzieć jak się nazywa po polsku "bolt catch" (bo "forward assist" to chyba dosyłacz zamka, choć też prosiłbym o potwierdzenie bądź zaprzeczenie).

Z góry pięknie dziękuję.

"Bolt catch" to zatrzask suwadła (lub zamka w zależności od konstrukcji broni i jej typu), zaś "forward assist" to dopychacz suwadła (lub zamka, w zależności od konstrukcji broni i jej typu). Dosyłanie ma w technicznym języku zupełnie inne znaczeniowe konotacje (z podawaniem amunicji).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem właśnie fabryczne instrukcje obsługi i naprawy, podaję tylko przykładowo wyniki:

9 mm Pm. wz.84 P - Dźwignia zatrzymywania zamka

9 mm pw. WIST-94 - zaczep zamka

9 mm pw. P-83 - dźwignia zwalniania zamka

 

Ta sama funkcja, a ile nazw.

I co wy na to drodzy koledzy? :bialaflaga:

Co do dosyłacza to cytując za Kompendium Rycherta: "Podczas przesuwania się zamka do przodu, dosyłacz zamka powinien wysunąć nabój z magazynka i wprowadzić go do komory nabojowej."

Edited by memonic1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sprawdziłem właśnie fabryczne instrukcje obsługi i naprawy, podaję tylko przykładowo wyniki:

9 mm Pm. wz.84 P - Dźwignia zatrzymywania zamka

9 mm pw. WIST-94 - zaczep zamka

9 mm pw. P-83 - dźwignia zwalniania zamka

Popełniasz błąd nie rozróżniając mechanizmu od samej dźwigni (urządzenia) realizującej pewne działanie, stąd różnica. Inna rzecz, że zarówno w języku polskim, jak i angielskim, często utożsamia się jedno z drugim, zwłaszcza w broni krótkiej, gdzie mechanizm w praktyce realizowany jest jedynie przez zastosowanie odpowiedniej dźwigni. Dlatego też zdarza się, że nadaje się tym odrębnym pojęciom, tożsame nazwy i dotyczy to rozróżnienia między "bolt catch" a "bolt catch lever" w angielskim czy też "zaczep/zatrzask zamka (lub suwadła)" i "dźwignia zaczepu/zatrzasku zamka (lub suwadła)" w języku polskim. Moim zdaniem pytanie, jak tłumaczy się "bolt catch", dotyczyło mechanizmu, a nie jego realizacji (nie pytano o "bolt catch lever"), aczkolwiek mogę się mylić. Trzeba wiedzieć, o co się pyta i gdy zadaje się ogólne pytanie, to zdawać sobie sprawę, że odpowiedź będzie równie ogólna.

 

Podałeś przykłady jedynie pistoletów - gdzie faktycznie chodzi o zatrzask/zaczep zamka, a nie suwadła, bo suwadło jako takie w tych konstrukcjach nie występuje. To, co można zauważyć, to tendencję do skracania, bowiem początkowo masz pojęcia opisowe, zaś następnie nazwy. Zaczep i zatrzask zamka/suwadła, występują wymiennie, w starszych opracowaniach częściej spotykane jest to pierwsze.

 

Gdybyśmy chcieli się trzymać ściśle literatury, to w przypadku M16, w "Encyklopedii najnowszej broni palnej" termin "bolt catch" przetłumaczono jako "przycisk zaczepu suwadła", zaś "forward assist" przełożono jako "ręczny dosyłacz zamka". To ostatnie jest moim zdaniem błędne, bo ani to dosyłacz, ani nawet zamka, ale suwadła. "Dosyłacz" jest definiowany jako: "zespół lub element mechanizmu zasilania broni przeznaczony do realizacji dosyłania nabojów" (najczęściej faktycznie realizowane jest to przez zamek), gdy dopychacz (czy popychacz zamka) nie ma nic wspólnego z samym dosyłaniem (co definiowane jest jako "wzdłużne przesunięcie i wprowadzenie naboju do komory nabojowej"), a służy pomocy przy doryglowaniu zamka przy zanieczyszczonej broni.

Ta sama funkcja, a ile nazw.
Nie ta sama funkcja - dźwignia to sam element realizujący, zaś zatrzask czy zaczep to może być zespół, a nie tylko pojedynczy element. Meandry języka się kłaniają.
Co do dosyłacza to cytując za Kompendium Rycherta: "Podczas przesuwania się zamka do przodu, dosyłacz zamka powinien wysunąć nabój z magazynka i wprowadzić go do komory nabojowej."
Fajnie, ale nie ma to nic wspólnego z "forward assist" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracajac do HK 416 i jego cywilnej wersji.

 

Roznice miedzy wersja amerykanska i europejska :

Zaczynajac od kolby:

Ksztalt ten sam, jedyna roznica to brak w wersji europejskiej sruby ktora unieruchamia kolbe na dobre.

Selektor trybu ognia :

Wersja amerykanska z tego co widac na filmach daje sie przelozyc na tryb zabezpieczony kiedy spust nie jest naciagniety do strzalu. W wersji europejskiej w sytuacji kiedy spust nie jest naciagniety do strzalu selektor nie daje sie przesunac w pozycje zabezpieczona.

Dzwignia przeladowania :

Wersja amerykanska ma mozliwosc przelozenia blokady na lewa i prawa strone. Wersja europejska jest tylko na prawa strone.

Blok gazowy :

Wersja amerykanska ma na nim zaczepy do zawieszenia w wersji euopejskiej brak.

Wiecej roznic po obmacaniu nie stwierdzilem.

Zastanawia mnie ten patent ze spustem i mozliwoscia przelaczania go w tryb zabezpieczony niezaleznie od tego czy spust jest naciagniety czy nie. Co to tak na prawde daje?? I czy przez to budowa mechanizmu spustowego jakos znaczaco sie rozni w obu wersjach??

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Selektor trybu ognia :

Wersja amerykanska z tego co widac na filmach daje sie przelozyc na tryb zabezpieczony kiedy spust nie jest naciagniety do strzalu. W wersji europejskiej w sytuacji kiedy spust nie jest naciagniety do strzalu selektor nie daje sie przesunac w pozycje zabezpieczona.

 

 

Przepraszam. Czy chodzi o możliwość zabezpieczenia broni w trakcie ściągania języka spustowego? Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam. Czy chodzi o możliwość zabezpieczenia broni w trakcie ściągania języka spustowego? Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź.

 

 

Chodzi o to ze w europejskiej wersji selektor trybu ognia daje sie przelozyc w tryb zabezpieczony tylko kiedy przeladujesz bron. Czyli kiedy cofniesz zamek dzwignia przeladowania i naciagniesz spust do zbicia iglicy.

Natomiast w amerykanskiej mozesz przelozyc selektor w ten tryb w momencie kiedy zrobisz to samo i dodatkowo sciagniesz jezyk spustowy zbijajac iglice, nadal mozesz przelozyc selektor w tryb zabezpieczony. Chodzi o przeladowanie bez wprowadzania naboju do komory.

Edited by Idzior

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...