Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Vulture

Użytkownik
  • Content Count

    69
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

272 profile views
  1. Też nam się udało. Czatowałem na forum BW i faktycznie byłem pierwszą osobą która odezwała się do gościa sprzedającego bilet, a taki postawił warunek. Także Ryży jedzie, więc jesteśmy w komplecie regularnie od 4 lat ;). Masakra była tylko przy oczekiwaniu na potwierdzenie przepisania gracza przez orgów....
  2. Niestety mamy w ekipie ten sam problem. 1 brakujący bilet do frakcji partyzantów potrzebny. Z tego co napisali organizatorzy, niestety nie przewidują zwiększenia puli o listę rezerwową ani zwiększenia ilości miejsc. Także ludzie pomóżcie. Teraz razem z LogaNem potrzebujemy już dwóch biletów ;)
  3. No właśnie... http://world.guns.ru/assault/as50-e.htm I czytajcie dzieci tekst ze zrozumieniem.
  4. Hmmm...czyżby Talibowie to tajni agenci na usługach Federacji Rosyjskiej?:lol: W sumie ZSRR wtłuki, ale z republiką to mogą się bratac przeciw wielkiemu imperialistycznemu złu :roll:
  5. Dzieki za odpowiedź- teraz będzie myślenie czy brac ten czy innej firmy. Pozdrawiam
  6. A czy ktoś z Was miał stycznośc z tymi oto dwoma modelami: http://www.taiwangun.com/index.php?str=pro...t&product_id=15 http://www.taiwangun.com/index.php?str=pro...t&product_id=23 Dotyczą się ich te same problemy co z modelem omawianym w temacie? No i czy wszelakie usterki i wady są na tyle dokuczliwe, że skutecznie pogorszą komfort użytkowania lub przyjemnośc z nim się wiążącą :wink: ? No i jak faktycznie jest z osiągami tych replik? Pozdrawiam
  7. czyli zwykły kontraktowy beret w kolorze zielonym(z ewentualnie odpowiednią datą)... no i? Bardziej chyba od samego beretu szpanerskie i trudniej dostępne są flashe na niego.
  8. Owszem mało wygodny, ale bez pewnego magicznego dodatku tzw. 'jump-pad'-z tą wkładką dla spadochroniarzy onegdaj a obecnie dla wszystkich jest rewelacyjny :wink: . A z wyżęj wymienionym dodatkiem nie jest tak ciężko :P. Też jestem posiadaczem fritz'a a i tak nie zważam zbytnio na jego ciężar w ferworze walki :lol: . No i w tym ferworze walki czasem nie zwracam uwagi na niski sufit i inne wystające badziewia, o które skutecznie walę hełmem. A swoją drogą hełm jaki jest każdy widzi- jednym odpowiada to, a innym tamto. Ważne żeby spełniał swoje zadanie.
  9. POST DO SKASOWANIA PRZEZ ADMINA(mam na myśli dzikkiego i tych którym mundur SSmana nie 'przeszkadza'): SS pilnowało obozów.(co z tego, że wybrańcy, ale pilnowali). A co do zabraniania w Polsce noszenia munduru WP a SS to raczej ten drugi powinien byc zabroniony. Czemu ktoś wogóle rozgranicza SS na tych co siedzieli i pilnowali obozów koncentracyjnych a 'bitne i dumne' waffen SS? Odemnie taka mała podpowiedź: 1. stara puska dewiza:'Befehl ist Befehl' (dla niewtajemniczonego 'rozkaz jest rozkaz') 2. motto SS: 'Meine Ehre heisst Treue' (ponownie dla Kogoś nie znającego wspaniałego języka niemieckiego 'moim honorem jest wiernośc') I wobec jakiegokolwiek odgórnego rozkazu zamordowania kogoś SS man jakiejkolwiek formacji miałby stanąc okoniem? To po cholere by się zaciągał do SS? Przykra prawda ale znakomita większośc z nich to zbrodniaże i potencjalni mordercy, gdyby sie nadażyła okazja. Może sprawa wyglądała by troszkę inaczej w przypadku oddziałów innych autoramentów, ale SS to wkońcu SS... Nie chcę tu nikogo urazic ale, pamiętajmy czym było SS i nie oczyszczjmy ich tak z win, bo jeszcze u nas dojdzie do rzeczy takich jak w Niemczech, że byłym żołnierzom SS są wypłacane emerytuy i renty z tytułu przynależności do tej formacji. Taki człowiek tylko dostał by rozkaz od swojego Fiihrera lub przełożonego i oddał by za niego życie...o życiu niewinnych nie wspominając...
  10. Witam. Ja ostatnimi czasy na strzelanki zimowe robie następująco: 1. porządnie pastuje desanty(bynajmniej nie szczotkuje na połysk, tylko jak nasmarowałem tak zostaje :) ) 2. złączenie podeszwy z butem, i szwy(tam gdzie język jest przyszywany do cholewy) dosłownie zatapiam wazeliną techniczną. Dzięki tym dwóm zabiegom mogę się w nich prawie kompac- jedyny problem to taki że język tak czy siak wilgotnieje(tam gdzie nie zatopiony wazeliną oczywiście :roll: ) Ogólnie rzezcz biorąc do poziomu gdzie używam wazeliny są 100% water proof. Oczywisty minus to taki, że nie przedstawiają sobą żadnego wyglądu. No ale dla mnie liczy się sucha skarpetka, a nie tytuł mistrza pucybuta. :P
  11. Kurcze trochę dziwna ankieta. Jak mi się podobał mundur amerykańskich airborne, a USMC już nie to co mam zaznaczyc :wink:
  12. Owszem ale P-51 był koknstrukcją rewelacyjną od momentu zastosowania angielskiego silnika rols-royce merlin czyli od wersji D. Właśnie jeżeli ktoś wspomina p "Mstangu" to przeważnie ma na myśli tą doskonała wersję P-51D (Cadillac przestworzy :P). Jeszcze coś daodam bo ciężko z głową o tej porze a mam parę uwag :wink:
  13. Tak owszem może i wyglądało ale w 1940r. albo 1941r. Potem proporcje dokładnie się odwróciły. Piloci myśliwscy alianccy mieli masę lotów bojowych/szkoleniowych, ale trudno było im znaleźc przeciwnika. Luftwaffe rozbita i potężne braki pilotów wtedy miała(właśnie nie tyle maszyn co pilotów). I to potem u Niemców poziom szkolenia wyglądał tak jak opisuje Inferno. Wzlatywali raz i już nie wracali, bo głodni zwycięstw okeje i fajfokloki odrazu rzucali się na coś co lata i ma krzyże na burcie i skrzydłach. A że za dużo ciągle nie było tego niemieckiego mięsa dlatego tak mało zwycięstw u aliantów. Sami Amerykanie mieli w Europie bodajże 2 armie powietrzne i skim ta masa sprzętu i ludzi maiła walczyc? To co B-17 i B-24 wykosiło w fabrykach i magazynach już nie trafiało pod lufy P-51 i P47 :twisted:
  14. Z tego co się mniej więcej orientuję owszem taktyka Brytoli jeśli chodzi o walkę dywizjonów myśliwskich była denna, ale zmieniło się to bodajże już w 1940r. w czasie BoB, gdy RAF uczył się od Polaków jak się lata :twisted: . Zdaje się że potem właśnie RAF przesiadł się z tradycyjnych formacji na "nasze"(nie pamiętam tylko czy oficjalnie czy nie:P). Nomen omen chyba bardzo dobre. (proszę mnie zniczyc jak piszę bzdury). Informacje na ten temat były w "Sprawie Honoru". Hehe. Coś jednaj jest tu jakaś nieścisłośc. Owszem była to metoda walki Niemców, ale podyktowana brakiem przewagi w sprzęcie 8) . Messerschmitt Bf 109 zasadniczo w starciu z ówczesnym Spitfirem prezentował się gorzej jeżeli chodziło o klasyczny pojedynek. Przewagą 109-tki był właśnie bezpośredni wtrysk paliwa do silnika, czyli gdy dochodziło do "nurkowania" 109-tka "dostawała skrzydeł" a inne myśliwce się "dusiły". Taktyka stosowana przez Niemców wynikała właśnie z tej przewagi.(Stosowali ją również żeby się oderwac od atakujących je Spitfireów i innych latadełek).
  15. To, że Niemcy odnosili tyle zwycięstw to bynajmniej nie kwestia przypadku, albo tego, że byli nadludźmi. Owszem przyszłowiowe szczęście odgrywało dużą rolę, ale ogromny wpływ na te zwycięstwa miało doświadczenie tekiego Galanda. Niemcy atakując w czerwcu 1941r. Związek Radziecki mieli doświadczenie dwóch lat wojny i sprzęt (nie wiele będę się mylił jak stwierdzę) najlepszy na świecie. Właśnie znakomita ilośc zwycięstw pochodzi właśnie z tego okresu. ZSRR mogło przeciwstawic Galandowi owszem masę sprzętu, ale takiego, który do pięt nie dorastał niemieckiemu. Nic tylko brac i niszczyc ten złom i dopisywac sobie zwyciestwa na konta :twisted: . A o tym, że nie byli nadludźmi świadczy właśnie fakt że nawet oni(Niemcy) byli zestrzeliwani nie raz, nie dwa a w pi... razy. Należy też pamiętac, że dorobek Galanda kumulował się przez 6 lat wojny, a takiego Amerykanina który trafił do Europy w 1943. znacznie krócej. Aliantom też ciężej było się wykazac, bo od pewnego okresu Luftwaffe praktycznie nie istniała 8)
×
×
  • Create New...