Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
PiVoSH

Półautomatyczny a samopowtarzalny

Recommended Posts

Czym się to różni? Samopowtarzalny, samoczynny, automatyczny, maszynowy, półautomatyczny... Z tego co mi mówią znajomi, to półautomat ma po prostu możliwość przejścia na tryb auto, ale dlaczego w takim razie MP5 to pistolet maszynowy a nie automatyczny?? To tylko przykład, ale ja po prostu tego nie rozumiem, a że interesuję się militariami itp., to jest to dla mnie problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim pojęcia automatyczny czy półautomatyczny to kalki z języka angielskiego. W polskiej terminologii broń dzielimy na: jednostrzałową, powtarzalną, samopowtarzalną, samoczynno-samopowtarzalną i samoczynną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaką bronią wg tej terminologii będzie broń wyrzucająca łuskę po strzale ale bez magazynka, gdzie nabój wprowadza się ręcznie? Jednostrzałowa w zasadzie ale nie bardzo pasuje bo nie jest to do końca taka całkiem zwykła jednostrzałowa...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Broń półautomatyczna to taka w której część cyklu pracy jest wykonana automatycznie, natomiast część wykonana ręcznie. Półautomatyczna broń artyleryjska jest bardzo popularna, natomiast półautomatyczna broń strzelecka nie zyskała zbyt dużej popularności. Nieliczne przykłady półautomatycznej broni strzeleckiej to karabiny przeciwpancerne PzB 38 i PTRD. Należy zaznaczyć że popularne stosowanie określenia broń półautomatyczna w stosunku do broni samopowtarzalnej nie jest poprawne "

 

 

źródło: http://www.opisybroni.republika.pl/Auto%20Bron.html ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaką bronią wg tej terminologii będzie broń wyrzucająca łuskę po strzale ale bez magazynka, gdzie nabój wprowadza się ręcznie? Jednostrzałowa w zasadzie ale nie bardzo pasuje bo nie jest to do końca taka całkiem zwykła jednostrzałowa.
To jest do końca taka zwykła jednostrzałowa i chyba Foka, ale na pewno. Nie wiem, skąd sobie wymyśliłeś, że jest inaczej. Istnienie wyciągu i wyrzutnika jednostrzałowości nie zmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli przytoczony przeze mnie cytat to mam rozumieć bzdura i wymysł? Pytam całkiem serio. Czy też może jest tylko kilka takich "wynalazków" które i tak się nie przyjęły więc nie wiadomo gdzie je zakwalifikować? Nie wymyśliłem tylko pytam. Znowu zaczynasz?

Edited by dexterkrak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że to raczej inny "poziom" podziału broni. W linku podanym przez Ciebie jest ładny schemacik i najlepiej to widać pod kolumną "automatyczna".

Tyle, że w schemacie jest błąd, bo broń jednostrzałowa jak i powtarzalna może być i półautomatyczna i nieautomatyczna.

 

To tak na chłopski rozum, nigdy nie byłem mocny z rozważań teoretycznych, wolę praktykę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli przytoczony przeze mnie cytat to mam rozumieć bzdura i wymysł?
Wyjątkowo mieszasz. To jeszcze raz, jak dla 5-latka. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, co to jest cykl pracy broni tj. zespół powtarzających się operacji funkcjonowania broni, których wykonanie jest konieczne do oddania kolejnego strzału. Jeżeli jakiś element - choćby jeden - tego cyklu jest realizowany przez energię gazów prochowych (lub innych, zewnętrznych źródeł), to broń jest półautomatyczna, jeżeli wszystkie to automatyczna, jeżeli żaden to powtarzalna.

 

Samodzielne wyrzucanie łusek nie jest możliwe bez odryglowania zamka (trzonu zamkowego) i jego ruchu wstecznego, stąd Twoje przybliżenie: "broń wyrzucająca łuskę po strzale ale bez magazynka, gdzie nabój wprowadza się ręcznie" jest bzdurne, bo niczego tak naprawdę nie mówi. Łuska czy to w broni automatycznej, czy to powtarzalnej czy półautomatycznej jest wyrzucana przy udziale elementów, które zaczynają działać przy ruchu wstecznym zamka i w każdym przypadku mogą być identyczne - wyciąg i wyrzutnik. Innymi słowy każda broń - niezależnie jak obsługiwana będzie sama wyrzucała łuskę. Ale to nie jest istotne, istotne jest skąd bierze się energia, aby ten zamek w ogóle się ruszył.

 

Zadając nieprecyzyjne pytania gubisz się, gdy ktoś zaczyna na nie odpowiadać w postaci jakiej są. Po prostu - nie rozumiesz zagadnienia, a wydaje Ci się, że coś tam wiesz.

Czy też może jest tylko kilka takich "wynalazków" które i tak się nie przyjęły więc nie wiadomo gdzie je zakwalifikować?
Nie ma czegoś takiego. Zawsze mi się podoba, gdy komuś wydaje się, że odkrył Amerykę i znalazł coś, czego rzekomo przed nim nikt nie znalazł oraz nie odkrył i musi publicznie zakwestionować wszystkie autorytety i pytać o tajemnicze wynalazki, co to "są gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie". Szansa, że przed naszym geniuszem nikt tego nie opisał i nie odkrył jest promilowa, no, ale fajnie pewnie poczuć dreszcz zbliżania się do tajemnicy, gdzie nie stanęła stopa człowieka. Czy odpowiedziałem na pytanie, czy mam napisać to powyżej wprost, kawa na ławę, abyś pojął?
Znowu zaczynasz?
Tak, znowu zaczynam tłamsić Twoją arogancję, miłość własną i przekonanie, że masz wiedzę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@remov

Nie trzeba od razu na człowieka najeżdżać. Czy już w każdym temacie trzeba się wzajemnie gnoić bo ktoś innego rozwiązania nie widzi?

Jakoś Foka potrafi na spokojnie rzeczy wyjaśnić. Nie rób z siebie drugiego Kuby. Wiedzy masz po stokroć więcej ode mnie, czytałem kilka tematów, w ktorych się udzielasz, ale jakoś nijak nie upoważnia to do ciągłego mieszania ludzi z błotem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra REMOV, myślałem, że odpowiadając na proste pytanie nie znajdziesz powodów do ponownego najeżdżania ale jednak się myliłem. Na przyszłość- mniej czytaj między wierszami a postaraj się rozumieć pytania bardziej wprost. Ja zwyczajnie zapytałem a Ty dorabiasz do tego czort wie jaką swoją własną (nad) interpretację o mitycznym geniuszu i odkrywcy Ameryki. Pytanie czy to bzdura i wymysł było zupełnie poważne co też zaznaczyłem- Ty odebrałes to jednak po swojemu. Cóż, przykre.

 

 

"Jeżeli jakiś element - choćby jeden - tego cyklu jest realizowany przez energię gazów prochowych (lub innych, zewnętrznych źródeł), to broń jest półautomatyczna" Rozumiem, że ludzką rękę jako "zewnętrzne źródło" odrzucamy? Bo z tego by wynikało, że broń powtarzalna jest bronią półautomatyczną. Jeśli tak to w takim razie wspomniana broń jest bronią półautomatyczną bo "jakiś element cyklu" ale nie wszystkie sa wykonywane automatycznie. Konkretnie cofnięcie zamka i wyrzucenie łuski. Natomiast nie wszystkie bo nowy nabój trzeba wprowadzić ręcznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mylisz dwie metotologie podziału broni.

Tak jakbyś rozróżniał samochody na benzynowe, diesel, sportowe i ciężarowe.

Jedno to to co ja napisałem wyżej, drugie to to właśnie nieautomatyczna, półautomatyczna i automatyczna.

 

Broń jednostrzałowa może być nieautomatyczna lub półautomatyczna.

 

Paniał?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobra REMOV, myślałem, że odpowiadając na proste pytanie nie znajdziesz powodów do ponownego najeżdżania ale jednak się myliłem.
Do tego, że się mylisz, to już nawet Ty powinieneś się przyzwyczaić, bo to zdaje się stan permanentny ;)
Na przyszłość- mniej czytaj między wierszami a postaraj się rozumieć pytania bardziej wprost.
Jestem niezdolny do czytania między wierszami, czytam cały czas wprost to, co napisałeś. Może tak kiedyś osiągniesz zdolność zrozumienia tego, co samemu udało Ci się napisać? Do tego jednak musisz jeszcze dorosnąć, a to - biorąc pod uwagę poziom Twoich wypowiedzi - jeszcze nie nastąpiło. I podejrzewam, że to szybko nie nastąpi, o ile w ogóle. Pieniactwo na poziomie nastolatka na mnie po prostu nie działa, choć może na Twoich kolegów - owszem.
Pytanie czy to bzdura i wymysł było zupełnie poważne co też zaznaczyłem
Ty nadal jesteś niezdolny do przyznania się do własnych błędów, czyż nie? Wiesz, gorszy nie jest skrajny ignorant, który o coś pyta, bo takiej osobie od podstaw da się wytłumaczyć, gorszy jest osobników, któremu wydaje się, że coś wie, wydaje mu się, że się na czymś zna, wydaje mu się, że jego pytania są sensowne i na temat, a tak naprawdę, to najpierw trzeba by go sformatować i usunąć wszelkie głupoty, które wbił sobie do głowy, a następnie nauczyć od początku podstaw. I jeżeli tego nie pojmujesz, to zawsze będziesz miał problem. I nie dotyczy to jedynie mojej osoby na forum. A jeżeli nadal nie pojmujesz, to wyjaśniam, że bzdurne było Twoje wcześniejsze pytanie, nie zaś nieścisła, przepisana z jakiegoś forum odpowiedź.
Rozumiem, że ludzką rękę jako "zewnętrzne źródło" odrzucamy?
Tak. Tym razem udało Ci się coś pojąć.
Bo z tego by wynikało, że broń powtarzalna jest bronią półautomatyczną.
Nie, nie jest.
Jeśli tak to w takim razie wspomniana broń jest bronią półautomatyczną bo "jakiś element cyklu" ale nie wszystkie sa wykonywane automatycznie. Konkretnie cofnięcie zamka i wyrzucenie łuski. Natomiast nie wszystkie bo nowy nabój trzeba wprowadzić ręcznie.
Ty nie pytałeś o ruch zamka, tylko bredziłeś coś o wyrzucaniu łusek. Gdybym faktycznie był zdolny empatycznie do przebijania się przez Twoje wypowiedzi i rozumienia ich drugiego i trzeciego dna, a nie rozumienia ich dosłownie, to może - może - byłbym w stanie przy tak nieprecyzyjnym i głupim pytaniu zrozumieć o co chodzi. Natomiast ponieważ nie jestem telepatą, odbieram odpowiedzi dosłownie (choć Ty sobie możesz roić, że jest inaczej), to dostajesz taką formę przekazu, jaką dostajesz.

 

Jeżeli kiedykolwiek pogodzisz się z faktem, że jesteś ignorantem w danej kwestii (a nie znawcą i ekspertem, co to na nowo potrafi zdefiniować zjawisko, którego nie definiował nikt wcześniej), jeżeli kiedykolwiek uświadomisz sobie, że Twoi rozmówcy nie są Tobą i rozumieją tylko to, co napisałeś, a nie co sobie myślałeś pisząc, to może będzie można podyskutować. I tak się ciesz, że w ogóle chce mi się odpisywać. Ale powiedzmy sobie, że w zalewie bzdur na Sieci uważam, że chociaż jeden ich promil można prostować.

 

Teraz chyba tak. Czyli wspomniana broń jest jednocześnie półautomatyczna i jednostrzałowa, ha, chyba załapałem.
Dokładnie tak. "Jednostrzałowość" dotyczy magazynka, natomiast "półautomatyczność" systemu działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaką bronią wg tej terminologii będzie broń wyrzucająca łuskę po strzale ale bez magazynka, gdzie nabój wprowadza się ręcznie? Jednostrzałowa w zasadzie ale nie bardzo pasuje bo nie jest to do końca taka całkiem zwykła jednostrzałowa...

 

 

No cóż, trochę źle to rozumiecie ;)

Broń jednostrzałowa to np stare karabiny ładowane od przodowo prochem i kulką, maksymalnie bez konieczności ponownego załadowania można oddać tylko 1 strzał. Broń typu mauser już nie zalicza się do jednostrzałówek tylko do broni powtarzalnej, ładujemy go 5 nabojami i po każdym strzale przeładowujemy odciągając raczkę przeładowania. Garand to już klasa broni samopowtarzalnej (inaczej półautomatycznej) bo nie trzeba jej przeładowywać ręcznie tak jak mauserka/mosina/lee enfielda/shotguna tylko wszystko dzieje się automatycznie, jednak jedno pociągnięcie spustu = jeden strzał. Broń samoczynno powtarzalna (automatyczna) to np mp5/m4/ak47, broń sama się przeładowuje, jednak żeby oddać kolejny strzał nie musimy ponownie wciskać spust tak jak ma to miejsce w np garandzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Np. tu:

http://www.opisybroni.republika.pl/Auto%20Bron.html

 

Ale nie wiem czy jest to uznane źródło wiedzy :wink:

 

Broń samoczynno samopowtarzalna jest to broń automatyczna wyposażona w przełącznik rodzaju ognia umożliwiający prowadzenie ognia ciągłego i pojedynczego. Niektóre konstrukcje samoczynno samopowtarzalne wyposażone są również w ogranicznik długości serii, który umożliwia strzelanie seriami o określonej długości (...)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolega REMOV jest poprostu zakompleksionym "facetem"* Który odpisuje na każde pytanie atakiem aby podbódować swoje zaniedbane ego. Może poprostu Ci nie staje?
Naturalnie, zostałem od razu przejrzany, przez jakże błyskotliwy, superinteligentny i niesamowicie kulturalny umysł osoby niezwykle dojrzałej, która pojawiła się tutaj, aby napisać tą - jakże ciętą i celną - ripostę. Nie pozostaje mi nic innego, aby przyznać się, że mam metr pięćdziesiąt w kapeluszu, pryszcze i okulary jak denka od dawnych butelek z mlekiem, aby dodać do tego stereotypowego obrazu, kogoś, komu "nie staje" więcej prawdopodobieństwa. Do czegoś jeszcze, szlachetna osobo, mam się przyznać? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dzieci panowie. Z Removem na czele. Chciałem się czegoś dowiedzieć ale przez dziecinadę w waszych wypowiedziach nie da się tego czytać.

Edited by goren

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest coś, czego wielu nie opanowało - przyznać się do niewiedzy, nie zmyślać, tylko zadać konkretne pytanie, czego się nie rozumie. Jeżeli ktoś jednocześnie chce się czegoś dowiedzieć i w tym samym momencie zgrywa znawcę, to może się bardzo, ale to bardzo zdziwić. Ale może ten kanon dosyć oczywistych zachowań przychodzi z wiekiem, a gdy jest się młodym, to człowiek pozuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...