Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mareq

Użytkownik
  • Content Count

    1913
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bez otwierania nie da rady. Może wystarczy ostrożnie rozchylić górę korpusu. Wewnątrz była nakrętka. Jest tam dla niej specjalne miejsce. Gdzieś ci uciekła przy demontażu.
  2. Najlepiej przejść od razu na akumulatory li-pol ale będziesz potrzebował również ładowarki, bo ta z zestawu się nie nadaje (zakładam, że nadal sprzedają z akumulatorem NiMH). W przypadku lipola bezpieczne napięcie to 7.4V.
  3. Jaki zez? Patrzysz na cel tak jakbyś normalnie patrzył bez żadnego celownika. Oboma oczami oczywiście. Nic nie zmieniając w pole widoku jednego z oczu prowadzasz kolimator. Na cel oboma oczami patrzysz tak wcześniej. Patrz przez kolimator tak jakby go nie było. No, prościej już się nie da wytłumaczyć.
  4. ciśnienie akustyczne: 97,8 db w bezpośrednim sąsiedztwie urządzenia, 82 db w odległości 5 m Tu jest problem małego głośniczka. Z 30-40m tego prawie nie będzie słychać. Analogicznie słuchawka w uchu da ci też spokojnie ponad 90dB ale jak ją odsuniesz od ucha na 1m to już jej prawie nie słychać.
  5. Jeszcze jedno: masz patrzeć na cel. Nie zmuszaj oka, żeby łapało ostrość na kolimatorze. Jeśli tak robisz to chyba muszę polecić wizytę u okulisty. Nawet zabierz ze sobą kolimator i mu to wytłumacz i pokaż jak to działa, bo bez tego możecie się nie dogadać.
  6. Kolimator nie rzuca kropki na cel jak laser. On tworzy obraz pozorny i widzisz go tylko okiem patrzącym przez kolimator. Resztę robi twój mózg. Nawet jak zasłonisz kolimator z przodu to patrząc obuocznie będziesz widział kropkę na celu, bo mózg ci zsumuje obraz z obu oczu.
  7. No niestety. Nawet konkretne GBB ledwo słychać z kilkudziesięciu metrów...
  8. Z tym odgłosem wystrzału to nie będzie łatwe. W podanym linku użyty jest granatnik i tu już jest miejsce na jakiś głośnik. Pewnie sprawę by rozwiązał głośnik BT w plecaku i generator wystrzału z nadajnikiem BT przy replice. Trochę to komplikuje całą konstrukcję. Spróbuję nad tym pomyśleć.
  9. Helsing... hmmm... Van Helsing to rodzina? Po takiej lekturze to apetyt na przygodę się wzmaga :) .
  10. Podpisuję się ręcyma i nogyma. Nie pali mi się z odzyskaniem kasy. Zaczekam do nowego terminu choćby w przyszłym roku. Obyśmy się spotkali w zdrowiu i komplecie.
  11. Limity fps: jestem za. Ale takie realne zbliżone do tego co dostajemy z pudełka. Tak, żeby nie trzeba było robić downgrade'ów. Nie stwoarzajmy fps-owego wyścigu zbrojeń. Możliwość dobrej zabawy z repliką wyjętą prosto z pudełka to zaleta dla potencjalnych świeżaków. Ja bym powiedział, że nie moc repliki jest ojcem sukcesu. Ja bym powiedział, że dużo więcej daje, spryt, intuicja, dobre dowodzenie i sprawność fizyczna. Poza tym liczy się dobra zabawa a nie wygrana konkretnej strony. Co jest lepsze? Wspominanie przy ognisku epickich akcji, czy narzekanie na terminatorkę i inne zgrzyty? Nie w
  12. Ja myślę, że sprawy funkcji i uzbrojenia trzeba zostawić na później. Jest nas mało. Nie róbmy utrudnień, które spowodują spadek chętnych na strzelanki. Jak na mój gust na razie wystarczy limitowanie posiadaczy lunet. Z funkcji to pozostawmy na razie tak jak jest: dowódca, medyk, saper, radiooperator. Ja już byłem kilka razy saperem i raz medykiem i to też jest fajna zabawa i myślę, że przez takie funkcje powinni przejść rotacyjnie wszyscy. Może ujawnią się jakieś talenty albo się ludzie przekonają. Do dowodzenia to nie każdy ma zdolności i chętnych nie brakuje. Jeszcze raz, nie róbmy burz
  13. Potem narzekanie na terminatorkę, bo dzik dostał a nie zapalił lampki :) . Swoją drogą prosi się o głośne ostrzeganie o zauważonym cywilu na terenie. Bez tego nie wiadomo czy strzelasz do skitranego snajpera czy do jakiegoś zbieracza runa leśnego. Na okrzyk cywil wszyscy powinni zaprzestać ostrzału i pozostać na swojej pozycji, chyba że aktualnie spadał z drzewa to może dolecieć do ziemi :) . Po wpadnięciu do rzeki też jest możliwe wyjście na brzeg :) .
  14. Napisałem się wcześniej ale jakoś nie dodało posta. Część Dominik wyjaśnił. Wklejam zatem jeszcze parę zdań od siebie: Oznaczenie trupa w nocy: Ja się będę upierał, żeby stosować lampki mrugające, żeby móc odróżnić trupa od kogoś z czerwoną latarką. Stosowanie czerwonej latarki powoduje, że po użyciu oczy nie muszą się tak długo adaptować do ciemności a to podniesie nasze bezpieczeństwo. Pilnowanie czasu wykrwawiania jest bardzo istotne. Pomijam wpływ na dynamikę gry ale jak chcecie mieć sanitariuszy to ich do jasnej anielki wzywajcie! Ja się na Normandii urobiłem pod pachy ale główn
×
×
  • Create New...