"US Nomex Coverall Flight Suit" jeśli dobrze nazwę zacytowałem jest zajefajny na lato. Cieńki,przewiewniejszy niż RS z brytyjskiego pustynniaka, odporny całkiem nieźle na przetarcia, ale minus jest taki, że jak wleziesz w jeżyny albo inne kolce to tak jakbyś łaził bez gaci.
I tak w koło Macieju... Pustynne sorty brytyjskie nie są z RS - tylko z lekkiego Twillu o niskiej gramaturze. Nomex jest A: słabo oddychający, B: nie jest odporny mechanicznie, C: podatny na płowienie - włókna paraaramidowe nie lubią UV.
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy oddziały US SOG czy LRRP używały już wtedy rękawic nomexowych, czy to wymysł późniejszych lat? Ewentualnie czy używali, np. skórzanych rękawiczek?
Z innej beczki. Czy ta fotka jest jeszcze z okresu wojny Wietnamskiej?
Amerykanin wygląda jakby miał na sobie coś na kształt RAIDa (może troszke przesadzam, ot przerzucenie dolnych kieszeni na ramiona) i wszyscy mają 30 nabojowe magi przy XMach. No i ten M203.
No i jeszcze jedno upierdliwe pytanie. Czy opatentowano już wtedy tzw Masterkey?
Te "wioski" to prawdopodobnie slumsy Rio De Janeiro. Poza tym czemu przychodzi Ci na myśl GTA? Bo biegają po mieście?
Porównanie równie trafne co stwierdzenie, ze misja MW w Prypeci śmierdzi Stalkerem :P
Tyle, ze pewien fragment analizy jest o dupy kant. Otóż, jak wiemy ten "Turok" to MacTavish, a z kwestią jego śmierci to odsyłam do gameplayu, do którego zamieściłem linka.
Czy nadaje się bez przeróbek? Trudno określić, bo chyba mało kto ma. To samo tyczy się gazożerności.W tym względzie pogoogluj a odpowiedź na bank się znajdzie.
Czy lepiej kupić AGMa... Kwestia sporna. Zawsze możesz poczekać na AKS-74U GBB od Boyi.
AEGa zawsze warto mieć choćby w zapasie.
Na ostatni pytanie to spójrz post wcześniej, masz to rozpisane ze zdjęciami.
Ważne jest, żeby cały ten DREAMTEAM, miał chęci i czas się spotykać. Bo z doświadczenia wiem, że w 3/4 przypadków jest "TAAK! ZAŁÓŹMY TIM! BEDZIE SUUPER!", a po tygodniu zostajesz z ręką w nocniku, bo ten musi, coś, tego złapała sraczka, a temu pękła gumka i ma problem.
Czysta teoria:
Ostatnio wpadłem na dość szalony pomysł jakim byłaby gazowa replika Beryla. Części GHK (250$ na RA-Tech - opcjonalnie N.P.A.S.) wpakowane w skorupę z nowej CYMY/Boyi, a w najlepszym wypadku VFC. Poskładać to by się poskładało, ale nęci mnie jedna sprawa. Mianowicie berylowy przełącznik trybu ognia. Jako, że w takiej wersji repliki nie byłoby GB, byłoby możliwe zrobienie działającego przełącznika? Oczywiście z trybami semi i auto. Jak sądzicie?