Jump to content

Wade1051

Użytkownik
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wade1051

  1. @Domin007 Ciężko było nie „odpłynąć”, kiedy zdecydowana większość objętości posta przewodniego dotyczyła nie marketingu, a zachwalania pewnego typu gier i wskazywania na jego wyższość nad innym typem. Rozumiem powód przeniesienia naszych wypowiedzi do tego tematu, natomiast na takiej zasadzie pół pierwszego posta również powinieneś przenieść tutaj.
  2. Klauss...nie... ASH po pierwsze jest niszowe tylko ze względu na kiepską reklamę, po drugie Airsoft polega głównie na strzelaniu, nie na wcielaniu się w rolę bez strzelania. Ja rozumiem, że takie larpy i gry wyobraźni to fajna zabawa, samemu w tego typu wydarzeniach (ofc fantastyka) miałem okazję uczestniczyć, ale ludzie większość ludzi nie przychodzi na ASH po to, żeby wcielić się w detektywa i szukać poszlak/ spacerować sobie i nawiązywać głębokie relacje między swoimi postaciami tylko żeby poczuć klimat zmagań poszczególnych konfliktów, głównie tej drugiej ze światowych wojen. I klimat ten niekoniecznie musi się wiązać z larpem i odgrywaniem postaci. Bo dla mnie tym klimatem było przykładowo przytulanie się do ziemi pod ciężkim ostrzałem sowietów i łażenie po omacku korytarzami w zupełnej ciemności na "Przełęczy Użockiej", powtarzające się beznadziejne próby ataku Arnhem na "O jeden most za daleko", zorganizowanie zasadzki na wycofujących się Niemców na "Orzeł wylądował", a przede wszystkim człapanie po ciasnych pomieszczeniach w akompaniamencie nieustannych eksplozji i wrzasków zarówno towarzyszy broni jak i przeciwników (oraz muzyki) podczas "Getreidesilo". I to ta ostatnia gra, którą zapewne określiłbyś jako " tylko niedzielne jebanie w innych ubraniach od typowego ASG" ( bo zero tam było jakiegokolwiek larpa) była absolutnym mistrzostwem jeśli chodzi o klimat i w moich oczach raczej nic prędko tejże gry nie przebije. Strzelanie, bród, wybuchy, strzelanie, cierpienie ( ofc symulowane, bez przesady), braterstwo broni, przeżywanie załamań morale w sytuacji beznadziejnej i wyrywanie się z takowych, ostrzał przeciwnika, strzelanie, krzyki plus pewna archaiczność w wyposażeniu - takie rzeczy robią klimat drugiej wojny światowej i dla takich rzeczy ja bawię się w ASH. I uważam że jest to BARDZO dobra zabawa. Jedne i drugie gry są potrzebne, zarówno normalne jebanki ash mają swoich zwolenników jak i larpy. Ale sugerowałbym raczej robić ASH z ELEMENTAMI LARP'u, niż LARP bez elementów asg. Od odgrywania roli jest rekonstrukcja. W takiej sytuacji kto chce ten larpuje, kto nie chce - nie larpuje, ale jest też strzelanie i też jest ważne. Najlepszym przekładem tego, że się da był "Orzeł wylądował". Co do propagowania ash na zewnątrz, to moje wypociny na ten temat możecie przeczytać na Fejsie, mi się nie chce drugi raz tego przepisywać. Ewentualnie jak ktoś będzie potrzebował to mogę przekleić. Zaznaczę tylko, że filmiki moim zdaniem nie będą jakimś cudownym rozwiązaniem. Wydarzenia na FB i udostępnianie na zewnętrznych grupach, nic lepszego zrobić się nie da. A imprezy z fallouta czy stalkera mają dużą popularność przede wszystkim przez lubiane uniwersa i tematykę postapo, też skądinąd bardzo popularną. No i pod fallouta czy stalkera możesz zrobić sobie stylówkę za grosze. Gor, niestety nie miałem okazji poznać ani poznać tych "starszych" strzelanek ash, ale po tym co tu piszesz pozostaje mi tylko żałować. Pojazdy i armaty rewelacyjne, mam nadzieję, że ktoś podejmie się wskrzeszenia takich pomysłów :D.
  3. Poszło pięć zgłoszeń ( w jednym mailu) ;).
  4. Melduję się wraz z towarzyszami broni. Zgłoszenia poszły już na maila :D.
  5. Kiepsko zatem. Proponowałbym na przyszłość rozważyć kilka stopni odznaczeń/baretek i w ogóle jakiegoś systemu nagród/medali pamiątkowych. Jeśli chodzi o forumowe baretki, to dodanie odpowiednio srebrnej czy złotej ramki do wzoru baretki nie jest niczym turbo skomplikowanym dla operujących odpowiednimi programami. Zdaję sobie sprawę z tego, iż w wielu przypadkach nie miałoby to swojego historycznego odpowiednika ale też uważam, że w tym wypadku nie ma co brnąć w ultra historyczną poprawność. Liczy się wyróżnienie i docenienie aktywnego gracza. Fizycznie może i byłoby to bardziej skomplikowane, ale z pewnością nie niemożliwe. Nie mam w zamiarach uprawiać tutaj jakiejś roszczeniowości i płaczów, ale o wiem, iż kilku osobom ( w tym mnie oczywiście) zależało na tej baretce i mimo, że nie były na Ardenach z różnych powodów, to zważywszy na pogłoski o " cyklu czterogrowym" liczyły na jakąś tam szanse otrzymania jej za obecność na każdej z pozostałych gier cyklu. IMO, choć może się mylę, tego typu sytuacje nie tylko nie zachęcają do czynnego udziału w rozgrywkach, ale wręcz do niego zniechęcają. Wprowadzenie dwóch klas baretek mogłoby takich rozczarowań oszczędzić. Odchodząc nieco od baretek, ale krążąc w podobnej tematyce nagród i wyróżnień, kilkukrotnie już chwaliłem zarówno na forum jak i "na żywo" pamiątkowe medale/breloki wydawane na grach Marka. Uważam, że coś na podobnej albo i takiej samej zasadzie powinno pojawiać się o ile nie na każdej, to na większości strzelanek historycznych. Dlaczego? Bo jest to super smaczek nawiązujący formą do historycznych dekoracji który robi klimat i jest nagrodą oraz docenieniem stawiającego się gracza sam w sobie, do tego stanowiący rewelacyjną ( obok nagrań i fotografii) pamiątkę po wyjątkowych wydarzeniach, jakimi to każdorazowo są spotkania na airsofcie historycznym. Naprawdę, doliczenie 5 zł czy nawet 10 ziko do wpisowego na poczet jakichś odznak za osiągnięcia na polu walki czy przede wszystkim takich właśnie medali pamiątkowych to nie byłaby jakaś niesamowita tragedia. Być może tylko ja mam jakieś zapędy do zbieractwa pamiątek po ash i jakoś specjalnie mi na tych pierdołach zależy, ale cóż poradzić ;).
  6. Rozumiem, że nieszczęśnicy których zabrakło na jednej z gier ( w moim przypadku Ardeny) nie mają co liczyć na baretkę :( ?
  7. Inicjatywa jak najbardziej fajna. Bardzo chętnie wcieliłbym się zarówno w tych złych jak i powstańca. Ale nie oddaję głosu na żadną z opcji. Po pierwsze, nie trawię gier nocnych i kompletnie nie rozumiem zachwytu nimi. Po drugie, bardzo ciężko jest mi ogarnąć czas na strzelankę, która miałaby trwać dłużej niż jeden cały dzień. Jeśli naprawdę "bardziej rozbudowane" gry niż proste strzelanki muszą mieć tę "fazę nocną" to proponowałbym aby jednak dać graczom takim jak ja, którzy nie mogą lub z różnych powodów nie chcą strzelać się w nocy, możliwość dojazdu tylko na "fazę dzienną" tłumacząc to w scenariuszu jakimiś uzupełnieniami albo nie wiem, czymś na zasadzie w nocy pathfinderów a w dzień uderzenia głównych sił. Było tak na "Orzeł wylądował" i moim zdaniem wypaliło. Rozbudowana strzelanka nie musi dziać się w głównie w nocy a i normalną strzelankę dzienną da się urozmaicić w taki sposób, żeby była ciekawa. Zaprezentowały nam to dwie świetne gry w tym roku - "O jeden most za daleko" oraz rewelacyjne "Getreidesilo", które to dwie gry moim zdaniem powinny stać się wzorem jak takowe organizować. Dlatego mogłaby pojawić się trzecia opcja odnosząca się do rozgrywki dziennej z rozbudowanym scenariuszem i elementami larpowania. Choć na chwilę obecną pewnie byłbym jedyną osobą która na takową oddałaby głos. Post scriptum : Widzę, że w opcji pierwszej jest wyraźnie napisane " fazą nocną i dzienną" ale jako, iż jest to temat typu "sonda" postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami, ku chwale airsoftu historycznego. Proszę tego nie brać jako pretensji czy agresji wymierzonej w kogokolwiek :) .
  8. Hej Wrzucam filmik od Beaty.
  9. Miałby może ktoś pożyczyć maskę ( taką na całą twarz) albo gogle ochronne dla Pani fotograf? Chodzi o to, by dało się to założyć na okulary korekcyjne.
  10. Wczoraj poszło zgłoszenie i wpłata.
  11. Przekazuję od Pani fotograf ;). Leci również na grupę fejsbukową.
  12. Dzięki wszystkim za świetną grę, największe podziękowania zaś dla Marka - super, że zdecydowałeś się na grę zastępczą - mimo sporych strat przedbitewnych wyszło bardzo fajnie. Miejscówka zacna, mi osobiście najbardziej przypadła do gustu lokalizacja między wzgórzami z flagami, a wzniesieniami z wcześniejszej fazy ( wszystkie pagórki łącznie z polanką na której były okopy). Okopy robiły mega robotę. Ostatni etap ( ten w którym Niemcy mieli zdobywać kolejne linie frontu) był natomiast, z racji dysproporcji sił, trochę zbyt ciężki dla strony niemieckiej - w moim odczuciu wypadałoby na przyszłość pomyśleć o jakichś ułatwieniach w takich przypadkach. Niemniej jednak bycie przygwożdżonym i przytulanie się do podłoża żeby tylko nie zostać postrzelonym, z marnymi szansami zarówno na wycofanie się, jak i posuwanie natarcia tez było fajnym przeżyciem i robiło klimat :D. Mam tylko jedno zastrzeżenie - przestrzegajcie proszę zasady z okrzykiem przed rzuceniem granatów. Ktoś rzucił ( swoją droga naprawdę imponujący) granat bez okrzyku, ten upadł dosłownie metr od mojej twarzy. Niby nic się nie stało, ale nie była to jakaś super przyjemna sytuacja i mogła się skończyć słabo. Na koniec jeden szczegół który moim zdaniem wymaga wspomnienia. Marku, pamiątkowe medale/breloki to super sprawa, jestem strasznie nimi zajarany. Niby mała rzecz, ale pozwala poczuć się docenionym zarówno za samo przybycie, wysiłek włożony w walkę i dotrwanie do końca. Zostaje tez miła pamiątka na przyszłość, pozwalająca poczuć, że ash to coś wyjątkowego na scenie airsoftowej. Tym bardziej jest to miłe i imponujące, że ogarniałeś je na grę zastępcza za dychę, naprawdę szacunek i wielkie brawa. Gratulacje dla Sowietów za sukcesy i dla towarzyszy broni za dzielny opór czerwonej burzy :).
  13. Macie tam w folderze notatkę od Pani fotograf. Na marginesie, tak jak wspomniałem na fanpejdżu na FB - jeśli ktoś wrzuca zdjęcia z naszych gier ash na Instagrama, niech dodaje tagi #ashpoland i #airsoftpoland . To niewiele, ale trzeba zacząć pracować nad popularyzacją naszego środowiska.
  14. Hej Wrzucam obiecane wcześniej zdjęcia z gry. Przyjemnego oglądania! https://drive.google.com/drive/folders/1wC2bCFDLJ6YFrUdLvNjiR-RNl8CLtruz?fbclid=IwAR0sjxHwdkIjJwv9fnkmcFhG1x4wKU2sXpWd9aSZUNyxSPOAHUm2gTsiIAo
  15. Dzięki wszystkim uczestnikom, organizatorom i fotografom. Gratuluje siłom osi mężnego oporu, a aliantom zawziętych ataków na pozycje nieprzyjaciela. Oby więcej takich eventów, grało się wyśmienicie, Dominiku i Cortezie, chylę czoła. Zdjęcia od Pani fotograf będą, ale niestety nie wiem kiedy ( ale usłyszałem bardzo wyraźną sugestię by nie pośpieszać) - myślę, że to kwestia tygodnia lub dwóch. Jak tylko je dostanę, niezwłocznie wrzucę linka tutaj i na grupę facebookową. Na pocieszenie fotografia grupowa.
  16. Jeśli na miejscu ktoś się rozmyśli, lub chętnych z innego powodu zabraknie, to ja i moich czterech Renżersów (ale tylko w zestawie!) możemy przejść pod brytyjskie rozkazy.
  17. Będzie publikowana jakaś lista opłaconych uczestników? Może niektórzy po prostu zapomnieli, że nie posłali gońca ze złotem na wpłatę :') .
  18. Bardzo dziękuję za imprezę zarówno organizatorom jak i uczestnikom. Dla mnie gra była bardzo udana. Gratuluje przede wszystkim nieustępliwym siłom osi, które mimo upału starały się wykonać swoje trudne zadania. Brawa dla kolegów którzy obeszli nasze pozycje - był moment kiedy wybiliście nas ( na końcu budynku patrząc od strony parkingu) praktycznie do nogi. Szkoda, że nie wykonaliście tego ataku większymi siłami, to mógł być moment przełomowy w całym starciu. Moim zdaniem mogliście trochę bardziej zaszaleć w ten sposób - podejście do budynku za naszymi pozycjami mieliście w zasadzie całkowicie osłonięte. Wielkie dzięki także moim kompanom z drużyny za współpracę, Lukowi i amunicyjnemu Hansowi za oddanie się pod moją (nieraz nieudolną) komendę i wierne wykonywanie rozkazów (dwa bardzo udane rajdy na tyły przeciwnika), sanitariuszom za opatrywanie rannych pod ogniem przeciwnika oraz osobom pilnującym przestrzegania zasad. Aaaa i jeszcze dziękuję za kiełbę i grochówkę, były pyszne i skutecznie pomogły w odbudowie nadwątlonych sił. Oby więcej takich batalii :).
  19. Czołem Czy któryś z kolegów nie będzie się w najbliższych miesiącach pozbywał BAR'a? W razie czego byłbym zainteresowany kupnem.
  20. Hej. Pozwolę sobie na (chyba pierwszy w tym zacnym gronie) komentarz. Piszę to z perspektywy osoby nowej, która zaledwie rok temu rozpoczęła swoją przygodę z ash. 1. Jeśli chodzi o "niski budżet początkowy" to myślę, że wszystko zależy od chęci i obniżanie minimum stylizacyjnego do nierozsądnego poziomu nie jest dobrym pomysłem. Jako biedny student dysponowałem ( i nadal dysponuję) krytycznie skromnym budżetem, a mimo to w kilka miesięcy udało mi się ogarnąć sylwetkę (łącznie z repliką Garanda) może nie idealną, ale wystarczającą by nie odstawać zbytnio od reszty i nie psuć nikomu zabawy oraz klimatu. Jednocześnie w miarę możliwości planuje dalej ją ulepszać. Dodatkowo udało mi się namówić dwie osoby (których zapasy złota również są szczupłe) na "wstąpienie" w szeregi US Rangers i powoli kompletują wyposażenie. Na Husky 3 powinni mieć już w miarę porządną stylówkę piechociarza (włączając repliki historyczne). Jednocześnie znam osoby które wywaliły na repliki i współczesne wyposażenie taktyczne pieniądze o ile nie większe, to przynajmniej podobne a przy tym kompletnie nie interesuje ich ash bo "nie te klimaty". Przy obecnych "wymogach stylizacyjnych" nie trzeba wywalać milionów monet by spróbować swoich sił w grze ash, no i z tego co zdążyłem zauważyć wielu kolegów jest na tyle życzliwych, iż są skłonni pożyczać elementy szpeju. Próg wejścia nie jest więc tak wysoki, jak mogłoby się wydawać. Także tu chyba nie o kasę chodzi :) . 2. Co do preferowania przez większość zwykłych strzelanek - tutaj również się nie zgodzę. Bawię się na nich świetnie ( za przykład niech posłużą Husky 2 oraz Bizerta) ale brakuje mi w tym roku gry takiej jak Orzeł wylądował - strzelanki historycznej z elementami larpu. Bowiem to właśnie na tym spotkaniu, dzięki uwzględnieniu łańcucha dowodzenia i odgrywaniu zwykłego żołnierza który wykonuje rozkazy przełożonych, wraz z innymi zwykłymi żołnierzami mogłem poczuć klimat konfliktu którego realia przychodzi nam odtwarzać. I moim zdaniem to właśnie ten klimat jest istotniejszy i daje większą frajdę niż nieustanna akcja, fragi czy triumf nad przeciwnikiem ( oczywiście wszystkie trzy również są pożądane :) ). Warto to uwzględnić przy kombinowaniu jak zainteresować nowych. 3. Co do Hermenegildy to wydaje mi się, iż skoro była od samego początku przewidziana jako gra ekskluzywna to nie ma się co dziwić, a tym bardziej oburzać niskim odzewem. W swoim przypadku uważam, że nie jestem jeszcze na coś takiego gotowy ani fizycznie ani psychicznie a tym bardziej stylizacyjnie. Dodatkowo kompletnie nie pociągają mnie nocne gry, a na domiar złego termin mi nie odpowiada. Może kiedyś się na coś podobnego zdecyduje. Niemniej jednak kibicuje i trzymam kciuki by się udało, to naprawdę może być super sprawa. 4.@Meister jest ze mną jeszcze trzech chłopaków z Warszawy, więc jeśli będzie tu w okolicach tego typu impreza to chętnie dołączymy do "grupy propagandowej". Dopisz nas do listy osób które oczekują na cynk ;).
  21. Jeśli ktoś posiada tylko jeden magazynek LC, to może wziąć luzem równowartość tych trzech LC tak? Niestety mój garand pojemnością magazynka mnie nie rozpieszcza(16 strzałów)... Powtarzając pytanie kolegi nade mną (nie widzę nigdzie odpowiedzi), co z magazynkami do pistoletów?
  22. Napisałem prywatną wiadomość w sprawie bagnetu :).
  23. Pytanie może głupie, ale wolę się upewnić. Te granaty mają "wybuchać" to jest pękać (od zderzenia z pojazdem) i wypuszczać zawartość na zewnątrz, czy po prostu dotknąć celu? Trzeba w nich bajerów typu nakrętki, czy wystarczy związana sznurkiem/ zaklejona izolacją papierowa torba?
×
×
  • Create New...