Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Artyleria w ASH - konstrukcje, zasady działania, bezpieczeństwo


Recommended Posts

Temat dla domorosłych kanonierów. Chcesz zbudować 25-funtówkę, ale nie wiesz jak? A może zbudowałeś Flak-a i chcesz podzielić się wiedzą? Marzy Ci się moździerz, lecz nie wiesz od czego zacząć? To jest temat dla Ciebie.

Inspiracją do założenia tematu była dyskusja między Vladem, a Cortesem, która rozpoczęła się w temacie "Operacja Mook - zdjęcia". Na grze w Czechach, w której uczestniczył Cortes, koledzy Czesi wykorzystywali 5 strzelających moździerzy, a które zainteresowały Vlada. Poniżej znajdziecie przeklejoną treść postów ww. Kolegów.

Vlad: Robert jak działał ten moździerz = zasada ?

Cortes: Z tego co mogłem zaobserwować, to mieli zespolone naboje. Kanonier podpalał lont i wrzucał nabój do lufy. Pewnie były dwa połączone lonty - jeden do ładunku miotającego, drugi dłuższy do pocisku. Pociski  były tylko hukowe, bez grochu, czy innych odłamków.

Podejrzewam, że ładunek miotający był zrobiony z czarnego prochu - w Czechach kupuje się go w sklepie bez żadnych pozwoleń.

Zasięg strzału, to nawet 100m.

U nas takie coś mogłoby być podciągnięte pod nielegalną produkcję amunicji.

Kiedy dwa lata temu widziałem taki moździerz, to nabój miał dwuczęściowy: petardę hukową jako ładunek miotający i osobno pocisk. Ładowane były po kolei a lonty zapalane oddzielnie.

 

Jeżeli ktoś chciałby dołączyć do dyskusji, to śmiało, zapraszam.

Link to post
Share on other sites
  • Domin007 changed the title to Artyleria w ASH - konstrukcje, zasady działania, bezpieczeństwo
  • 2 weeks later...

Czołg, zbudowany na bazie transportera Wiesel, który wystąpił na tegorocznej edycji "Kelly's Heroes" w Vizinadzie. Chciałbym zwrócić uwagę na armatę. To co strzela, to nie ta długa lufa, tylko to małe przyklejone do niej. To zwykły podwieszany granatnik airsoftowy, ładowany TAGami.

czołg Wiesel.jpg

Link to post
Share on other sites

Parę lat temu, jak jeszcze funkcjonowała 19-ta dywizja i mieliśmy tam moździerz, to opracowaliśmy ładunek do niego. Zwykły granat grochowy (połowa rolki po papierze toaletowym, petarda i groch) była patykiem od szaszłyka przymocowana do drugiej petardy. Między petardą a granatem była gruba warstwa tektury (by wybuch nie rozwalił granatu, co podczas pierwszych testow sie zdarzało). Oba lonty petard były połączone dodatkowym długim lontem, który zapalało się w odpowiednim miejcu, a następnie wrzucało do moździerza.

Udawało nam się podczas prób strzelać całkiem celnie na 50-60 metrów (przy mocniejszej petardzie pewnie by dalej poleciało). Wybuch następował po 1-2 sekundach od uderzenia w ziemię.

Wydaje mi się, że nigdy tego na ASH nie użyliśmy, ale granaty moździerzowe jak najbardziej działały.

Link to post
Share on other sites

Marku, podobne rozwiązania widziałem, a nawet zostałem nimi porażony w Czechach. U  nich granat grochowy był zabezpieczony przed eksplozją petardy przez owinięcie papierem. Taka kulka papierowa dobrze uszczelnia się w lufie.

Miałem zamiar takie coś zrobić, ale odstrasza mnie to, że jak ktoś się przyczepi, to można być oskarżonym o produkcję amunicji do broni palnej. Wczoraj opisałem na FB, jak działały moździerze i haubica na Operacjii Mook. Dziś zostałem poproszony o usunięcie tego, żeby nie dawać pretekstu do interwencji organów prawa. 

Dlatego poszukuję rozwiązań, w których nie ma pirotechnicznego ładunku miotającego (łuska granatu na greengas lub lepiej CO2) lub jeśli taki ladunek jest legalnie dostępny w sprzedaży (petarda powietrzna). 

Dziś szukałem w necie urządzenia do ładowania łusek granatów z nabojów CO2, ale niestety nie znalazłem. Jakby ktoś coś wiedział, to proszę o namiar.

Edited by Cortes
Link to post
Share on other sites

Ja się zastanawiam nad użyciem 2 typów rozwiązań.

Pierwszy to HPA.  Ciśnienie można oczywiście w tedy ustawić na  reduktorze do  odpowiedniej wartości. Potrzebna jest jednak komora ciśnieniowa z dyszą do wyrzucenia granatu.  Pomysł;  części od markera paintballowego, lub Mancrafta ( nie cały marker ! ) .  Butla, szybkozłączki, zawory można umieścić w skrzynce amunicyjnej.  Wadą jest system ładowania działa - budowa zamka i skomplikowana budowa. 

Drugie rozwiązanie to mały mikro silniczek rakietowy, obecnie testuję  taki. Czas działania silnika to 0,6sek tak więc akcja  praktycznie w lufie działa potem lot swobodny.  Pocisk piankowy z otuliny Zaleta: proste ładowanie od tyłu, odpalenie elektryczne, lub lontowe.

88 tki na ARADO miały zasilanie mała petardą k204 pocisk to mały balonik wypełniony grochem. Autor testował to na grach Asg , zasięg był ok 50 -70 m  

Można się zastanawiać na  napędem sprężynowym lub gumowym   np PIAT, PanzerSchreck. 

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...

Udzielę się w temacie z 2 powodów:

1. Żeby się nie zamknął automatycznie, bo możliwe że niedługo tu coś wrzucimy... ;)

On 10/18/2022 at 10:33 PM, Cortes said:

Dziś szukałem w necie urządzenia do ładowania łusek granatów z nabojów CO2, ale niestety nie znalazłem. Jakby ktoś coś wiedział, to proszę o namiar

2. Adapter CO2 -> Green Gas. Robi dokładnie to, jak brzmi (jaki jest koń każdy widzi); ale kosztuje krocie (200-300 zł). Kapsułę CO2 ładuję się do środka i skręca (przebijając plombę), a gaz ulatnia się dopiero przy ładowaniu w porcie na GG. Istnieją też bogate wersje z ciśnieniomierzami i zaworami.

obraz.thumb.png.3beb150ba6fc8a06b876b525e99384f0.png

Link to post
Share on other sites
W dniu 23.06.2025 o 22:00, Basil napisał:

2. Adapter CO2 -> Green Gas. Robi dokładnie to, jak brzmi (jaki jest koń każdy widzi); ale kosztuje krocie (200-300 zł). Kapsułę CO2 ładuję się do środka i skręca (przebijając plombę), a gaz ulatnia się dopiero przy ładowaniu w porcie na GG. Istnieją też bogate wersje z ciśnieniomierzami i zaworami.

Tu jedna uwaga i sprostowanie - TO NIE JEST ADAPTER CO2 na GG!!!
NIE MOŻNA ładować CO2 do granatów, które są wyłącznie Green Gas! Może to skutkować trwałym uszkodzeniem granatu.
Aczkolwiek jako sam adapter do CO2 to jest to opcja bardzo dobra, ale kosztowna. 
Jeśli chodzi o granaty możliwe do załadowania to polecana jest firma Madbull głównie - mają granaty, które są specjalnie przystosowane pod CO2, a różnica w cenie pomiędzy klasycznym granatem firmy ASG, a Madbull, jest spora.

Link to post
Share on other sites

Mam taki adapter i niestety jest do d...  Uszczelki wypadają i łatwo je zgubić w terenie .  Z kolei testowałem nowy granat na CO2 z kulkami piankowymi  i zasięg b mały. Aby uzyskać zasięg musi być to szczelne. TAGin  tylko to zapewnia lub podobna konstrukcja.  Wniosek łatwo i taniej arty nie da się zrobić 

Link to post
Share on other sites
  • 9 months later...
On 6/23/2025 at 10:00 PM, Basil said:

Udzielę się w temacie z 2 powodów:

1. Żeby się nie zamknął automatycznie, bo możliwe że niedługo tu coś wrzucimy... ;)

Apropos... na grę "Łuck" która miała być oryginalnie w 2025 roku chcieliśmy z Partizanem przygotować armatę. Niestety, gra nie doszła do skutku, przez co moje moce przerobowe skupiłem na przygotowaniu się na "Bataan". Ale gdy Domin najpierw ogłosił Uścieczko, a potem przełożył je na dogodny dla mnie termin, skupiłem się na zbudowaniu faktycznie czegoś co chociaż przypomina armatę.

Zaczęło się od ambitnego rysunku koncepcyjnego:

obraz.thumb.png.0ad668792832b18cce424b9e38b7226b.png

Potem zaczęło się składanie. Laweta jest zbudowana z belek z Castoramy, ozdobnych drewnianych kół z Allegro, oraz resztek drewna które miałem pod ręką; głównie kawałków mebli i jakichś wałków. Koła zamontowane zostały do osi poprzez nawiercenie w nich dziury i osadzenie na rurce która jest nogą od stołu o zewnętrznym fi 30 mm (rozmiar wiertła do drewna) oraz wewnętrznym fi 28 mm (standardowa grubość wałków ze sklepów budowlanych). 

obraz.thumb.png.61f089cdd7820407e0e1821139052edb.png

Do tego została zamontowana platforma, na której za uchwyt obrotowy robi montaż od kółka do mebli; z przodu są jeszcze montaże na tarczę ochronną.

obraz.thumb.png.112c3c841c71147bf40969783823be0a.png

Sama armata to granatnik Cyma M052 z nasuniętą rurą kanalizacyjną jako lufa (wiem, ambitne). Nie ma jakiejś niesamowitej mocy miotania, ale działa - strzela, łatwo się ładuje, jakoś te kulki lecą. Jest to więc jakaś podstawa do przyszłego rozwoju.

Skończona i pomalowana całość z okutymi kołami prezentuje się całkiem nieźle:

obraz.thumb.png.725b46694b66d9b1a76eb21f11e03db3.png

I może nie strzela jakoś mocno, to te kulki lecą dobre 30-50 metrów zależnie od mocy granatu i ilości kulek. Najważniejszy był efekt psychologiczny, bo na "Uścieczku" wojska CK bały się podchodzić do okopów ze strony armaty. Więc jakieś działanie ma!

Potencjał rozwojowy:

  • W lufę można by wstawić lufę wewnętrzną żeby oszczędzić gaz i lepiej napędzić kulki, lub lufę na inny typ pocisku, lub z gwintowaniem.
  • Z granatu na CO2 można zasilić całość tak, by wyrzucała inny pocisk - np. piankową piłeczkę czy petardę.
  • Całą lufę z granatnikiem można zdjąć i wymienić w przyszłości na inny system; zamontować na lawecie CKM lub armatę PPanc.

Na pewno będę to jakoś rozwijał, więc zobaczymy co z tego wyjdzie.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...