Jump to content
REKLAMA
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Kantek

Środki odkażające w apteczce

Recommended Posts

W polu się używa odkażacze w żelu które się nie wyleją z buteleczki i nie zniszczą zawartości apteczki. Dokładniejsze oczyszczanie przeprowadza się w bardziej sterylnych warunkach i na pewno nie wodą utlenioną która nie działa zbyt dobrze na organizm człowieka (jest za mocna). W polu priorytetem jest zatrzymanie krwawienia. Może zawołajmy Krzysia? Powinien to wiedzieć lepiej ode mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ciekawosci- freeman/foka- opowiedz jeszcze o tej wodzie utlenionej...

Chodzi mi o to - za mocna?

jakies zrodlo?

Edited by gurek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym "za mocna" może trochę przesadziłem ale może powodować denaturację tkanek ;) w każdym razie po otwarciu dość szybko przestaje być wodą utlenioną i może zalać apteczkę dlatego zaleca się używanie żelowych środków antyseptycznych. Powinny być dostępne bez problemów w aptece, podobno nawet przyśpieszają gojenie.

 

Źródło:

(wcześniej była mowa o alkoholu)

Co do szkodliwości środków odkażających woda utleniona także powoduje denaturację białka. Jest podobno jakiś "nowy" środek, który jest znacznie łagodniejszy od H2O2, tyle że na tym kończy się moja wiedza (ktoś gdzieś kiedyś coś mówił - jednym uchem wleciało, drugim wyleciało ;-) )

Nie kojarzysz przypadkiem co to może być (nazwa handlowa mile widziana)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym "za mocna" może trochę przesadziłem ale może powodować denaturację tkanek ;) w każdym razie po otwarciu dość szybko przestaje być wodą utlenioną i może zalać apteczkę

Akurat zalanie apteczki, z medycznego punktu widzenia, nie jest żadnym argumentem. Woda utloeniona negatywnie działa na białko, tak jak alkohol i faktycznie odkaża, ale jednocześnie mocno szkodzi ranie, może utrudniać i wydłużać czas gojenia. Lepiej stosować nowocześniejsze, nieszkodliwe, środki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Lepiej stosować nowocześniejsze, nieszkodliwe, środki.

 

Kwa

Uwielbiam takie teksty - stosujcie coś innego

Jak wiesz co innego to powiedz!!

 

bo na razie to brzmi na zasadzie "

"do zrobienia X metoda Y jest do bani - lepiej zastosować coś innego - nowoczesnego"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak wiesz co innego to powiedz!!

 

Najlepiej działa takie brązowe świństwo, którym czyszczą ranę przed operacją. Rodzaj kauteryzatora w płynie - oczyszcza i przyspiesza gojenie. Nie szkodzi tak jak woda utleniona.

W tej chwili zapomniałem jak to się nazywa, ale dowiem się to napiszę. Używam tego przy skaleczeniach, rozcięciach, mocnych otarciach, gdy skóra jest pozdzierana itp.

 

Problem w tym, że chyba nie funkcjonuje w obiegu poza szpitalami, ja załatwiam sobie od znajomego chirurga.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To jest jodyna, teraz częściej stosuje się chlorheksydynę + spirytus.

Sądzisz, że nie wiem co to jodyna?

Nie, to nie o jodynę mi chodziło.

 

Wszystkie takie preparaty mają bazę jodową, ale różnią się.

 

Jodyna to roztwór jodu w alkoholu etylowym z dodatkiem jodku potasu.

Ma działanie bakteriobójcze, służy do odkażania skóry nie uszkodzonej lub niewielkich uszkodzeń naskórka.

 

Środek, o którym pisałem też jest na bazie jodu, ale ma inne własności. Jest roztworem wodnym. Nazywa sie Braunol i można go dostać w aptekach - w każdym razie na necie, bo w stacjonarnych nie sprawdzałem.

Braunol nadaje się zarówno do dezynfekcji skóry i śluzówki, jak i do szybkiego opatrzenia ran świeżych i trudno gojących się. Braunol jest nanoszony na skórę w stanie nie rozcieńczonym lub jako roztwór rozcieńczony.

 

Przyspiesza gojenie się ran.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam żółtego świństwa w postaci żelu o nazwie Rivel - podobno odkaża i przyśpiesza gojenie. W każdym razie jestem z niego zadowolony - rzeczywiście pomaga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Promant :Nazywa sie Braunol i można go dostać w aptekach - w każdym razie na necie, bo w stacjonarnych nie sprawdzałem.

Braunol nadaje się zarówno do dezynfekcji skóry i śluzówki, jak i do szybkiego opatrzenia ran świeżych i trudno gojących się. Braunol jest nanoszony na skórę w stanie nie rozcieńczonym lub jako roztwór rozcieńczony.

 

Podobnie działa KODAN , ale ma taki plus że jest bezbarwny , też dostałem od znajomego chirurga ;-) ale jest też dostęny w aptekach internetowych .

Edited by Brenten

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam prosbe: niech mi ktos dokladniejsze info poda o nadmanganianie potasu (odkażanie wody) i jak to stosowac i wjakich proporcjach. to sie moze za czesto przydawac jak dla mnie..... :)

 

Sory ze tak troche od tematu.....

 

Podrzyk

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co wam powiem to wam powiem ale wam powiem...

 

Jak mnie szkolono w zakresie PP to:

1. zalanie apteczki było argumentem do niewsadzania tam niczego ciekłego.

2. Jako podręczny i uniwersalny oczyszczac - przepłukanie wodą

3. Priorytetem jest zatamowanie krwawienia - więc lepiej przepłukać wodą z bajora czy jakiejś studni, hydrantu, szlaucha co tam sie ma i zająć się tamowaniem. Ryzyko zakażenia jest mało istotne mając na uwadze ryzyko wykrwawienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowieku, co Ty pierdolisz? Przepłukiwać wodą z jeziora? Zakażenie masz jak w banku i to pewnie kilkoma bakteriami! Jak nie masz środków odkażających to nie ruszać rany - założyć opatrunek, a oczyszczenie zostawić chirurgowi. Jeśli rana jest brudna, w ziemi itp, to zanim do kolesia doszedłeś to co już w niej było zdążyło się przedostać do rany, a polewanie tego niesterylną wodą tylko pogorszy sytuację.

 

Jak nie masz o czyms pojęcia, nie przeszedłeś żadnych szkoleń to się zamknij bo tylko ludziom zaszkodzisz!

Share this post


Link to post
Share on other sites

qwmx jaka róznica czy ktoś sie wykrwawi czy zdechnie w 5 razy większych męczarniach po tym jak do organizmu dostaną się jakieś syfy ?? Po to masz apteczkężeby mieć w niej podstawowe "materiały" jeżlei nie masz czym przepłukac rany to ja poproatu w miarę możłiwości wyczyść tym co masz w apteczce i co jest w miare sterylne (gaza, bandaże i inne "szmaty") i zawiązuj, tamuj, pomagaj. Nie wiem kto Cię uczył przemywania ran wodą z bajora...

Share this post


Link to post
Share on other sites
aka róznica czy ktoś sie wykrwawi czy zdechnie w 5 razy większych męczarniach po tym jak do organizmu dostaną się jakieś syfy ??

 

Zasadnicza, bo wykrwawi Ci się na miejscu, a tak dojedzie do profesjonalistów i ma jakieśtam szanse. Przy założeniu że rana zanieczyszczona jest np. kawałkami czegośtam, co uniemożliwa skuteczne tamowanie.

 

Tu się pojawia kwesta tego, czy np. wypłukiwać wapno, no ale to inna historia.

 

Jak nie masz o czyms pojęcia, nie przeszedłeś żadnych szkoleń to się zamknij bo tylko ludziom zaszkodzisz!

 

Mam ukończone szkolenie zakończone trzyczęściowym egzaminem. Żeby rozwiać Twoje wątpliwości pozytywnie ukończone. I nie jest to jakiś 12-godzinny kurs teoretyczny.

 

Ale poszukam moich materiałów i wam je zacytuje później. Z drugiej strony może sie nie rozumiemy gdyż jestem od dwudziestuiluś godzin na chodzie.

 

Ponadto sprecyzujmy o jakie rany chodzi, np oparzeniowe lejemy na pewno.

 

jeżlei nie masz czym przepłukac rany to ja poproatu w miarę możłiwości wyczyść tym co masz w apteczce i co jest w miare sterylne (gaza, bandaże i inne "szmaty")

Pkt. nr 1 przy omawianiu ran: nie grzebać w nich takimi rzeczami, co się da wypłukać to wypłukać.

 

No ale może moje szkolenie było wielką mistyfikacją, kilkuosobowa grupa instruktorów kłamała aby przeciągnąc nas na złą stronę mocy.

Dobra, ja swój udział w dyskusji zawieszam póki nie znajdę swoich materiałów na potwierdzenie tego, bo tak to widze że tylko będzie gorąco i napiszemy 2 strony nic nie wnoszące.

Edited by qwmx

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zasadnicza, bo wykrwawi Ci się na miejscu, a tak dojedzie do profesjonalistów i ma jakieśtam szanse.
Ma większe szanse w przypadku zabandażowania brudnej rani, niż w przypadku zakażenia.

 

Mam ukończone szkolenie zakończone trzyczęściowym egzaminem. Żeby rozwiać Twoje wątpliwości pozytywnie ukończone. I nie jest to jakiś 12-godzinny kurs teoretyczny.
Po tym co piszesz jakoś tego nie widać.

 

Ponadto sprecyzujmy o jakie rany chodzi, np oparzeniowe lejemy na pewno.
Ale nie wodę z jeziora! Poparzona skóra jest bardziej podatna na zakażenia! Optymalnie byłaby sól fizjologiczna, jak nie ma może być "kranówa" czy mineralna, ale nie jeakiś syf z sadzawki!

 

Pkt. nr 1 przy omawianiu ran: nie grzebać w nich takimi rzeczami, co się da wypłukać to wypłukać.
Nie usuwać ciał obcych ale ogarnąć zwały błota można. Wypłukać można czymś co pomoże, a nie byle gównem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Foka, nawet nie sól fizjologiczna(chyba, że jakieś lekkie oparzenia). Opatrzyć, wezwać pogotowie i nic tam nie lać!

 

Qwmx, nie żyjemy w kraju, gdzie na karetkę czeka się kilka dni! Aż boje się pomyśleć, jakich to bredni(zagrażających życiu i zdrowiu) Was tam uczyli.

Edited by izi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...