Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
maciejs

Apteczka - zestaw dla drużyny

Recommended Posts

Nie, mieliśmy dwóch lekarzy klinicznych w ekipie i jednego stomatologa więc z racji zboczenia zawodowego i apteczka wypasiona była. Inna sprawa, że tylko oni umieli to obsłużyć.

Na szczęście większości tych specyfików nigdy nie trzeba było użyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Thor dajże spokój, dentysta przez pierwsze lata uczy się tego samego co każdy inny lekarz...

 

Co do apteczki szpargala - zdecydowanie za dużo jak na przeciętną ekipę. Podstawą powinno być nauczenie się udzielania pierwszej pomocy, pamiętać numer na pogotowie (wbrew pozorom to wcale nie jest takie oczywiste), a apteczka przede wszystkim powinna zawierać proste materiały opatrunkowe oraz takie elementy, które zostały dostosowane do danej grupy (biorąc pod uwagę najczęstsze urazy jakie jeszcze przed zabawą w arisoft spotykały uczestników strzelania).

Share this post


Link to post
Share on other sites
apteczka przede wszystkim powinna zawierać proste materiały opatrunkowe oraz takie elementy, które zostały dostosowane do danej grupy
Szklane oko? :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam :!:

 

No jak ktoś komuś zęba odstrzeli to stomatolog sie przyda :wink:

 

A na powaznie przeczytałem co mieliście do powiedzenia i jestem pod wrażeniem panów lekarzy i ich zestawu, sam jestem ratownikiem wopr jednak u nas jest naprawde minimum czyli na oko:

 

- bandaze

- chusta

- 2-3 szyny

- jodyna

- spirytus salicylowy (kilka buteleczek)

- woda utleniona (kilka buteleczek)

- bandaże, gazy itp

- plastry

- nozyczki

- rękawiczki

- butla z tlenem

- kołnierz usztywniający / a dokładnie dwa, mały dla dzieci i duzy (tego w waszym sprzęcie sie niedopatrzyłem a jak dla mnie to podstawa przy urazach głowy)

- i kilka innych rzeczy których sobie na chwile obecną nie moge przypomnieć

 

zaznaczam iż nie możemy(jako ratownicy) podawać żadnych leków od apapu zaczynając :!:

 

A co do samej apteczki to nasza jest przygotowana pod basen, jednak to wg mnie jest podstawa do rozbudowy czegoś co można będzie na milsimach wykorzystywać.

Pozatym apteczka musi byc odzwierciedleniem umiejętności osoby która będzie jej uzywać.

 

Z mojej strony to tyle pozdrawiam Eddie :!:

Edited by Eddie

Share this post


Link to post
Share on other sites
zaznaczam iż nie możemy(jako ratownicy) podawać żadnych leków od apapu zaczynając
Ja rozszerzę może, że nie powinno się podawać. POmijam możliwość zadławienia gdy poszkodowany jest nieprzytomny, ale wszelkie leki doustne działają z opóźnieniem, np tabletki przeciwbólowe zwykle ok. 0,5h. W tym czasie często da się dostarczyć poszkodwanego do szpitala, a poza tym niektóre leki mogą przeszkadzać przy podawaniu czegoś co lekarz chciałby podać w szpitalu i może i wiele godzin opóźnić udzielenie pomocy.

 

Podawanie "prochów", gdy kogoś "boli głowa" spoko, ale nie przy urazach!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem na jakim etapie ustawodawczym jest projekt rozporządzenia o ratownictwie medycznym ,ale według niego ratownik ma możliwość podawania wybranych leków bez obecności lekarza :

http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura...cz_28122006.pdf

 

Inna sprawa że jak zaczynałem moją przygodę z medycyną to ratownik wiedział lepiej ode mnie co podawać a ja tylko z poważną miną kiwałem głową :) Ale co człowiek może wiedzieć na stażu podyplomowym ? :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rozszerzę może, że nie powinno się podawać. POmijam możliwość zadławienia gdy poszkodowany jest nieprzytomny, ale wszelkie leki doustne działają z opóźnieniem, np tabletki przeciwbólowe zwykle ok. 0,5h. W tym czasie często da się dostarczyć poszkodwanego do szpitala, a poza tym niektóre leki mogą przeszkadzać przy podawaniu czegoś co lekarz chciałby podać w szpitalu i może i wiele godzin opóźnić udzielenie pomocy.

 

Podawanie "prochów", gdy kogoś "boli głowa" spoko, ale nie przy urazach!

 

Wybacz zapomniałem tego dodac, dzieki za dodanie tego. Jednak wszystkim polecam wszelkiego typu kursy pierwszej pomocy gdyż przydają sie częściej niż by sie wam mogło wydawać. Nie chce robić OT ale częściej mi sie zdarza pomóc komuś na ulicy (zasłabnięcia, ataki padaczki etc, niz pomóc komuś na basenie)

 

Pozdrawiam i czekam na rozwinięcie tematu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mi się nasunęło...zdecydowanie najczęściej zdarza mi się używać sprayu zamrażającego, coldpacków oraz maści przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych. Oraz opaski, która trzyma kompres na miejscu.

Chyba nie wymieniono dotąd podobnych środków, dlatego piszę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich kolegów, którzy mają lekkie (bądź mocne) aspiracje i umiejętności do bycia "prawdziwymi medykami" a nie tylko takimi do rozgrywki asg.

 

Jakiś czas temu pomyślałem, że zrobie sobie kurs medyczny ( 50 godzin). Poczytałem troche książek o pierwszej pomocy i ratownictwie medycznym. I taki ze mnie paramedyk. Od tego momentu mam oczy szeroko otwarte na wszystkich potrzebujących pomocy przedmedycznej.

Nie często jest okazja (na szczęście :!: ) żeby kogoś ratować czy udzielać pomocy, ale ostatnio już po zakończeniu strzelania, podczas pakowania gratów do samochodów jakimś cudem ziomek z innego teamu "postrzelił" swojego kolege centralnie pod łuk brwiowy lewego oka :strach: Odległość jakieś 3 m karabin pewnie miał ze 400fps. Ranny nie miał w tym momencie gogli. Sytuacja wyglądała dramatycznie. Krew i łzy... szybki opatrunek i szpital. Grobowa atmosfera i zastanowienie czy wszystko zrobiłem co należało? Oko szczęśliwie nie zostało uszkodzone a rana nie wymagało szycia.

W związku z tym zdarzeniem mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów.

Czy powinienem "klientowi" dezynfekować ranę jakimś środkiem (woda czysta bądź utleniona)? - Na szkoleniu mówili, że nie powinno się rannemu pryskać niczym w ranę (szok anafilaktyczny) bo nie wiadomo czy nie jest na coś uczulony.

Czytając powyższe posty o składzie niektórych apteczek jestem zaskoczony (cała masa medykamentów). Będąc niedoświadczonym (nie profesjonalnym) ratownikiem

nie powinienem podawać żadnych leków! nawet tych przeciwbólowych czyż nie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem ci tak

 

rany w pobliżu oka można przemyć TYLKO sterylną solą fizjologiczną lub wodą do iniekcji (rodzaj wody destylowanej)

w żadnym wypadku nie można używać innych specyfików i nie chodzi tu o wstrząs anafilaktyczny ale o reakcję z rogówką oka

 

co do innych ran to staram się używać tylko wody utlenionej i sterylnych opatrunków (wiem że niektórzy mają inne zdanie)

 

i w rzadnym wypadku nie powinieneś dłubać w ranie starając się wyjąć z niej jakieś odłamki

lepiej żeby zrobił to fachowiec nie narażając poszkodowanego na różne dziwne rzeczy (no chyba że rana nie jest aż tak wielka żeby zagrozić zdrowiu)

 

a środki przeciwbólowe

sprawa trudna

ogólnie nie powinno się podawać żadnych bez konsultacji z lekarzem

(apapy i inne cuda w przypadku większości świerzych urazów i ran mają mierne działanie)

pomocny by był zastrzyk ze środków "mocniejszych" ale właśnie one mogą stworzyć zagrożenie dla życia (wstrząs , czy inne działania nieporządane)

BTW

jeden mądry człowiek mnie mauczył że w wypadkach jakichkolwiek zdarzeń jeżeli widzi się osobę podającą poszkodowanemu jakieś leki to nalerzy robić jak największą awanturę żeby do tego nie dopuścić

(no chyba że osoba podająca wie co podaje i w jakim przypadku należy to zrobić)

 

 

Foka

 

 

Niestety, ale nawet dziś bywa, że ratownik wie lepiej od lekarza.

 

 

 

jak masz znajomego ratownika spytaj go o termin "atrapa" ;-)

 

[Pisz poprawnie. Zdania zaczynaj wielką literą, stosuj interpunkcję.]

Edited by Foka

Share this post


Link to post
Share on other sites
W związku z tym zdarzeniem mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów.

Czy powinienem "klientowi" dezynfekować ranę jakimś środkiem (woda czysta bądź utleniona)?

 

Woda utleniona działa drażniąco, tak? Tak.

Oko jest delikatne, tak? Tak.

Nie lejemy płynów drażniących do oczu.

Tak jak powiedział arend - oczy przepłukujemy sterylną solą fizjologiczną.

 

Na szkoleniu mówili, że nie powinno się rannemu pryskać niczym w ranę (szok anafilaktyczny) bo nie wiadomo czy nie jest na coś uczulony.

 

Mieli rację. Ale w tym wypadku raczej nie doszłoby do wstrząsu anafilaktycznego, bo woda utleniona ma to do siebie, że jest wodą, tyle, że utlenioną, więc alergenów raczej nie zawiera. Mogła by podrażnić oko.

 

Będąc niedoświadczonym (nie profesjonalnym) ratownikiem nie powinienem podawać żadnych leków! nawet tych przeciwbólowych czyż nie ?

 

Dokładnie tak. No chyba że kogoś boli głowa, to możesz mu dać apap.

Jeżeli osobnik wymaga hospitalizacji to zabezpieczamy go (usztywnienie złamań, wstępne opatrzenie ran) i przekazujemy wykwalifikowanemu personelowi medycznemu.

 

 

Ps. Paramedyk to jestem ja ^^.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...